Forum Portalu Uzależnienia
Kochaj, a bedziesz kochany

Uzależnienie od alkoholu- alkoholizm - Światełko w tunelu

Kryształ - Sob 08 Wrz, 2012 20:48
Temat postu: Światełko w tunelu
Nazywam się Rafał i jestem alkoholikiem.Moja przygoda z alkoholem rozpoczęła się w 6 klasie podstawówki.Wtedy to pierwszy raz za namową kolegów z klasy postanowiłem spróbować jak smakuje alkohol.Kupiliśmy pół litra na trzech i nawet udało nam się to wypić :lol: Upiłem się wtedy bardzo mocno i wymiotowałem 5 razy.Po tym doświadczeniu przez rok czasu nie miałem nawet ochoty spoglądać na wódkę.W następnych latach piłem bardzo sporadycznie aż do mojej 18-tki ,która była bardzo mocno opijana.Od tego czasu zaczęło smakować mi piwo i piłem coraz częściej.Problem zacząłem zauważać w wieku 25lat ,ale jak to bywa w takim wypadku zacząłem sprawę bagatelizować wmawiając sobie i innym ,że wszystko jest ok.Później już było tylko gorzej gdyż piłem praktycznie codziennie ,a w weekendy lub na urlopie popadałem w konkretny pijacki amok i przechodziłem na tryb: picie-spanie-picie-spanie.Konsekwencji swojego picia poniosłem bardzo dużo, ale mimo tego nie mogłem przestać walczyć z alkoholem.Moja żona nie raz mnie kryła ,ale w końcu doszła do wniosku ,że dalsze takie życie nie ma najmniejszego sensu i powiedziała mi ,że jak nie przestanę pić to ona się wyprowadzi razem z dzieckiem.Dało mi to do myślenia i podejmowałem próby abstynencji.Niestety zamiast iść po pomoc do ludzi to męczyłem się sam i z reguły nie piłem tydzień lub dwa i znowu wpadałem w ciąg.Po swoich doświadczeniach doszedłem do wniosku ,że sam nie dam rady i zgłosiłem się do poradni.Niestety ze względu na wakacje były długie terminy oczekiwania.W końcu doczekałem się na swoją kolej , ale jak to bywa człowiek przed terapią musi się jeszcze napić :roll: Na szczęście udało mi się jakimś cudem ogarnąć i przyszedłem w umówionym terminie :-D Podczas wizyty u lekarza doszliśmy do wspólnego wniosku żebym w początkowym czasie podparł się Anticolem.Lekarz od razu mnie uświadomił ,że Anticol to tylko straszak i nie służy do leczenia ,ale muszę przyznać , że działa mi na wyobraźnię :-D Nie piję od środy ale mam nadzieję ,że z pomocą terapeuty uda mi się wybrnąć z tego bagna.

edycja tytułu na prośbę autora - Seba.

jobael - Sob 08 Wrz, 2012 21:07

Masz 18 lat przepitych, zatem nie będzie to takie łatwe przestać, a anticol, to istotnie straszak i jedynie kwestia czasu jak zaczniesz ćwiczyć.
Anticol doustnie czy dodupnie? ;-)
Bierz się ostro do pracy nad sobą, a rzetelność współpracy z terapeutą i ew. grupą, a także uczciwość wobec siebie samego pomoże Ci stanąć mocno na własnych nogach.

Zastanawiam się skąd taki nick przyszedł Ci do głowy?
Pijałeś z kryształów, czy kryształową, a może masz kryształowy charakter? :-P

Kryształ - Sob 08 Wrz, 2012 21:14

Anticol w tabletkach ,ale to tak jak pisałem tylko na dobry początek :-D Swoje dno już osiągnąłem ,a gdyby żona odeszła to nie wróżę sobie dalekiej przyszłości.Po prostu gdybym został sam to prawdopodobnie bym się zapił.Mam dla kogo żyć i czas najwyższy zmienić swoje postępowanie.Nick "Kryształ" wziął się z prostej przyczyny:Zawsze powtarzałem ,że wypiłem tyle piwa ,że mam nerki jak kryształy ;-)
nico600 - Sob 08 Wrz, 2012 21:15

