FORUM PORTALU ALKOHOLIZM.AKCJASOS.PL Strona G│ˇwna FORUM PORTALU ALKOHOLIZM.AKCJASOS.PL
Warto rozmawiaŠ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  U┐ytkownicyU┐ytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Nastŕpny temat
" PICIORYSY "
Autor WiadomoŠ
bezio67
[Usuniŕty]

  Wys│any: Pi▒ 24 Lip, 2009 16:25   " PICIORYSY "

Mam na imiê Marek, jestem alkoholikiem. Urodzi³em siê w rodzinie robotniczej. Mama uciek³a do Babci od Ojca, gdy mia³em jeden rok, poniewa¿ Ojciec pi³, awanturowa³ siê w³±cznie z moim udzia³em. Jak siê pó¼niej dowiedzia³em od Mamy.
Dzieci├▒stwo wspominam jako zabawy na podw├│rku, samotno┬Â├Ž, beztrosko┬Â├Ž i zdarzenia, kt├│re do dzisiaj mi tkwi┬▒ w pami├¬ci. Nie pami├¬tam czy wtedy ju┬┐ pojawia┬│ si├¬ alkohol w domu, ale przypuszczam, ┬┐e tak.

Rok 1975 a 1976 ju┬┐ dok┬│adnie pami├¬tam, ┬┐e by┬│ w codziennym u┬┐ytku. Mama pozna┬│a Ry┬Âka. W tym okresie pierwszy raz si├¬gn┬▒┬│em po alkohol. Z koleg┬▒ Arturem po szkole. przyszli┬Âmy do mojego domu i napili┬Âmy si├¬ wina domowej roboty. Skutki by┬│y op┬│akane. Wymiotowa┬│em, nie wiem po co poszed┬│em do pracy Mamy, gdzie usn┬▒┬│em na terenie zak┬│adu. Wr├│ci┬│em do domu, nic nie m├│wi┬▒c. Jeszcze kr├¬ci┬│o mi si├¬ w g┬│owie. Nie spodoba┬│o mi si├¬ to picie.

W 1982r. wyjecha┬│em do szko┬│y w innym mie┬Âcie. Do sko├▒czenia II klasy nie tkn┬▒┬│em alkoholu. Jad┬▒c na wakacje do domu, ze starszymi kolegami, w poci┬▒gu pi┬│em jakie┬ wino. Par├¬ ┬│yk├│w dla towarzystwa i spa┬│em.
Na wakacjach w domu ju┬┐ popija┬│em w├│dk├¬. Chocia┬┐ wstydz┬▒c si├¬, nie potrafi┬│em powiedzie├Ž nie. Wypi┬│em par├¬ kieliszk├│w i ucieka┬│em na spacery.

W 1984 we wrze┬Âniu, po przyje┬╝dzie do szko┬│y nie mia┬│em, ani ochoty, ani kontaktu z alkoholem. Do II semestru. Zacz┬▒┬│em prowadzi├Ž dyskoteki szkolne i w internacie. Par├¬ szklanek wina, dodawa┬│o mi odwagi, ┬Âmia┬│o┬Âci, pewno┬Âci siebie. W┬│┬▒czono mnie w szeregi znanej organizacji m┬│odzie┬┐owej. Wybieraj┬▒c na przewodnicz┬▒cego. Z powodu wyjazd├│w, zlot├│w, konferencji, zebra├▒, by nie by├Ž innym zacz┬▒┬│em si├¬ga├Ž coraz cz├¬┬Âciej po alkohol.

W wakacje 1985 grup┬▒ pojechali┬Âmy w moje strony pod namioty. To by┬│ odlot. Pili┬Âmy trzy tygodnie. W tym czasie przeprowadzili┬Âmy si├¬ z namiot├│w do domku letniskowego, kt├│ry za┬│atwi┬│em. Dosta┬│em pa┬│y od milicjanta za p┬│ywanie w nocy w stanie upojenia alkoholowego. Wtedy pierwszy raz urwa┬│ mi si├¬ film. Rano nic nie pami├¬ta┬│em, koledzy si├¬ ┬Âmieli a mnie plecy bola┬│y.

W sierpniu 1985 poszed┬│em do pracy. Alkohol nie istnia┬│.

1986 da┬│em si├¬ nam├│wi├Ž na wkupne do oddzia┬│u. Zrobi┬│em imprez├¬ u kolegi Andrzeja w domu. W├│dki by┬│o du┬┐o. Spali┬Âmy w ubraniach. W pracy ledwo sta┬│em na nogach. Da┬│em sobie spok├│j z alkoholem.

Od 1988 patrzy┬│em inaczej na alkohol. Znowu dodawa┬│ pewno┬Âci siebie. By┬│em dusz┬▒ towarzystwa. Zacz┬▒┬│em od nowa prowadzi├Ž dyskoteki oraz radiow├¬ze┬│. By┬│o to picie wytrawnych win dla kura┬┐u. Przy imprezach co trzy, cztery tygodnie.

W 1990 Zmieni┬│em stanowisko w pracy. Alkohol poszed┬│ w zapomnienie. Wynaj┬▒┬│em mieszkanie.

W 1992 o┬┐eni┬│em si├¬. ┬Žlub by┬│ skromny. Pi┬│em z umiarem. Wszystkiego musia┬│em dopilnowa├Ž.

1993 na ┬Âwiat przysz┬│a C├│rka. Pilem dwa dni, a potem obowi┬▒zki i praca.

1994 Dosta┬│em mieszkanie. Remontowa┬│em sam. Przy remoncie popija┬│em piwo.

Od 1994 do 1997 musia┬│o p┬│yn┬▒├Ž monotonnie. nie pami├¬tam zbyt tego okresu. W pracy awansowa┬│em robi┬▒c kursy. Doszed┬│em do ┬Âciany dalej ju┬┐ nie by┬│o gdzie awansowa├Ž. Je┬╝dzili┬Âmy do znajomych w wolne weekendy. Pi┬│em piwo, robili┬Âmy grilla. Upija┬│em si├¬ w czasie tych spotka├▒. Mo┬┐liwie na tyle, ┬┐eby wr├│ci├Ž do domu.

1997 Nast┬▒pi┬│y problemy finansowe. Pojechali┬Âmy do mojego rodzinnego domu. Pi┬│em w├│dk├¬ w ilo┬Âciach wystarczaj┬▒cych by si├¬ upi├Ž, lecz dawki si├¬ zwi├¬ksza┬│y nawet p├│┬│ litra w czasie jednego spotkania rodzinnego. oczywi┬Âcie dla mnie. Po powrocie zacz┬▒┬│em chodzi├Ž na piwo po pracy. R├│┬┐nie czasami trzy, czasami jedno.

1998. Byli┬Âmy na weselu u brata do by┬│ej. Nie chcia┬│em jecha├Ž. Bud┬┐et wyra┬╝nie si├¬ rozpada┬│. Ros┬│y d┬│ugi. Pojecha┬│em. Pi┬│em na um├│r trzy dni. Nic nie pami├¬tam.

1999 wyra¼nie sk³ania³ siê ku mojemu upadkowi. Chodzi³em na piwo przed, po pracy. Na piwo wychodzi³em tak¿e wieczorami, wracaj±c pó¼no, pijany. Rozpada³ siê zwi±zek, by³a wyst±pi³a o alimenty.

33 rok mojego ┬┐ycia. W lutym C├│rka wyjecha┬│a na ferie do Babci i nie wr├│ci┬│a. W pracy dostawa┬│em ostrze┬┐enia. Pi┬│em w├│dk├¬ samotnie w domu, drinki ┬│atwiej przechodzi┬│y przez gard┬│o. prawie litr na dzie├▒ plus par├¬ piw. Pr├│bowa┬│em pope┬│ni├Ž samob├│jstwo. By┬│a si├¬ wyprowadzi┬│a. Przebywa┬│em wi├¬cej na L-4 ni┬┐ w pracy z powodu picia a raczej chlania. W listopadzie dano mi szans├¬ bym si├¬ sam zwolni┬│. Rok 2000 si├¬ sko├▒czy┬│.

2001 w styczniu zachorowa┬│em na "R├│┬┐├¬" Pi┬│em dalej. W lutym umar┬│a Mama. Znowu atak na chlanie. Nie wiem ile, ale z dwa, trzy razy dochodzi┬│em do siebie ┬┐eby chocia┬┐ sta├Ž na nogach. We wrze┬Âniu zosta┬│em eksmitowany. Mia┬│em to gdzie┬Â. Pi┬│em. Zamieszka┬│em u kolegi.

2002 w styczniu zamieszka┬│em u innego kolegi. Zacz┬▒┬│em pi├Ž wynalazki i piwo. Od kwietnia spa┬│em na klatkach, altanach, byle gdzie aby si├¬ troch├¬ przespa├Ž i znowu do baru. Chodzi┬│em brudny, ┬Âmierdz┬▒cy. Jad┬│em zupy wydawane przy ko┬Âcio┬│ach. Zwracano mi uwagi. Nic nie dociera┬│o.
We wrze┬Âniu z┬│ama┬│em nog├¬. Zda┬│em sobie spraw├¬, ┬┐e sam sobie nie poradz├¬. Zg┬│osi┬│em si├¬ do MOPS-u o pomoc. Zamieszka┬│em w Domu noclegowym. Od┬┐y┬│em. Zacz┬▒┬│em dba├Ž o siebie w miar├¬ mo┬┐liwo┬Âci, by si├¬ pokaza├Ž w┬Âr├│d ludzi. Pi┬│em dalej piwo, tylko w mniejszych ilo┬Âciach. Bardziej rano i do po┬│udnia. Potem bra┬│em na przeczekanie, ┬┐eby wej┬Â├Ž do noclegowni.

Kwiecieñ 2003 Po tygodniowym maratonie, zosta³a mi cofniêta decyzja o przyznaniu noclegowni. Dano mi do zrozumienia, ¿e tylko podjêcie leczenia zostanie mi przywrócona.
Zg┬│osi┬│em si├¬ do poradni na terapi├¬ dzienn┬▒. Moim zamiarem by┬│o zdoby├Ž jaki┬ papierek, ┬┐eby znowu mie├Ž gdzie spa├Ž. Nie chcia┬│em wraca├Ž do byle gdzie. Zda┬│em sobie spraw├¬, ┬┐e noclegownia to pocz┬▒tek mojej drogi do zbudowania nowego ┬┐ycia. W pierwszych dniach my┬Âla┬│em o piciu i jak tu ich oszuka├Ž. W sobot├¬ popij├¬ a w niedziel├¬ si├¬ podlecz├¬. I b├¬dzie dobrze, a popo┬│udniem jakie┬ piwko.
Tylko powsta┬│ jeden problem. Ja zacz┬▒┬│em s┬│ucha├Ž, uczy├Ž si├¬ rozja┬Âni┬│ mi si├¬ umys┬│. Przecie┬┐ ja o tym my┬Âla┬│em, chcia┬│em tak robi├Ž, chcia┬│em by├Ž trze┬╝wy. nie raz siedzia┬│em na szklank┬▒ piwa i my┬Âli nienazwane, nieokre┬Âlone mi chodzi┬│y po g┬│owie. Tylko nie wiedzia┬│em jak to zrobi├Ž. W my┬Âlach dawno przyzna┬│em si├¬ do bezsilno┬Âci wobec alkoholu, nie┬Âwiadomie.
Na terapii ukazano mi co alkohol potrafi wyczynia├Ž z uczuciami i my┬Âlami. Dano wskaz├│wki jak radzi├Ž sobie, by nie si├¬gn┬▒├Ž po pierwszy kieliszek. Tamto ┬┐ycie nie by┬│o dla mnie.
Bardzo dzi├¬kuje wszystkim, kt├│rzy przyczynili si├¬ i przyczyni┬▒ do przywr├│cenia i odbudowania mojej to┬┐samo┬Âci i miejsca w tym ┬Âwiecie. Teraz nie pij┬▒c, wiem jak ┬┐y├Ž i jak b├¬d├¬ ┬┐y┬│. Jeszcze raz dzi├¬kuje.
A co do przysz┬│o┬Âci to " dzi┬ nie pij├¬"
 
 
ela_102 
przyjaciel forum
Po prostu CHCIEJ



Pomog│a: 71 razy
Do│▒czy│a: 25 Pa╝ 2008
Posty: 1298
Sk▒d: z Elbl┬▒ga
Wys│any: Nie 26 Lip, 2009 15:28   

Moja historia :-) piciorys alkoholiczki

Mam na imiê ela jestem niepij±c± alkoholiczk± obecnie w wieku 46 lat. Moim wyuczonym i wykonowywanym przez 20 lat zawodem by³ Technik elektoradiologi. Przygotowa³o mnie do niego dwuletnie pomaturalne Studium Medyczne posiadaj±ce swoj± siedzibê w Gdañsku.

Wychowywa┬│am si├¬ w domu w kt├│rym picie alkoholu, pomimo, wysokich funkcji spo┬│ecznych moich rodzic├│w, by┬│o na porz┬▒dku dziennym. Tata by┬│ dyrektorem Mleczarni, a mama nauczycielk┬▒ i pedagogiem w szko┬│ach ┬Ârednich. Cz├¬sto zmieniali┬Âmy miejsce zamieszkania. Dzi┬ wiem, ┬┐e wi┬▒za┬│o si├¬ to piciem mojego taty. Szko┬│├¬ Podstawow┬▒ robi┬│am wi├¬c w trzech r├│┬┐nych miastach - Ostro┬│├¬ce, ┬»urominie i Kwidzynie. Z tego ostatniego rodzice nie wyjechali ju┬┐ nigdzie dalej. Tata nie ┬┐yje od lat 7-miu. Mama ┬┐yje, nie pije i ma si├¬ dobrze jak na ┬┐ycie kt├│re wiod┬│a. Mam dw├│ch braci.
┬Žredni bardzo wcze┬Ânie zacz┬▒┬│ pi├Ž, na d┬│ugo zanim trafi┬│ do Liceum. Mi├¬dzy nami jest tylko rok r├│┬┐nicy, tak wi├¬c w pewnym momencie zacz├¬li┬Âmy mie├Ž wsp├│lnych znajomych. Pierwszy raz wypilam alkohol z nim i jego kolegami, za ich wyra┬╝n┬▒ namow┬▒, w wieku 18 -19 lat. Wcze┬Âniej uwa┬┐a┬│am, ┬┐e picie jest czym┬ z┬│ym i nie dla mnie. Tak samo zreszt┬▒ my┬Âla┬│am o narkotykach, ale do nich nigdy i nikomu nie da┬│am si├¬ nam├│wi├Ž. Wypi┬│am w├│wczas spirytus mieszany z Ratafi┬▒, do┬Â├Ž sporo w kr├│tkich odst├¬pach. Ta inicjacja alkoholowa nie by┬│a dla mnie niczym przyjemnym. Mia┬│am wszystkie mo┬┐liwe objawy upojenia. Zaburzenia neurologiczne - podw├│jne widzenie, wirowania ┬Âwiata, niestabilno┬Â├Ž postawy - wymioty i kilkudniowe objawy zatrucia. Odchorowa┬│am to bardzo i podj├¬┬│am postanowienie - Nigdy wi├¬cej!
Moje ┬┐ycie towarzyskie zacz├¬┬│o si├¬ jednak rozwija├Ž, poznawa┬│am sporo nowych os├│b i cz├¬sto umawiali┬Âmy si├¬ na sobotnie imprezowanie.
Stara┬│am si├¬ jednak, nauczona do┬Âwiadczeniem pi├Ž mniej, aby tak bardzo nie chorowa├Ž. Nie zawsze udawa┬│o si├¬, wi├¬c czasami robilam nawet kilku - tygodniowe przerwy.
W czasie nauki w Gda├▒sku, te┬┐ by┬│y liczne okazje do picia. Wydawa┬│o si├¬, ┬┐e nie ma wok├│┬│ mnie os├│b, kt├│re nie pij┬▒. Pi┬│am wi├¬c z nimi, bo czu┬│am przynale┬┐no┬Â├Ž do grupy. W tygodniu nauka i praca, a w weekend wypoczynek najcz├¬┬Âciej przy alkoholu. W sobot├¬ picie, w niedziel├¬ dochodzenie do siebie i tak prawie na okrag┬│o przez rok. Towarzystwo si├¬ rozrasta┬│o. Pozna┬│am swojego przysz┬│ego m├¬┬┐a i szybko zasz┬│am w ci┬▒┬┐├¬. Mia┬│am wi├¬c pow├│d aby styl ┬┐ycia zamieni├Ž na bardziej porz┬▒dany. ┬Žlub, sko├▒czenie szko┬│y, praca, wychowywanie dziecka bardzo skutecznie odci┬▒gn├¬┬│o mnie od picia. Nawet gdy si├¬ zdarzy┬│o - imieniny, urodziny, ┬Âwi├¬ta, wesela - nie widzia┬│am w tym ju┬┐ ┬┐adnej frajdy. Obawia┬│am si├¬, ┬┐e pij┬▒c zaniedbam swoje obowi┬▒zki jako matka, ┬┐ona, pracownica. Zawsze bowiem po wypiciu czu┬│am si├¬ fatalnie kilka dni i ci├¬┬┐ko by┬│o mi si├¬ zmobilizowa├Ž do normalnego ┬┐ycia. W tym czasie te┬┐ psu┬│o si├¬ moje ma┬│┬┐e├▒stwo, pojawia┬│y si├¬ inne kobiety, przemoc i ciag┬│a flustracja. Wszystko by┬│o na mojej g┬│owie. Praca, dom, dziecko. Pomimo, ┬┐e m├│j m┬▒┬┐ nie zarabia┬│ ┬╝le, ja pracowa┬│am na 1.5 etatu i jeszcze szuka┬│am dotakowych zaj├¬├Ž. W pracy zawsze si├¬ realizowa┬│am, wykonywa┬│am j┬▒ bardzo dobrze, by┬│am chwalona przez szef├│w. Dawa┬│o mi to ogromn┬▒ satysfakcj├¬. Nieoczekiwanie zasz┬│am w drug┬▒ ci┬▒┬┐├¬, a m┬▒┬┐ przyj┬▒┬│ to z wielk┬▒ dezaprobat┬▒. Wprost nie chcia┬│ tego dziecka. To byl dla mnie ogromny szok. Nie wyobra┬┐a┬│am sobie wykona├Ž aborcji, wi├¬c odesz┬│am. Moje ┬┐ycie od tego momentu sta┬│o si├¬ bardzo trudne. Bez mieszkania (wcze┬Âniej mieszkalismy na stancji), bez mebli, bez potrzebnych sprz├¬t├│w AGD (pralka, lod├│wka) zosta┬│am sama z dw├│jk┬▒ dzieci.

Znalaz┬│o si├¬ jednak wok├│┬│ mnie w├│wczas bardzo du┬┐o ch├¬tnych do pomocy ludzi. Zamieszka┬│am w hotelu robotniczym, urodzi┬│am c├│reczk├¬ kt├│ra okaza┬│a si├¬ z czasem by├Ž dzieckiem specjalnej troski (M├│zgowe Pora┬┐enie Dzieci├¬ce) i dla jej zdrowia zrezygnowa┬│am z pracy zawodowej, pozostaj┬▒c jednak na urlopie wychowaczym. To byl dobry czas, dla samotnych matek, zw┬│aszcza chorych dzieci. Mia┬│am spory komfort nie pracowania. Odda┬│am si├¬ ca┬│kowiecie rehabilitacji c├│rki z nadziej┬▒, ┬┐e stanie kiedy┬ na w┬│asnych nogach i b├¬dzie chodzi├Ž. Moi rodzice w┬│┬▒czyli si├¬ te┬┐ do pomocy. To byl bardzo dobry okres w moim ┬┐yciu, pomimo, bycia samotn┬▒ mam┬▒. Nie by┬│o czasu ani ch├¬ci na picie. By┬│y kursy, nauka metody NDT, wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne, hipoterapie letnie, by┬│o wychowywanie i dbanie o syna.

Po 5 latach zacz├¬┬│o si├¬ zmienia├Ž. Hotel w kt├│rym mieszka┬│am przej├¬li prywaciarze i ┬┐┬▒dali kosmicznych op┬│at, nikt nie chcia┬│ dotowa├Ž takich cen. Wyprowadzilam si├¬ do przyjaci├│┬│ na stancj├¬. Czuj┬▒c coraz wi├¬ksze zagro┬┐enie finasowe i pora┬┐k├¬ z powodu c├│rki, kt├│ra sko├▒czy┬│a pi├¬├Ž lat i nadal nie chodzi┬│a, pomimo ogromu pracy jaki w┬│o┬┐y┬│am w jej rehabilitacj├¬. By┬│am za┬│amana tera┬╝niejszo┬Âci┬▒ i przera┬┐ona przysz┬│o┬Âci┬▒. Wtedy pierwszy raz w ┬┐yciu przyjaciel pocz├¬stowa┬│ mnie grzanym piwem, na rozlu┬╝nienie i pocieszy┬│, ┬┐e b├¬dzie mi pomaga┬│ jak tylko b├¬dzie m├│g┬│ i tak d┬│ugo jak b├¬dzie m├│g┬│. Przyja┬╝nimy si├¬ do dzisiaj, jest mi jak brat. Tamto wypite piwo da┬│o mi rzeczywi┬Âcie nazapomniane uczucie ulgi. Znik┬│ strach i uczucie pora┬┐ki, a na drugi dzie├▒ nie mia┬│am kaca. Pomy┬Âla┬│am, ┬┐e picie wy┬│┬▒cznie piwa, pozbawi mnie wcze┬Âniejszych przykrych objaw├│w i ┬┐e moim b┬│├¬dem by┬│o nie tyle picie, ile picie mocnych alkoholi. Mia┬│am w├│wczas 33 lata.

Przez rok mieszka┬│am u przyjaci├│┬│, zajmowa┬│am si├¬ domem, ich najm┬│odszym dzieckiem, babci┬▒ i psem. Gotowa┬│am dla wszystkich. Poczulam si├¬ jak w rodzinie, by┬│o nam wszystkim razem ze sob┬▒ dobrze. W mi├¬dzyczasie za┬│atwia┬│am mieszkanie z Urz├¬du Miasta. W nagrod├¬ pili┬Âmy sobie wekendowo piwko, je┬╝dzilismy te┬┐ na imprezy do innych. Organizowalismy ogniska z gitar┬▒ i ┬Âpiewem . Ju┬┐ od wtedy, do┬Â├Ž cz├¬sto zdarza┬│o mi si├¬ upi├Ž do nieprzytomno┬Âci, narozrabia├Ž, uprzykrzy├Ž innym imprez├¬. Nie rozumia┬│am w sobie tych zachowa├▒, przeprasza┬│am i by┬│o mi odpuszczane do nast├¬pnego razu. Wyra┬╝nie traci┬│am kontrol├¬ nad w┬│asnym zachowaniem po wypiciu, ale poniewa┬┐ nie by┬│am w tym odosobniona, zaczyna┬│am usprawiedliwia├Ž siebie sama, trudnym ┬┐yciem, stresem, przeci┬▒┬┐eniem.

