To jest tylko wersja do druku, aby zobaczy pen wersj tematu, kliknij TUTAJ
FORUM PORTALU ALKOHOLIZM.AKCJASOS.PL
warto rozmawiac...

Uzale¿nienie od alkoholu- alkoholizm - POMOCY! Potrzebujê cz³owieka,który zrozumie

ma³peczka - Nie 20 Kwi, 2008 10:00
Temat postu: POMOCY! Potrzebujê cz³owieka,który zrozumie
Witam. Dzi¶ obudzi³am siê po imprezie i mam ju¿ do¶æ. Do¶æ osoby,która udaje,¿e wszystko jest ok. Wiedzia³am to wcze¶niej,a dzi¶ g³o¶no mówiê. To co robiê nie jest normalne. Cierpiê tak mocno,¿e pragnê umrzeæ,ale pijê.. a potem jeszcze bardziej cierpiê,ale znów udaje mi siê przekonaæ sam± siebie,¿e to nie przez alkohol,wiêc znowu pijê. Mam mê¿a,którego kocham nad ¿ycie i WIEM,¿e jest wspó³uzale¿niony. Pije ze mn±. Nie chce,ale zawsze uda mi siê go przekonaæ,¿e bêdzie tak dobrze,¿e wszystko ok. Pragnê poznaæ ludzi,którzy przeszli przez to samo i uda³o siê im,by pokazali mi ten cudowny ¶wiat bez alkoholu. Dodam,¿e takiego nie znam,gdy¿ moi rodzice pili od zawsze i to w³a¶nie picie jest u nas normalno¶ci±. Chcia³abym poznaæ przyjació³kê-jestem z Krakowa mam 30 lat. Przyjació³kê,która jak powiem jej "wydaje mi siê,¿e jestem alkoholiczk±" nie bêdzie twierdziæ,¿e sobie wmawiam i mówiæ,¿e wszystko jest ok,bo "wszyscy imprezuj±".
nowy - Nie 20 Kwi, 2008 10:05

Hejka to dobrze trafilas , bo tutaj na pewno znajdziesz przyjaciolke-przyjaciol , ktorzy ciebie zrozumia bo sami przez to przeszli(przechodza).Co prawda to przyjaciele wirtualni ale prawdziwi a na poczatek jak znalazl:))pisz smialo
pozdrawiam

ma³peczka - Nie 20 Kwi, 2008 10:21

Dziêki. Po prostu MAM JU¯ DO¦Æ. Dzi¶ rano rozwa¿a³am czy siê nie zabiæ,bo albo to,albo leczenie. Innego wyj¶cia nie widzê. Zdecydowa³am,¿e leczenie. Zadzwoni³am na telefon zaufania,dosta³am adres gdzie siê zg³osiæ. Jutro biorê wolne w pracy,nie wiem co powiem ,ale mam gdzie¶ czy mnie zwolni±. Muszê pój¶æ do o¶rodka. Najchêtniej zrobi³abym to dzisiaj,no ale jest niedziela. Nie mogê patrzeæ na siebie w lustrze,rêce z nerwów dygotaj± mi tak,¿e lewo piszê. Bo nie mam zamiaru udawaæ,¿e wszystko ok. Chlejê na umór. Mo¿e rzadko,ale jak ju¿ zacznê to do rana,a¿ padnê. Nie kontrolujê tego co wtedy robiê,z kim jestem i jakie bêd± tego konsekwencje. Ale s±dze,¿e prêdzej czy pó¼niej tragiczne. Chcê ratowaæ ma³¿eñstwo,cz³owieka,który jest dla mnie wszystkim.Wie,¿e chcê siê leczyæ i zaaprobowa³ to. Chcê poznaæ dla nas odpowiednich przyjació³,warto¶ciowych ludzi,bo to przez ich brak moje ¿ycie siê tak potoczy³o...

[ Dodano: Nie 20 Kwi, 2008 10:48 am ]
Wiecie co? Ja widzê tyle piêknych aspektów ¿ycia. Przeprowadzi³am siê,zawar³am ma³¿eñstwo,pracujemy budujemy ma³e gniazdko. A alkohol jest ca³kowicie zbêdny,on tylko niszczy,cofa,psuje. A jednak zawsze w weekend pojawia siê my¶l "napijê siê ju¿ pi±tek-bêdzie fajnie". PO CO? Ja my¶lê,¿e jako DDA (tak czyta³am i interesowa³am siê tym tematem) mam zaburzon± osobowo¶æ i dzieje siê co¶ we mnie podczas tego tygodnia,czego nie widzê,nie zdajê sobie sprawy. Jakie¶ poczucie ni¿szo¶ci,które powoduje takie napiêcie,¿e muszê roz³adowaæ to przez alkohol. Poza tym nie umiem wypoczywaæ,¿yjê w ci±g³ym napiêciu i alkohol je spuszcza. Wtedy w koñcu "o niczym nie my¶lê"...a konsekwencje s± takie,¿e WYÆ mi siê chce,albo umrzeæ. Sama sobie to fundujê :(