Kryształ napisał/a:
Nie piję od środy

No i już 4 dni.Potem 5,6 itd.Dasz radę,jeśli mi na razie się udaje.Też czekałem miesiąc na wizytę u terapeuty.A nick,rzeczywiście ciekawy.
Pozdr... ;-)

gregor71 - Sob 08 Wrz, 2012 21:24

Witaj.
Ja też piłem tylko piwo.
Kryształ napisał/a:
Konsekwencji swojego picia poniosłem bardzo dużo

To czas zacząć zyskiwać z nie picia profity.
Jak zamierzasz potrzymać ten stan bez nieważkości?

Kryształ - Sob 08 Wrz, 2012 21:31

Jak na razie to muszę popracować z terapeutą.Zobaczymy jakie będą efekty to wtedy będę myślał co dalej.Mam nadzieję ,że na terapii wybiją mi głupoty z głowy ;-)
jobael - Sob 08 Wrz, 2012 21:35

Kryształ napisał/a:
Mam nadzieję ,że na terapii wybiją mi głupoty z głowy

Nic podobnego!
Na terapii nie używają przemocy ;-)
Ty sam musisz uporać się z tym, co zapijałeś.

Kryształ - Sob 08 Wrz, 2012 21:38

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Mam nadzieję ,że na terapii wybiją mi głupoty z głowy

Nic podobnego!
Na terapii nie używają przemocy ;-)
Ty sam musisz uporać się z tym, co zapijałeś.

Sam się z tym nie mogłem uporać , dlatego się tam zgłosiłem :->
Jak to się mówi w jedności siła 8-)

Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 11:01

gregor71 napisał/a:

To czas zacząć zyskiwać z nie picia profity.

Jak na razie to super jest wstać z łóżka w niedzielny poranek bez kaca :-D Jak wiadomo przeważnie największe imprezy odbywały się w sobotę i niedzielne wstawanie było wątpliwą przyjemnością :evil: No i żona nie patrzy na mnie jakoś tak dziwnie ;-)

Keszel - Nie 09 Wrz, 2012 12:29

Cytat:
Jak na razie to super jest wstać z łóżka w niedzielny poranek bez kaca.
No i żona nie patrzy na mnie jakoś tak dziwnie


I oto chodzi.
A z czasem przywykniesz do tego stanu i na pewno go polubisz.
Wystarczy tylko jeden dzień bez alkoholu.

Powodzenia - p o w o l i p o m a l u t k u. :lol:

Oktavarius II - Nie 09 Wrz, 2012 12:37

cześć Kryształ
a ja się nad tytulem wątku zastanowilem chwilę.
a dlaczego ; moze ?
a nie lepiej było by
tym razem mi sie uda

StefanAA - Nie 09 Wrz, 2012 12:39

cześć :-) Czy Ci się teraz uda to zależy tylko i wyłacznie od Ciebie.Czy poważnie potraktujesz terapię i zalecenia dla trzeźwiejących alkoholików.Czy zrozumiesz ze na Twojej trzexwości zyskasz przede wszystkim Ty a przez to Twoja rodzina .Na terapii zamień się w słuch i stosuj program terapeutów.Nie medrkuj nie " filozuj" , ucz się zycia na nowo.Zmieniaj sie w człowieka trzexwego i odpowiedzialnego a na pewno się uda.Aha , jesli myslisz ze jestes w swoim pijaństwie unikatowym wyjątkiem, "białym krukiem" wsród gromady pospolitych alkoholików , to jestes w błędzie ;-) Pod Twoim "piciorysem " mógłbym się swobodnie podpisać i myślę ze prawie wszyscy obecni na tym forum.Takie sa najczestsze objawy alkoholizmu .Powodzenia.
Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 13:26

StefanAA napisał/a:
cześć :-) , jesli myslisz ze jestes w swoim pijaństwie unikatowym wyjątkiem, "białym krukiem" wsród gromady pospolitych alkoholików , to jestes w błędzie ;-) Pod Twoim "piciorysem " mógłbym się swobodnie podpisać i myślę ze prawie wszyscy obecni na tym forum.Takie sa najczestsze objawy alkoholizmu .Powodzenia.