Dosta┬│am mieszkanie. By┬│am pewna, ┬┐e teraz wszystko wr├│ci do normy, bo w ko├▒cu mam gdzie osi┬▒┬Â├Ž na sta┬│e. Mam sw├│j skrawek pod┬│ogi.
Wróci³am do pracy. Córka uczêszcza³a do zerówki w przedszkolu specjalnym, dla dzieci z dysfunkcj± narz±du ruchu. Urz±dza³am siê na swoim.
W soboty i niedziele czu┬│am si├¬ jednak samotna. Popija┬│am sobie wi├¬c piwo, aby zasn┬▒├Ž spokojnie. Pozna┬│am te┬┐ m├¬┬┐czyzn├¬ kt├│ry te┬┐ bardzo lubi┬│ piwo i pomimo, i┬┐ czu┬│am, ┬┐e to facet nie dla mnie zamieszkali┬Âmy razem. Piwo pili┬Âmy w weekendy, a w tygodniu pracowali┬Âmy. Jemu jednak coraz cz├¬┬Âciej zdarza┬│o si├¬ pi├Ž w dni powszednie, przychodzi├Ž pijanemu z pracy i zachowywa├Ž si├¬ agresywnie. Postanowi┬│am mu pom├│c zauwa┬┐aj┬▒c u niego problem i stawiaj┬▒c ostre warunki. Wszy┬│ Esperal, kt├│ry jednak zapi┬│ po kilku tygodniach. Ja z kolei do┬Âwiadczy┬│am ogromnego uczucia ulgi i dobrodziejstwa p┬│yn┬▒cego z "Klina" nam├│wiona przez pewnych wsp├│┬│biesiadnik├│w, po ostrej w├│dkowej imprezie. By┬│am pewna , ┬┐e otoworzy┬│y si├¬ przede mn┬▒ wrota nieba. Uzna┬│am si├¬, za kompletn┬▒ idiotk├¬, ┬┐e nie klinowa┬│am wcze┬Âniej. Tyle wycierpia┬│am b├¬d┬▒c na kacu, a lekarstwo by┬│o tak blisko i tak skuteczne. Zacz├¬┬│am te┬┐ z moim partnerem popija├Ž codziennie. Piwo w dni powszednie. W├│dka w pi┬▒tek , sobot├¬, niedziel├¬. Bardzo szybko stacza┬│am si├¬, oszukaj┬▒c si├¬, ┬┐e nic z┬│ego si├¬ nie dzieje. Coraz wi├¬cej picia, coraz wiecej k┬│├│tni. Syn wyprowadzi┬│ si├¬ do dziadk├│w. Ja odizolowa┬│am si├¬ od przyjaci├│┬│ i znajomych, zreszt┬▒ od d┬│u┬┐szego czasu potrzebowa┬│am ich tylko do po┬┐yczania pieni├¬dzy.

K┬│opoty w pracy w ko├▒cu rezygnacja z niej, t┬│umaczona konieczno┬Âci┬▒ wi├¬kszego zaopiekowania si├¬ c├│rk┬▒, kt├│ra ucz├¬szcza┬│a ju┬┐ do nieitegracyjengo Gimnazjum. Mia┬│am tak┬▒ mo┬┐liwo┬Â├Ž, kt├│ra nie pozbawia┬│a mnie pieni├¬dzy, zreszt┬▒ praca w S┬│u┬┐bie Zdrowia po reformie nie by┬│a wi├¬cej p┬│atna, ni┬┐ ┬Âwiadczenie pil├¬gnacyje, na kt├│re w┬│a┬Ânie si├¬ udawa┬│am. Pogoni┬│am te┬┐ partnera w nim doptaruj┬▒c si├¬ powodu swojego pecha w og├│le nie dostrzegajac go w alkoholu.

Przesta┬│am p┬│aci├Ž kredyty wcze┬Âniej zaci┬▒gniete na cele konsumpcyjne. Nic si├¬ nie zmieni┬│o na lepsze. Nadal pi┬│am w dodatku bardziej obsesyjnie.
Pomagali mi w tym s┬▒siedzi. Jedna prowadza┬│a c├│rk├¬ do szko┬│y i donosi┬│a alkohol, druga ze mn┬▒ pi┬│a, po┬┐ycza┬│a pieni┬▒┬┐ki gdy si├¬ sko├▒czy┬│y, potem ja jej. Szata┬┐owa┬│am Mam├¬, kt├│ra w tym czasie wiod┬│a ┬┐ywot podobny do mojego - po ┬Âmierci Taty - aby przysy┬│a┬│a mi pieni┬▒dze, bo inaczej si├¬ powiesz├¬. W ko├▒cu organizm powiedzia┬│ do┬Â├Ž, wypijany alkohol przechodzi┬│ przeze├▒ jak czysta woda, nie dawa┬│ ┬┐adnej ulgi. Nie mia┬│am si┬│y chodzi├Ž, nie moglam spa├Ž, chcia┬│am umrze├Ž. I wtedy zacz├¬┬│am si├¬ modli├Ž. Nic wiecej nie przychodzi┬│o mi do glowy, po to aby zag┬│uszy├Ž w┬│asne obsesyjne my┬Âli.

Przyjaciele domy┬Âlali si├¬, ┬┐e jest u mnie ┬╝le, ale nie przypuszczali, ┬┐e a┬┐ tak. Przyjechali, zobaczyli, obiecali pom├│c. Zobaczy┬│am ┬Âwiate┬│ko w tunelu. Przesta┬│am pi├Ž. Pierwsze trzy dni bez alkoholu, po blisko dwuletnim ci┬▒gu to takie do┬Âwiadczenie kt├│re na sta┬│e odstrasza od picia. Marzeniem by┬│o zasn┬▒├Ž na 10 minut. Nie s┬│ysz├Ž leciutkich puka├▒ w ┬Âcian├¬ kt├│re wydawa┬│y si├¬ hukami armatnimi, mie├Ž si┬│├¬ i┬Â├Ž do W-C i przesta├Ž si├¬ ba├Ž cho├Ž na kilka minut.

Po trzech dniach by┬│am ju┬┐ w O┬Ârodku Odwykowym na diagnozie, gdzie um├│wili mnie moi znajomi. Okaza┬│o si├¬, ┬┐e jestem alkoholiczk┬▒ i naprawd├¬ ta wiadomo┬Â├Ž mnie i zaskoczy┬│a i ucieszy┬│a. Wiedzia┬│am co robi├Ž dalej.

Mia┬│am sporo szcz├¬┬Âcia, prze┬┐y┬│am. Moja forma fizyczna wraca┬│a po ma┬│u do formy. Szcz├¬┬Âliwie nie mia┬│am padaczki ani delirium. Nie by┬│am odtruwana na detoskie, uwa┬┐a┬│am w├│wczas to za najwi├¬kszy wstyd, tak samo jak p├│jscie do AA. Uzna┬│am, ┬┐e terpia zamkni├¬ta z dala od miejsca zamieszkania b├¬dzie dla mnie w┬│a┬Âciwym sposobem uporania si├¬ z problemem. Chcia┬│am si├¬ leczy├Ž, ale nie wszystko dopuszcza┬│am.
Przyjaciele "za┬│atwili" mi kontakt z kierownikiem O┬Ârodka na Mazurach. Po pierwszej rozmowie telefonicznej jak┬▒ mia┬│am wykona├Ž sama, wyznaczono mi teramin przyjazdu na koniec maja. Mia┬│am 9 dni na za┬│atwienie zaniedbanych najpilniejszych spraw. Reszt┬▒ i tak zaj├¬li si├¬ inni, bardzo dobrzy ludzie. C├│rk├¬ umie┬Âcili na turnusie rehabilitacyjnym, aby podgoni┬│a zaniedbania, ubrali i byli przy niej pocieszaj┬▒c. Mieszkaniem,
psem i op┬│atami, zaj├¬li si├¬ s┬▒siedzi. D┬│ugami i niesp┬│acanymi kredytami mia┬│am ambicj├¬ zaj┬▒├Ž si├¬ po powrocie. Zreszt┬▒ na tamten czas by┬│am przekonana, ┬┐e gdyby nie te wszystkie k┬│opoty, napewno nie pi┬│abym tak du┬┐o. Nie przysz┬│o mi nawet do g┬│owy, ┬┐e te k┬│opoty to rezultat picia, to zrozumia┬│am znacznie p├│┬╝niej.

Na terapie jecha┬│am poci┬▒giem po┬┐yczaj┬▒c pieni┬▒dze na bilet i ju┬┐ w drodze ┬Âwita┬│a mi my┬Âl, ┬┐e to jaka┬ pomy┬│ka. Przecie┬┐ nie pi┬│am 12 dni i wcale mnie nie ci┬▒gn├¬┬│o. Wierzy┬│am, ┬┐e jak dojad├¬ na miejsce tamtejsi biegli uznaj┬▒, ┬┐e w Elbl┬▒gu si├¬ pomyli i puszcz┬▒ mnie wolno zalecaj┬▒c np. leczenie depresji. Nic jednak takiego si├¬ nie sta┬│o. Wszystko si├¬ potwierdzi┬│o, a ja bardzo du┬┐o w czasie terapi poj├¬┬│am. Zrozumia┬│am swoj┬▒ bezsilno┬Â├Ž wobec alkoholu. Poj├¬┬│am mechanizmy jakie powodowa┬│y moje uzale┬┐nienie. Uto┬┐sami┬│am si├¬ z problemem na sta┬│e i zrozumia┬│am w┬│asne ograniczenia wynikaj┬▒ce z choroby. Zmotywowa┬│am si├¬ do trze┬╝wego ┬┐ycia rozumiej┬▒c, ┬┐e aby je osi┬▒gn┬▒├Ž musz├¬ w┬│o┬┐y├Ž jeszcze du┬┐o pracy w siebie . Prze┬│ama┬│am te┬┐ swoj┬▒ wcze┬Âniejsz┬▒ niech├¬├Ž do AA. Z rado┬Âci┬▒ odkry┬│am, ┬┐e proponowany przez nich Program zdrowienia oparty na 12- krokach jest programem duchowym, a t├¬ dziedzin├¬ ┬┐ycia, przez okres picia zaniedba┬│am ca┬│kowicie. W terapi by┬│am wi├¬c pe┬│ne dwa lata. Po zrobieniu terapi wst├¬pnej w trybie zamkni├¬tym zglosi┬│am si├¬ do tutejszego O┬Ârodka Odwykowego korzystaj┬▒c z ich propozycji terapeutycznych. Zrobilam sesj├¬ "nawrot├│w", dowiaduj┬▒c si├¬, jak ┬┐y├Ž aby do nich nie dopuszcza├Ž. Uko├▒czy┬│am te┬┐ sesj├¬ "z┬│o┬Âci" ucz┬▒c si├¬ radzi├Ž sobie z ni┬▒ w ┬┐yciu codziennym tak aby nie rozkr├¬ca├Ž agresji. Uko├▒czy┬│am te┬┐ terapi├¬ pog┬│ebion┬▒, je┬┐dz┬▒c ju┬┐ do innego miasta. Ca┬│y ten czas prowadzi┬│am dzienniczek uczu├Ž i g┬│odu, robi┬▒c comiesi├¬czne bilanse i raz w tygodniu ucz├¬szcza┬│am na mityngi pracuj┬▒c na krokach, a nawet je┬┐dz┬▒c na warsztaty im po┬Âwi├¬cone. Terapi├¬ uko├▒czy┬│am po dwu latach, utrzymuj├¬ jednak kontakt z terapeutami w "razie czego", a na mityngi ucz├¬szczam do dzi┬ regularnie. Wszystko to razem da┬│o niezwyk┬│y efekt. Nie pij├¬ 6 lat. Moje ┬┐ycie przebiega tak jak zawsze marzy┬│am. Mam odwag├¬ by├Ž sob┬▒. Moje relacje z najbli┬┐szymi ukladaj┬▒ si├¬ zdrowo. C├│rka jest studentk┬▒ "filologi polskiej".Od dwu lat tworz├¬ bardzo udany opraty na mi┬│o┬Âci i akceptacji zwi┬▒zek z m├¬┬┐czyzn┬▒. Od roku jestem babci┬▒. Dzi├¬ki tamtemu upadkowi zrobi┬│am porz┬▒dki ze swoj┬▒ psychik┬▒, naprawilam dusz├¬ i mam doskona┬│┬▒ kondycj├¬ fizyczn┬▒. Wiem, ┬┐e ┬Âwiat jest taki jaki jest. Jest w nim i z┬│o i dobro i ┬┐e jedyn┬▒ osoba na kt├│ra mam wp┬│yw jestem ja sama. Jestem uczciwa i staram si├¬ by├Ž dobrym cz┬│owiekiem. Odk┬▒d trze┬╝wieje nie spotyka mnie nic co nazwa┬│abym nieszcz├¬┬Âciem. Z pokor┬▒ przyjmuj├¬ co mi los niesie i nie zak┬│├│cam tego odbioru alkoholem. Panuj├¬ nad emocjami bo je wreszcie w sobie rozumiem. Na ca┬│y ten alkoholizm patrz├¬ jak na b┬│ogos┬│awie├▒stwo, kt├│re pomog┬│o mi w konsekwencji odzyska├Ž siebie i sta├Ž si├¬ szcz├¬┬Âliw┬▒, spe┬│nion┬▒ kobiet┬▒.
 
 
jaras 
przyjaciel forum



Pomˇg│: 3 razy
Wiek: 48
Do│▒czy│: 30 Sty 2007
Posty: 187
Sk▒d: Elbl┬▒g
Wys│any: Nie 11 Pa╝, 2009 15:33   

Piciorys - ┬┐yciorys pijaka.

Na pocz┬▒tku by┬│ chaos, chaos by┬│ dobry. Potem rozdzieli┬│em ┬Âwiat┬│o┬Â├Ž od ciemno┬Âci - i to mnie zgubi┬│o...

Mam na imiê Jarek, jestem alkoholikiem.

Pi┬│em alkohol od kiedy pami├¬tam. Jak by┬│em ma┬│ym ch┬│opcem, rodzice podczas radosnych imprez podawali mi alkohol, by doda├Ž gad┬┐etu do uciechy. Go┬Âciom to imponowa┬│o, ...takie dziecko! ...a ju┬┐ potrafi... A i mi to pasowa┬│o. By┬│em fajnie zakr├¬cony i w centrum uwagi ;-) I tak mi zosta┬│o...

Ujrza┬│em spos├│b na ┬┐ycie. Moi rodzice ┬┐yli w takich, a nie innych warunkach. Wok├│┬│ du┬┐a rotacja ludzi. Wci┬▒┬┐ nowe twarze. ┬»ycie w strachu i prze┬│amywanie si├¬ nawzajem. Alkohol s┬│u┬┐y┬│ do tego niczym czarodziejska r├│┬┐d┬┐ka. Wszyscy rado┬Âni i otwarci, a ja w centrum ;-)

Potem zauwa┬┐y┬│em, ┬┐e to rzeczywi┬Âcie dzia┬│a. Zacz┬▒┬│em trzyma├Ž si├¬ starszych ode mnie. Wkupowa┬│em si├¬ za┬│atwianym, dzi├¬ki k┬│amstwu, alkoholem, a w┬Âr├│d r├│wie┬Ânik├│w i m┬│odszych ode mnie by┬│em kim┬ wa┬┐nym ;-)

Potem sam wyruszy┬│em pomi├¬dzy ludzi. Rozpocz├¬┬│a si├¬ rotacja wok├│┬│ mnie. Najpierw szko┬│a zawodowa. Ch┬│opak, kt├│ry zapowiada┬│ si├¬ na kogo┬ porz┬▒dnego, poszed┬│ do budowlanki. Pierwsza w┬│asna decyzja. Przeciw rodzicom, nauczycielom, systemowi, a mo┬┐e, tak naprawd├¬, chodzi┬│o mi o piwo na budowie...

Zawodówkê omal nie przepi³em. Na pewno przepi³em zaufanie kilku wa¿nych i bliskich osób, kilku mniej wa¿nych i swoje...

Po raz pierwszy zaczyna┬│em si├¬ ba├Ž siebie. Nie rodzic├│w, szko┬│y i systemu ale zadziwiaj┬▒cej ┬│atwo┬Âci dokonywania powa┬┐nych b┬│├¬d├│w. Co ciekawe... pod wp┬│ywem alkoholu, kt├│ry kojarzy┬│ mi si├¬ z ciep┬│ot┬▒ ludzk┬▒, zaufaniem, wsp├│lnot┬▒...

Zaczyna┬│em wyra┬╝nie rozumie├Ž, ┬┐e czego┬ w tym wszystkim nie rozumiem...

By├Ž mo┬┐e dlatego tak ┬│atwo by┬│o mi odej┬Â├Ž z technikum i nie zda├Ž do drugiej klasy. Zaczyna┬│a mi towarzyszy├Ž pora┬┐ka...

Kolejna przeprowadzka. Tym razem do naprawd├¬ du┬┐ego miasta. Okna na ┬Âwiat. Kolejni nowi ludzie, zatrudnienie, doros┬│o┬Â├Ž, traktowanie mnie r├│wnorz├¬dnie, mimo, ┬┐e si├¬ nie wkupia┬│em... By┬│em, pod tym wzgl├¬dem, r├│wniacha ;-) Nie trzeba mnie by┬│o namawia├Ž...

Pierwszy raz zobaczy┬│em, ┬┐e ludzie maj┬▒ mnie na uwadze, bo jestem...

Jednak nadal trenowa┬│em sw├│j, poznany za dzieciaka, spos├│b na ┬┐ycie. Ju┬┐ nie potrafi┬│em si├¬ ockn┬▒├Ž. Wr├│ci┬│em do szko┬│y. Tym razem wieczorowej. Pracowa┬│em, dziewczyna, kumple, wielki ┬Âwiat wok├│┬│, idea Rastafarianizmu, ┬┐ycia w zgodzie z Bogiem i natur┬▒, odpowiedzialno┬Â├Ž za babci├¬ i niepe┬│nosprawn┬▒ ciotk├¬... Wtedy pozna┬│em zbawienny wp┬│yw klina na ┬┐ycie...

┬»ycie moje zosta┬│o uratowane... Przecie┬┐ tylko dzi├¬ki alkoholowi potrafi┬│em to wszystko ogarn┬▒├Ž, a teraz jeszcze bardziej ;-)

Po roku dojechali rodzice... No i dopiero si├¬ zacz├¬┬│o... Znienawidzi┬│em ich za to, ┬┐e ukazali mi t├¬ prawd├¬, kt├│r┬▒ ukrywa┬│em przed innymi. A inni pomagali mi j┬▒ ukry├Ž przede mn┬▒ samym... Stacza┬│em si├¬ szybciutko... W pracy kr├¬cili nade mn┬▒ g┬│ow┬▒. Szko┬│a przepad┬│a. Dziewczyna odesz┬│a. W domu wojna. Koszmar. A na koniec, walka z trzmielami zagnie┬┐d┬┐onymi pod ko┬│dr┬▒...

Pora┬┐ka. Prawdziwa pora┬┐ka... A tak pi├¬knie mia┬│o by├Ž...

Trafi┬│em do armii. M├│wiono tam na mnie u┬Âmiechni├¬ty. Mo┬┐e dlatego, ┬┐e ju┬┐ zna┬│em cierpienie. Mo┬┐e dlatego ┬┐e ju┬┐ wiedzia┬│em czego si├¬ ba├Ž...

W armii przesta┬│em si├¬ upija├Ž. ┬»adnych wielodni├│wek. Jad┬│em i spa┬│em spokojnie. Odzyska┬│em wiar├¬ w siebie i w przysz┬│o┬Â├Ž. Przecie┬┐ nie mog┬│o jeszcze ze mn┬▒ by├Ž tak ┬╝le...

Do cywila wychodzi┬│em maj┬▒c marzenia, plany, ch├¬├Ž do ┬┐ycia. Nied┬│ugo zmieni┬│em prac├¬. Mia┬│em lepsz┬▒ i wi├¬ksze pieni┬▒dze. Wszystko si├¬ uk┬│ada┬│o pi├¬knie - do pierwszej wyp┬│aty...

Wtedy pozna┬│em przyjacielsk┬▒ d┬│o├▒ drugiego cz┬│owieka, bo sam nie by┬│em w stanie wla├Ž w siebie alkohol... Kolejna pora┬┐ka. Przepad┬│y marzenia... Plany... Wolno┬Â├Ž... Pot├¬┬┐ny cios...

Postanowi┬│em wi├¬c zawalczy├Ž o siebie. Co┬ przecie┬┐ by┬│o w tym ┬Âwiecie... Dopiero co mia┬│em si├¬ ok... Zacz┬▒┬│em polepsza├Ž sobie ┬┐ycie. Wywalili mnie z tej pracy, ale wygra┬│em na tym. ├ôwczesna kuroni├│wka i nie┬╝le p┬│atna praca, do tego lewizna... Wszystko by┬│o w zasi├¬gu... I przepad┬│o... Kto┬ za mnie sp┬│aci┬│ d┬│ugi. Kto┬ si├¬ zaopiekowa┬│, pom├│g┬│... Te┬┐ przepad┬│o...

Ja ju┬┐ przepad┬│em... Chodzi┬│em po tym ┬Âwiecie i ┬Âmierdzia┬│em...

Nic i nikt nie by┬│o w stanie wyrwa├Ž mnie z tego...

Tylko dlaczego nie umieram?... Stara┬│em si├¬, przynajmniej, nie by├Ž zbyt wielkim obci┬▒┬┐eniem. Stara┬│em si├¬ przynajmniej zarobi├Ž na to swoje pija├▒stwo. Stara┬│em si├¬ by ludzie si├¬ do mnie nie przywi┬▒zywali, ┬┐ebym nie ┬Âci┬▒ga┬│ ich za sob┬▒ w d├│┬│...

Po latach tu┬│aczki trafi┬│em do takiej firmy, skansenu, w kt├│rej tolerowano pija├▒stwo. Mog┬│em jeszcze troch├¬ przebole├Ž to ┬┐ycie. Wr├│ci┬│em do technikum... ┬┐eby mie├Ž pretekst do wyj┬Âcia z domu, wci┬▒┬┐ mieszka┬│em z rodzicami, a troch├¬ po to by mie├Ž co┬ w co si├¬ zaanga┬┐uje, co jeszcze mnie odci┬▒gnie od tego cholernego pija├▒stwa. Tru┬│em si├¬ piwem, bo liczy┬│em, ┬┐e to na tyle d┬│ugo potrwa, ┬┐e nie zd┬▒┬┐├¬ si├¬ upi├Ž. Nie potrafi┬│em jednak odm├│wi├Ž sobie gorza┬│y. Chocia┬┐ wiedzia┬│em, ┬┐e za ni┬▒ czeka na mnie, znowu, to samo szale├▒stwo. Pi┬│em ju┬┐ coraz mniej, a upija┬│em si├¬...

Nie mia┬│em w sobie zgody na to... Przecie┬┐ ja musz├¬ wypi├Ž sze┬Â├Ž piw, ┬┐eby czu├Ž si├¬ dobrze ;-) ┬»ycie przerodzi┬│o mi si├¬ w ci┬▒g┬│y kac i walk├¬ z samopoczuciem.

Pora┬┐ka, po prostu... totalna pora┬┐ka... Czy┬┐by B├│g co┬ spierdoli┬│?

Po co wci±¿ ¿yje? Za co ciepiê? Co jest grane?

Jeszcze mnie z tego skansenu wyrzuc±... Co za hañba... Potem ju¿ tylko bezdomny pijanica bêdê... Dykta i kana³y zajrza³y mi g³êboko w oczy...

W tych ostatnich latach pozna┬│em cz┬│owieka, kt├│ry zrobi┬│ co┬ zadziwiaj┬▒cego. Dla mnie nieosi┬▒galnego. Nawet nie my┬Âla┬│em, ┬┐e to mo┬┐na... Przerwa┬│ picie... Powiedzia┬│ mi jak to si├¬ robi i skorzysta┬│em z rady, ┬┐eby utrzyma├Ž si├¬ w pracy.

Postanowi┬│em zalegalizowa├Ž swoje pija├▒stwo i zosta├Ž oficjalnie lecz┬▒cym si├¬ alkoholikiem. Poszed┬│em na odwyk nauczy├Ž si├¬ pi├Ž po ludzku, radz┬▒c sobie z problemami. Przecie┬┐ tam s┬▒ psychologii, to chocia┬┐ skorzystam... Kiedy wszed┬│em na sale terapeutyczn┬▒ i zobaczy┬│em z kim b├¬d├¬ przebywa┬│. Pomy┬Âla┬│em ┬┐e ci ludzie owszem... Dla nich jest szansa... Porz┬▒dni, m┬▒drzy i zaradni... Mieli motywacj├¬. Rodziny. Prac├¬. Porz┬▒dne ┬┐ycie. A ja, taka sierota sko├▒czona, by┬│em tam tylko po to by mie├Ž piecz┬▒tk├¬ w ksi┬▒┬┐eczce. ┬»eby si├¬ moi szefowie odwalili ode mnie, jak si├¬ znowu spij├¬ ;-)

Ale mia³em pecha. Siedzia³em obok cz³owieka, który opowiadaj±c o sobie, mówi³ o mnie. Wszystko siê absolutnie zgadza³o... Tylko by³ du¿o starszy... Spostrzeg³em, ¿e nie tak ³atwo siê umiera, nawet jak siê wiele lat zdycha i zapi³ terapie...

Cholera! Mog├¬ nie umrze├Ž. B├¬d├¬ si├¬ m├¬czy┬│...