[ Dodano: Nie 20 Kwi, 2008 11:58 am ]
Nikt nie odpisuje.... ja za¶ jestem w do³ku tu i teraz. My¶licie,¿e picie (tak siê zastanawiam nad w³asnym) mo¿e byæ prób± przybli¿enia do ludzi? Ja na co dzieñ robiê tak± barierê-jestem wiecznie u¶miechniêta i zadowolona,wszystko ok. Pomijam fakt,¿e tworzy to napiêcie taki balast,którego w weekend chcê siê pozbyæ,ale te¿ nie zbli¿a mnie do ludzi. Mam ze wszystkimi poprawne stosunki. A po pijaku? Mo¿na ¶miaæ siê,powiedzieæ wszystko (niewa¿ne,¿e na drugi dzieñ okazuje siê,¿e mówisz to nieodpowiednim ludziom),przytulaæ itp. Na drugi dzieñ moralniak,bo...gada³o siê g³upoty i rzeczy,których normalnie by siê nie powiedzia³o,robi siê z sibie niegodn± w swoich oczach szmatê. Tak to widzê. Pragn±c blisko¶ci idê nie tu gdzie trzeba i nie tym sposobem co trzeba. Potrzebujê wzorca,autorytetu kogo¶ kto poka¿e mi drogê. Pogubi³am siê.

Rufio - Nie 20 Kwi, 2008 12:47

Cze¶æ . Nie szkodzi , ¿e jest niedziela - wejd¿ na mityngi AA wystukaj Kraków i znajdziesz i dzisiaj jaki¶ otwarty . Idz na pocz±tku nie musisz nic mówiæ - wystarczy ,¿e pos³uchasz .

ma³peczka napisa/a:
Mam mê¿a,którego kocham nad ¿ycie i WIEM,¿e jest wspó³uzale¿niony. Pije ze mn±. Nie chce,ale zawsze uda mi siê go przekonaæ,¿e bêdzie tak dobrze,¿e wszystko ok

To tak jak u mnie , ¿ona nie chcia³a , nie mia³a ochoty ale jednaj ze mna oi³a mia³a nadzieje , ¿e jak ze mn± sie napije to ja zrobie sobie przerwe i napije sie znowu jak i ona bedzie chcia³a . I jedno wielkie g... ja i tak dalej sam pi³em i skoñczylem jako pijane co¶ .
ma³peczka napisa/a:
My¶licie,¿e picie (tak siê zastanawiam nad w³asnym) mo¿e byæ prób± przybli¿enia do ludzi?

Tak mo¿e byc pewna form± , ale to jest na bardzo krótko . Jak ci sie skoñcz± pieni±dze lub zachorujesz - wtedy zobaczysz ,¿ e ci "koledzy" jako¶ maj± krótk± pamiêæ .

[quote="ma³peczka"]Jakie¶ poczucie ni¿szo¶ci,które powoduje takie napiêcie,¿e muszê roz³adowaæ to przez alkohol. Poza tym nie umiem wypoczywaæ,¿yjê w ci±g³ym napiêciu i alkohol je spuszcza.[/quote
To nie jest twoje poczucie , to zaczyna tob± rz±dzic mechanizm regulacji uczuc - jest to potwór , który odzywa sie sie wtedy kiedy zaczyna w³adaæ ca³± osobowo¶ci± ( jeden z potworów - ich jest wiêcej ) . To alkohol ju¿ rz±dzi tob± , zadomowi³ sie na dobre i zaczyna siê czuæ panem domu i rz±da daniny . NIE MASZ NA CO CZEKAC - BARDZO M±DRA DECYZJA - DO O¶RODKA MARSZ . Znajdz mityng i daj znaæ i pisz jak najwiecej tu znajdziesz wiekszo¶c odpowiedzi - nie wszystkie bo i ja nie znam na wszystko odpowiedzi a kto zna ? :!:
:?: :idea: :arrow:

Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 13:35

Przede wszystkim ma³peczka spokojnie!Jest niedziela-jest kac-jest postanowienie bardzo bardzo silne-tak silne,¿e a¿ za du¿o tego-przecie¿ musi starczyæ conajmniej na tydzieñ a nie na dzieñ na kacu kiedy naj³atwiej o nie.
A wiêc spokojnie-piszesz ¿e jeste¶ pogubiona-ka¿dy alkoholik na pocz±tku jest pogubiony.
Nie szukaj na si³ê-po prostu poddaj siê temu-przyja¿nie,znajomo¶ci przyjd± same-nie od razu.
Na razie masz plan na dzi¶ i tego siê trzymaj-Twój plan to nie piæ dzi¶ a jutro i¶æ do...terapeuty,aa itp.
Nie od razu Kraków zbudowano ale jak zbudowano to stoi do dzi¶. 8-)

Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 13:41

Rufio ma racjê. Mo¿esz i¶æ na mityng. Po prostu przyj¶æ, usi±¶æ i pos³uchaæ. Mo¿e to byæ wa¿ne, gdy¿ do wieczora poprawi Ci siê samopoczucie i stwierdzisz, ¿e nie jest tak ¼le. Jeden z mechanizmów choroby. Samobójstwo nie jest wyj¶ciem, to tylko jeszcze jedna próba ucieczki przed ¿yciem. A Ty ju¿ nie chcesz uciekaæ. Wiêc trzymaj siê mocno decyzji o leczeniu. Du¿o siê dowiesz o sobie i co Ciê drêczy oraz jak sobie radziæ. Du¿o lêku, niepewno¶ci na pewno jest w Tobie, przed wszystkim co postanowi³a¶, ale warto. Ju¿ nie d³ugo zaczniesz do¶wiadczaæ smak ¿ycia bez alkoholu i wierzê w to. Nie prawd± jest, ¿e wszyscy na oko³o pij±. Przekonasz siê. W drogê ku trze¼wo¶ci.
ma³peczka - Nie 20 Kwi, 2008 14:28

Dziêki za odpowiedzi. Wiecie co? Podziwiam Was za to,¿e macie to ju¿ za sob±. Ale przecie¿ te¿ -musieli¶cie zacz±æ i na pocz±tku musia³o byæ ciê¿ko jak mi. Ja siê czujê jak dziecko- nie czujê siê jak doros³a kobieta,nie trzymam swojego ¿ycia pewnie w gar¶ci. Pojadê jutro do o¶rodka terapii uzale¿nieñ. My¶lê sobie,a jak nie starczy mi si³? Ale wiecie co sobie odpowiedzia³am? Przecie¿ nie idê tam by co¶ sobie/komu¶ udawadniaæ idê tam by sobie pomóc. Co do mityngu to bojê siê nie wiem wogle co to dok³adnie jest? Ale to chyba masa ludzi. Czy na takim mityngu jest te¿ psycholog?
To co teraz czujê to taki...¿al. Taki g³êboki i nieutulony. O alkoholu nie my¶lê,bo na drugi dzieñ po piciu nie jestem w stanie wzi±æ go do ust. Poza tym ja pijê inaczej,to jest taki schemat: ca³y tydzieñ praca,obowi±zki,sprz±tanie itp. Weekend piwko. Wiem chyba co powoduje,¿e pijê. W ci±gu tygodnia napina siê we mnie taka pewnego rodzaju struna... no i w weekend potrzebuje pêc,by znów napinaæ siê przez ca³y tydzieñ. Nie wypoczywam,ca³y czas co¶ robiê,mam codziennie kupê planów (takich nawet drobnych jak zakupy,sprz±tanie). Jak jeden dzieñ co¶ zaniedbam (w swoim mniemaniu,np. nie zrobiê prania) czujê siê zle. Nie pamiêtam kiedy ostatnio odpoczywa³am po pracy,choæ czujê siê non stop zmêczona. M±¿ mi pomaga odci±¿a,ale mam wra¿enie,¿e te wszystkie sprawy i obowi±zki mno¿± siê. Do tego dochodzi: niskie poczucie warto¶ci (starannie maskowane,bo staram siê byæ g³o¶na i pewna siebie) to te¿ tworzy napiêcie. Ogólnie non stop siê krytykujê,zawsze przyczepiê sobie ³atkê. Np. pójdê do kina,to ma dyskomfort,¿e wydajê pieni±dze na zbytki. A jak nastêpnym razem wydam na alkohol równowarto¶æ tego,to my¶lê :" mog³am pój¶æ do kina,albo kupiæ sobie to czy tamto". Czyli takie ci±g³e poczucie winy. Czasem mam wra¿enie,¿e obydwoje z mê¿em jeste¶my dzieæmi. Czujê wiêc teraz ten ¿al nad nami i tym co nas spotka³o. Tak bardzo mi wszystkiego szkoda. Czujê siê winna,¿e pijemy przeze mnie,no ale wiem,¿e on móg³by odmówiæ. Mój m±¿ jest najcudowniejsz± osob± jak± znam,chcia³abym walczyæ o nas. Zdecydowali¶my,¿e pojedziemy jutro rano do przychodni. Teraz boli mnie g³owa,nie mam si³y siê podnie¶æ,wstydzê siê wyj¶æ na zewn±trz. Napiszcie mi kto to jest sponsor,co to mityng i jesli to jest przychodnia dla uzale¿nioych,wspó³uzale¿nionych i dda,to czy kto¶ mnie odpowiednio pokieruje,wybior± mi jak±¶ drogê. Na pewno bêdê pisaæ,na razie robiê to bez sk³adu i ³adu,ale tk wygl±da to co w ¶rodku. Wiecie co teraz my¶lê,¿e gdybym odpowiednio wcze¶nie sobie pomog³a chodzi³a na dda,to nie zabrne³o by to tak daleko. Chodzi³am do psychologa stwierdzi³ u mnie fobiê lêkow± (ba³am siê wychodziæ z domu) teraz ostatnio stwierdzi³,¿e jestem ju¿ zdrowa. I ja przez ten ca³y czas nie mówi³am nic o piciu!!! Nie wydawa³o mi siê to istotne,albo raczej wstydzi³am siê. Dzi¶ psycholog z telefonu zaufania powiedzia³,¿e zacz±æ trzeba od alkoholizmu,dda a potem normalna terapia ewentualnie. Dlatego ta ca³a moja terapia nie pomaga³a :( My¶lê o swojej mamie i o tym co bym us³ysza³a jakbym zamiast do Was zadzwoni³a do niej,¿e czujê,¿e jestem alkoholiczk±. Powiedzia³aby "wmawiasz sobie" uspokoi³a by mnie. Dlatego do niej nie dzwoniê,nic jej nie powiem,by mnie nie uspokoi³a. Cieszê siê,¿e mam takiego dobrego mê¿a,on przyznaje,¿e te¿ to widzi. Tylko zawsze udawali¶my,¿e nie robimy nic czego nie robi± wszyscy. Chcia³abym mieæ dziecko... Bojê siê jednak i odk³adamy to,bo wiem,gdzie¶ pod¶wiadomie czu³am,¿e co¶ jest nie tak.Nie chcia³am zafundowaæ mu takiego domu jak ja mia³am. Swoj± drog± czy to nie tragiczne,kiedy jako ma³y cz³owiek jeste¶ w ¶rodku tego piek³a,marzysz o swoim cichym i bezpiecznym domu,a kiedy masz ju¿ mê¿a i mieszkanie,to brniesz w to samo? Jak to siê dzieje? Nie znam poprostu niczego innego,nie znam spokoju,przyja¿ni i bezpieczeñstwa. Czy poznam to lecz±æ siê? Mam nadziejê,¿e tak. Spokój to by³by mój cel.

Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 14:46

I na pewno go zaznasz. Znajdziesz jeszcze wiele, co Ciê nurtuje. Trochê czasu to zajmie. Moim najwiêkszym marzeniem, kiedy pi³em, by³a stabilizacja i spokój umys³u. Dzisiaj to mam i dbam o to poniewa¿ wiem jak. Da³a mi to terapia i mityngi. Nie martw siê, w poradni zaopiekuj± siê Tob± i wska¿± najlepsz± drogê. Zaufaj im. Mityng to spotkanie alkoholików, którzy pragn± nie piæ. Dziel± siê swoim do¶wiadczeniem, si³± i nadziej± poprzez wypowiedzi o sobie. Alkoholizm to choroba paradoksów, mo¿na j± zatrzymaæ i zmieniæ swoje ¿ycie.
ma³peczka - Nie 20 Kwi, 2008 14:52

To znowu ja. Arnie ma racjê,¿e na kacu jest naj³atwiej-wtedy wszystko tak bezpo¶rednio Ciebie dotyczy. W tej chwili czyta³am Wasze odpowiedzi i p³aczê na klawiaturê. Bezio 67 napisa³ "w drogê ku trze¿wo¶ci" i jak to przeczyta³am to nie mogê siê powstrzymaæ tak mi ³zy lec± ciurkiem.Tak bardzo brakuje mi kogo¶,kto to rozumie...P³aczê,bo te s³owa s± takim szczerym,bezinteresownym ¿yczeniem .Zawsze dla matki i ojca muszê byæ wsparciem,nie mam co na nich liczyæ. I to racja co napisa³ te¿ Rufio o przyjacio³ach,¿e nie ma ich jak nie ma kasy itp. Ja to czujê teraz i nawet do nikogo nie dzwoniê,bo po prostu....nie mam do kogo. Mo¿e by pogadaæ o serialu,albo posmiaæ siê z niczego.Ale nikogo by podzieliæ siê tym brzemieniem. I dlatego p³aczê,bo t± drogê ku trze¿wo¶ci musimy przej¶æ sami.Tak bardzo dziêkujê za odpowiedzi. Co chwila tu zagl±dam co¶ we mnie dzi¶ pêk³o,co¶ siê zmieni³o...nie chcê ju¿ tak d³u¿ej. Jestem sama i bardzo bardzo smutna,ale nie przera¿ona,bo wiem co mam robiæ. Tylko porostu bezdennie,ogromnie i przera¿liwie smutna.
Jagna - Nie 20 Kwi, 2008 16:38