Nigdy tak nie pomyślałem i doskonale wiem ,że są lepsze tuzy ode mnie ;-)

Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 13:27

Oktavarius II napisał/a:
cześć Kryształ
a ja się nad tytulem wątku zastanowilem chwilę.
a dlaczego ; moze ?
a nie lepiej było by
tym razem mi sie uda

Bardzo bym tego chciał.

StefanAA - Nie 09 Wrz, 2012 15:47

Kryształ napisał/a:
wiem ,że są lepsze tuzy ode mnie


Nie zrozumielismy się , jeszcze raz mam nauczkę że trzeba jasno precyzować swoje mysli , bez zbędnych niedomówien , niejasnosci, i niepotrzebnych udziwnien.Chodziło mi o to ze w tej chorobie nie ma lepszych i gorszych, większych i mniejszych , madrzejszych i głupszych, bogatszych i biedniejszych, ALKOHOLIKÓW.Ta choroba, jej przebieg , rozwój , objawy a nawet sytuacje życiowe są takie same , lub bardzo podobne u każdego z nas.A nie leczona prowadzi do przedwczesnej śmierci.Wiem , zabrzmiało to smętnie i groźnie,ale że nie ma z nią zartów ostatnim przykładem jest historia znajomego Gregora , którą on opisuje w swoim wątku.
Ja po pierwszej terapii , gdy miałem 40 lat , uwazałem ze alkoholikami , którzy muszą chodzić na mityngi AA i przestrzegac zaleceń dla trzexwiejących alkoholików są inni.Ja jestem " tylko" uzależniony od alkoholu.Bardzo się myliłem.Chciałem Cię tylko na starcie przestrzeć przed zbyt duza pewnoscia siebie i myślami że być może czyms się różnisz w tej chorobie od innych ludzi.Pozdrawiam.

agata1968 - Nie 09 Wrz, 2012 17:28

Czy aby na pewno jest to kwestia typu UDA SIĘ lub NIE UDA SIĘ?
Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 17:49

StefanAA napisał/a:
Kryształ napisał/a:
wiem ,że są lepsze tuzy ode mnie


Nie zrozumielismy się , jeszcze raz mam nauczkę że trzeba jasno precyzować swoje mysli , bez zbędnych niedomówien , niejasnosci, i niepotrzebnych udziwnien.Chodziło mi o to ze w tej chorobie nie ma lepszych i gorszych, większych i mniejszych , madrzejszych i głupszych, bogatszych i biedniejszych, ALKOHOLIKÓW.Ta choroba, jej przebieg , rozwój , objawy a nawet sytuacje życiowe są takie same , lub bardzo podobne u każdego z nas.A nie leczona prowadzi do przedwczesnej śmierci.Wiem , zabrzmiało to smętnie i groźnie,ale że nie ma z nią zartów ostatnim przykładem jest historia znajomego Gregora , którą on opisuje w swoim wątku.
Ja po pierwszej terapii , gdy miałem 40 lat , uwazałem ze alkoholikami , którzy muszą chodzić na mityngi AA i przestrzegac zaleceń dla trzexwiejących alkoholików są inni.Ja jestem " tylko" uzależniony od alkoholu.Bardzo się myliłem.Chciałem Cię tylko na starcie przestrzeć przed zbyt duza pewnoscia siebie i myślami że być może czyms się różnisz w tej chorobie od innych ludzi.Pozdrawiam.

W tej chorobie nie różnie się niczym od nikogo.Jak każdy alkoholik jestem tak samo uzależniony niezależnie czy piłem piwo ,wódkę czy też borygo.Objawy są takie same jedynie konsekwencje mogą być różne.Faktem jest ,że im dłużej się pije tym konsekwencje będą większe.

Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 17:52

agata1968 napisał/a:
Czy aby na pewno jest to kwestia typu UDA SIĘ lub NIE UDA SIĘ?

W moim przekonaniu jest to kwestia życia lub śmierci.Im dłużej pijemy tym szybciej się do niej zbliżamy.Mam tu jeszcze parę spraw do załatwienia ,a żeby móc je załatwić koniecznie muszę przestać pić.

agata1968 - Nie 09 Wrz, 2012 18:40

Dla mnie stwierdzenie ,,uda się lub nie"świadczy o liczenie na cud,na coś,co odbędzie się bez większego udziału zainteresowanego.A to przecież i ja,i Ty pracujemy na to,by trzeźwieć.Praca ta do łatwych nie należy,ale z biegiem czasu przynosi pozytywne rezultaty.Nikt za mnie niczego nie zrobił i nie zrobi,dlatego nie napiszę,że udało się.Napiszę,że zadbałam o siebie chorą na tyle,by zatrzymać chorobę i poznać życie bez wspomagacza.
Nie próbuję wywołać dyskusji.Przedstawiam tylko swój punkt widzenia.
Napisałeś bardzo ważną rzecz-to prawda-musisz przestać pić,aby zacząć trzeźwieć i żyć, i cieszyć się życiem.
Pozdrawiam.

Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 18:57

agata1968 napisał/a:
Dla mnie stwierdzenie ,,uda się lub nie"świadczy o liczenie na cud,na coś,co odbędzie się bez większego udziału zainteresowanego.
.

Niektórzy pracowali latami ,a jednak im się nie udało...
Ja również pozdrawiam.

agata1968 - Nie 09 Wrz, 2012 19:00

Nie rozumiesz mnie.
Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 19:35

Wiem co chciałaś mi przekazać.Bez pracy nie ma kołaczy ,ale niestety nic nie jest w życiu pewne i nawet po wieloletniej pracy i dbaniu o abstynencję bywa tak ,że czasami coś w człowieku pęknie i się napije.
P.S. ja nie liczę na to ,że wszystko przyjdzie samo bez mojego wysiłku.Sam już na własnej skórze się przekonałem ,że powiedzenie sobie :od jutra nie piję niczego nie załatwia i trzeba robić coś więcej żeby osiągnąć cel.

Jesienna - Nie 09 Wrz, 2012 21:13

a czasami w życiu bywa tak... że już koniec tego życia .. można tak długo pofilozofować. najlepiej mi to wychodziło przy kieliszku. no..
ja już starawa jestem. zmagam się z różnymi cierpieniami oprócz alkoholizmu. i dziś nie pytam się nikogo : UDA SIĘ - NIE UDA SIĘ? Dziś w innych chorobach stosuję się do zaleceń lekarzy i biorę leki w zalecanych dawkach.
na alkoholizm mam Program AA - biorę go w całości, chociaż to czasem gorzka pigułka i bolesne zabiegi :)
A zaczęłam od ... UCZCIWOŚCI WOBEC SAMEJ SIEBIE. I wiesz co? chcesz to korzystaj i bierz jak najwięcej, nie chcesz
to nie bierz. Pij. Nie męcz się . Nie warto.
Tylko nie filozofuj. Bo po co
(pozdrowienia i przytulasy dla starych i nowych- piszę w łóżku na telefonie. pory za pomyłki - to dla mnie wciąż trudne)

Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 21:16

Nawet nie wiedziałem ,że tak pięknie może smakować herbata wypita w niedzielny wieczór :-D
Muszę przyznać ,że jej smak jest o wiele ciekawszy niż męczone ,któreś z kolei piwo.
Eh taka prosta rzecz ,a tyle radości mi dała.Zazwyczaj o tej porze dnia byłem mocno zamroczony i od czasu do czasu nękały mnie myśli ,że rano muszę do roboty wstawać :roll:
Człowiek nie pijąc poznaje świat na nowo niczym małe dziecko :-)

jerry - Nie 09 Wrz, 2012 21:53

Ważna rzecz z tą herbatą, zapamiętaj to na trudniejsze chwile. Gdyby cię kiedyś nosiło, po prostu idź do kuchni i zrób sobie herbatkę ... liściasta lepsza :) Jakąś kanapkę też nie zawadzi ... pal sześć dietetyków i ich porady ;)