To mi si├¬ w pale nie mie┬Âci┬│o... By┬│em przera┬┐ony... Popad┬│em w jak┬▒┬ bezwol├¬ i zacz┬▒┬│em s┬│ysze├Ž co do mnie m├│wi┬▒, na tej ca┬│ej terapii. ┬»e ja, cho├Žby nie wiadomo jaki, sko├▒czony alkoholik, mog├¬ nie pi├Ž... I to nie jaki┬ tam czas, a┬┐ szum w g┬│owie i wok├│┬│ ucichnie - tylko w og├│le nie pi├Ž!

Czy┬┐by?

Na dodatek trafi┬│em na spotkanie Anonimowych Alkoholik├│w... Siedzia┬│em tam, taki por┬▒bany alkoholik i siedzieli tam inni... M├│wili o sobie, ┬┐e te┬┐ s┬▒ alkoholikami... Ale byli spokojni, zr├│wnowa┬┐eni i pewni siebie. Bardzo jasno si├¬ wyra┬┐ali. Przypomnieli mi, jakim cz┬│owiekiem zawsze chcia┬│em by├Ž. Bi┬│o od nich co┬Â, czego ca┬│e ┬┐ycie poszukiwa┬│em. Co ciekawe... Powiedzieli mi, ┬┐e te┬┐ mog├¬ taki by├Ž... Pr├¬dzej czy p├│┬╝niej, ale na pewno je┬Âli zostan├¬ w AA...

No to zosta┬│em ;-)
Od 19lipca2002r.
 
 
 
Porfirion 
przyjaciel forum


Wiek: 44
Do│▒czy│: 08 Wrz 2007
Posty: 32
Wys│any: Pi▒ 16 Pa╝, 2009 23:46   

Na imi├¬ mam Grzegorz. Pierwszy bliski kontakt z alkoholem mia┬│em gdzie┬ pomi├¬dzy 1982 a 1985 rokiem, czyli w wieku 9 – 12 lat (dok┬│adnie nie pami├¬tam). By┬│em w g├│rach z rodzicami i przypadkiem znalaz┬│em w szafie butelk├¬ kolorowej w├│dki robionej przez mojego ojca. Wypi┬│em ┬│yk i bardzo mi zasmakowa┬│o. P├│┬╝niej kolejny i kolejny. Pierwszy raz nie┬╝le si├¬ ulula┬│em. To by┬│o w ┬Ârodku dnia i musia┬│em jeszcze co┬ robi├Ž w ogr├│dku, pami├¬tam, ┬┐e ┬Âwieci┬│o s┬│o├▒ce, a mnie obraz ┬Âwiata coraz bardziej si├¬ rozmazywa┬│, w ko├▒cu chyba wymkn┬▒┬│em si├¬ do domu i poszed┬│em spa├Ž. Wspomnienie tego do┬Âwiadczenia by┬│o jednak do┬Â├Ž przyjemne.
W 1986 roku wyjecha┬│em z rodzicami na W├¬gry i tam odkry┬│em, ┬┐e bardzo smakuje mi piwo. Nie upi┬│em si├¬ ani razu, ale picie bardzo mi si├¬ spodoba┬│o – z jednej strony czu┬│em si├¬ chyba bardziej doros┬│y, ale z drugiej strony efekt, jaki dawa┬│o jedno, czy dwa piwa by┬│ warty grzechu.
W tym samym roku, chodzi┬│em w├│wczas do 7 klasy podstaw├│wki, zacz┬▒┬│em z kolegami pr├│bowa├Ž papieros├│w i jednocze┬Ânie popija├Ž alkohol. O ile dobrze pami├¬tam, najcz├¬┬Âciej by┬│a to w├│dka, cho├Ž zdarza┬│o si├¬ te┬┐ wino czy piwo. Pili┬Âmy najcz├¬┬Âciej w r├│┬┐nych kryj├│wkach, gdzie┬ na dworze czy jaki┬ resztkach zabudowa├▒. W tym czasie ju┬┐ do┬Â├Ž regularnie si├¬ upija┬│em, wydaje mi si├¬, ┬┐e ┬Ârednio raz na dwa – trzy miesi┬▒ce.
Pod koniec si├│dmej klasy, bardziej dla draki, ni┬┐ z potrzeby, ukrad┬│em ze sklepu butelk├¬ wina. Posz┬│o g┬│adko, a do tego po fakcie mog┬│em si├¬ napi├Ž, st┬▒d spr├│bowa┬│em szcz├¬┬Âcia po raz drugi i trzeci. Patrz┬▒c na to teraz musz├¬ przyzna├Ž, ┬┐e o ile za pierwszym razem kradzie┬┐ mog┬│a by├Ž g├│wniarskim wybrykiem, o tyle za drugim i trzecim razem robi┬│em to ju┬┐ w konkretnym celu – mog┬│em zupe┬│nie za darmo si├¬ napi├Ž z kolegami. Za trzecim razem zosta┬│em z┬│apany i mia┬│em bardzo powa┬┐ne problemy w szkole i w domu. O ile jednak to do┬Âwiadczenie zniech├¬ci┬│o mnie do kradzie┬┐y, o tyle nie zniech├¬ci┬│o mnie w najmniejszym stopniu do alkoholu i nadal od czasu do czasu popija┬│em z kolegami. Pami├¬tam, ┬┐e ju┬┐ wtedy rzadko zdarza┬│o mi si├¬ pi├Ž alkohol w ma┬│ych ilo┬Âciach, na smak czy dla towarzystwa – gdy ju┬┐ pi┬│em, to ┬┐eby by┬│ efekt.
Z pocz┬▒tkiem 1988 roku chyba po raz pierwszy na ┬Âlubie mojego brata zala┬│em si├¬ do nieprzytomno┬Âci. Wcze┬Âniej, o ile dobrze pami├¬tam, zdarza┬│y mi si├¬ ju┬┐ drobne przerwy w ┬┐yciorysie, ale w├│wczas po prostu zala┬│em si├¬ na amen. Nie do┬Â├Ž na tym, w obliczu ca┬│ej mojej rodziny zachowywa┬│em si├¬ niew┬│a┬Âciwie nawet jak na wesele, a trzeba podkre┬Âli├Ž, ┬┐e mia┬│em w├│wczas ledwie 14 lat. Nast├¬pnego ranka czu┬│em si├¬ naprawd├¬ paskudnie – nie tylko fizycznie, ale i psychicznie z powodu m├¬tnych wspomnie├▒ i dwuznacznych docink├│w moich braci i rodzic├│w. Dobrze jednak wiedzia┬│em, co „prawdziwy m├¬┬┐czyzna” robi w takiej sytuacji i po raz pierwszy w ┬┐yciu wypi┬│em klina. Efekt przeszed┬│ moje naj┬Âmielsze oczekiwania, bo co prawda wiele wysi┬│ku kosztowa┬│o mnie prze┬│kni├¬cie pierwszego kieliszka, ale p├│┬╝niej jak r├¬k┬▒ odj┬▒┬│ znikn├¬┬│y zar├│wno dolegliwo┬Âci fizyczne, jak i psychiczne. Od tamtej pory zwykle stara┬│em si├¬ pami├¬ta├Ž, ┬┐eby przed ostr┬▒ popijaw┬▒ zabezpieczy├Ž sobie „lekarstwo” na rano.
W tym samym roku kolejne przykre konsekwencje mojego picia daj┬▒ zna├Ž o sobie. Przed imprez┬▒ na zako├▒czenie szko┬│y podstawowej popijamy z kolegami w├│dk├¬ i do szko┬│y trafiamy ju┬┐ do┬Â├Ž mocno pijani. Ze szko┬│y nas nie wywalaj┬▒, jednak robi si├¬ z tego awantura i po ┬Âwiadectwo musz├¬ przyj┬Â├Ž z rodzicami. Co jednak wa┬┐ne, tego dnia by┬│em chory i musia┬│em wr├│ci├Ž wcze┬Âniej do domu, wi├¬c wcze┬Âniej ni┬┐ inni przesta┬│em pi├Ž i po przyj┬Âciu do szko┬│y w og├│le ju┬┐ nie dotyka┬│em alkoholu, za to du┬┐o ta├▒czy┬│em, a z powodu lek├│w mocno si├¬ poci┬│em i do domu wr├│ci┬│em nie do┬Â├Ž, ┬┐e wcze┬Ânie, to jeszcze rodzice nic po mnie nie poznali, wobec czego w szkole dosz┬│o do konsternacji, bo nauczyciele nie byli pewni, czy faktycznie by┬│em pijany, za to rodzice byli absolutnie pewni, ┬┐e nie pi┬│em. Opisuj├¬ to zdarzenie, bo w p├│┬╝niejszych latach bardzo cz├¬sto w┬│a┬Ânie przez tego typu zbiegi okoliczno┬Âci unika┬│em ponoszenia konsekwencji swojego picia.
Przez pierwsze trzy lata technikum pi┬│em coraz cz├¬┬Âciej, praktycznie przy ka┬┐dej okazji i je┬Âli nie zawsze, to w wi├¬kszo┬Âci przypadk├│w si├¬ upija┬│em. Okre┬Âlenie „przy ka┬┐dej okazji” wymaga chyba sprostowania, bo wcale nie potrzebowa┬│em jakiej┬ faktycznie specjalnej okazji – wystarczy┬│o um├│wi├Ž si├¬ z kumplem na w├│dk├¬. W tym czasie zdarza mi si├¬ te┬┐ podkrada├Ž w├│dk├¬ ojcu i popija├Ž w samotno┬Âci, „na popraw├¬ nastroju”, a poniewa┬┐ ojciec mia┬│ zwykle spory zapas alkoholu, tote┬┐ takie popijanie nie nale┬┐a┬│o do rzadko┬Âci. Nie potrafi├¬ dok┬│adnie powiedzie├Ž, jak cz├¬sto pi┬│em, ale wydaje mi si├¬, ┬┐e pi┬│em w towarzystwie co najmniej dwa razy w miesi┬▒cu, p├│┬╝niej mo┬┐e nawet co tydzie├▒ i w├│wczas si├¬ upija┬│em, natomiast cz├¬stotliwo┬Âci podpijania w├│dki ojcu zupe┬│nie nie jestem w stanie nawet w przybli┬┐eniu okre┬Âli├Ž.
Przez te pierwsze trzy lata szko┬│y ┬Âredniej dobieram sobie towarzystwo pod k┬▒tem moich zainteresowa├▒, a opr├│cz w├│dki coraz bardziej mnie w tym czasie poci┬▒ga┬│ hazard. R├│wnie┬┐ konsekwencje mojego post├¬powania w tym czasie stawa┬│y si├¬ coraz powa┬┐niejsze. Z powodu zaniedbywania nauki i wagar├│w mam problemy w szkole, kt├│re w drugiej klasie ma┬│o nie ko├▒cz┬▒ si├¬ relegacj┬▒ – praktycznie ratuje mnie wy┬│┬▒cznie znajomo┬Â├Ž mojego ojca i dyrektora szko┬│y. Moje stosunki z innymi te┬┐ cierpi┬▒ z powodu picia. Po jednej z popijaw matka mojego najlepszego w├│wczas przyjaciela zabrania mu si├¬ ze mn┬▒ spotyka├Ž na jaki┬ czas. Z innym koleg┬▒ podczas wakacji w g├│rach pijemy non stop przez tydzie├▒ – to by┬│ m├│j pierwszy ci┬▒g alkoholowy, cho├Ž nie wi┬▒za┬│ si├¬ jeszcze wtedy o ile dobrze pami├¬tam z jakimi┬ powa┬┐niejszymi negatywnymi prze┬┐yciami. Po tym tygodniu stosunki z tym koleg┬▒ r├│wnie┬┐ ulegaj┬▒ och┬│odzeniu. W klasie nie przyja┬╝nie si├¬ praktycznie z nikim. W ko├▒cu 25 maja 1991 roku na imprezie brakuje w├│dki, a ja jestem ju┬┐ na tyle pijany, ┬┐e bez zastanowienia kradn├¬ ojcu klucze do samochodu i jad├¬ nim pijany i bez prawa jazdy z innym uczestnikiem imprezy do centrum Katowic po w├│dk├¬. W drodze powrotnej zaczyna ┬Âciga├Ž nas policja. Po d┬│u┬┐szej ucieczce rozbijam samoch├│d i trafiam na komend├¬.
Co prawda zapobiegliwo┬Â├Ž ojca po raz kolejny chroni mnie przed powa┬┐niejszymi konsekwencjami prawnymi (staj├¬ tylko przed kolegium, kt├│re wymierza mi kar├¬ minimalnej grzywny i 12 miesi├¬cy zakazu prowadzenia pojazd├│w samochodowych), jednak w domu rodzice nie mog┬▒ na mnie patrze├Ž. Zreszt┬▒ ja sam nie mog├¬ na siebie patrze├Ž bior┬▒c pod uwag├¬ fakt, jaki prezent urz┬▒dzi┬│em mamie na Dzie├▒ Matki.
Od tamtej pory praktycznie zrywam kontakty z moim dotychczasowym towarzystwem, bardziej zajmuj├¬ si├¬ szko┬│┬▒. Trwa to zaledwie ko├▒c├│wk├¬ trzeciej klasy i par├¬ pierwszych tygodni czwartej. B┬│yskawicznie bowiem w mojej w┬│asnej klasie odkry┬│em towarzystwo ludzi, z kt├│rymi ┬Âwietnie si├¬ rozumiem i z kt├│rymi ┬│┬▒cz┬▒ mnie wsp├│lne zami┬│owania – wino, muzyka i ┬Âpiew, ale przede wszystkim wino. Zn├│w zaczynam bardzo cz├¬sto chodzi├Ž na wagary, a na wagarach najcz├¬┬Âciej pi├Ž tanie wina, nalewki itp. W tym czasie wyra┬╝nie wzros┬│a moja tolerancja na alkohol. Kilka razy zdarza mi si├¬ wypi├Ž kilka win z rz├¬du bez szczeg├│lnego efektu.
19 czerwca 1992 – znowu jestem sam w domu rodzic├│w w g├│rach. Robimy ognisko ze znajomymi, podczas kt├│rego upijam si├¬ do nieprzytomno┬Âci w├│dk┬▒ kupion┬▒ od Rosjan. Dzie├▒ p├│┬╝niej na ci├¬┬┐kim kacu poznaj├¬ moj┬▒ przysz┬│┬▒ ┬┐on├¬ i tego samego wieczora pij├¬ ju┬┐ z ni┬▒ i reszt┬▒ znajomych. Moja narzeczona mieszka i uczy si├¬ w g├│rach, wi├¬c ten zwi┬▒zek w ┬┐aden spos├│b nie wp┬│ywa na zmniejszenie cz├¬stotliwo┬Âci mojego picia, wr├¬cz przeciwnie, bo dodatkowo w pe┬│ni usprawiedliwiony przed samym sob┬▒ pij├¬ z t├¬sknoty. Tak pij├¬ a┬┐ do ko├▒ca technikum, niemal codziennie.
Zako├▒czenie edukacji w szkole ┬Âredniej zn├│w przebiega w moim stylu. Ledwo zdaj├¬ ustny z historii. Przed og┬│oszeniem wynik├│w, przekonany ┬┐e obla┬│em, zak┬│adam si├¬ z koleg┬▒, ┬┐e je┬Âli zdam, to poka┬┐├¬ go┬│y ty┬│ek przed szko┬│┬▒. Nie wzi┬▒┬│em pod uwag├¬, ┬┐e w komisji by┬│ dyrektor szko┬│y, kt├│ry by┬│ znajomym mojego ojca. Zda┬│em i uczciwie wywi┬▒za┬│em si├¬ z zak┬│adu przed g┬│├│wnym wej┬Âciem do szko┬│y. Podci┬▒gaj┬▒c spodnie w oknie przy drzwiach zauwa┬┐y┬│em zszokowane twarze mojej wychowawczyni i panie wicedyrektor. Do ustnego egzaminu z polskiego zosta┬│em dopuszczony pod warunkiem, ┬┐e przyjd├¬ na egzamin z ojcem. Wa┬┐na sprawa – do ustanego z historii nie przygotowa┬│em si├¬, bo przez ca┬│y weekend uczy┬│em si├¬ z butelk┬▒ w r├¬ku.
Po zako├▒czeniu szko┬│y ┬Âredniej w rodzinie panuje przekonanie, ┬┐e na studiach i tak nie mam szans bior┬▒c pod uwag├¬, co wyprawia┬│em w technikum, wi├¬c rodzice w og├│le nie wtr┬▒caj┬▒ si├¬ do mojej decyzji o wyborze szko┬│y. Zdaj├¬ egzaminy i dostaj├¬ si├¬ na sw├│j wymarzony kierunek - filozofi├¬. Moja przysz┬│a ┬┐ona mieszka w g├│rach (gdzie od dzieci├▒stwa je┬╝dzi┬│em). Ja zostaj├¬ wzorowym studentem. W Katowicach prawie nie pij├¬ (a przynajmniej tego nie pami├¬tam), za to cz├¬sto je┬┐d┬┐├¬ w g├│ry i tylko tam nadrabiam straty. ┬»ona (wtedy dziewczyna) ma kilka razy pretensj├¬, cho├Ž bardziej o to, ┬┐e pij├¬ z kolegami, zamiast po┬Âwi├¬ca├Ž czas jej. Tak czy tak rodzice i ja sam odzyskuj┬▒ we mnie wiar├¬. Pierwszy rok ko├▒cz├¬ z wynikami zapewniaj┬▒cymi stypendium naukowe, kt├│re utrzymuj├¬ praktycznie do ko├▒ca studi├│w.
15 pa┬╝dziernika 1994 r. – bior├¬ ┬Âlub. Na weselu pij├¬ do┬Â├Ž sporo, ale nie trac├¬ przytomno┬Âci i do samego rana trzymam si├¬ nie┬╝le, za to dzie├▒ po weselu puszczaj┬▒ hamulce. Od rana pij├¬ z bratem i go┬Â├Žmi, kt├│rzy przyjechali ze ┬Žl┬▒ska. Na poprawiny jad├¬ ju┬┐ pijany i nieprzytomnego odwo┬┐┬▒ mnie do domu wczesnym wieczorem. Na co dzie├▒ jednak ca┬│y czas pij├¬ umiarkowanie. Zmienia si├¬ jednak wa┬┐na okoliczno┬Â├Ž – do ┬Âlubu wi├¬kszo┬Â├Ž weekend├│w sp├¬dza┬│em w g├│rach z narzeczon┬▒, a w ci┬▒gu tygodnia si├¬ uczy┬│em. Teraz sytuacja si├¬ zmienia, weekendy mam dla siebie, wi├¬c r├│wnie┬┐ w tygodniu mam wi├¬cej czasu. Zaczynam zatem sp├¬dza├Ž wi├¬cej czasu z kolegami z uczelni. Oczywi┬Âcie zn├│w zaprzyja┬╝niam si├¬ z lud┬╝mi, kt├│rzy maj┬▒ podobne do moich upodobania. W tym wzgl├¬dzie mam jednak troch├¬ szcz├¬┬Âcia, bo trzech najwi├¬kszych pijus├│w na roku jest jednocze┬Ânie najlepszymi studentami. ┬»yje nam si├¬ doskonale, bo ┬│┬▒czymy zami┬│owanie do filozofii z zami┬│owaniem do picia, dzi├¬ki czemu pomimo ostrego chlania utrzymujemy wysokie noty. Moje ma┬│┬┐e├▒stwo zaczyna szybko schodzi├Ž na dalszy plan.
6 maja 1996r. rodzi mi si├¬ c├│rka. Zaraz po porodzie kupuj├¬ litr w├│dki i zamiast do rodzic├│w jad├¬ do brata, gdzie mam wi├¬ksze szanse na towarzystwo do ostrego picia. Zalewam si├¬ w trupa. Niemniej przez czas jaki┬ stanowczo wi├¬cej czasu po┬Âwi├¬cam rodzinie, podejmuj├¬ te┬┐ prac├¬, wobec czego przez jaki┬ rok pij├¬ du┬┐o mniej, za to coraz wi├¬cej ucz├¬ si├¬ i pracuj├¬. W 1997 roku zak┬│adam z przyjacielem sp├│┬│k├¬ i z du┬┐ym powodzeniem rozwijamy j┬▒ przez par├¬ miesi├¬cy. Sukces jednak szybko uderza mi do g┬│owy i gdzie┬ tak od po┬│owy 97 roku zaczynam pi├Ž coraz wi├¬cej. W tym okresie miewam dziwne ataki duszno┬Âci, szczeg├│lnie w czasie jazdy samochodem czy autobusem. Serce mi wali, brakuje mi oddechu, ca┬│y si├¬ poc├¬, gniecie mnie w klatce piersiowej – wra┬┐enie jakbym mia┬│ zawa┬│. Wa┬┐na sprawa – po kilku kieliszkach wszystko ustaje. Niezale┬┐nie od tego coraz wi├¬cej pij├¬ i coraz wi├¬cej spraw zawalam.
W po┬│owie 1998 roku z powodu picia zaniedbuj├¬ zar├│wno uczelni├¬ jak i rodzin├¬, prac├¬ i w┬│asn┬▒ firm├¬. W pracy dostaj├¬ pierwsze ostrze┬┐enia, ┬┐e mam co┬ z tym zrobi├Ž. Kolega dzi├¬kuje mi za wsp├│┬│prac├¬, poniewa┬┐ nie tylko coraz cz├¬┬Âciej je┬┐d┬┐├¬ pijany do klient├│w, ale w tym stanie wype┬│niam papiery firmowe, a ja odpowiada┬│em za ksi├¬gowo┬Â├Ž. Prac├¬ magistersk┬▒ bronie dopiero w grudniu. Przed wej┬Âciem na sal├¬ musia┬│em wypi├Ž ├Žwiartk├¬, bo inaczej nie by┬│em w stanie wykrztusi├Ž s┬│owa, ani zapali├Ž papierosa. Od tamtego czasu zaczyna si├¬ ju┬┐ ostro z g├│rki.
W lutym 1999 wyje¿d¿am na targi do Poznania (to by³a delegacja z firmy, w której pracowa³em). Do Poznania docieram, ale na targi ju¿ nie. 3 dni prawie nie wychodzê z hotelu i przepuszczam wszystkie pieni±dze, ³±cznie z tymi, które mia³em na hotel.
Po tym incydencie musz├¬ kombinowa├Ž jak rozliczy├Ž pieni┬▒dze z wyjazdu i pierwszy raz fabrykuj├¬ faktur├¬ zakupow┬▒. W pracy nigdy nikt tego nie sprawdza┬│ – kupowa┬│em sprz├¬t oprogramowanie, p┬│aci┬│em za r├│┬┐ne us┬│ugi praktycznie bez ┬┐adnej kontroli. Zatem i tym razem bez problemu wyp┬│acaj┬▒ mi pieni┬▒dze z kasy. To by┬│ swego rodzaju „gw├│┬╝d┬╝ do trumny”. Do listopada 1999 kradn├¬ w ten spos├│b i przepijam prawie 50 tysi├¬cy.
Na prze┬│omie maja i czerwca 1999 roku przeprowadzam si├¬ z ┬┐on┬▒ do nowego mieszkania. Z wy┬│udzanych na podstawie lewych faktur pieni├¬dzy wynajmuj├¬ ludzi, kt├│rzy prawie wszystko robi┬▒ za mnie, a ja z powodu przeprowadzki mam okazj├¬, ┬┐eby w├│dk├¬ kupowa├Ž skrzynkami. Do listopada chlej├¬ non stop. W pracy nieraz jestem tak pijany, ┬┐e zasypiam za biurkiem. Natomiast nowe mieszkanie jest ┬Âwietnym pretekstem do urz┬▒dzania imprez w ka┬┐dy weekend. ┬»ony i dziecka praktycznie nie zauwa┬┐am.
W listopadzie moje pija├▒stwo daje si├¬ tak wszystkim we znaki, ┬┐e w ko├▒cu ulegam namowom rodzic├│w i id├¬ do psychiatry – specjalisty od uzale┬┐nie├▒. Proponuje mi detoks i odwyk, ale nie mog┬│em sobie na to pozwoli├Ž, bo przecie┬┐ musia┬│em pracowa├Ž. To by┬│a ostatnia szansa zes┬│ana mi przez Boga na w miar├¬ bezbolesne podniesienie si├¬ z do┬│ka, do jakiego si├¬ doprowadzi┬│em. Musia┬│em jednak pogrzeba├Ž si├¬ w gnoju bardziej i poszuka├Ž g┬│├¬biej. No i chlej├¬ dalej do tego stopnia, ┬┐e przestaj├¬ kontrolowa├Ž swoje w┬│asne przekr├¬ty, przez co dwa tygodnie p├│┬╝niej wychodz┬▒ one na jaw i ju┬┐ nie mam pracy. Ojciec, kt├│ry by┬│ prezesem w firmie, w kt├│rej pracowa┬│em, nie chce mnie widzie├Ž na oczy.
Na detoks trafiam dopiero w styczniu 2000 roku. Mam zacz┬▒├Ž leczenie odwykowe, ale do tego nie dochodzi. Kilka dni po detoksie znowu pij├¬, ale zaczynam si├¬ z tym ukrywa├Ž. Moje picie niezmiennie ko├▒czy si├¬ awanturami w domu. Z pomoc┬▒ oficera - znajomego mojego ojca, trafiam na lepszy pomys┬│ jak sobie poradzi├Ž z moim „problemem”. W├│wczas jeszcze nie mia┬│em specjalnego poj├¬cia o chorobie alkoholowej. Dowiedzia┬│em si├¬ co prawda, ┬┐e jestem alkoholikiem, ale nic to dla mnie nie znaczy┬│o, poza tym tylko, ┬┐e usprawiedliwia┬│o moje picie.
W kwietniu 2000 roku rozpoczynam s┬│u┬┐b├¬ wojskow┬▒ w Koszalinie. Nie pij├¬ przez pierwsze kilka dni – p├│┬╝niej jako pan podchor┬▒┬┐y na d┬│ugo przed przysi├¬g┬▒ dostaj├¬ sta┬│┬▒ przepustk├¬. Jeszcze w momencie wychodzenia do miasta trwam w postanowieniu, ┬┐e nie b├¬d├¬ pi┬│. Jednak wszyscy kupuj┬▒ piwo, wi├¬c ja te┬┐, dla towarzystwa, to jedno. Po kilku dniach wymuszonej abstynencji i du┬┐ej ilo┬Âci ruchu na powietrzu smakuje jak nigdy dot┬▒d. Tego samego dnia przepijam wszystkie pieni┬▒dze, jakie mia┬│em. Niemniej trzy miesi┬▒ce w Koszalinie upijam si├¬ sporadycznie, cho├Ž pij├¬ cz├¬sto. Natomiast drug┬▒ cz├¬┬Â├Ž s┬│u┬┐by odbywam w Bytomiu i wszystko wraca do mojej normy. Wojsko zajmuje mi 3 – 4 dni w tygodniu i to do 13.00 – 14.00. Do tego wszystkiego wojsko p┬│┬▒ci za wszelkie moje op┬│aty (czynsz, pr┬▒d itp.), dostaj├¬ ┬┐o┬│d, zasi┬│ek na rodzin├¬ i zwrot za wy┬┐ywienie (bo ┬┐ywi├¬ si├¬ w domu). Kasy i czasu na picie zn├│w mam pod dostatkiem. Jednocze┬Ânie odkrywam, ┬┐e moje ma┬│┬┐e├▒stwo ma charakter niemal czysto formalny, wobec czego znalaz┬│ si├¬ te┬┐ powa┬┐ny pow├│d do u┬┐alania si├¬ nad sob┬▒ i oczywi┬Âcie picia.
W ko├▒cu w pa┬╝dzierniku ┬┐ona nie wytrzymuje mojego picia i na dwa tygodnie wyprowadza si├¬ do kolegi z pracy. W listopadzie 2000 decyduj├¬ si├¬ na leczenie odwykowe, gdzie sp├¬dzam… jedn┬▒ dob├¬. Pami├¬tam jak dzi┬ twarz terapeuty, kt├│ry pr├│buje przez dobrych 15 minut przem├│wi├Ž mi do rozumu – bezskutecznie. Ju┬┐ w drodze do domu kupuj├¬ piwo.
W 2001 roku rozpoczynam pracê dla wydawnictwa, jednak pracujê w domu, wiêc praca nie przeszkadza mi w piciu. Z tego powodu na prze³omie 2001 / 2002 mam coraz mniej zleceñ.
W lutym 2002 roku rozpoczynam prac├¬ jako przedstawiciel handlowy. Nie radz├¬ sobie jednak zupe┬│nie z piciem – pij├¬ rano przed prac┬▒ i w pracy.
W maju 2002 rozpoczynam sw├│j najd┬│u┬┐szy okres abstynencji. Wiele spraw zaczyna si├¬ powoli uk┬│ada├Ž. Niemniej po dw├│ch miesi┬▒cach zn├│w zalewam si├¬ w trupa. Do 2004 roku ostro walcz├¬ z alkoholem podejmuj┬▒c co chwila pr├│by zerwania z na┬│ogiem i r├│wnie cz├¬sto zapijaj┬▒c.
W 2004 roku w pracy osi┬▒gam coraz lepsze wyniki, coraz wi├¬cej zarabiam, zaczynaj┬▒ si├¬ pojawia├Ž jakie┬ perspektywy, ale jednocze┬Ânie wbrew sobie coraz cz├¬┬Âciej i coraz wi├¬cej pij├¬. Nie potrafi├¬ nad tym zapanowa├Ž. Z powodu szans wyj┬Âcia na prost┬▒ picie coraz bardziej mi przeszkadza, coraz bardziej chc├¬ przesta├Ž i coraz wyra┬╝niej widz├¬, ┬┐e sobie nie radz├¬.
W pa┬╝dzierniku 2004 – po miesi┬▒cu cierpie├▒ umiera ojciec mojej przyjaci├│┬│ki – umiera z powodu alkoholizmu w potwornych m├¬czarniach. Jedna sprawa bardzo silnie podzia┬│a┬│a na moj┬▒ wyobra┬╝ni├¬. Ten cz┬│owiek, podobnie jak ja, ca┬│e ┬┐ycie twierdzi┬│, ┬┐e trzeba ┬┐y├Ž, p├│ki czas, a jak przyjdzie staro┬Â├Ž, czy choroba, to po prostu odbierze sobie ┬┐ycie. Choroba przysz┬│a nagle i nie mia┬│ szans na ten rozpaczliwy gest.
10 listopada (w ┬Ârod├¬) dochodz├¬ powolutku do siebie po ostrym piciu w weekend, kt├│re ju┬┐ tradycyjnie przeci┬▒gn├¬┬│o si├¬ na pocz┬▒tek kolejnego tygodnia. Przera┬┐ony perspektyw┬▒ d┬│ugiego weekendu staram si├¬ o przyj├¬cie na detoks. Nie ma takiej mo┬┐liwo┬Âci, wi├¬c kupuj├¬ setk├¬ rano i dzwoni├¬ po prywatnych przychodniach, kt├│re robi┬▒ odtrucie w domu. My┬Âl o kolejnych czterech dniach picia mnie przera┬┐a a jednocze┬Ânie jestem ju┬┐ pewien, ┬┐e sam nie mam ┬┐adnych szans. W ko├▒cu umawiam wizyt├¬ z odtruciem w domu, a w czasie oczekiwania wypijam 50-tk├¬ w├│dki.
To by┬│ ostatni kieliszek alkoholu, jaki wypi┬│em do dnia dzisiejszego.