Ma³peczka kto jak nie drugi alkoholik lepiej zrozumie, to co teraz czujesz...Chyba ka¿dy z nas pamieta swoje pierwsze dni trze¼wienia, nie -abstynencji bo ta nam sie zdarza³a, ale w³asnie trze¼wienia. Z mojego do¶wiadczenia powiem Ci,¿e tak fatalne samopoczucie, kac moralny i silna chêæ zaprzestania picia jak teraz u Ciebie ( pomimo tego ze sobie tego nie wyobra¿asz narazie) mog± byæ tym dobrym momentem na rozpoczêcie leczenia, bo o to w³asnie chodzi, o to takie nasze dno, niewa¿ne jakie- ka¿dy ma inne,nie zaprzepa¶æ tego, nie pozwól sobie jutro na lenistwo, odwlekanie sprawy , id¼ Kochana za ciosem! Pisz do nas, to bardzo pomaga, dla mnie by³a to ogromna pomoc i podpora, s± tu ludzie tacy jak Ty.Polecam Ci pój¶cie na miting, jest ich wiele w Krakowie, jest nawet grupa kobieca AA, ale nie wiem w jakie dni maja spotkanie. Dla mnie Kraków to miasto w którym zaczê³am trze¼wieæ- tu by³am na terapii, kojarzy mi siê z moim nowym, dobrym ¿yciem.
Je¶li chcia³aby¶ poczytaæ jak ja zaczê³am trze¼wieæ to zapraszam na w±tek : http://www.alkoholizm.com...topic.php?t=305
Pozdrawiam cieplutko!

Suchy - Nie 20 Kwi, 2008 16:45

Witaj ma³peczka :-)
Najgorsza jest samotno¶æ we w³asnym ¶wiecie, dobrze , ¿e zdecydowa³a¶ siê uchyliæ skorupê..
Po prostu do³±czasz do nas, zobaczysz , ¿e nie jeste¶ sama , a twoje problemy s± typowymi dla tej choroby. W stanie jakim jeste¶ teraz polecam mityng AA , tam spotkasz ludzi takich jak my , chc±cych sobie wzajemnie pomagaæ. Przyj¶cie nowicjusza na mityng to ¶wiêto dla grupy, dlatego nie obawiaj siê o przyjêcie. Tu masz wykaz mityngów w Krakowie mityngi . Jak siê po¶pieszysz to jeszcze dzisiaj masz dwa do wyboru o 17.30 i 18.
Jak ju¿ siê zdecydowa³a¶ to id¼ za ciosem :-) pozdrawiam

ma³peczka - Nie 20 Kwi, 2008 17:03

Jagna! Przeczyta³am Twój w±tek-pokrzepiaj±cy. Ogólnie ca³y dzieñ tu siedzê i czytam. Wiesz,w³a¶nie najbardziej wstydliwe jest to,¿e nam kobietom siê to zdarza. Jak problem ma facet,to jest to oczywi¶cie tak samo straszne,ale my¶lê,¿e oni maj± ciut ³atwiej. Podziwiam Ciê za to jak do tego podesz³a¶,jak kto¶ napisa³ "wziê³a¶ byka za rogi". Ja idê jutro i w sumie to nie czujê lêku,ale ulgê,¿e w koñcu zacznie siê co¶ dziaæ. Innym uczuciem jest wszechogarniaj±cy smutek,czujê siê jak ma³e dziecko,które pragnie wtuliæ siê w ramiona mamy. No ale tego zrobiæ nie mogê. Tylko p³akaæ... Jagno napisz co¶ jeszcze,jak wygl±daj± Twoje relacje z mê¿em,co mówi rodzina...Napisz jak cieszyæ siê z dnia codziennego,a nie dopiero po fakcie(na kacu) doceniaæ te trze¼we chwile,jak przestaæ siê nienawidziæ.... mam nadziejê,¿e tego dowiem siê na terapii. Bojê siê tylko,¿e mnie zlekcewa¿±,ale na pewno tak siê nie stanie. Chcia³abym by kto¶ tam wyci±gn±³ jak Wy do mnie rêkê,bo tego najmocniej w ¶wiecie potrzebujê...