Pozdrawiam - Jerry

Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 21:57

Dziękuję za dobre rady :-D
nico600 - Nie 09 Wrz, 2012 22:16

A jak dobrze smakuje Żywiec.Niegazowany,mineralny.Jedyny Żywiec,który możemy pić bez ograniczeń. ;-)
Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 22:21

nico600 napisał/a:
A jak dobrze smakuje Żywiec.Niegazowany,mineralny.Jedyny Żywiec,który możemy pić bez ograniczeń. ;-)

Coś o tym wiem ,bo od kilku dni go piję w domu z soczkiem :-D

nico600 - Nie 09 Wrz, 2012 22:31

Kryształ napisał/a:
z soczkiem

I minerałami w tabletkach. :-D

Kryształ - Nie 09 Wrz, 2012 22:48

nico600 napisał/a:
Kryształ napisał/a:
z soczkiem

I minerałami w tabletkach. :-D

No popatrzcie jaki pośmiewny :lol:

jerry - Pon 10 Wrz, 2012 07:22

Woda mineralna bogata w witaminy jest ... i minerały też :-P
dodi13 - Pon 10 Wrz, 2012 07:32

Hejka :-) My niepijący alkoholicy zamieniliśmy dawne od jutra nie piję- na dziś nie piję! ;-) i Ty się też tego 3maj. ;-)


P.S.
Mnie się "Kryształ" skojarzył z jakimś wynalazkiem z czasów PRL-u , który pili bracia menele z tamtych czasów.Nie pamiętam co to było, ale nawet chyba w którejś komedii była scena z tym trunkiem :-D

Kaśka77 - Pon 10 Wrz, 2012 10:32

Hej, Kryształ.
Doskonale Ciebie rozumiem, może dlatego, że sama jestem na samym początku swojego wychodzenia z tego bagna. Nie pije dopiero a może już od wtorku :lol: , weekend spędziłam też przy herbatce i wodzie, może nie przy ŻYWCU, ale przy Nałęczowiance ;-) . Powiem krótko, bo jestem jeszcze laikiem w tym moim trzeźwieniu, ale cholera też mi było przyjemnie napić się herbatki w sobotę i niedzielę rano bez bólu głowy i kołatania serca. Na razie cieszmy się tym ( woda, herbatka, normalne spojrzenie żony z rana :lol: ,sobota i niedziela bez kaca). Ja właśnie też tak jak Ty podobnie spędziłam weekend, a dalej ..................., nie myślmy na razie nad tym czy nam się uda czy nie, pomyślmy że kolejny weekend też tak spędzimy. ( Nie wspomnę o tygodniu, w tygodniu terapia;-). Pozdrawiam Ciebie i liczę na Ciebie i na siebie, że kolejna niedziela też będzie piękna

jan1 - Pon 10 Wrz, 2012 12:13

Kryształ napisał/a:
Mam nadzieję ,że na terapii wybiją mi głupoty z głowy ;-)
Na trapi wbijają tylko mądre rzeczy do głowy ;-)
Kryształ - Pon 10 Wrz, 2012 17:11

Kaśka77 napisał/a:
Hej, Kryształ.
Doskonale Ciebie rozumiem, może dlatego, że sama jestem na samym początku swojego wychodzenia z tego bagna. Nie pije dopiero a może już od wtorku :lol: , weekend spędziłam też przy herbatce i wodzie, może nie przy ŻYWCU, ale przy Nałęczowiance ;-) . Powiem krótko, bo jestem jeszcze laikiem w tym moim trzeźwieniu, ale cholera też mi było przyjemnie napić się herbatki w sobotę i niedzielę rano bez bólu głowy i kołatania serca. Na razie cieszmy się tym ( woda, herbatka, normalne spojrzenie żony z rana :lol: ,sobota i niedziela bez kaca). Ja właśnie też tak jak Ty podobnie spędziłam weekend, a dalej ..................., nie myślmy na razie nad tym czy nam się uda czy nie, pomyślmy że kolejny weekend też tak spędzimy. ( Nie wspomnę o tygodniu, w tygodniu terapia;-). Pozdrawiam Ciebie i liczę na Ciebie i na siebie, że kolejna niedziela też będzie piękna