Pierwsze kilka dni sp├¬dzam przyklejony do komputera – czytam wszystko, co tylko mo┬┐na znale┬╝├Ž w Internecie na temat alkoholizmu. Rejestruj├¬ si├¬ na dw├│ch forach dla os├│b uzale┬┐nionych, ucz├¬ si├¬ na pami├¬├Ž zasad programu na 24 godziny, pij├¬ mn├│stwo napoj├│w a dooko┬│a mam zapas s┬│odyczy na miesi┬▒c:)

W poniedzia┬│ek trafiam na mityng, a w ┬Ârod├¬ mam wizyt├¬ u psychiatry. Facet by┬│ genialny – powiedzia┬│ „nic nowego Panu nie powiem”, „Wiem” - odpowiedzia┬│em,
decyduje siê Pan na odwyk?
Tak.
No to zapraszam jurto do szpitala.

Kosztowa┬│o mnie te kilka zda├▒ 50 z┬│otych:) Ale warte by┬│o du┬┐o wi├¬cej. Zosta┬│em przyj├¬ty na terapi├¬ odwykow┬▒ – ambulatoryjn┬▒. Spotkania raz w tygodniu trwa┬│y prawie rok – najpierw 5 spotka├▒ terapii wst├¬pne, p├│┬╝niej p├│┬│ roku podstawowej i jeszcze 4 miesi┬▒ce tzw. zadaniowej. Po roku po┬┐egna┬│em si├¬ ze szpitalem i zacz┬▒┬│em 2-letni┬▒ terapi├¬ pog┬│├¬bion┬▒. Ko├▒cz┬▒c ten w┬▒tek – po kolejnych dw├│ch latach zdecydowa┬│em si├¬ kontynuowa├Ž terapi├¬, jednak teraz dla odmiany indywidualnie. Do dzisiaj korzystam z us┬│ug terapeuty i nie wydaje mi si├¬, ┬┐ebym mia┬│ z tej formy rozwoju osobistego zrezygnowa├Ž. Ale nie ma co przes┬▒dza├Ž.

W miar├¬ regularnie te┬┐ bywam od pocz┬▒tku na mityngach, chocia┬┐ z czasem z du┬┐o mniejsz┬▒ cz├¬stotliwo┬Âci┬▒.

M├│g┬│bym teraz kolejnych kilka stron opisywa├Ž mniejsze i wi├¬ksze sukcesy w pracy, rozw├│j osobisty, mi┬│o┬Â├Ž do ┬┐ony i wzajemny rozw├│j i ponowne poznawanie si├¬ w tym czasie, polepszenie relacji z c├│rk┬▒, z rodzicami, rodze├▒stwem, rewolucj├¬ w kontaktach towarzyskich... M├│g┬│bym te┬┐ skupi├Ž si├¬ na innym w┬▒tku – eksmisji z mieszkania, korowody z komornikami, Urz├¬dem Skarbowym, zaj├¬cia kont itp. Ale bezwzgl├¬dnie najwa┬┐niejsze w tym wszystkim nie s┬▒ zewn├¬trzne okoliczno┬Âci – mi┬│e czy bolesne, ┬│atwe, czy trudne – ale to, ┬┐e potrafi├¬ coraz lepiej mierzy├Ž si├¬ z nimi bez sztucznego wspomagania. Wstaj├¬ rano i bywam czasem niewyspany, ale ilekro├Ž przypomn├¬ sobie poranki sprzed kilku lat, niezmiennie si├¬ u┬Âmiecham i czuj├¬ lekko┬Â├Ž na duszy. Nie boli mnie g┬│owa, nie trz├¬s┬▒ mi si├¬ r├¬ce, nie szarpie mnie, nie poc├¬ si├¬, nie czuj├¬ parali┬┐uj┬▒cego strachu – po prostu ┬┐yj├¬!
_________________
"Biedny, kto gwiazd nie widzi, bez uderzenia w zêby"
 
 
marcini 
przyjaciel forum



Do│▒czy│: 27 Mar 2009
Posty: 177
Sk▒d: ┬Žl┬▒sk
Wys│any: Nie 13 Cze, 2010 12:26   

Mam na imiê Marcin, jestem alkoholikiem, narkomanem i lekomanem.
Odk┬▒d si├¬gam pami├¬ciom alkohol zawsze by┬│ w pobli┬┐u. Ojciec pi┬│ du┬┐o, awanturowa┬│ si├¬ i bywa┬│ bardzo agresywny, ba┬│em si├¬ go, albowiem jako najstarszy z rodze├▒stwa zawsze by┬│em winny, a co za tym idzie, karany biciem. Kiedy s┬│ysza┬│em jak ojciec wchodzi do domu, stara┬│em si├¬ schowa├Ž, potwornie si├¬ ba┬│em, czasami nie┬Âwiadomie si├¬ zmoczy┬│em. Dzieci├▒stwo wspominam teraz jako pasmo strachu, b├│lu i wiecznej ch├¬ci ucieczki. Kiedy matka stawa┬│a w mojej obronie to i jej si├¬ dostawa┬│o, co dla mnie by┬│o straszniejsze ni┬┐ m├│j b├│l. Ju┬┐ w dzieci├▒stwie nauczy┬│em si├¬ nie p┬│aka├Ž, m├│j p┬│acz pot├¬gowa┬│ ch├¬├Ž ojca ukarania mnie, nie potrafi┬│em tego zrozumie├Ž, dopiero jak by┬│em sam to si├¬ wyp┬│akiwa┬│em i to raczej z bezsilnej z┬│o┬Âci, ni┬┐ b├│lu. ┬Čle mi si├¬ o tym pisze i nie chce o tym my┬Âle├Ž. Dzieci├▒stwo mia┬│em smutne. Nienawidzi┬│em alkoholu. Los jednak ukaza┬│ si├¬ przewrotny.

Pierwszy raz skosztowa┬│em alkoholu z ciekawo┬Âci, na weselu ciotki. Mia┬│em wtedy 12 lat. Zastanowia┬│o mnie co si├¬ dzieje w g┬│owach doros┬│ych, ┬┐e s┬▒ tak inni po wypiciu kilku kieliszk├│w. Mimo, ┬┐e mia┬│em wyryty w pami├¬ci obraz szalej┬▒cego ojca 'zwin┬▒┬│em' razem z bratem niedoko├▒czon┬▒ butelk├¬ w├│dki. Wymkn├¬li┬Âmy si├¬ na dw├│r i z niecierpliwo┬Âci┬▒ wypili┬Âmy po kieliszku. Rozczarowa┬│em si├¬, w├│dka by┬│a gorzka i pali┬│a w gard┬│o. Oboje z bratem zwymiotowali┬Âmy, nie by┬│o to pocz┬▒tkiem mojego picia. Zacz┬▒┬│em uwa┬┐a├Ž, ┬┐e w├│dka jest niedobra. I tak uwa┬┐a┬│em do czasu, a┬┐ sko├▒czy┬│em 7 klas├¬ podstaw├│wki.

W czasie wakacji zacz┬▒┬│em si├¬ obraca├Ž w towarzystwie starszych ode mnie ch┬│opak├│w zafascynowanych ideologi┬▒ PUNK. Imponowa┬│y mi ich czuby, sk├│ry i ci├¬┬┐kie buty, oraz zachowanie pe┬│ne agresywnej pewno┬Âci siebie. Przede wszystkim jednak podziwia┬│em i mo┬┐na rzec podziela┬│em ich pogl┬▒dy, pogard├¬ do w┬│adzy i prawa, nienawi┬Â├Ž do powszechnego zak┬│amania i podzia┬│u na warstwy spo┬│eczne. Podoba┬│a mi si├¬ ich ch├¬├Ž wiecznej zabawy, nieustaj┬▒cej hulanki pod ponurym szyldem 'NO FUTURE', czu┬│em si├¬ taki sam. Szybko dopasowa┬│em si├¬ do nich, a oni mnie zaakceptowali. Wtedy te┬┐ zacz┬▒┬│em regularnie pi├Ž piwo, wino i zacz┬▒┬│em eksperymenty z w┬▒chaniem kleju, trawk┬▒ i psychotropami. Mimo i┬┐ wcale nie czu┬│em si├¬ dobrze po tych u┬┐ywkach (mia┬│em zawroty g┬│owy, b├│le brzucha, wymioty, k┬│opoty z r├│wnowag┬▒) - robi┬│em dobr┬▒ min├¬ do z┬│ej gry. Z klejem sko├▒czy┬│em szybko, mimo i┬┐ halucynacje by┬│y efektowne, to strasznie ┬Âmierdzia┬│ i ci├¬┬┐ko by┬│o doj┬Â├Ž do siebie, za to alkohol na sta┬│e zago┬Âci┬│ w moim ┬┐yciu. Zacz├¬┬│y si├¬ woja┬┐e po kraju, koncerty, festiwale, wakacyjne w┬│├│cz├¬gi. Poznawa┬│em wci┬▒┬┐ nowych ludzi, ogarni├¬tych tym samym pragnieniem buntu i zabawy. Nauczy┬│em si├¬ pi├Ž i z coraz wi├¬kszym znawstwem si├¬ga┬│em po inne ┬Ârodki wp┬│ywaj┬▒ce na ┬Âwiadomo┬Â├Ž i percepcj├¬. Zacz┬▒┬│em te┬┐ by├Ž agresywny, norm┬▒ by┬│y zbiorowe bijatyki ze skinhead'ami czy milicj┬▒, ale r├│wnie┬┐ w szkole sta┬│em si├¬ obiektem obserwacji dla nauczycieli. M├│j wygl┬▒d i zaczepliwo┬Â├Ž sprawi┬│y, ┬┐e do┬Â├Ž cz├¬sto l┬▒dowa┬│em na 'dywaniku' u dyrektora szko┬│y. Ogniska i imprezy r├│wnie┬┐ u┬│atwia┬│y mi upijanie i odurzanie si├¬. By┬│o to o wiele ┬│atwiejsze ┬┐ycie ni┬┐ gdybym mia┬│ si├¬ uczy├Ž lub w inny spos├│b rozwija├Ž, pijany czu┬│em si├¬ pewny siebie i mia┬│em ugruntowan┬▒ pozycj├¬ mi├¬dzy kumplami. Na trze┬╝wo musia┬│bym stara├Ž si├¬ o pewne rzeczy, pijany po prostu je bra┬│em. By┬│o, a przynajmniej tak mi si├¬ wydawa┬│o o wiele ┬│atwiej ┬┐y├Ž. Za kilkana┬Âcie lat w┬│a┬Ânie tymi sposobami b├¬d├¬ nakr├¬ca┬│ si├¬ do ┬┐ycia. Z czas├│w szkolnych przypominam sobie r├│wnie┬┐ pierwszy powr├│t na Izbie Wytrze┬╝wie├▒, Dzie├▒ Wagarowicza, znana restauracja w lesie, kilka grup rozochoconej m┬│odzie┬┐y, wypi┬│em wtedy mn├│stwo piwa, nie pami├¬tam od czego si├¬ zacz├¬┬│o, bijatyka, demolka, du┬┐o krwi. Z opuchni├¬t┬▒ twarz┬▒ i rozbit┬▒ g┬│ow┬▒ zosta┬│em zabrany na Izb├¬ Wytrze┬╝wie├▒, a potem dyspozycja i za┬│o┬┐enie kartoteki. Czu┬│em z┬│o┬Â├Ž i wstyd, kt├│re przesz┬│y w poczucie winy kiedy matka mnie zobaczy┬│a i dowiedzia┬│a si├¬ co si├¬ sta┬│o. By┬│a zdruzgotana, a ja czu┬│em si├¬ jak ostatnie bydle.

Opr├│cz alkoholu bardzo cz├¬sto tak┬┐e bra┬│em inne ┬Ârodki. Pojawia┬│a si├¬ coraz cz├¬┬Âciej marihuana, lsd, psychotropy i deliryki, bawi┬│y mnie stany para mistycznego wyciszenia, albo granicz┬▒cej z ob┬│├¬dem euforii, bawi┬│em si├¬ halucynacjami i dziwn┬▒ ekstaz┬▒ jak┬▒ dawa┬│y mi r├│┬┐ne ┬Ârodki. Wtedy chyba wpad┬│em w uzale┬┐nienia, nie zdaj┬▒c sobie sprawy z post├¬puj┬▒cej destrukcji mojego ┬┐ycia, co r├│┬┐ rzuca┬│em si├¬ w wir narkotyczno-alkoholowych uniesie├▒. Zacz├¬┬│y mi si├¬ zdarza├Ž kilku dniowe 'przerwy w ┬┐yciorysie', urywa┬│ mi si├¬ film gdzie┬ w klubie, a odzyskiwa┬│em ┬Âwiadomo┬Â├Ž ca┬│kiem gdzie indziej, dzie├▒, albo kilka dni p├│┬╝niej. Z relacji koleg├│w normalnie funkcjonowa┬│em, tylko nic z tego nie pami├¬tam. Ani nauczyciele, ani rodzice nie orientowali si├¬ co si├¬ dzieje. Kiedy stara┬│em si├¬ odstawi├Ž og┬│upiacze tj. alkohol i reszt├¬, odczuwa┬│em dokuczliwe obni┬┐enie nastroju, by┬│em nerwowy i dr├¬czy┬│a mnie nuda i poczucie monotonii. Wnioskowa┬│em, ┬┐e to objawy g┬│odu narkotycznego, du┬┐o zawsze czyta┬│em wi├¬c mia┬│em odniesienie do mojego stanu. Maj┬▒c 18 lat zacz┬▒┬│em odczuwa├Ž notorycznych zatru├Ž i przedawkowa├▒. By┬│em s┬│aby i apatyczny, miewa┬│em m├¬cz┬▒ce koszmary. Towarzystwo tak┬┐e zacz├¬┬│o si├¬ wykrusza├Ž, dw├│ch kumpli trafi┬│o do wi├¬zienia, dw├│ch zmar┬│o, jeden na przewlek┬│┬▒ nieleczon┬▒ ┬┐├│┬│taczk├¬, a drugi na zawa┬│ serca. M├│j najbli┬┐szy kolega si├¬ powiesi┬│... Zacz┬▒┬│em si├¬ zastanawia├Ž, czu┬│em, ┬┐e powoli si├¬ wyka├▒czam. W moim ┬┐yciu dominowa┬│ strach i coraz silniejsze poczucie braku kontroli. Ba┬│em si├¬ o w┬│asne ┬┐ycie i zdrowie.

Od jakiego┬ czasu spotyka┬│em si├¬ z dziewczyn┬▒, by┬│a inna ni┬┐ poznane wcze┬Âniej 'ga┬│ganki'. W chwilach trze┬╝wo┬Âci zacz┬▒┬│em zauwa┬┐a├Ž, ┬┐e zale┬┐y jej na moim ┬┐yciu, w jej towarzystwie czu┬│em si├¬ dobrze, lecz nie potrafi┬│em, a mo┬┐e nie chcia┬│em tego okaza├Ž. Stara┬│a si├¬ odwr├│ci├Ž moj┬▒ uwag├¬ od ├Žpania i towarzystwa PUNK'owc├│w. Zainteresowa┬│a mnie poezj┬▒ i pomog┬│a wr├│ci├Ž do czytania ksi┬▒┬┐ek i teraz dopiero z perspektywy czasu widz├¬ jak bardzo si├¬ dla mnie po┬Âwi├¬ca┬│a, lecz wtedy nie potrafi┬│em tego doceni├Ž. Pokocha┬│a mnie, a ja zakocha┬│em si├¬ w niej, pierwszy raz w ┬┐yciu przysi┬▒g┬│em by├Ž trze┬╝wy dla niej. By┬│a to pierwsza przysi├¬ga trze┬╝wo┬Âci z tysi┬▒ca p├│┬╝niejszych. Jednak nadal pi┬│em alkohol, staraj┬▒c si├¬ ogranicza├Ž w jej obecno┬Âci, co zazwyczaj nie wychodzi┬│o, nasz zwi┬▒zek by┬│ dla mnie do┬Â├Ž wygodny, o nic mnie nie pyta┬│a chocia┬┐ widzia┬│em jej smutek i od niej wtedy te┬┐ zawsze mia┬│em pieni┬▒dze na alkohol.