[ Dodano: Nie 20 Kwi, 2008 5:09 pm ]
Suchy,dzi¶ to siê chyba nie zwlokê z ³ó¿ka...kac kac kac. Brak mi si³ w rêkach,nogach mdli mnie,nie mogê je¶æ. Najgorsze,¿e nie mogê te¿ spaæ,odpocz±æ. Dziêki w ka¿dym b±d¼ razie za ten spis,jest tam te¿ poniedzia³ek,wtorek i ró¿ne adresy popatrzê na mapie. Wzie³am jutro dzieñ wolny,mam nadziejê,¿e uda mi siê choæ umyæ. ¦miech pusty mnie ogarnia co ja ze sob± wyczyniam :( na w³asne ¿yczenie... wyp³aka³am morze ³ez nad sob±:(

Jagna - Nie 20 Kwi, 2008 18:41

ma³peczka napisa/a:
Innym uczuciem jest wszechogarniaj±cy smutek,czujê siê jak ma³e dziecko,które pragnie wtuliæ siê w ramiona mamy. No ale tego zrobiæ nie mogê. Tylko p³akaæ... Jagno napisz co¶ jeszcze,jak wygl±daj± Twoje relacje z mê¿em,co mówi rodzina...Napisz jak cieszyæ siê z dnia codziennego,a nie dopiero po fakcie(na kacu) doceniaæ te trze¼we chwile,jak przestaæ siê nienawidziæ.... mam nadziejê,¿e tego dowiem siê na terapii. Bojê siê tylko,¿e mnie zlekcewa¿±,ale na pewno tak siê nie stanie. Chcia³abym by kto¶ tam wyci±gn±³ jak Wy do mnie rêkê,bo tego najmocniej w ¶wiecie potrzebujê... (


Wiem, wiem o czym mówisz...ten smutek :cry: Alkohol, który pocz±tkowo by³ pocieszycielem, napêdem , "wyluzowywaczem" z czasem doprowadza w uzale¿nieniu do stanów depresyjnych, lêków,bezsenno¶ci a¿ do mysli i prób samobójczych. Podobnie by³o u mnie, ja paradoksalnie "podpija³am" sobie dla poprawy nastroju, owszem by³ ale, bardzo, bardzo krótko a pó¼niej, to ju¿ sie dzia³o ekspresem, sama nie wiem kiedy i po piciu i ju¿ w trakcie popada³am w takie do³y,¿e mia³am ochote by nie ¿yæ. Równie¿ nienawidzi³am siebie, s³uszne Twoje pytanie o to. W³a¶nie na terapii nauczyli mnie nietylko nie nienawidzic siebie ale polubiæ, a z czasem zacz±æ kochaæ:) Serio!
Teraz masz prawo p³akaæ, wy¿alic sie i przytuliæ do m꿱, naprawdê domyslam sie jak siê czujesz, prze¿y³am to i nie chcê wiêcej. Jesli chodzi o moja rodzinê, to mia³am i mam ogromne wsparcie mojej mamy, syna i przyjació³ki, mój m±¿ tak¿e ucieszy³ siê z faktu, ¿e chcê sie leczyæ, ¿e chcê trze¼wo ¿yæ. Wsparcie- to nie znaczy, ¿e g³askali mnie po g³owie i ¿a³owali, ale rozmawiali ze mn± i pokazywali mi mój problem.
Jak cieszyc siê zyciem ? Nauczysz sie tego, samo przyjdzie z ka¿dym trze¼wym dniem.Wiesz co mnie zachêca, by byæ trze¼w±? A to, ¿e zasypiam trze¼wa i robiê to ¶wiadomie, ¿e pamietam ka¿d± chwilê i wiem co robi³am i mówi³am, ¿e ³adnie wygl±dam(!),¿e ¶wietnie sie czujê fizycznie i psychicznie- ¿adnych kaców i moralniaków, ¿e wreszcie mam szacunek dla siebie, ¿e troszczê sie o siebie, pozwalam na odpoczynek, relaks, sprawiam sobie prezenciki( a co!;)i najwa¿niejsze: jestem wolna- nie muszê siê martwiæ czy mi piwa zabraknie, czy nie za¶piê rano do pracy, czy nie zawale terminów, czy nie zawiodê bliskich....ech ca³a masa tych plusików!:))))) Naprawdê! Kiedys nie uwierzy³abym w to, a to jest fakt, tylko ta choroba umys³u , cia³a i duszy - alkoholizm powoduje to, ¿e pij±c nie wyobra¿asz sobie ¿e mo¿e byæ inaczej, ¿e mo¿na ¿yæ bez ALKO, usprawiedliwiasz siê sama przed sob±, wymyslasz powody picia i okazje....taki zak³amany kr±g- to wstretne choróbsko- ale na szczê¶cie - da siê leczyæ. Co prawda tak jak cukrzyk, alkoholik ma juz tê chorobe na zawsze, ale czy¿ ludzie nie cierpi± na gorsze schorzenia? Dzisiaj pozwól sobie na smutek, p³acz i odpoczynek, trze¿wiej.Jutro warto by¶ posz³a do poradni LU, jestem z Tob±, dasz radê:)!

Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 19:00

Witam,ma³peczko.
Kiedy czytam Ciebie - mogê siê podpisaæ pod ka¿dym Twoim s³owem.
To tak-jakbym czyta³a siebie.
Wiêc sama widzisz , ¿e s± kobiety,które te¿ s± alkoholiczkami.
Jest ich sporo. I wci±¿ przybywa,niestety.
A wstyd trzeba schowaæ do kieszeni i nie wstydziæ siê prosiæ o pomoc.
Wstyd - to piæ !!!!
Wykorzystaj moment , kiedy Twoje morale jest na samym dnie.
To naprawdê jedyny,dobry moment.Za dzieñ ...za dwa , znowu
bêdziesz wierzy³a , ¿e nie jest z Tob± tak ¿le.
W poradni nie masz siê czego obawiaæ. Tam siê nikt nie dziwi, ¿e
kobiety pij± i prosz± o pomoc. Wrêcz przeciwnie. Tam rozumiej± , co to jest , ten alkoholizm.
Nie bój siê i nie wstyd¿. Strach ma tylko wielkie oczy.
Przekonaj siê o tym sama , a przyznasz mi racjê.
I wcale nie jeste¶ samotna !!! Masz mê¿a , który chyba ju¿ wie, ¿e masz problem.
Który kochaj±cy m±¿ , nie wesprze ¿ony ?
Wiêc nie pisz o samotno¶ci. Naucz siê rozmawiaæ.


ps.Trzymam kciuki za podjêt± decyzjê o wizycie w poradni.
Za³o¿ê siê , ¿e jutro nam napiszesz - wstyd , ¿e sie wstydzi³am !!! :lol:
pzdr.

Rufio - Nie 20 Kwi, 2008 19:40

ma³peczka napisa/a:
Wiesz,w³a¶nie najbardziej wstydliwe jest to,¿e nam kobietom siê to zdarza

Tu nie ma ¿adnej ró¿nicy - kobieta - mê¿czyzna tu jestesmy tacy sami . Alkohol nie wybiera jemu jest jedno kogo dopadnie - tym sie nie przejmuj i nie zamartwiaj

.
ma³peczka napisa/a:
Bojê siê tylko,¿e mnie zlekcewa¿±,ale na pewno tak siê nie stanie.

Tam nikogo nie lekcewa¿± - mialem sam podobne odczucia "czy na pewno ich bêdê obchodziæ" obchodzi³em i pomogli. Jedno co nam grozi to my sami , ¿e po paru wizytach uwierzymy ¿e ju¿ jeste¶my mocni i jest dobrze . Chodze do o¶rodka ca³y czas chocia¿ cykl leczenia podstawowego ( trwa 17 m-cy ) mam za sob± - to co mia³em zapisane w kontrakcie - tak mia³em podpisany kontrakt tam mia³em napisane czarno na bia³ym co wolno , co nie i jak nale¿y sie zachowywac prawie w ka¿dej sytuacji . Teraz zaczynam grupe pog³ebionej terapii która trwa tak d³ugo jak chcesz tu ju¿ nie ma okreslonych terminów jest tylko i wy³±cznie moja wola . Masz m꿱 , który chce byæ z tob± i chce i¶æ razem na terapie - to jest alleluja i tego pilnuj . Uszy do góry jestes na dobrej drodze , powodzenia i melduj jutro wieczorem co i jak tam by³o . PA :-) :idea: :!:

ma³peczka - Pon 21 Kwi, 2008 08:31

Zadzwonili¶my rano do poradni i kobieta nam powiedzia³a,¿e dzisiaj zg³osi³o siê tyle ludzi,¿e ju¿ nas nie przyjmie. Powiedzia³a by przyjechaæ jutro. Sêk w tym,¿e nie wiem czy dostanê wolne. Powiedzieli¶my,¿e mamy dzi¶ wolny dzieñ i nie wiemy,czy "nie stracimy motywacji" ,¿e "nie mamy jutro wolnego". Zaproponowa³a wizytê w sobotê (psycholog dy¿urny),ale trzeba siê na ni± umówiæ dopiero w ¶rodê... ogólnie to nas zby³a :(
Ja dzisiaj ryczê dalej,przepraszam mê¿a. Mówiê mu ¿eby mnie zostawi³,bo mu niszczê ¿ycie,a on,¿e jestem jego ¿on± i mnie kocha i na pewno nie zostawi.To wszystko przyprawia mnie o jeszcze wiêksze wyrzuty sumienia.Po prostu najwiêkszy ¿yciowy dó³. Pojawiaj± siê pytania "jak to siê sta³o?" "jak to mo¿liwe?""co my powiemy rodzinie?". To wszystko mnie przyt³acza. Rozgl±dam siê po mieszkaniu,mo¿e nie jeste¶my bogaci,ale radzimy sobie... widzê kwiat,który kupili¶my i z którego tak siê cieszy³am i mnóstwo innych rzeczy takich bezpiecznych,dobrych. PO CO MI BY£O TO PICIE? ¯eby to zniszczyæ i czuæ siê jak teraz??? Wstyd,ból,poni¿enie,niechêæ. ¯al mi swojego zdrowia,patrzê na witaminy,które biorê i ¶miaæ mi siê chce. To po to codziennie je biorê,dbam o zdrowie,¿eby po jednej imprezie tak wycieñczyæ organizm? Po co dbam o dobre kontakty z lud¼mi,by siê jednego wieczoru tak skompromitowaæ? Tylko,¿e na co dzieñ,na trze¼wo tego tak nie widzê...Na co dzieñ mam do siebie pretensje. Czy potrzebujê siê upiæ by to wszystko doceniæ? Chcê nauczyæ doceniaæ siê tego bez picia. Dziêkujê Jagno,Monko i Rufio i reszcie. Popatrzê czy jest jaka¶ inna poradnia.Szczerze? Poczu³am siê zlekcewa¿ona jak nam odmówili. Dwóm przestraszonym ludziom z nadziej± wykrêcaj±cym ten numer...Za³ó¿my,¿e wezmê jutro wolne i pójdziemy,a oni nas ode¶l±...ja nie mogê zwalniaæ siê w nieskoñczono¶æ...

[ Dodano: Pon 21 Kwi, 2008 8:54 am ]
Znale¼li¶my inn± poradniê...jeste¶my umówieni na 11:00. Idê siê ogarn±æ. Odezwê siê po powrocie.

Suchy - Pon 21 Kwi, 2008 09:04

ma³peczka napisa/a:
PO CO MI BY£O TO PICIE? ¯eby to zniszczyæ i czuæ siê jak teraz??? Wstyd,ból,poni¿enie,niechêæ
Dok³adnie, dok³adnie, ale to dok³adnie po !
I nie zmarnuj tego, bo paradoksalnie alkoholizm mo¿e staæ siê dla ciebie szans± na zmianê ¿ycia , bo sam jest skutkiem jak na razie, a nie przyczyn± twoich nieza³atwionych problemów....uspokój siê bo nie ma powodu do histerii :) , piæ umia³a¶ to i teraz dowied¼ sobie , ¿e masz wystarczaj±co determinacji w sobie , ¿eby potrafiæ za³atwiæ tê ¿yciow± sprawê. O¶rodków uzale¿nieñ jest du¿o , znajd¼ w internecie, chocia¿by na naszej stronce...Ja trafi³em do o¶rodka oddalonego o 200 km od mojego miejsca zamieszkania, a w miejscowym znany nie jestem. Z tego co wiem o¶rodki uzale¿nieñ z regu³y przyjmuj± i zak³adaj± karty pacjentom w okre¶lone dni . W £ukowie takim dniem jest pi±tek, w innych mo¿e byæ inaczej . Nie zaszkodzi zadzwoniæ , udziel± informacji. To ma sens je¶li zdecydujesz siê na terapiê stacjonarn± , je¶li na dochodz±c± to nie pozostaje ci nic innego jak próbowæ w Krakowie dalej... Poza tym masz jeszcze mityngi
Pozdrawiam i ¿yczê Pogody Ducha .. :-)

Anonymous - Pon 21 Kwi, 2008 09:18

ma³peczka napisa/a:
Znale¼li¶my inn± poradniê..



Dziewczyno !!!
Bêd± z Ciebie ,,ludzie,,.
Przy Twojej determinacji - TAK .
Teraz - tylko konsekwencji Ci ¿yczê. :lol:

Wied¼ma - Pon 21 Kwi, 2008 09:38

ma³peczka napisa/a:
Znale¼li¶my inn± poradniê...

No i piêknie!
Gdy zaczyna³am czytaæ Twój post, ogarnê³a mnie obawa czy nie odpu¶cisz.
Ale widzê, ze z Ciebie zuch dziewczyna - bardzo mi siê podoba taka postawa

Ja za Ciebie trzymam kciuki i kibicujê Ci ca³ym sercem!

Po powrocie z poradni napisz jak by³o i jakie podjê³a¶ dalsze decyzje :-)

ma³peczka - Pon 21 Kwi, 2008 09:41

No to wychodzimy... ju¿ mi wszystko wisi,nie pomalowa³am siê,w³o¿y³am byle co,wszystko wydaje mi siê niewa¿ne...chcê tam tylko pój¶æ


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group