Damy radę ;-)
Również pozdrawiam :-D

Kryształ - Wto 11 Wrz, 2012 20:12

Dzisiaj jest mój siódmy dzień bez alkoholu :-D Nachodziły mnie dziś myśli o wypiciu,ale nie mam zamiaru tego procederu więcej powtarzać.Z każdym dniem się czuję lepiej , no i rano znów stanę bez kaca i bez strachu przed pójściem do pracy :-D
jerry - Sro 12 Wrz, 2012 06:59

Wszystkiego dobrego Kryształ :)

Wedle tego co masz w profilu obchodzisz dzisiaj 32 urodziny. Okrągłe 32 urodziny ;)
Uważaj, bo w taki dzień o pretekst nietrudno. W sumie dla uzależnionego nigdy nie jest trudno o pretekst, no ale w urodziny może ktoś wpaść, zadzwonić i śliniaki zaczną działać ... szczególnie, że po tygodniu niepicia czujesz się znacznie lepiej. Postaraj się utrzymać ten stan.

Pozdrawiam - Jerry

Kaśka77 - Sro 12 Wrz, 2012 10:48

Witaj Kryształ,
to ja Kaśka cieszę się, że dajemy radę - ja nie piję już 8 dzień to tak jak Ty. I tak jak Ty jestem spod znaku Panny :-P , tyle że ja mam urodziny w tą sobotę już 35 :shock: . Ale nie wyprawiam nic, aby nie kusiło jeszcze mam zbyt chwiejne nogi ;-) . Może wyprawie czterdziestkę oczywiście trzeźwą czterdziestkę ( tego się trzymam ). Tak więc czego Ci życzyć ??, chyba tego normalnego spojrzenia każdego ranka Twojej żony :-) .
Damy radę ;-)

StefanAA - Sro 12 Wrz, 2012 13:38

Wszystkiego najlepszego i wszystkiego trzeźwego życzę :-)
jobael - Sro 12 Wrz, 2012 19:55

No i co? ......... mam życzyć wszystkiego dobrego? :-?
Jest 8 dzień?

Kryształ - Sro 12 Wrz, 2012 20:42

Dziękuję wszystkim za życzenia.
Po pracy udałem się szybko na terapię :-D Samopoczucie mi dzisiaj dopisuje , a takich fajnych urodzin nie miałem już długo ;-)
P.S. pierwszy raz od niepamiętnych lat wstanę dzień po urodzinach bez kaca :-D

gregor71 - Sro 12 Wrz, 2012 20:50

Najlepszego wszystkiego. :-)
Adalbert - Sro 12 Wrz, 2012 22:44

Najlepszego Kryształ :-)
Kryształ napisał/a:
pierwszy raz od niepamiętnych lat wstanę dzień po urodzinach bez kaca
I to jest świetne!

Ps. w swoim mieście masz wiele fajnych grup AA. Byłem na kilku :-)

Kryształ - Czw 13 Wrz, 2012 06:47

Dzięki koledzy :-D
Adalbert byłeś może na grupie niedzielnej :?:

Adalbert - Czw 13 Wrz, 2012 08:22

Tak właśnie na 'Niedzielną' czasem udaje mi się wpaść.
Może tam się kiedyś spotkamy :-)

Pozdrawiam.

Adalbert - Czw 13 Wrz, 2012 08:53

Kryształ, bo nie doczytałem, czy byłeś już kiedykolwiek na mityngu?
Jeżeli nie to możemy się umówić na 'pw' i pójdziemy razem.