Po roku wzi├¬li┬Âmy ┬Âlub, z narkotykami sko├▒czy┬│em, ale za to regularnie si├¬ upija┬│em, wtedy ju┬┐ pracowa┬│em na kopalni tak jak ojciec i te┬Â├Ž i tak jak oni pi┬│em. Co weekend zalewa┬│em si├¬ w trupa, a po pracy zawsze wypija┬│em par├¬ piw. Ze starym towarzystwem kontaktowa┬│em si├¬ rzadko, a nowego nie szuka┬│em, cz├¬sto pi┬│em samotnie pot├¬guj┬▒c w sobie poczucie osamotnienia i izolacji. Nie potrafi┬│em by├Ž odpowiedzialny, sprawy wymagaj┬▒ce troch├¬ czasu zostawia┬│em ┬┐onie, mnie interesowa┬│a tylko praca i picie, wtedy uwa┬┐a┬│em, ┬┐e tak ma by├Ž. W tym czasie jak sobie przypominam, zacz┬▒┬│em by├Ž dra┬┐liwy i niespokojny. Obwinia┬│em ca┬│e otoczenie za to, ┬┐e moje ┬┐ycie sta┬│o si├¬ nudne i monotonne, sta┬│em si├¬ ponurym samotnikiem, nie zdawa┬│em sobie sprawy, ┬┐e alkohol ju┬┐ zacz┬▒┬│ bezpowrotnie niszczy├Ž moje ┬┐ycie, by┬│em alkoholikiem i ju┬┐ wtedy zacz┬▒┬│em zdawa├Ž sobie z tego spraw├¬. Teraz mog├¬ przypuszcza├Ž, ┬┐e w tamtym czasie ju┬┐ by┬│em w fazie krytycznej uzale┬┐nienia od alkoholu. W 93' roku urodzi┬│ si├¬ syn. Przez okres ci┬▒┬┐y ┬┐ony stara┬│em si├¬ by├Ž dobry dla niej, czu┬│em jakie┬ poczucie obowi┬▒zku i stara┬│em si├¬ ograniczy├Ž swoje picie. Chocia┬┐ wykorzystywa┬│em momenty pobytu ┬┐ony poza domem by pi├Ž. Urodzenie si├¬ syna by┬│o tak┬┐e doskona┬│ym powodem do picia. Mniej jednak pi┬│em w domu, a wi├¬cej szuka┬│em towarzystwa. Kilka lat by┬│o wzgl├¬dnie bez zmian, ja pi┬│em coraz bardziej oddalaj┬▒c si├¬ od ┬┐ony, co zaowocowa┬│o post├¬puj┬▒cym si├¬ rozpadem rodziny. ┬»ona zacz├¬┬│a pracowa├Ž, a mnie przeszkadza┬│o jej towarzystwo, a w szczeg├│lno┬Âci m├¬ska cz├¬┬Â├Ž jej koleg├│w. Coraz cz├¬┬Âciej zdarza┬│y si├¬ k┬│├│tnie, kt├│re cz├¬sto ko├▒czy┬│y si├¬ dla mnie Izb┬▒ Wytrze┬╝wie├▒. Zacz┬▒┬│em by├Ž coraz bardziej w┬Âciek┬│y na siebie za w┬│asn┬▒ nieudolno┬Â├Ž i nieporadno┬Â├Ž ┬┐yciow┬▒. Postanowi┬│em wyjecha├Ž za granic├¬, praca w Czechach dawa┬│a mi o wiele wi├¬ksze zarobki, ale te┬┐ o wiele wi├¬cej czasu na alkohol. Na kontrakcie pierwszy raz zdradzi┬│em ┬┐on├¬, wiedzia┬│em o jej kontaktach z kolegami z pracy i czu┬│em si├¬ usprawiedliwiony. Rozsmakowa┬│em si├¬ w tym ┬┐yciu, sta┬│em si├¬ sta┬│ym bywalcem knajp i nocnych klub├│w. Pij┬▒c u┬┐ala┬│em si├¬ nad w┬│asnym losem, czu┬│em si├¬ oszukany i skrzywdzony, co pozwala┬│o mi wci┬▒┬┐ wi├¬cej i wi├¬cej pi├Ž. Na kontrakcie panowa┬│o ciche przyzwolenie na picie, ca┬│y ten okres wspominam bardzo mgli┬Âcie, praktycznie ca┬│y czas by┬│em pijany, zacz├¬┬│y zdarza├Ž mi si├¬ 'bumelki'. Szef po rozmowie ze mn┬▒ zasugerowa┬│ 'wszywk├¬', zrobi┬│em to i po tygodniu znowu pi┬│em. ┬»ona widz┬▒c, ┬┐e nadal pij├¬, zagrozi┬│a rozwodem, poczu┬│em strach i panik├¬. Do wszywki lekarz przepisa┬│ mi hydroksyzyn├¬, ostatniego kaca wtedy zwalczy┬│em tabletkami. Przypomnia┬│y mi si├¬ czasy m┬│odo┬Âci, przyjemne wyciszenie i spok├│j, ┬│atwo┬Â├Ž zasypiania. Przesta┬│em pi├Ž, ale za to zacz┬▒┬│em si├¬ zamula├Ž tabletkami. Szybko znalaz┬│em punkty zaopatrzenia si├¬ w relanium i inne psychotropy. Wpad┬│em znowu w prochy i znowu jak lunatyk tylko pracowa┬│em, jad┬│em i spa┬│em. Trwa┬│o to 2 lata. W ko├▒cu znacznie schud┬│em i prawie ca┬│y czas spa┬│em, zacz├¬┬│y si├¬ b├│le brzucha i zawroty g┬│owy. Wystraszy┬│em si├¬ i odstawi┬│em tabletki. To co si├¬ ze mn┬▒ dzia┬│o by┬│o straszne, g┬│├│d alkoholowy by┬│ niczym z objawami zespo┬│u odstawienia lek├│w. W szybkim tempie zacz┬▒┬│em pi├Ž na nowo alkohol, pi┬│em jeszcze cz├¬┬Âciej i wi├¬cej ni┬┐ wcze┬Âniej i znowu awantury, interwencje policyjne i pretensje ┬┐ony. Wyjecha┬│em do Hiszpanii, bardziej uciekaj┬▒c przed konfliktami rodzinnymi, ni┬┐ za pieni├¬dzmi, mia┬│em nadziej├¬, ┬┐e d┬│u┬┐sza roz┬│┬▒ka poprawi moje relacje z rodzin┬▒.

W Hiszpanii zbyt d┬│ugo nie zabawi┬│em, pi┬│em ca┬│y czas, a to sprawi┬│o, ┬┐e znowu zacz┬▒┬│em s┬│abn┬▒├Ž, nie podoba┬│a mi si├¬ praca, pijany lekcewa┬┐y┬│em wiele obowi┬▒zk├│w. W ko├▒cu po kolejnym zatruciu i notorycznych k┬│├│tniach telefonicznych z ┬┐on┬▒ wr├│ci┬│em do Polski. Nie uchroni┬│o to jednak mojej rodziny przed rozpadem. Okaza┬│o si├¬, ┬┐e ┬┐ona maj┬▒c do┬Â├Ž niepewno┬Âci mojego ┬┐ycia, zacz├¬┬│a uk┬│ada├Ž sobie ┬┐ycie beze mnie. Za┬│ama┬│em si├¬ i wpad┬│em w d┬│ugi, kilkutygodniowy ci┬▒g, czu┬│em z┬│o┬Â├Ž. Kiedy wytrze┬╝wia┬│em, jeszcze raz si├¬ zmobilizowa┬│em i wyjecha┬│em do Czech. Jednak poczucie pora┬┐ki i nienaprawialno┬Âci mojego ┬┐ycia nie pozwoli┬│o mi ju┬┐ d┬╝wign┬▒├Ž si├¬ z bagna, kt├│re sam sobie przygotowa┬│em. Kt├│rego┬ dnia b├¬d┬▒c w domu pod nieobecno┬Â├Ž ┬┐ony siad┬│em przed komputerem zacz┬▒┬│em przegl┬▒da├Ž prywatne strony Naszej-Klasy i GG mojej ┬┐ony, dowiedzia┬│em si├¬ prawdy o sobie, wsp├│lnym ┬┐yciu i b├│lu, kt├│ry zada┬│em tym, kt├│rych powinienem kocha├Ž. ┬úami┬▒c has┬│a i kody, z┬│ama┬│em sam siebie, straci┬│em wszystkie z┬│udzenia, znowu wpad┬│em w d┬│ugi ci┬▒g, pi┬│em na si┬│├¬ wszystko co si├¬ tylko da┬│o, u┬┐ala┬│em si├¬ nad sob┬▒ i przeklina┬│em ca┬│y ┬Âwiat, doprowadzi┬│em si├¬ do strasznego stanu. Dosz┬│o do pr├│by samob├│jczej. Kiedy le┬┐┬▒c w 'akwarium' w psychiatryku dowiedzia┬│em si├¬, ┬┐e znalaz┬│ mnie i podobno odci┬▒┬│ syn, p├¬k┬│em. Przekl┬▒┬│em sam siebie, przesta┬│em obwinia├Ž kogokolwiek o swoje ┬┐yciowe pora┬┐ki i niepowodzenia, ┬┐a┬│owa┬│em, ┬┐e nie umar┬│em, nie wiedzia┬│em co dalej robi├Ž... Pierwszy raz wtedy przemkn├¬┬│a mi przez g┬│ow├¬ my┬Âl o leczeniu odwykowym. Po wyj┬Âciu ze szpitala pi┬│em nadal, porzuci┬│em prac├¬ w Czechach i zaj┬▒┬│em si├¬ tylko piciem, by┬│ to dla mnie najgorszy okres, unika┬│em rozm├│w z ┬┐on┬▒ i synem, czu┬│em si├¬ nikim, nieporadnym kalekim idiotom. Na r├│┬┐ne sposoby kombinowa┬│em pieni┬▒dze na alkohol, powoli stacza┬│em si├¬ coraz ni┬┐ej, a┬┐ nie przepi┬│em wszystkiego co mia┬│em. Nikt mi ju┬┐ nie stawia┬│, nie m├│wi┬▒c o po┬┐yczkach. Wytrze┬╝wia┬│em przymusowo, nie maj┬▒c za co pi├Ž. Zg┬│osi┬│em si├¬ na terapi├¬ dzienn┬▒ u siebie w Bytomiu, poczu┬│em, ┬┐e mam szans├¬, za┬│atwi┬│em prac├¬ i skupi┬│em si├¬ na leczeniu. Nie pi┬│em. Stara┬│em si├¬ odzyska├Ž zaufanie syna, m┬│odszy nie wiedzia┬│ co zrobi┬│em i by┬│ nie┬Âwiadomy mojego stanu. Stara┬│em si├¬ r├│wnie┬┐ pogodzi├Ž z odej┬Âciem ┬┐ony, w prawdzie jeszcze mieszkali┬Âmy razem, ale jej odej┬Âcie by┬│o kwesti┬▒ czasu, w ko├▒cu kiedy by┬│em w pracy, znikn├¬┬│a razem z dzie├Žmi i ca┬│ym wsp├│lnym dobytkiem, przypuszcza┬│em, ┬┐e tak zrobi. Jeszcze wtedy nie zapi┬│em, nadal chodzi┬│em na terapi├¬ i bra┬│em udzia┬│ w meetingach. Ba┬│em si├¬ samotno┬Âci, zacz┬▒┬│em szuka├Ž towarzystwa. Zacz┬▒┬│em spotyka├Ž si├¬ ze znajom┬▒, po pewnym czasie zorientowa┬│em si├¬ ┬┐e pije, poczu┬│em od niej zapach piwa. W ko├▒cu po 7 miesi├¬cznej abstynencji, wypi┬│em piwo. To co potem si├¬ ze mn┬▒ dzia┬│o, mog├¬ okre┬Âli├Ž jako ┬Âlepy p├¬d ku ┬Âmierci. Pu┬Âci┬│y mi wszystkie hamulce. Nie waha┬│em si├¬ przed niczym, w├│dka i narkotyki sta┬│y si├¬ podstaw┬▒ mojego ┬┐ycia, tylko spotkania ze synami mobilizowa┬│y mnie do chwil trze┬╝wo┬Âci. Pi┬│em coraz bardziej i wi├¬cej, ogarni├¬ty jakim┬ ┬Âlepym ob┬│├¬dem, zaopatrywa┬│em si├¬ w alkohol i narkotyki i przez tydzie├▒ nie wychodzi┬│em z domu doprowadzaj┬▒c si├¬ do nieprzytomno┬Âci. Delirium, halucynacje i stany euforii miesza┬│y mi si├¬ w g┬│owie, by┬│em pewien, ┬┐e umr├¬. Nie pami├¬tam co sprawi┬│o, ┬┐e si├¬ ockn┬▒┬│em, mo┬┐e brak pieni├¬dzy, mo┬┐e wizyta matki, a mo┬┐e smutne oczy moich syn├│w, nie wiem.

Przerwa┬│em to i wr├│ci┬│em na terapi├¬, jednak po pierwszych zaj├¬ciach upi┬│em si├¬, mia┬│em ju┬┐ siebie do┬Â├Ž. Nawet umrze├Ž mi si├¬ nie uda┬│o. Spakowa┬│em si├¬ i pojecha┬│em na detoks, chcia┬│em podj┬▒├Ž leczenie zamkni├¬te i uda┬│o si├¬... Od bardzo dawna co┬ w ko├▒cu mi si├¬ uda┬│o. By┬│em tam i chc├¬ trze┬╝wie├Ž.

Po napisaniu piciorysu zastanawiam si├¬ jakim cudem unikn┬▒┬│em ┬Âmierci lub wi├¬zienia. ┬»al do samego siebie czu┬│em zawsze, odk┬▒d pi┬│em. Lecz widz├¬, ┬┐e by┬│ on najlepszym motorem do picia i innych sposob├│w odurzania si├¬. Straci┬│em rodzin├¬, dom i wpad┬│em w d┬│ugi, czy mam szans├¬? Nie wiem, chyba nie... Mimo to gdzie┬ w g┬│owie ko┬│acze si├¬ my┬Âl o czystym ┬┐yciu i o szansach, kt├│re straci┬│em i o szansach, kt├│re zbezcze┬Âci┬│em i podepta┬│em. Marzenia o u┬Âmiechni├¬tej ┬┐onie, weso┬│ych dzieciach i spokojnym, ciep┬│ym domu. Czy si├¬ spe┬│ni┬▒? Nie wiem...

Pisz┬▒c piciorys, prze┬┐y┬│em na nowo wszystkie te chwile. Czuj├¬ smutek i mam ┬Âwiadomo┬Â├Ž, ┬┐e wszystkie te lata straci┬│em, jedyne co wynios┬│em z tego to nadszarpni├¬te zdrowie i kompletnie pokrzywion┬▒ psychik├¬, nie potrafi├¬ si├¬ jeszcze z tym pogodzi├Ž, wiem, ┬┐e odbudowa mojej rodziny jest raczej nie mo┬┐liwa, a na zado┬Â├Žuczynienie ┬┐onie i moim dzieciom, nie starczy mi ┬┐ycia. Czuj├¬ wstyd i pogard├¬ dla moich s┬│abo┬Âci. Nie wiem dok┬▒d pod┬▒┬┐am, ale wiem, ┬┐e wszystko co jest przede mn┬▒ ju┬┐ zawsze b├¬dzie naznaczone na┬│ogiem i upadkiem. Musz├¬ z tym ┬┐y├Ž i jeszcze raz pokaza├Ž, teraz ju┬┐ tylko sobie, ┬┐e potrafi├¬ normalnie ┬┐y├Ž. Dzi├¬kuj├¬. Marcin alkoholik.
_________________
Hey Ho, Lets Go ...
 
 
aneczkaaa 
przyjaciel forum


Wiek: 37
Do│▒czy│a: 28 Lis 2010
Posty: 6
Wys│any: Žro 01 Gru, 2010 07:47   

Mam na imiê Dorota i jestem alkoholiczk±
Moje dzieci├▒stwo nie by┬│o us┬│ane r├│┬┐ami, ojciec pi┬│, znika┬│, wraca┬│, mama kr┬▒┬┐y┬│a wok├│┬│ niego, a on wok├│┬│ butelki.
Ma┬│o pami├¬tam z okresu picia mojego ojca, ale pami├¬tam jak prosi┬│am, ┬┐eby ju┬┐ nie pi┬│. Gdy mia┬│am 13 lat mama trafi┬│a do grupy wsparcia. Od tego czasu zacz├¬┬│o si├¬ u nas zmienia├Ž. Ona zacz├¬┬│a si├¬ zmienia├Ž. Razem z siostr┬▒ ucz├¬szcza┬│y┬Âmy na Al-ateen. Tato pi┬│ jeszcze 2 lata i kt├│rego┬ dnia po prostu powiedzia┬│ STOP. Nie pije ponad 14 lat.

Moje przygoda z alkoholem zacz├¬┬│a si├¬ w szkole ┬Âredniej. By┬│y to cotygodniowe wyj┬Âcia na imprezy, dyskoteki itp. Jak wi├¬kszo┬Â├Ž nastolatek. Moje „imprezy” trwa┬│y dosy├Ž kr├│tko, bo w wieku 18 lat zasz┬│am w ci┬▒┬┐e( oczywi┬Âcie z moim tera┬╝niejszym m├¬┬┐em). Po┬┐egna┬│a alkohol na okres ci┬▒┬┐y, po urodzeniu syna r├│wnie┬┐ nie by┬│o czasu na zabawy. M┬▒┬┐ nadrabia┬│ za nasz┬▒ dw├│jk├¬. :mrgreen:
Jak syn mia┬│ 4 lata zacz├¬┬│am ucz├¬szcza├Ž na grup├¬ wsparcia dla wsp├│┬│uzale┬┐nionych. Chodzi┬│am par├¬ miesi├¬cy i zrezygnowa┬│am. Jak na to patrz├¬ z perspektywy czasu to Ja oczekiwa┬│am chyba wtedy cudu. Paradoksalnie my┬Âla┬│am, ┬┐e jak ja b├¬d├¬ chodzi├Ž to On przestanie pi├Ž. Wi├¬c wymy┬Âli┬│am inny spos├│b, a mo┬┐e posz┬│am na ┬│atwizn├¬? Zacz├¬┬│am mu robi├Ž na z┬│o┬Â├Ž. On weekend, to ja weekend.
Nic nie pomaga┬│o… kurcz├¬, ale ja mia┬│am my┬Âlenie :-( . W 2005 roku ponownie zasz┬│am w ci┬▒┬┐e. Znowu si├¬ rozsta┬│am z alkoholem na ponad 1,5 roku. Jak c├│rka mia┬│a par├¬ miesi├¬cy mia┬│am ju┬┐ do┬Â├Ž picia m├¬┬┐a. Zacz├¬┬│am si├¬ od niego oddala├Ž. Zacz├¬┬│am wychodzi├Ž ze znajomymi coraz cz├¬┬Âciej.
W 24.12.2006 umar┬│a moja kochana Bunia. Za┬│ama┬│am si├¬. Nie widzia┬│am ju┬┐ sensu najmniejszego. Nic nie mia┬│o dla mnie znaczenia. Zacz├¬┬│am wpada├Ž w ci┬▒gi parodniowe. Pi┬│am w nocy, a w dzie├▒ zajmowa┬│am si├¬ dzie├Žmi. Hmm zajmowa┬│am si├¬? Stara┬│am si├¬ zajmowa├Ž, bo na kacu, czy w ci┬▒gu nie da si├¬ w pe┬│ni zajmowa├Ž dzie├Žmi. Pi┬│am po par├¬ dni, z przerwami na 2-3 tygodnie. Nigdy nie zapomn├¬ jak bardzo sama siebie usprawiedliwia┬│am i t┬│umaczy┬│am. Jak bardzo zaprzecza┬│am, ┬┐e Ja mam problem z piciem, ┬┐e to jak pij├¬ i jak d┬│ugo pij├¬ to jest uzale┬┐nienie ju┬┐. Przyrzeka┬│am sobie par├¬ razy, ┬┐e to ju┬┐ koniec, ┬┐e ju┬┐ nie b├¬d├¬ pi├Ž. Obietnice ┬│ama┬│am po parunastu dniach.

P├│┬╝niejsze zaj┬Âcia potoczy┬│y si├¬ niesamowicie szybko. W maju moja mama dostrzega, ┬┐e mam problem. Swoj┬▒ drog┬▒ to niesamowite, jak strasznie unika┬│am z ni┬▒ kontaktu w ostatnim okresie swojego picia. Pewnie ba┬│am si├¬, ┬┐e zrobi wszystko by mi odebra├Ž alkohol.
Od pocz┬▒tku czerwca zacz├¬┬│am chodzi├Ž na mityngi, jednocze┬Ânie mama namawia mnie na terapi├¬ zamkni├¬t┬▒. Pod koniec czerwca zaczynam pi├Ž. Nie daje rady sama. A mo┬┐e nie mam motywacji?. 7 lipca w trakcie picia jad├¬ na Zlot Rado┬Âci w Gnojnie. Dostaj├¬ zespo┬│u abstynenckiego, my┬Âla┬│am , ┬┐e umr├¬. Nigdy nie zapomn├¬ s┬│├│w mojego trze┬╝wiej┬▒cego wujka:” napij si├¬, da├Ž ci w├│dki? Przejdzie ci od razu”. Byli tam wszyscy, my┬Âla┬│am, ┬┐e zapadn├¬ si├¬ pod ziemi├¬. Powiedzia┬│am wtedy KONIEC. JU┬» NIE CHC├Ő PI├ć!. Stan├¬┬│o mi ca┬│e ┬┐ycie przed oczami. Moje dzieci, moja rodzina, moja narastaj┬▒ca agresja do m├¬┬┐a…
W poniedzia┬│ek poprosi┬│am o spotkanie z dyrektork┬▒ O┬Ârodka. Na miejsce trzeba d┬│ugo czeka├Ž, ale mama robi wszystko by mnie przyj├¬li jak najszybciej. 27.07.2007 jad├¬ do ┬úukowa na terapi├¬ zamkni├¬t┬▒. Tydzie├▒ czasu si├¬ aklimatyzowa┬│am. Pomimo tego, ┬┐e zna┬│am du┬┐o lecz┬▒cych si├¬ alkoholik├│w to czu┬│am si├¬ tam ┬╝le. Po tygodniu zacz├¬┬│am p├¬ka├Ž. Terapia, mityngi, og├│lnie ca┬│y program terapii stara┬│am si├¬ wzi┬▒├Ž z niej jak najwi├¬cej… Jakby to by┬│a jedyna metoda ratunku dla mnie... Dla mojego ┬┐ycia… Dla ┬┐ycia mojej rodziny…

Po powrocie do domu, do rodziny m┬▒┬┐ przez miesi┬▒c czasu nie pi┬│(powiedzia┬│am mu, ┬┐e jak on zacznie to ja te┬┐ zaczn├¬). Tak szczerze to ba┬│am si├¬ na pocz┬▒tku jak ja zareaguj├¬, jak on zacznie pi├Ž. Po miesi┬▒cu napi┬│ si├¬ raz, ze mn┬▒ nic si├¬ nie sta┬│o, zapi┬│ drugi, trzeci, czwarty… My┬Âla┬│, ┬┐e jest Oki, jednak nie by┬│o… Ja by┬│am inna i ju┬┐ wiedzia┬│am , ┬┐e nie chc├¬ w swoim ┬┐yciu alkoholu. Zaj├¬┬│am si├¬ sob┬▒ i dzie├Žmi. M├¬┬┐owi powiedzia┬│am tylko, ┬┐e jak on b├¬dzie pi┬│ to nie b├¬dziemy bli┬┐ej siebie tylko coraz dalej. Robi┬│ dalej swoje. Z┬│o┬┐y┬│am o leczenie. W tamtym roku by┬│ na leczeniu zamkni├¬tym , oczywi┬Âcie dobrowolnie. Po wyj┬Âciu nie pi┬│ 2 miesi┬▒ce i znowu pr├│bowa┬│, czy ju┬┐ mo┬┐e… Od p├│┬│torej miesi┬▒ca nie pije i chodzi na terapi├¬ otwart┬▒ i mityngi. Mo┬┐e ju┬┐ zrozumia┬│?? A mo┬┐e nie?? To ju┬┐ jest jego sprawa. Ja nie chc├¬ pi├Ž i teraz ju┬┐ wiem , ┬┐e nie b├¬d├¬ ┬┐y├Ž z nim nie lecz┬▒cym si├¬. On tez o tym wie :-) .

Nie pij├¬ ponad 3 lata i wiem , ┬┐e nie chc├¬ pi├Ž…
 
 
jerzyk
[Usuniŕty]

Wys│any: Nie 02 Pa╝, 2011 18:59   

M├│j rys historyczny postaram si├¬ zobrazowa├Ž do┬Â├Ž kr├│tko, gdy┬┐ wszystkie historie s┬▒ podobne, r├│┬┐ni┬▒ si├¬ jedynie fakty i zdarzenia z ┬┐ycia poszczeg├│lnych jej autor├│w, a to ma chyba nie wielkie znaczenie, moim skromnym zdaniem, gdy┬┐ problem jest taki sam.
Oto moje osi┬▒gni├¬cia w tak fascynuj┬▒cej podr├│┬┐y ┬┐yciowej przy ┬Âcis┬│ej wsp├│┬│pracy z szanownym prezesem "alkoholem" w roli g┬│├│wnej, a wsp├│┬│praca dobrze nam si├¬ uk┬│ada┬│a przez ( w zaokr┬▒gleniu) okres 40 letni, tak ┬┐e w tym okresie by┬│em ( Liczby podaje w przybli┬┐eniu bo prezes zadba┬│ ju┬┐ o to abym wszystkiego nie zapami├¬ta┬│) 15 razy na detox, 2 wszywki , 5 trapi r├│┬┐nego kalibru, 4 razy rozpoczyna┬│em karier├¬ w AA, teraz te┬┐ jestem jej adeptem, z 20 izb wytrze┬╝wie├▒, rozw├│d, 5 lat zak┬│ad karny, 3 pr├│by samob├│jcze bez efekt├│w ubocznych, ┬Âwiadectwa pracy w liczbie tomu grubo┬Âci encyklopedii.Nie wspomn├¬ o melinach, rynsztokach i trunkach o nieznanym pochodzeniu.
W trakcie 40 lat tej wsp├│┬│pracy mia┬│em kilka znamienitych osi┬▒gni├¬├Ž jak chocia┬┐by 5 lat solowego trzymania abstynencji b├¬d┬▒c jedynie na systemie pozytywnego my┬Âlenia( ksi┬▒zki nagrania i seminaria).
Obecnie nie pije od 44 miesi├¬cy, przez 3 lata samotnie trzyma┬│em trze┬╝wo┬Â├Ž bez wysi┬│ku ┬┐adnego z mojej strony, na AA zacz┬▒┬│em ucz├¬szcza├Ž poniewa┬┐ co┬ mn┬▒ pokierowa┬│o aby tam p├│j┬Â├Ž, no i jestem , mo┬┐e to ch├¬├Ž podzielenia si├¬ z innymi w┬│asnymi do┬Âwiadczeniami a mo┬┐e i ch├¬├Ž pewnego rodzaju zabezpieczenia si├¬ gdy┬┐ 5 lat sol├│wki nauczy┬│o mnie troch├¬ rozumu ┬┐e w chwilach jakiego┬ za┬│amanie trzeba mie├Ž kogo┬ obok siebie, aby m├│g┬│ cie wesprze├Ž , aby przetrwa├Ž kryzys.
Mam swoj┬▒ recept├¬ na alkoholizm, nikomu jej nie polecam gdy┬┐ ona dzia┬│a w moim przypadku, a czy zadzia┬│a na kogo┬ innego tego nie gwarantuje .
Wiem jedno ┬┐e dop├│ki nie zaj┬▒┬│em si├¬ stron┬▒ duchow┬▒ samego siebie i nie poj┬▒┬│em PRAW Boga, rz┬▒dz┬▒cych ┬Âwiatem w jakim przysz┬│o mi ┬┐y├Ž, nici by┬│y z trze┬╝wo┬Âci.
Teraz wiem jedno, ┬┐e te 5 lat kt├│re uwa┬┐a┬│em za trze┬╝we, wcale takie nie by┬│y, ja po prostu nie spo┬┐ywa┬│em alkoholu bo walczy┬│em z nim, a to nie ma wi├¬kszego sensu, wszelakie dzia┬│ania oparte na si┬│owych rozwi┬▒zaniach ko├▒cz┬▒ si├¬ tragicznie i mo┬┐e kto┬ ze mn┬▒ tu polemizowa├Ž ┬┐e tak nie jest, ma takie prawo, ale to i tak nie zmieni tego faktu.
Moim zdaniem i jest to tylko moje zdanie trze┬╝wy jestem od momentu jak przesta┬│em si├¬ ba├Ž alkoholu, jak przesta┬│em z niego robi├Ž "cielca", jak powoli krok po kroku pomniejsza┬│em jego znaczeni jak go dewaluowa┬│em a┬┐ w ko├▒cu sta┬│ si├¬ substancj┬▒ chemiczn┬▒ bez ┬┐adnej mocy, sta┬│ si├¬ neutralny, i najnormalniej w ┬Âwiecie uzna┬│em ┬┐e mnie go pic nie wolno, bo dostaje po nim sraczki tak jak po mleku kt├│rego nie pije te┬┐ ju┬┐ ze 40 lat bo po nim te┬┐ dostaje sraczki i nic si├¬ z┬│ego nie dzieje, wi├¬c skoro mog├¬ si├¬ obej┬Â├Ž bez mleka i ┬┐yje to i bez alkoholu mog├¬ ┬┐y├Ž.
Ca┬│a ta przemiana musia┬│a zaj┬Â├Ž w mojej g┬│owie bo na ten przyk┬│ad na terapii to ja my┬Âla┬│em jaki film b├¬dzie wieczorem w telewizorze, wcale nie s┬│ysza┬│em o czym tam gadaj┬▒, bo takie by┬│o moje my┬Âlenie,..z┬│e, destrukcyjne wr├¬cz.
Nie jestem przeciwnikiem takich narz├¬dzi pomocowych jak terapia, detoks czy wszywka , absolutnie jestem za, lecz to s┬▒ tylko narz├¬dzia i ca┬│y ten system pomocowy jak ja to nazywam alko-servis ma mnie jedynie za zadanie doprowadzi├Ž do stanu u┬┐ywalno┬Âci po nadmiernej eksploatacji na niezdrowym paliwie, ma mnie przywr├│ci├Ž fizyczn┬▒ i psychiczn┬▒ normalno┬Â├Ž, tak bym to nazwa┬│, ale dalsza moja egzystencja jako cz┬│owieka trze┬╝wego to tylko i wy┬│┬▒cznie odemnie zale┬┐y, a raczej od sposobu mojego my┬Âlenia.
¯adne z tych narzêdzi nie ma mocy cudownego leku , tak± moc ma jedynie Bóg bez wzglêdu na to jak go postrzegasz i pojmujesz, Amen.
W chwili obecnej jestem fajnym trze┬╝wym facetem z u┬Âmiechem na ustach i w sercu.
 
 
lenovo 
przyjaciel forum



Pomˇg│: 14 razy
Wiek: 40
Do│▒czy│: 28 Sie 2011
Posty: 1020
Wys│any: Pon 14 Lis, 2011 13:16   

Mia┬│em to napisa├Ž po terapii, ale w┬│asnie sko├▒czy┬│em swoj┬▒ prace na temat rozwoju mojego uzale┬┐nienia i u┬Âwiadomi┬│em sobie ┬┐e powsta┬│ m├│j piciorys.....



Proces rozwoju uzale┬┐nienia mojej osoby od alkoholu przebiega┬│ d┬│ugo i bardzo wolno, alkohol wkrad┬│ si├¬ jak cukrzyca kt├│ra dopada cz┬│owieka przez wiele lat nie ma objaw├│w i nawet nie wiemy ┬┐e chorujemy a┬┐ w pewnym Momocie wszystko staje si├¬ jasne i widzimy ogrom zniszcze├▒ naszego organizmu tylko ┬┐e alkohol dokona┬│ r├│wnie┬┐ zniszcze├▒ mojej psychiki i uczu├Ž.

Pocz┬▒tki mojej choroby zacz├¬┬│y si├¬ w wieku 15 lat kiedy poszed┬│em na sylwestra do ko┬Âcio┬│a i tam pierwszy raz pocz├¬stowano mnie alkoholem, na drugi dzie├▒ bardzo to odchorowa┬│em i powiedzia┬│em nigdy wi├¬cej, lecz szybko doszed┬│em do siebie i przy kolejnej okazji na kt├│r┬▒ nie czeka┬│em d┬│ugo bo chyba dwa miesi┬▒ce by┬│y urodziny ch┬│opaka mojej kuzynki, kt├│ry ko├▒czy┬│ 18 lat, by┬│o du┬┐o ludzi i to starszych ni┬┐ ja i by┬│o bardzo weso┬│o, pami├¬tam ┬┐e w├│wczas zaczyna┬│em pi├Ž towarzysko.

Lecz zauwa¿y³em ¿e w chwili gdzie pojawia³ siê stres równie¿ siêgn±³em po alkohol.
Pami├¬tam jak pierwszy raz w wieku 21 lat polecia┬│em do Finlandii, dosta┬│em prace w nowej firmie i b├¬d┬▒c na miejscu by┬│em troch├¬ przera┬┐ony poniewa┬┐ w wieku 16 lat mia┬│em nerwic├¬ l├¬kowa i ba┬│em si├¬ ┬┐e mog┬▒ mnie dopa┬Â├Ž l├¬ki w Finlandii a by┬│em tam sam, wi├¬c wieczorem w hotelu si├¬gn┬▒┬│em po alkohol z minibarku i si├¬ napi┬│em jednocze┬Ânie poprawiaj┬▒c sobie nastr├│j. Pami├¬tam tez, ┬┐e po powrocie do polski pojecha┬│em z koleg┬▒ do Rzeszowa by zainstalowa├Ž now┬▒ maszyn├¬ i mieli┬Âmy troch├¬ problem├│w no i jak nam si├¬ uda┬│o to poszli┬Âmy do restauracji zrelaksowa├Ž si├¬ i opi├Ž sukces.

Te moment by┬│ dla mnie chyba prze┬│omowy i pokaza┬│ mi ┬┐e alkoholem mog├¬ radzi├Ž sobie z stresem. Kolejnym powodem do napicia si├¬ by┬│a sprzeda┬┐ maszyny w Toruniu, klient w ostatniej chwili wycofa┬│ si├¬ z transakcji a my mieli┬Âmy to jako priorytet w swoich celach i musieli┬Âmy mocno si├¬ natrudzi├Ž by ja sprzeda├Ž jak tylko si├¬ nam to uda┬│o poszed┬│em z koleg┬▒ ┬Âwi├¬towa├Ž pij┬▒c w dyskotece do 5:00.

Cz├¬sto jak mia┬│em do┬│a i siedzia┬│em w domu a koledzy mnie namawiali to musia┬│em si├¬ napi├Ž by dosta├Ž Powera i tak pami├¬tam jak kiedy┬ zadzwoni┬│ do mnie Kuba i namawia┬│ by┬Âmy poszli do Hormona na imprez├¬, ale ja nie chcia┬│em a on wpad┬│ do mnie z flaszk┬▒ zrobi┬│ drinki ja si├¬ rozlu┬╝ni┬│em i polecieli┬Âmy na balety – bawi┬│em si├¬ super a z┬│y nastr├│j min┬▒┬│ jak za dotkni├¬ciem czarodziejskiej r├│┬┐yczki.

Kolejnym etapem by┬│o u┬Âwiadomienie sobie ┬┐e alkohol korzystnie wp┬│ywa na samopoczucie.
I tak na wyje┬╝dzie ze znajomymi do I├▒ska zacz├¬li┬Âmy pic a ja zobaczy┬│em ┬┐e super si├¬ czuj├¬, ┬┐e jest weso┬│o i rado┬Ânie jako┬ inaczej…..

Kt├│rego┬ razu koledzy nam├│wili mnie na wyjazd na ryby i rano by┬│ zimno i ponuro i nie mia┬│em ochoty jecha├Ž, ale kolega mnie nam├│wi┬│ a na wodzie na ┬│├│dce wyci┬▒gn┬▒┬│ w├│dk├¬ i pola┬│, okaza┬│o si├¬ ┬┐e w jednej chwili pogoda mi przesta┬│a przeszkadza├Ž a i cieplej si├¬ zrobi┬│o.
Takie sytuacje si├¬ zacz├¬┬│y powtarza├Ž, ale r├│wnie┬┐ w zm├¬czeniu fizycznym. Pojecha┬│em na narty do Szklarskiej i nie mia┬│em si┬│y je┬╝dzi├Ž i mi si├¬ nie chcia┬│o, ale wpad┬│em na pomys┬│ by napi├Ž si├¬ grza├▒ca i po wypiciu dw├│ch zobaczy┬│em jak wr├│ci┬│y si┬│y i jak dobrze mi si├¬ je┬╝dzi.
Podobna sytuacja by┬│a jak pojecha┬│em na rolki i by┬│em tak zm├¬czony ┬┐e nie mia┬│em si┬│y je┬╝dzi├Ž ale napi┬│em si├¬ zimnego piwa, najpierw jedno potem drugie i trzecie i zobaczy┬│em ja moc i si┬│a wraca

To wszystko przekona┬│o mnie ┬┐e picie jest z┬│otym ┬Ârodkiem na moje smutki i rado┬Âci wi├¬c zacz┬▒┬│em szuka├Ž okazji do picia.

Znajomi poinformowali mnie ┬┐e jada na ognisko i jestem zaproszony, pomy┬Âla┬│em ┬┐e to super okazja by si├¬ napi├Ž wi├¬c kupi┬│em zgrzewk├¬ piwa i j┬▒ zabra┬│em ze sob┬▒ i na miejscu pili┬Âmy siedz┬▒c do 24 przy ognisku. Cz├¬sto tez w pi┬▒tki wychodzi┬│em do lokali i dyskotek bo tam tez zawsze pi┬│em a te miejsca by┬│y idealne do rozwoju mojej choroby alkoholowej.

Cz├¬sto podczas takich imprez narzuca┬│em tempo picia i sam polewa┬│em co ko├▒czy┬│o si├¬ tym ┬┐e si├¬ upija┬│em. Pami├¬tam jak przyjechali moi kuzyni ze stan├│w, pierwsze co zrobi┬│em to wyci┬▒gn┬▒┬│em siwuch├¬ z lod├│wki i powiedzia┬│em ┬┐e poka┬┐e im jak si├¬ pij├¬ i nala┬│em im do szklane w├│dki, wypili┬Âmy i poszli┬Âmy do Hormona, tam dalej kupowa┬│em alkohol i si├¬ upi┬│em. Kolejny Ra zby┬│ za dwa tygodnie na wyje┬╝dzie w Pobierowie tam wymy┬Âli┬│em ┬┐e b├¬dziemy gra├Ž w karty na karniaki, zabawa by┬│a super i nawet specjalnie przegrywa┬│em i la┬│em sobie wi├¬cej ni┬┐ innym sko├▒czy┬│o to si├¬ moim upiciem i p├│j┬Âciem spa├Ž szybciej ni┬┐ inni.

Moje coraz cz├¬stsze picie w znacznym stopniu wp┬│yn├¬┬│o na wzrost tolerancji mojego organizmu na alkohol. U┬Âwiadomi┬│em to sobie wypijaj┬▒c 0,7 Ginu w 10 minut z moim kolega na wyje┬╝dzie firmowym, po wypiciu by┬│em „trze┬╝wy” i gotowy by pic dalej. Kolejna tak sytuacja mia┬│a miejsce podczas zabawy sylwestrowej gdzie ca┬│y wiecz├│r pi┬│em i miesza┬│em alkohole i nie mog┬│em si├¬ upi├Ž wi├¬c musia┬│em zacz┬▒├Ž pi├Ž czyst┬▒ w├│dk├¬ by osi┬▒gn┬▒├Ž poziom upojenia alkoholowego.

Pierwszy urwany film mia┬│ miejsce na imprezie w DS. by┬│ to lokal na wojska polskiego czynny 24 h / dob├¬ od pi┬▒tku do niedzieli pili┬Âmy bardzo du┬┐o a ja upi┬│em si├¬ do tego stopnia ┬┐e jak wyszed┬│em z lokalu to zwraca┬│em na jakie┬ auta co sta┬│y na ulicy i nie by┬│em w stanie nikomu powiedzie├Ž gdzie mieszkam, na szcz├¬┬Âcie taks├│wkarz co podjecha┬│ zna┬│ mnie i odwi├│z┬│ do domu….Innym razem bawi┬│em si├¬ na imprezie urodzinowej w Imperium i tez du┬┐o pi┬│em nast├¬pnego ranka obudzi┬│em si├¬ w w┬│asnym ┬│├│┬┐ku w swoich wymiocinach i niczego nie pami├¬ta┬│em….

Moja mam po tym fakcie chcia┬│a ze mn┬▒ porozmawia├Ž na temat picia, ale ja powiedzia┬│em ┬┐e nie ma problemu i ┬┐e to by┬│ incydent, ale wszystko jest ok i nie ma o czym Rozmawia├Ž. Pami├¬tam ┬┐e kiedy┬ po powrocie do domu pod wp┬│ywem r├│wnie┬┐ rano ja zszed┬│em do kuchni pr├│bowa┬│a porozmawia├Ž na temat mojego picia, ale ja powiedzia┬│em ┬┐e nie ma tematu i ┬┐e przesadza i jest przewra┬┐liwiona bo ojciec i dziadek pi┬│…..

Wydaj├¬ mi si├¬ ┬┐e to w┬│a┬Ânie wtedy by┬│ ju┬┐ okres mojego uzale┬┐nienia od alkoholu a mia┬│em dopiero 19 lat. Zacz┬▒┬│em szuka├Ž usprawiedliwienia mojego picia i pami├¬tam jak w Lesznie sprzeda┬│em maszyn├¬ za 100 ty┬ z┬│oty i by┬│ to ogromny sukces w├│wczas pi┬│em w lokalnym pubie i ┬Âwi├¬towa┬│em to ┬┐e mam sukces t┬│umacz┬▒c sobie, ┬┐e to normalne i mi si├¬ nale┬┐y, ale po powrocie do szczecina poszed┬│em w pi┬▒tek do pubu si├¬ napi├Ž t┬│umacz┬▒c sobie ┬┐e mi si├¬ nale┬┐y i wszyscy pija w pi┬▒tek po ci├¬┬┐kim tygodniu pracy.

Zauwa┬┐y┬│em ┬┐e zaczynam pic coraz cz├¬┬Âciej i na i obieca┬│em sobie ┬┐e na kolejnym wyjazd do Finlandii nie b├¬d├¬ pi┬│ i tak te┬┐ si├¬ sta┬│o, ale po powrocie do domu szybko otworzy┬│em piwo i si├¬ napi┬│em. Pami├¬tam jak tez jechali┬Âmy z moj┬▒ by┬│┬▒ ┬┐on┬▒ do jej dziadk├│w na imieniny tam tez postanowi┬│em ┬┐e nie pij├¬ i nie pi┬│em, ale po powrocie do domu otworzy┬│em sobie zimne piwo i si├¬ nim rozkoszowa┬│em t┬│umacz┬▒c sobie ze mi si├¬ nale┬┐y bo na imieninach wszyscy pili a ja nie.

Alkohol sta┬│ si├¬ po cichu regulatorem mojego samopoczucia. Pami├¬tam ┬┐e po rozstaniu z moj┬▒ dziewczyn┬▒ czu┬│em si├¬ fatalnie i jak si├¬ napi┬│em wszystkie smutki mija┬│y bardzo szybko, ale wraca┬│y wraz z tym jak alkohol wyparowywa┬│ z organizmu. Alkohol tez rewelacyjnie pom├│g┬│ mi po ┬Âmierci ojca, by┬│em za┬│amany i jak mia┬│em i┬Â├Ž do szpitala by us┬│ysze├Ž ┬┐e m├│j Tato zmar┬│ nie by┬│em w stanie i si├¬ napi┬│em i w├│wczas nabra┬│em si┬│y i odwagi r├│wnie┬┐ to samo zrobi┬│em ┬┐egnaj┬▒c si├¬ z nim przed kremacj┬▒ jak musia┬│em dokona├Ž identyfikacji cia┬│a, czu┬│em si├¬ strasznie i w├│wczas 10 minut przed wypi┬│em 250 ml w├│dki.

Zacz┬▒┬│em pi├Ž coraz cz├¬┬Âciej w tygodniu zdarza┬│o si├¬ ┬┐e pi┬│em po kilka piw wieczorami czekaj┬▒c na pi┬▒tek a w pi┬▒tek pi┬│em w├│dk├¬ na imprezie z znajomymi. Zdarzy┬│o mi si├¬ tez ┬┐e pojecha┬│em do znajomych na ognisko i mi┬▒┬│em nie pi├Ž a sko├▒czy┬│o si├¬ tym ┬┐e dzwoni┬│em po zon├¬ by przyjecha┬│a po mnie i po auto.

Coraz wi├¬cej moich bliskich zacz├¬┬│o dostrzega├Ž problem i zwraca├Ž mi uwag├¬, wi├¬c zaczo┬│em pi├Ž w samotno┬Âci. Pami├¬tam jak pojecha┬│em w delegacj├¬ do Krakowa i by┬│em szcz├¬┬Âliwy ┬┐e jestem sam i mog├¬ si├¬ spokojnie napi├Ž innym razem pojecha┬│em z kolega do Warszawy i specjalnie wzi┬▒┬│em dwa pokoje by po cichu i w samotno┬Âci napi├Ž si├¬.

Nieby┬│o trzeba d┬│ugo czeka├Ž jak pojawi┬│y si├¬ pierwsze konflikty spowodowane moim piciem.
Pili┬Âmy z moimi kuzynami na strychu u mojej mamy a ja pod wp┬│ywem alkoholu wyrzuci┬│em krzes┬│o przez okno moja mam rano jak to zobaczy┬│a strasznie si├¬ zdenerwowa┬│a i nie rozumia┬│a jak i co mnie podkusi┬│o ┬┐e wyrzuci┬│em krzes┬│o na drzewo, nie rozmawiali┬Âmy dwa tygodnie. Cz├¬sto tez celowo k┬│├│ci┬│em si├¬ z moj┬▒ partnerk┬▒ by wyj┬Â├Ž z domu i i┬Â├Ž do mamy by si├¬ w spokoju napi├Ž alkoholu, ale tam moja mam jak widzia┬│a ┬┐e jestem podpity zwraca┬│a mi uwag├¬ a ja si├¬ zaczyna┬│em awanturowa├Ž po czym nie rozmawiali┬Âmy przez jaki┬ czas.

Kiedy┬ moja mama powiedzia┬│a ┬┐e si├¬ martwi moim piciem a ja si├¬ u┬Âmiechn┬▒┬│em i powiedzia┬│em by si├¬ nie martwi┬│a i obieca┬│em ┬┐e nie b├¬d├¬ pi┬│, tego samego wieczoru by┬│em pijany w swoim pokoju. Moja partnerka zrobi┬│a mi awantur├¬ po moim znikni├¬ciu na trzy dni z domu po powrocie skacowany i zm├¬czony obieca┬│em ┬┐e nie b├¬d├¬ pi├Ž i kupi┬│em jej kwiaty oczywi┬Âcie pi┬│em ju┬┐ tego samego wieczoru razem z ni┬▒ u mojej mamy na grilu…

Najbardziej niepokoj┬▒ce by┬│o moje prowadzenie auta pod wp┬│ywem alkoholu. Bardzo cz├¬sto wracaj┬▒c do domu robi┬│em zakupy i jecha┬│em do gara┬┐u i wypija┬│em kilka drink├│w a potem jecha┬│em do domu r├│wnie┬┐ zdarza┬│o si├¬ ┬┐e b├¬d┬▒c ju┬┐ w domu jecha┬│em do sklepu po alkohol. Kt├│rego┬ razu kupi┬│em sobie ruada i pojecha┬│em na G┬│├¬bokie tam tez pi┬│em z kolegami i wraca┬│em Wojska polskiego a tam zatrzyma┬│a mnie policja a raczej chcia┬│a, sko├▒czy┬│o si├¬ to ucieczk┬▒ i po┬Âcigiem przez p├│┬│ miasta i artyku┬│em w Gazecie, ale i tak mnie nie z┬│apano uciek┬│em maj┬▒c we krwi ponad 1,5 promila nie zwa┬┐aj┬▒c na zagro┬┐enie jakie wtedy spowodowa┬│em.

Zacz├¬┬│o si├¬ systematyczne korzystanie z pomocy alkoholu. Pierwszy raz jak rozsta┬│em si├¬ z moj┬▒ dziewczyna i zacz┬▒┬│em w ramach b├│lu codziennie go ┬│agodzi├Ž piciem poniewa┬┐ smutek mija┬│ a ja zaczyna┬│em ┬┐y├Ž, kolejnym elementem by┬│o to ┬┐e jak nie mia┬│em si┬│y na co┬ zaczyna┬│em pi├Ž i zaczyna┬│em robi├Ž to czego normalnie nie mog┬│em, np. jak pojechali┬Âmy na ognisko nie by┬│em w stanie nosi├Ž drewna, ale jak si├¬ po cichu napi┬│em si┬│y wraca┬│y i nastr├│j tez a ja znosi┬│em stery drewna….
Po takim piciu zacz├¬┬│y pojawia├Ž si├¬ g┬│ody alkoholowe, pami├¬tam po powrocie z wyjazdu integracyjnego do Rynu wieczorem czu┬│em si├¬ jeszcze dobrze, ale rano mi┬▒┬│em dr┬┐enie r┬▒k, leki, pocenie si├¬ szybko si├¬gn┬▒┬│em po alkohol i ten stan min┬▒┬│. Kt├│rego┬ razu jak pojecha┬│em na narty dzie├▒ wcze┬Âniej pi┬│em a na drugi dzie├▒ na stoku my┬Âla┬│em ┬┐e zemdleje, by┬│o mi s┬│abo i si├¬ poci┬│em i l├¬ki, ale jak wypi┬│em dwa piwa i krupnik to wszystko min├¬┬│o i czu┬│em si├¬ ┬Âwietnie.

Ten mechanizm pozwoli┬│ mi zobaczy├Ž ┬┐e jak si├¬ napij├¬ to przykre dolegliwo┬Âci mijaj┬▒. Jecha┬│em do mojego wujka na polowanie i ┬╝le si├¬ czu┬│em wi├¬c w jego miejscowo┬Âci kupi┬│em sobie piersi├│wk├¬ i wypi┬│em w aucie przed sklepem a samopoczucie wr├│ci┬│o. Innym razem pojecha┬│em do Turcji na wakacje i po powrocie z nurkowania z kacem wr├│ci┬│em do hotelu i czu┬│em si├¬ fatalnie, wiec zacz┬▒┬│em pic w barze rakije by umorzy├Ž b├│l i z┬│e samopoczucie. Tam tez mia┬│em ci┬▒g alkoholowy bo pi┬│em przez 7 dni dzie├▒ w dzie├▒ do tego stopnia ┬┐e w samolocie mi┬▒┬│em 5 euro i do wyboru kupi├Ž co┬ mojej partnerce do jedzenia albo piwo, wiadomo co wybra┬│em. Piwo i oczywi┬Âcie by┬│a awantura bo ona by┬│a g┬│odna i ┬╝le si├¬ czu┬│a, ale ja widzia┬│em tylko alkohol. Imprezy integracyjne by┬│y rewelacyjnym miejscem do ci┬▒gu i tak tez by┬│o w Rynie gdzie pi┬│em trzy dni od rana do wieczora i nawet wracaj┬▒c do Szczecina poprosi┬│em koleg├│w by jecha┬│ a ja z drugim pi┬│em w aucie. Ale najd┬│u┬┐szy m├│j ci┬▒g trwa┬│ 4 lata bo pi┬│em ka┬┐dego dnia od godziny 16-17.

Znikn┬▒┬│ dawny Ja a pojawi┬│ si├¬ nowy. Kiedy┬ chodzi┬│em na rower a teraz zamiast na rower zaczyna┬│em pic i tylko to robi├Ž a rower poszed┬│ na bok, tak samo tez sta┬│o si├¬ z p┬│ywaniem na desce nad morzem, nad morze zacz┬▒┬│em je┬╝dzi├Ž tylko po to by pi├Ž i spa├Ž.

To wszystko spowodowa┬│o zmian├¬ mojego stylu ┬┐ycia, przyty┬│em 20 kg, i przesta┬│em by├Ž aktywny fizycznie, pami├¬tam jak mia┬│em do wyboru jecha├Ž do kina albo zosta├Ž w domu to zostawa┬│em w domu i pi┬│em. Jak pojecha┬│em nad morze to pi┬│em i nic nie robi┬│em. Zdarza┬│o mi si├¬ ┬┐e jecha┬│em na trzy dni sam i izolowa┬│em si├¬ od wszystkich i tylko pi┬│em i sen by┬│ jedyn┬▒ przyjemno┬Âci┬▒. Pami├¬tam jak manipulowa┬│em otoczeniem i k┬│ama┬│em ┬┐e mam wyjazd s┬│u┬┐bowy a ja jecha┬│em gdzie┬ pi├Ž na um├│r. Zmieni┬│ si├¬ m├│j wygl┬▒d i forma sp├¬dzania wolnego czasu a co za tym idzie unika┬│em znajomych i pi┬│em w samotno┬Âci.

Picie sta┬│o si├¬ najwa┬┐niejsza rzecz┬▒ w moim ┬┐yciu, zaczyna┬│em oko┬│o 17 jak zaczyna┬│em gotowa├Ž a ko├▒czy┬│em o 22 jak zasypia┬│em rano kac i przetrwanie i meczenie si├¬ do 17 a potem zn├│w picie i tak przez 4 lata, a w weekendy picie od pi┬▒tku do niedzieli a w niedziel zn├│w kac i przetrwanie do 17 i zn├│w picie i tak przez 4 lata…..

Zdarzy┬│o mi si├¬ ┬┐e po powrocie z wyjazdu i piciu przez trzy dni po prostu umiera┬│em w ┬│├│┬┐ i nie by┬│em w stanie wsta├Ž do ┬│azienki czy do kuchni nie wspominaj┬▒c ┬┐eby co┬ si├¬ napi├Ž lub zje┬Â├Ž, apetyt wr├│ci┬│ po dw├│ch dniach. Ale tez pami├¬tam jak pija├Ž mia┬│em zwi├¬kszony apetyt i pi┬│em i jad┬│em w ten spos├│b sp├¬dzaj┬▒c wolny czas i ogl┬▒daj┬▒c jeszcze TV. M├│j dom sta┬│ si├¬ moim wi├¬zieniem. A patrz┬▒c w lustro widzia┬│em spuchni├¬t┬▒ twarz i brzuch jaki mi wisia┬│, czu┬│em wstr├¬t i obrzydzenie i zaczyna┬│em pi├Ž i mia┬│em wszystko w d……

Picie przesta┬│o przyno┬Âcie ulg├¬ zacz├¬┬│o mnie m├¬czy├Ž, zniewoli┬│o mnie i odebra┬│o to co wcze┬Âniej robi┬│em sta┬│em si├¬ zak┬│adnikiem alkoholu. Pami├¬tam jak pi┬│em trzy dni od rana do wieczora i z┬│apa┬│ mnie kac w nocy zacz┬▒┬│em si├¬ poci├Ž serce zacz├¬┬│o wali├Ž a ja by┬│em przekonany ┬┐e umieram, pojecha┬│em autem by si├¬ uspokoi├Ž ale to nie min├¬┬│o przesz┬│o jak si├¬ napi┬│em ba┬│em si├¬ przesta├Ž pi├Ž bo dopada┬│y mnie te l├¬ki i pi┬│em dalej ale one i tak mnie dopada┬│y tylko p├│┬╝niej. Wi├¬c zacz┬▒┬│em bra├Ž leki uspakajaj┬▒ce, ale tak sobie dzia┬│a┬│y potem wpad┬│em na pomys┬│ by bra├Ž leki na sen i sko├▒czy┬│o si├¬ tym ┬┐e bra┬│em leki uspakajaj┬▒ce, tabletki nasenne i pi┬│em a┬┐ przyszed┬│ moment kiedy mia┬│em ju┬┐ do┬Â├Ž pot├¬┬┐ny kac, l├¬ki, nie by┬│em w stanie doj┬Â├Ž do apteki. Ludzie wydawali mi si├¬ jacy┬ obcy inni a d┬╝wi├¬k mnie zabija┬│ przeszywa┬│ mojej cia┬│o a ja nie wiedzia┬│em czy ┬Ânie czy to jest prawda. Dotar┬│em do apteki ca┬│y roztrz├¬siony i kupi┬│em leki uspakajaj┬▒ce po┬│kn┬▒┬│em mo┬┐e 5, 6 tabletek i poszed┬│em do domu ukry├Ž si├¬ w czterech ┬Âcianach i tak siedzia┬│em ca┬│y dzie├▒ i ca┬│┬▒ noc. To by┬│ pi┬▒tek 27 sierpnia 2011 roku i od tego czasu nie pij├¬….
_________________
Lenovo
 
 
 
Suchy 
przyjaciel forum
ciemnogrodzianin :)



Pomˇg│: 91 razy
Wiek: 56
Do│▒czy│: 30 Kwi 2007
Posty: 2583
Sk▒d: Ostro┬│├¬ka
Wys│any: Sob 26 Lis, 2011 19:05   

Mam 50 lat , jestem mê¿em , ojcem doros³ych ju¿ dzieci ...
Zasadzi┬│em par├¬ drzew , pobudowa┬│em dom ....uwa┬┐am si├¬ za szcz├¬┬Âliwego cz┬│owieka .
Szcz├¬┬Âcie zawdzi├¬czam Bogu bo moim udzia┬│em sta┬│o sie nawr├│cenie , dzi├¬ki kt├│remu B├│g uzdrowi┬│ mnie z mojego alkoholizmu.
Pamiêtam pierwsze swoje upicie , podobno ka¿dy alkoholik je pamiêta.
Pierwszy raz upi┬│em si├¬ w 7 klasie szko┬│y podstawowej na Sylwestra , pami├¬tam dok┬│adnie ka┬┐dy szczeg├│┬│ z tego wydarzenia , ch┬│eptanie wina z talerza aby szybciej rozebra┬│o , koleg├│w , sytuacje , jak kr├¬ci┬│ mi si├¬ sufit i meble , uczucie ┬╝dziwienia , ┬┐e to w og├│le jest mo┬┐liwe ,pawia pomara├▒czowo czekoladowego na ┬Âcianie , wstyd wobec rodzic├│w i obrzydzenie jakie mia┬│em przez co najmniej rok na widok wina .
A jednak .......uzale¿ni³em siê od alkoholu .
Oczywi┬Âcie nie od razu
Jestem jedynakiem , a zawsze chcia┬│em mie├Ž rodze├▒stwo , rodzic├│w mia┬│em normalnych , mam├¬ umiej┬▒c┬▒ uzewn├¬trzni├Ž swoja mi┬│o┬Â├Ž , ojca osch┬│ego i gani┬▒cego , kt├│ry nie by┬│ wylewny w wyra┬┐aniu swoich uczu├Ž , chocia┬┐ wiem , ze mnie kocha┬│ i kocha nadal . Rodzina katolicka , wiara ko┬Âcielno niedzielna tak bym okre┬Âli┬│ religijno┬Â├Ž w mojej rodzinie .
Od zawsze mia┬│em kompleks niskiego poczucia w┬│asnej warto┬Âci , do czego w istotny spos├│b przyczyni┬│o si├¬ j┬▒kanie si├¬ i chudo┬Â├Ž cia┬│a co powodowa┬│o , ze czu┬│em si├¬ ┬╝le w┬Âr├│d r├│wie┬Ânik├│w .
Do┬Â├Ž szybko pojawi┬│o si├¬ w moim ┬┐yciu poczucie osamotnienia .
Wiara nie dawa┬│a mi poczucia jedno┬Âci z Bogiem i lud┬╝mi .
Od wiary katolickiej odszed┬│em ┬Âwiadomie w szkole ┬Âredniej .
Jedn┬▒ z przyczyn upatrywa┬│em w niemo┬┐no┬Âci i l├¬ku przed spowiedzi┬▒ a konkretnie trudno┬Âci┬▒ w wyznaniu jednego grzechu , kt├│ry pope┬│nia┬│em nagminnie ....... .
Pustk├¬ po odrzuceniu stara┬│em si├¬ wype┬│ni├Ž poszukiwaniem sensu ┬┐ycia w religiach wschodu jodze i buddy┬╝mie zen . Praktykowa┬│em sam ....nie dawa┬│o to jednak jaki┬ wymiernych korzy┬Âci , jedno┬Âci ze ┬Âwiatem jak tego oczekiwa┬│em a moje poczucie osamotnienia i izolacji tylko pog┬│├¬bia┬│o si├¬.
Nie mia┬│em przyjaci├│┬│ od serca , nie potrafi┬│em nawi┬▒za├Ž relacji z dziewczynami .
To pog┬│├¬bia┬│o poczucie niskiej warto┬Âci a jednocze┬Ânie czyni┬│em si├¬ we w┬│asnych wyobra┬┐eniach kim┬ wa┬┐nym i wyj┬▒tkowym , niedocenianym przez otoczenie.
Niemo┬┐no┬Â├Ž i l├¬k przed pokazaniem kim naprawd├¬ jestem pog┬│├¬bia┬│y frustracj├¬ i dalsze zamykanie si├¬ w swoim wyimaginowanym ┬Âwiecie ......

Do┬Â├Ž szybko odkry┬│em , ze remedium na te dolegliwo┬Âci stanowi alkohol .
Parê piw wypitych w gronie kolegów leczy³o kompleksy skutecznie i wyrywa³o mnie z izolacji.
Z czasem alkohol zacz┬▒┬│em pi├Ž regularnie ju┬┐ nie tylko w gronie koleg├│w ale i w swoim wy┬│┬▒cznie towarzystwie.

Okres studi├│w to czas pog┬│├¬biaj┬▒cej si├¬ izolacji od ludzi , ucieczki od trudno┬Âci i regularne wspomaganie si├¬ lekiem na wszystko : piwem .
Ten czas to okres ca┬│kowitego zerwania z Ko┬Âcio┬│em na ka┬┐dej p┬│aszczy┬╝nie : nie chodzi┬│em na msze , nie przyjmowa┬│em sakrament├│w , tworzy┬│em sobie w┬│asne wyobra┬┐enie ┬Âwiata duchowego opartego ma religiach wschodu , gdzie pojecie Boga tak naprawd├¬ rozmywa si├¬ , nie jest istotna jego osobowo┬Â├Ž jako stw├│rcy i wspomo┬┐yciela , nadaj┬▒cego sens ┬┐yciu , ale istot┬▒ duchowo┬Âci osi┬▒ganej przez afirmacje transcendentalna , staje si├¬ tak naprawd├¬ z┬│udnym oparciem na samym sobie i na jakiej┬ energii kosmicznej maj┬▒cej zapewnia├Ž jedno┬Â├Ž wszystkiego .

W 2 lata po uko├▒czeniu studi├│w o┬┐eni┬│em sie z wspania┬│┬▒ kobiet┬▒ .......
Chyba czuwa┬│ nade mn┬▒ B├│g kt├│rego odrzuca┬│em , bo nie wyobra┬┐a┬│em sobie , ze kiedykolwiek moge by├Ž m├¬┬┐em i ojcem . L├¬k przed przysz┬│o┬Âci┬▒ jak┬▒ odczuwa┬│em zosta┬│ zminimalizowany wsp├│lnego przej┬Âcia przez ┬┐ycie po raz pierwszy z druga osob┬▒ ....

Trudno┬Âci ┬┐ycia we dwoje , r├│┬┐ne wzajemne oczekiwania wyniesione z dom├│w rodzinnych , nieumiej├¬tno┬Â├Ž otwarcia si├¬ na najbli┬┐szego cz┬│owieka , powodowa┬│y , ze coraz bardziej wspomaga┬│em si├¬ alkoholem.
Ma┬│┬┐e├▒stwo nic nie zmieni┬│o w moim podej┬Âciu do wiary i religii w kt├│rej si├¬ wychowa┬│em .
By┬│em wprawdzie po o┬Âmiu latach u spowiedzi bo tego wymagano ode mnie i przyj┬▒┬│em komuni├¬ , ale spowied┬╝ nie by┬│a szczera a komunie przyj┬▒┬│em z poczuciem winy , ┬┐e nie jestem jej godny , bo gdzie┬ tam w g┬│├¬bi serca wiedzia┬│em , ze ┬╝le robi├¬ .
Dzieci nie wychowywa³em w wierze , nigdy nie widzia³y mnie modl±cego siê , sakramentów nie przyjmowa³em nawet podczas chrztu w³asnych dzieci .

Moje uzale┬┐nienie od alkoholu pog┬│├¬bia┬│o si├¬ cho├Ž o tym oczywi┬Âcie nie wiedzia┬│em......
Alkohol a konkretnie piwo towarzyszy┬│o mi w ka┬┐dej praktycznie sytuacji .
Pracê mam samodzielna bo mam wolny zawód i kontrolujê sam siebie .
Z czasem nie potrafi┬│em dnia rozpocz┬▒├Ž bez piwa ....parali┬┐uj┬▒cy l├¬k przed ┬┐yciem pojawiaj┬▒cy si├¬ ju┬┐ po obudzeniu usuwa┬│ na par├¬ godzin skutecznie On , nowy powiernik i wspomo┬┐yciel w ilo┬Âci p┬│ynu w mieszcz┬▒cego si├¬ w 2 niepozornych butelkach . Towarzyszy┬│ mi w pracy podczas wyjazdu w teren , przy pracy przy komputerze , podczas wypoczynku i obowi┬▒zkowo przed snem .....Niwelowa┬│ poczucie strachu przed ┬┐yciem i dawa┬│ z┬│udne poczucie bezpiecze├▒stwa oraz wra┬┐enie , ze radz├¬ sobie ze wszystkim doskonale sam .
Moje ┬┐ycie rodzinne rozpada┬│o si├¬ ....dwa ┬Âwiaty ludzi ┬┐yj┬▒cych niby ze sob┬▒ a tak naprawd├¬ obok siebie .
Poczucie ┬┐alu do ┬┐ony i najblizszych , poczucie wykorzystywania , t┬│umionej w sobie agresji do ┬Âwiata i siebie a wyra┬┐anej cz├¬sto w formie ironii w rozmowach z najbli┬┐szymi i innymi lud┬╝mi , wszechogarniaj┬▒c┬▒ samotno┬Â├Ž i poczucia utraty sensu ┬┐ycia a jednocze┬Ânie strach przed utrat┬▒ czego co mam ; domu , pracy , rodziny - to obraz mojego wn├¬trza.
Praktycznie skoncentrowany by³em tylko na pracy , zarabianiu pieniêdzy i próbach utrzymania siê na powierzchni ¿ycia . Moja rola jako ojca i mê¿a ogranicza³a siê do dostarczenia pieniêdzy .
Wychowaniem dzieci , dba┬│o┬Âci┬▒ o dom o jakie┬ kontakty z lud┬╝mi znajomymi zajmowa┬│a si├¬ praktycznie ┬┐ona..

Moment krytyczny dla mnie nast±pi³ w ostatni± niedzielê stycznia 2006 r.
Tego dnia pr├│bowa┬│em samodzielnie wyj┬Â├Ž z zespo┬│u abstynenckiego ...to taki stan w kt├│rym przyzwyczajony do alkoholu organizm domaga si├¬ swojej codziennej dawki ....trz├¬s┬▒ce si├¬ r├¬ce i ca┬│e wn├¬trze , depresja , poczucie l├¬ku do tego stopnia , ze boisz si├¬ przej┬Â├Ž przez ulic├¬ albo odebra├Ž telefon .
Ka┬┐da cz┬▒stka twojego cia┬│a ┬┐ebrze o ten jeden ┬│yk , daj┬▒cy nie upojenie , ale ulg├¬ kt├│ra uwolni ci├¬ od tego wszystkiego , cho├Ž na par├¬ chwil , godzin├¬ ....do nast├¬pnej pi├¬├Ždziesi┬▒tki ....nie po to by poczu├Ž upojenie ale normalno┬Â├Ž , kt├│ra pozwoli ┬┐y├Ž w tym momencie .
Tak w┬│a┬Ânie si├¬ czu┬│em , jak niewolnik , kt├│ry ceni┬│ sobie wolno┬Â├Ž my┬Âli , intelektu , nagle zale┬┐y od ┬│yka jakiej┬ substancji , kt├│ra dla niego staje si├¬ czym┬ najwa┬┐niejszym . Wszystkie uczucia , warto┬Âci kieruj┬▒ si├¬ na tym jednym ┬│yku ....to pan i w┬│adca a ty zdradzony i opuszczony i niezdolny bez niego do ┬┐ycia s┬│uga , niewolnik . Z nim ┬╝le bez niego jeszcze niewyobra┬┐alnie gorzej......

Zabiega┬│em w taki stanie tego dnia z nartami na nogach i s┬│uchawkami na uszach to swoje piek┬│o, aby zm├¬czy├Ž si├¬ pa┬Â├Ž aby tylko przerwa├Ž ci┬▒g i da├Ž sobie rad├¬ bez tego ┬│yka .....
W s┬│uchawkach radia niespodziewanie us┬│ysza┬│em wypowiedzi moherowych beret├│w z radia Maryja .
Dziwnym trafem ┬┐adna inna stacja nie odbiera┬│a . Uderzy┬│a mi w g┬│osach tych ludzi ich wiara i to jak m├│wi┬▒ o Bogu , s┬│ucha┬│em z uwag┬▒ .....a nawet poczu┬│em zazdro┬Â├Ž , ┬┐e oni maj┬▒ to co┬ czy te┬┐ kogo┬ w ┬┐yciu , a ja nie mam ju┬┐ nikogo . Od Boga odszed┬│em , wypar┬│em si├¬ Go praktycznie a niczym nie zast┬▒pi┬│em . Poczu┬│em przemo┬┐n┬▒ ch├¬├Ž powrotu do Niego i wstyd , ┬┐e nie ma Go juz w moim ┬┐yciu . Takie poczucie , zwr├│ci├Ž si├¬ go niego bo inaczej by┬│by┬ hipokryt┬▒ gdyby┬ to zrobi┬│ .

Tego dnia przyzna┬│em si├¬ przed sob┬▒ samym , ze ju┬┐ nie daj├¬ sobie rady sam , ┬┐e wali si├¬ ca┬│y m├│j ┬Âwiat a ja nic nie potrafi├¬ zrobi├Ž , ┬┐eby to zatrzyma├Ž . Przyzna┬│em si├¬ ┬┐onie do swojego uzale┬┐nienia i po raz pierwszy w ┬┐yciu poprosi┬│em j┬▒ o pomoc.

Za 2 tygodnie dziêki niej i koledze który 4 lata przedtem by³ na tzw odwyku by³em ju¿ na ca³odobowym oddziale Terapi Uzale¿nienia od Alkoholu w £ukowie
Tam po raz drugi pozwoli┬│em sobie pom├│c , przyj┬▒┬│em zasad├¬ , ze nie m├¬drkuj├¬ , ale robi├¬ dok┬│adnie to czego ode mnie b├¬d┬▒ tam wymaga├Ž aby wyrwa├Ž si├¬ z uzale┬┐nienia.
Istot┬▒ terapii jest praca nad w┬│asnym Ja - pisanie prac o sobie aby uzmys┬│owi├Ž sobie swoje uzale┬┐nienie , pozna├Ž jego mechanizmy oraz jak je rozbroi├Ž , aby otworzy┬│y si├¬ oczy na to kim jestem , jak krzywdzi┬│em przez sw├│j alkoholizm najbli┬┐szych mi ludzi i by rozbudzi├Ž na nowo zapit┬▒ gdzie┬ duchowo┬Â├Ž ....bo alkoholizm to choroba nie tylko cia┬│a , ale uczu├Ž , ducha i duszy . Tam od innych alkoholik├│w dowiadujesz si├¬ prawdy o sobie o swoich manipulacjach , swoim egoi┬╝mie , nieuczciwo┬Âci , zak┬│amaniu czyli tym wszystkim co jest cech┬▒ choroby alkoholowej .
W ┬úukowie jednym z terapeut├│w kt├│rzy tam prowadzi┬│ zaj├¬cia by┬│ ks. nomen omen Kieliszek , kt├│ry prowadzi┬│ zaj├¬cia z duchowo┬Âci . Zaintrygowa┬│o mnie to , ┬┐e duchowo┬Â├Ž mo┬┐na w og├│le ┬│┬▒czy├Ž z wiar┬▒ , co by┬│o dla mnie negatywnie nastawionego do tej pory do katolicyzmu pozytywnym zaskoczeniem . Od innej terapeutki , m┬│odej , ┬│adnej i pocz┬▒tkuj┬▒cej w zawodzie przyswoi┬│em sobie zdanie skierowane do mnie : Mirek , bez wiary w Boga , osobom uwa┬┐aj┬▒cym si├¬ za ateist├│w jest trudno wyzdrowie├Ž ....oraz drugie juz nie do mnie ale do kolegi o tym , ze ludzi z sercem na d┬│oni inni ludzie nie krzywdz┬▒ Mo┬┐ecie wierzyc lub nie ale te dwa zdania sta┬│y sie pocz┬▒tkiem mojego przebudzenia duchowego , a to drugie jakby mottem na ┬┐ycie ......C├│┬┐ B├│g przecie┬┐ dzia┬│a nie inaczej niz przez ludzi .

Po 7 tygodniach terapii wr├│ci┬│em z postanowieniem zmian w swoim zyciu i strachem , ze po zdj├¬ciu parasola ochronnego w realnym ┬┐yciu nie dam sobie rady bez alkoholu i wr├│c├¬ do picia . Tyle tam nas┬│ucha┬│em sie o n├¬kajacych alkoholikach g┬│odach alkoholowych i koniecznosci pracy duchowej nad soba , ze strach by┬│oby si├¬ po prostu nie ba├Ž....
Tymczasem rzeczywisto┬Â├Ž okaza┬│a sie inna nie mia┬│em problem├│w z powrotem do normalnego ┬┐ycia , nie odczuwa┬│em te┬┐ g┬│od├│w alkoholowych .....odebra┬│em to jako kredyt udzielony mi przez Boga ...bo juz postanowi┬│em , ze wracam do wiary i Boga , nie wiem jeszcze jak , ale wracam .
Zapragn┬▒┬│em wtedy Boga nie jako jakie┬ formy znanej mi z medytacji zen czy Jogi , ale Boga Osobowego o jakim uczy┬│em sie na lekcjach religii , Boga kt├│rego odrzuci┬│em .
T├¬ drog├¬ nakazywa┬│a mi nie tylko wdzi├¬cznos├Ž ale i rozum a przede wszystkim zdrowy rozs┬▒dek , bo skoro jak m├│wi program Anonimowych Alkoholik├│w : uwierzenie , ze si┬│a wi├¬ksza od nas samych mo┬┐e przywr├│cic nam zdrowie i powierzenie zycia i woli opiece Boga jakkolwiek Go pojmujemy , jest warunkiem wyzdrowienia z alkoholizmu , to musz├¬ i chc├¬ i┬Âc t┬▒ sprawdzon┬▒ drog┬▒ .

Zapragn┬▒┬│em jednak pozna├Ž Boga nie jakkolwiek mam go pojmowa├Ž ale konkretnie jako Osoby . Zacz┬▒┬│em czyta├Ž na ten temat . W r├¬ce wpad┬│a mi ksi┬▒┬┐ka ks. Tischnera o twarzy Boga , o tym , ze Boga osobowego kt├│rego szukam mo┬┐na pozna├Ž tylko przez Jego syna Jezusa , bo Jezus jest Jego twarz┬▒ , twarz┬▒ Ojca. .....
To mnie w pewien spos├│b ukierunkowa┬│o , zacz┬▒┬│em uczy├Ž si├¬ modlitw katolickich , tych najprostszych : Ojcze nasz , Zdrowa┬ Mario , Pod twoj┬▒ obron├¬ ...zasad wiary , przykaza├▒....
ze zdziwieniem odkry┬│em , ze ja cz┬│owiek inteligentny i oczytany za jakiego sie uwa┬┐a┬│em tak naprawd├¬ nie znam wiary moich ojc├│w . Pomimo , ze kiedy┬ chodzi┬│em do ko┬Âcio┬│a , by┬│em u 1 komunii , to nawet nie zdawa┬│em sobie sprawy , ze jest B├│g w trzech osobach....┬Âmieszne ? , mo┬┐e , niby wiedzia┬│em ale , ┬┐e Duch ┬Žwi├¬ty jest Bogiem , ale to dotar┬│o dopiero teraz , a przecie┬┐ potrafi┬│em si├¬ prze┬┐egna├Ž w Imi├¬ Ojca i Syna i Ducha ┬Žwi├¬tego ....
Przypomnia┬│em sobie sytuacje sprzed terapii gdy s┬│ysza┬│em ludzi m├│wi┬▒cych o Bogu w Radiu Maryja i dotar┬│o do mnie , ze wiary i Boga trzeba szuka├Ž w ludziach i poprzez ludzi a nie z ksi┬▒┬┐ek .
Poszed┬│em na spotkanie Bractwa Trze┬╝wo┬Âci przy kosciele farnym bo wiedzia┬│em , ze tam kobiety kt├│rych m┬▒┬┐owie pij┬▒ nie tylko u┬┐alaj┬▒ si├¬ nad swoim losem i pomagaj┬▒ sobie nawzajem , ale tak┬┐e modl┬▒ si├¬ . Pami├¬tam swoja reakcje podczas modlitwy , gdy odmawia┬│y wsp├│lnie modlitw├¬ Pod twoja obron├¬ .....znacie ten stan gdy wstydzisz si├¬ za kogo┬ ? Tak w┬│a┬Ânie mia┬│em - wstydzi┬│em si├¬ za te kobiety , bo si├¬ modl┬▒ , a tak naprawd├¬ to wstydzi┬│em si├¬ tego , ze m├│g┬│bym tak i ja ...Taki by┬│ stan mojego ducha , teraz wiem , ze toczy┬│em swego rodzaju walk├¬ duchow┬▒ , a w┬│a┬Âciwie to B├│g toczy┬│ j┬▒ o mnie we mnie samym ......

B├│g dzia┬│a przez przez ludzi ...
po spotkaniu nast├¬pnego dnia podesz┬│a do mnie Ula , kole┬┐anka z pracy , kt├│ra by┬│a wtedy na spotkaniu i powiedzia┬│a do mnie ; Mirek s┬│ysza┬│am , jak m├│wi┬│e┬ , ┬┐e szukasz Boga , przyjd┬╝ na rekolekcje do ko┬Âcio┬│a Zbawiciela ┬Žwiata w dniu 26 wrze┬Ânia .

Poszed┬│em ...okaza┬│o si├¬ , ze trafi┬│em na Rekolekcje Odnowy w Duchu ┬Žwi├¬tym ....i nie uciek┬│em chocia┬┐ trzeba by┬│o ju┬┐ si├¬ zapisywa├Ž do grup dzielenia ...by├Ž mo┬┐e gdyby nie to ,nast├¬pnym razem bym nie przyszed┬│ , ale przezcie┬┐ w ko├▒cu zapisa┬│em si├¬ wstyd by┬│oby mnie trze┬╝wiej┬▒cemu alkoholikowi stch├│rzy├Ž i nie przyj┬Â├Ž.

Dziêki Odnowie zacz±³ siê nowy etap mojego ¿ycia duchowego , ju¿ konkretnie ukierunkowanego na Chrystusa , na katolicyzm , ale i na samodzieln± radosna modlitwê dziêkczynn± i uwielbiaj±c± Boga .
Na REO warunkiem uczestnictwa w mszy ┬Âwi├¬tej o uzdrowienie jest oczywi┬Âcie odbycie sakrament pokuty i pojednania . Po spotkaniu zaraz podszed┬│em do ks Roberta i powiedzia┬│em , ze 19 lat si├¬ nie spowiada┬│em ...
Co w zwi┬▒zku z tym proponujesz ? us┬│ysza┬│em . Prosz├¬ jutro o spotkanie bo przy konfesjonale nie b├¬d├¬ w stanie tego zrobi├Ž . 19 lat rozbratu i uciekania od Boga ....gdybym wtedy nie podszed┬│ i odwl├│k┬│ to w czasie pewnie po prostu nie uko├▒czy┬│bym REO . C├│┬┐ odwlekanie problem├│w na p├│┬╝niej aby ich nie rozwi┬▒za├Ž wcale albo uciec od nich , to moja specjalno┬Â├Ž.....
Wierz├¬ , ze B├│g dzia┬│a przez ludzi , gdyby wtedy Robert si├¬ nie zgodzi┬│ albo wyznaczy┬│ d┬│u┬┐szy termin to mog┬│oby by├Ž r├│┬┐nie ....
Z Odnow± jestem teraz zwi±zany silnymi wiêzami duchowymi.
Tam formowa³ i formuje siê nadal mój sposób patrzenia na wiarê i religiê .
Tam zapozna┬│em si├¬ z modlitw┬▒ s┬│owem Bo┬┐ym , pokocha┬│em j┬▒ i sta┬│a si┬▒ ona moim chlebem powszednim jakkolwiek by to nie brzmia┬│o . Codziennie czytam i rozwa┬┐am to co m├│wi Ko┬Âci├│┬│ do swoich wiernych . Modlitwy medytacyjna a p├│┬╝niej kontemplacyjna jako normalny etap mojego rozwoju duchowego , zast┬▒pi┬│y mi kiedy┬ medytacj├¬ transcendentaln┬▒ kt├│ra niegdy┬ praktykowa┬│em , a kt├│ra nie przynosi┬│a mi ┬┐adnych korzy┬Âci bo nie umo┬┐liwia┬│a kontaktu z Bogiem a jedynie zag┬│├¬bianiu si├¬ w tak naprawd├¬ w nieznane i niewiadome...
Zacz┬▒┬│em modli├Ž si├¬ w┬│asnymi s┬│owami , rozmawia├Ž z Bogiem g┬│osno i bez wstydu . Naturaln┬▒ konsekwencj┬▒ tego by┬│ dar modlitwy j├¬zykami jako forma modlitwy dzi├¬kczynnej kt├│r┬▒ do Boga Ojca kieruje Duch ┬Žwi├¬ty w moim imieniu

Na modlitwie o wylanie Dar├│w , prosi┬│em o dary wiary i mi┬│osierdzia .
Po 6 latach mojej formacji rozumiem , ze dar wiary nie jest raz danym , o niego trzeba si├¬ troszczy├Ž i go piel├¬gnowa├Ž przez modlitw├¬ osobista i uczynki , bo bez tego zostaje ona martwa.
To poj├¬cie i rozumienie wiary by┬│o dla mnie zaskoczeniem , bo nie takie mia┬│em o niej wyobra┬┐enie . Pomimo modlitw i medytacji czu┬│em , ze co┬ jest ze mn┬▒ nie tak , co┬ mnie blokuje, nie ma we mnie rado┬Âci bycia z Bogiem na modlitwie . Medytuj├¬ i modl├¬ s├¬ a nie mam z tego korzy┬Âci jakich oczekiwa┬│em . Chcia┬│em wtedy sam kierowa├Ž tym jaki mam by├Ž bez d┬│ugiej i mo┬┐e i bolesnej drogi powierzania Bogu swojego ┬┐ycia i siebie .
W czasie rekolekcji o Grzechu w G³otowie , podczas modlitwy wstawienniczej odmawianej nade mn± , powiedzia³em kap³anowi prowadz±cemu modlitwê o swoich oczekiwaniach wobec Boga .
Mia┬│ widzenie Chrystusa w bia┬│ej szacie schodz┬▒cego z krzy┬┐a , obejmuj┬▒cego moje nogi i proszacego o przebaczenie .... Nawet teraz nie potrafi├¬ pisa├Ž tego bez wzruszenia ....mnie grzesznika tyle lat Jego sie wypieraj┬▒cego . Podczas samotnej drogi krzy┬┐owej zrozumia┬│em o co Jezusowi chodzi┬│o .... tak naprawd├¬ to ja jeszcze bowiem nie przebaczy┬│em Bogu , tych lat mojej samotno┬Âci , a przecie┬┐ wybaczenie jest pocz┬▒tkiem wszystkiego , bez tego nie ma mowy o mi┬│o┬Âci nie tylko do Boga ale i ludzi . Ten gest pojednania a przede wszystkim mi┬│osierdzia Boga wzgl├¬dem mnie , to moje kolejne przebudzenie duchowe.
Zrozumia┬│em , alkoholizm by┬│ jedynie bolesnym narz├¬dziem , kt├│ry mia┬│ mnie do Niego zbli┬┐y├Ž , abym u Boga szuka┬│ pomocy , aktem jego mi┬│osiernej mi┬│o┬Âci wobec mnie , bolesnej dla mnie i niestety dla moich bliskich , ale wida├Ž jedynej i w┬│a┬Âciwej abym przejrza┬│.

Dzi├¬ki wierze i mi┬│o┬Âci Boga uzdrowi┬│y si├¬ moje relacje z lud┬╝mi . zacz┬▒┬│em spogl┬▒da├Ž na ┬Âwiat innymi oczami . Zapragn┬▒┬│em kontaktu z lud┬╝mi , aby dawa├Ž im od siebie u┬Âmiech i rado┬Â├Ž , bo wiem , ze tak dzia┬│a B├│g ...poprzez ludzi ....Gdy bierzesz od nich to dzi├¬ki Niemu pragniesz r├│wnie┬┐ dzieli├Ž si├¬ sob┬▒ , swoj┬▒ wiara, a tak naprawd├¬ to Nim w sobie .
Wiem o tym bo do┬Âwiadczam na sobie , ze ludzie to odwzajemniaj┬▒ bo jak mi powiedzia┬│a terapka w ┬úukowie : ludzi z sercem na d┬│oni inni ludzie nie rani┬▒ .
Zrozumia┬│em , ┬┐e to dzi├¬ki mi┬│o┬Âci Boga uzdrowi├¬ swoje relacje z ┬┐on┬▒ i dzie├Žmi ....
D┬│ugie nasze spacery i rozmowy , pr├│by przekonywania nie tylko s┬│owami ale post├¬powaniem wobec niej owocuj┬▒ w ko├▒cu . ┬┐e po latach wzajemnych pretensji potrafimy wyzna├Ž sobie znowu mi┬│o┬Â├Ž ......
To B├│g we mnie uzdrowi┬│ .... i jeszcze jedno otrzyma┬│em potrzeb├¬ a mo┬┐e dar nawet i wsp├│lnotowo┬Âci i s┬│uzby . Ja samotnik , ironista i egocentryk , czuj├¬ teraz potrzeb├¬ i rado┬Â├Ž z przebywania z lud┬╝mi . U┬Âmiech , dobre s┬│owo , kr├│tka zozmowa z przygodnie spotkanym cz┬│owiekiem , wys┬│uchanie co ma do powiedzenia to skutki tego daru , kt├│re u siebie obserwuj├¬.
Pewnie nie m├│wi┬│ bym o tym teraz Wam gdyby samemu mnie o tym nie przekonywa┬│o wielu ludzi , bo trudno samemu w to uwierzy├Ž , zw┬│aszcza je┬Âli tak jak ja jest si├¬ sceptykiem przez d┬│ugie lata..
 
 
 
mirmilek 
przyjaciel forum


Do│▒czy│: 09 Kwi 2017
Posty: 11
Wys│any: Nie 09 Kwi, 2017 14:26   

u mnie to klasyka bylem strasznie niesmia┬│y w stosunku do dziewczat
pod koniec podstaw├│wki by┬│ tabi bal komers.... jakos tak
dostalem szklanke wina... i sie zaczelo
poczucie mocy bycia fajnym swiat piekny itd...znamy lubimy

Pozniej jak to analizowa┬│em my┬Âl┬┐e wtedy sie ju┬┐ uzale┬┐ni┬│em od tejmixtury ....choc nie fizycznie, ale psychicznie tak

rozkreca┬│o sie az sie rozkrecilo pi┬│em niemal codzinnie i to ostro ... trwalo to 15 lat

w roku 2010 zorientowalem sie ze cos ze mna nie tak.... i poszed┬│em sie leczyc, oczywisciie po tabletke na alkohol....no jak na grype...ale okazalo sie ze takiej nie ma

Tak wiec chodzilem i pilem chodzilem i pilem i tak w k├│┬│ko w koncu terapeutka m├│wi ( poraz kolejny zreszta ) Pawe┬│ spr├│buj odwyku stacjonarnego
pochlalem jeszcze troszke i mialem dosc zadzwonilem umówi³em sie na termin i pojechalem do Straszêcina ( pod Dêbic± )

Tam cos do mnie dotarlo ale chcialem zeby dotalo...co prawda za malo ale co┬ sie przebilo do swiadomosci....wiedze i tak mialem spor┬▒, ale wiedzie c a zrobic to konkretna

r├│┬┐nica

wyszed┬│em p├│l roku pozniej zapi┬│em, podnioslem sie jakos chodzilem do osrodka do terapeuty kt├│ry wciaz mnie namawia┬│ na mitingi...a ja nie chcialem

s┬│owo B├│g mnie tak drazni┬│o ┬┐e nie mog┬│em...to zreszta tez analizowa┬│emm inna historia. Ogromna i nachalna religijno┬Â├Ž moich rodzic├│w a jak zacza┬│em szukac sam ... texty

biblii uznalem za przeklamane.Nieistotne
wa┬┐ne jest to ┬┐e nie mog┬│em zaakceptowa├Ž "si┬│y wy┬┐szej" bo gdy s┬│yszaemm s┬│owo B├│g kojarzylo mi sie to jednoznacznie z tym co za dobre wynagradza a za z┬│e karze i jest taki a nie inny ... i ciag┬│y nacisk ze strony rodzic├│w .... nawet chodzili na msze "za mnie" .. serio m├│wili ze w sobote wieczorem sie liczy juz jak niedziela i wtedy szli "za mnie" .. .a w niedziele szli normalnie dla siebie

By┬│o ni eby┬│o dosc d┬│ugo uda┬│o mi sie oszukiwac i niejednokrotnie nawet scisku doopy nie mialem. Stosowa┬│em program HALT rozmawialem z kolegami niepij┬▒cymi alkoholikami
zacza┬│em te┬┐ ├Žwiczy├Ž bylo niezletak bez wdawania sie w szczeg├│ly uda┬│o mi sie zobaczyc inny rodzaj ┬┐ycia i dowiedzialem sie ze mozna i sa inne sposoby sprawiania sobie przyjemno┬Âci ( poprawy nastroju ) ni┬┐ alko

ale alko ci±gnê³o - kombinowalem ...moze moge juz itd ...w koncu siegna³em i nawet zazwyczaj kontrolowa³em przez oko³o pó³ roku... ale zrobi³o sie jak sie zrobic musialo, mialem k³opoty sercowe i zaczaem pic na ostro
do tego zrobilem sie bardzo agresywny og├│lnie rok 2016 po┬│ roku nie pamietam co gdzie kiedy.

W polowie 2016 - pojechalem na odwyk znowu do straszecina. zacza³êm cwiczyc tam wracac do kondycji dosc szybko...i tu niktórzy pacjenci zaczeli miec obawy ze zarzywam jakies narkotyki...olalem to wy sobie mówcie a ja mam was w nosie

Ale postanoili mi zrobi├Ž testy na co sie bardzo zdenerwowalem i postanowi┬│em wyj┬Â├Ž z o┬Ârodka, ale najpierw poddalem sie testo nic nie wykazaly ...ale ja ura┬┐ony przerwa┬│em terapie.

po miesiacu juz znowu pilem ale nieco lepiej. Nie chcialem pic alkoholu bo juz przerobilem ze nie umiem...a cos innego...no pewnie
Poznalem na silowni gocia. POozmawialismy i od s┬│owa do s┬│owa on m├│wi ze tez jest alko

Tyle ze chodzi³ dziwnie ucieszony non stop, zapyta³êm go o to ... a on ze jest taki p³yn nazywa sie GBL który dobrze dawkowany pozwala miec humorek a jak chcesz spac dajesz nieco wiecej.
Poszuka┬│em dilera ( srodek wowczas by┬│ legalny teraz jest wpisany na liste dopalaczy ) i tu sie zaczelo
napoczatku lajcik ale bardzo szybko rosla tolerancja na ├│w napoj i czestotliwo┬Â├Ž zywania

pr├│bowa┬│em przestac po 3 tygodniach ...nie da┬│o rady .... dzia┬│a na te same receptory co alkohol tylko wielokrotnie silniejwiec pr├│ba samob├│jcza zalamanie i dolozylemm lek. Nie wiem czemuu ale pojechalem do Debicy do ordynatora oddzialu odwykowego , ale do prywatnego gabinetu
Wysma┬┐y┬│em taka litanie lek├│w ze matko boska, a doktor spokojnie mi przepisa┬│... ju┬┐ wychodze od niego a ten nagle pyta "Pawe┬│ a moze by┬ przyszed┬│ do nas na oddzia┬│ znowu "
Odpoiedzialem ze nie i pozedlem sobie

jednak 2 dni pozniej przebilo sie do mojeo mózgu ze moze nie musze sie tak mêczyc i umierac... zadzonilem do doktra pytam go czy mowil serio ze by mnie przyjal, mówi ze tak, jeszcz kilkukrotnie sie upewnialem.... i nadzieja

Jednak nadal musia┬│em brac GBL gdyz doznania fizyczne przy jego odstawieniu byly mega nieprzyjemne a chec polania kolejnej dawki bardzo du┬┐a .... ja sobie ocenilem cos jak alkochol x 4

zaza³êm szukac co zrobic z fantem, no detoks , ciezki mnóstwo bezodiazepin i d³ugi ... nie nie to

Na pewnym forum znalazlem podpowiedz a brzmiala ona baclofen ( to jad kielbasiany w tabletkach ) i zaczela sie zabawa, wielokrotnie przekraczalem dawki zalecane jak i czestotliwosc. Wygladalo to tak ze bylem tak struty ze nie widzia┬│em niemal na oczy bylem polprzytomny...ale jade z tym dalej po 10 dniach agoni nimal┬┐e postanowilm go odstawic i zobaczyc czy musze jesze GBL wziasc .... nie musialem....baclofen jednak odstawia sie powoli wiec alkohol wr├│ci┬│ do lask...na kr├│tko. Jak zobaczylem ze GBL nie jest juz przymusem zadzwonilem i poprosilem o termin przyjecia...tydzien pozniej by┬│em na odyku

Bardzo sie przylozylem zacza³em sie zmieniac bylem jakis taki spokojny w miare , ale spokoj mial dopiero nadejsc. Czytalem wielka ksiêge wszystko fajnie ale zawsze konczy sie na miting a to na s³owie bóg to ze bylo dodane jakkolwiek go pojujmy bylo nieistotne ja kojarzylem jednoznacznie.
Nie uznaje sily wy┬┐szej jestem agnostykiem
W koncu rozdzia┬│ "my nieiwerz┬▒cy" bo to terapeut a mi doradzil ( notabene alkoholik )
My┬Âle sobie nie ma szans ja nie jestem niewierzacy
Ten ko m├│wi ┬┐e b├│g jest - jak udowodni
Ten kt├│ry m├│wi boga nie ma - jak to udowodni

A ja agnostyk ...luzik... nie wiem czy jest czy nie ma dowodów brak...ale dalem sobie szanse przeczyta³em i zaskoczy³o uwierzy³em w si³ê wy¿sz± bóg juz nie byl tym jednym przesladujacym mnie gosciem


moj b├│g byl kostruktorem nadludzka istota niezmiernie inteligentn┬▒ ...do tego stopnia ze nie pojmowalem go to bylo wszystko co mnie otacza nie jakis pan z broda

wr├│cilem odmieniony zacza┬│e chodzic na mitingi i bylo mi dobrze, niestety pech z┬│amalem noge w kostce i nie bardzo mam jak bywac na poczatku jakos sie udawalo czasami ze mnie ktos zabral i odwi├│z┬│ ale od 2 tyg nie bylo okazji

No wiec szukam na necie... i tu trafilem :-)
Mam nadziejê ¿e mi pomo¿e poki nie wrócê na mitingi bo gips juz mi zdjeli ale noga boli okrutnie.
Znalaz┬│em dobrego terapeute pokaza┬│ mi ├Žwiczenia co i jak mam robic i powiedzia┬│ ze minimum to 6 tygodni jesli bede sumiennie cwiczyl
a ja nie bardzo wiem z czego mam bardzo niski cisnienie... bolala mnie glowa kilkukrotnie ( kiedys leczylem nadcisnienie ) polaz┬│em wiec do P. doktor i m├│wie jak jest ...zmierzyla cisnienie i ...mowi ze mam bardzoo bardzo niskie

jestem wiec teraz ciagle zmeczony i duzo spie , pomogly by cwiczenia ale noga nie da :-)
jednak wrzucilem w siebie wszystko co moze ten stan odwr├│ci├Ž , magnez, pota, witaminy, elektrolity, dobre nawadnianie ( wiec izotoniki) - kawa dziala na mnie minimalnie...niemal nieodczuwalnie

wiec moje samopoczucie jest raczej dosc nieciekawe .. .choc lekka poprawa jest. kupilm cisniniomierz
3 dni temu po przzebudzeniu mialem 80/50 t 70 wiec niemal zejsciowe tetno ale juz dzis sie nieco podnios┬│o rano
109/76 78 odzywam powolutku


nooo to chyba wszystko w razie pytan chetnie s³u¿ê odpowiedzi± i obiecuje szczerosc :-)
 
 
 
WyÂwietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie mo┐esz pisaŠ nowych tematˇw
Nie mo┐esz odpowiadaŠ w tematach
Nie mo┐esz zmieniaŠ swoich postˇw
Nie mo┐esz usuwaŠ swoich postˇw
Nie mo┐esz g│osowaŠ w ankietach
Nie mo┐esz za│▒czaŠ plikˇw na tym forum
Mo┐esz Âci▒gaŠ za│▒czniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,24 sekundy. Zapyta˝ do SQL: 9