Miłego ... :-)

Kryształ - Czw 13 Wrz, 2012 19:38

Adalbert napisał/a:
Kryształ, bo nie doczytałem, czy byłeś już kiedykolwiek na mityngu?
Jeżeli nie to możemy się umówić na 'pw' i pójdziemy razem.

Miłego ... :-)

No to poczytaj PW :-D

jobael - Czw 13 Wrz, 2012 20:14

Adalbert napisał/a:
Kryształ, bo nie doczytałem, czy byłeś już kiedykolwiek na mityngu?
Jeżeli nie to możemy się umówić na 'pw' i pójdziemy razem.

Miłego ... :-)

Adalbercie, to miłe, co proponujesz. :-)

Myślę, że 'Kryształ' przyjmie tę pomoc, bo o wiele łatwiej jest wejść na pierwszy mityng, gdy jest obok ktoś życzliwy.

Kryształ - Czw 13 Wrz, 2012 20:25

jobael napisał/a:
Adalbert napisał/a:
Kryształ, bo nie doczytałem, czy byłeś już kiedykolwiek na mityngu?
Jeżeli nie to możemy się umówić na 'pw' i pójdziemy razem.

Miłego ... :-)

Adalbercie, to miłe, co proponujesz. :-)

Myślę, że 'Kryształ' przyjmie tę pomoc, bo o wiele łatwiej jest wejść na pierwszy mityng, gdy jest obok ktoś życzliwy.

Nie pomyliłaś się :-)

Adalbert - Czw 13 Wrz, 2012 20:31

Dzięki Jobael, już jesteśmy umówieni.
Mnie też ktoś kiedyś wprowadził...
Wiadomo, zawsze to raźniej :-)

StefanAA - Pią 14 Wrz, 2012 13:00

cześć :-) Witaj " na szlaku" Kryształ. Trzymaj się trzeźwych alkoholików a nie zabłądzisz.A i droga jest łatwiejsza , prostsza i jakze radosna.Pozdrawiam.
Kryształ - Sob 15 Wrz, 2012 00:25

StefanAA napisał/a:
cześć :-) Witaj " na szlaku" Kryształ. Trzymaj się trzeźwych alkoholików a nie zabłądzisz.A i droga jest łatwiejsza , prostsza i jakze radosna.Pozdrawiam.

Właśnie dzisiaj to zauważyłem.No cóż człowiek uczy się na swoich błędach i teraz już wiem ,że źle zrobiłem zwlekając z pójściem na miting.Dzisiejsze spotkanie dało mi ulgę i nadzieję ,że będzie łatwiej na nowej drodze.
Adalbert dzięki i do następnego :-)

Adalbert - Sob 15 Wrz, 2012 00:31

Kryształ napisał/a:
Adalbert dzięki i do następnego
To ja Ci dziękuję. Bardzo się cieszę, ze wspólnego mityngu :-)
Do następnego ...

StefanAA - Sob 15 Wrz, 2012 13:10

Cytat:
Adalbert dzięki i do następnego


Cytat:
To ja Ci dziękuję.


cześć :-) dajesz = bierzesz ; bierzesz = dajesz . Ja tak to widzę w AA.Pozdrawiam.

seba - Sob 15 Wrz, 2012 13:31

Fajnie mieć takiego kumpla :) trzymajcie się obaj !

Mój przyjaciel z terapii systematycznie zapija, a w zasadzie pije z przerwami, a serdeczna koleżanka wyjechała na stałe z kraju :(

Kryształ - Sob 15 Wrz, 2012 14:16

Dopiero teraz do mnie dociera jaki ja głupi i ślepy byłem.Zacznę od tego ,że w mojej rodzinie pije się naprawdę mało.Gdy jest jakieś rodzinne spotkanie przeważnie wszyscy przyjeżdżają samochodami.Jak wiemy w każdej rodzinie musi być czarna owca.Niestety jej rolę pełniłem właśnie ja :roll: Wszystko zaczęło się gdy zasmakował mi bardzo alkohol.Podczas jakiejś rodzinnej imprezy przeważnie miksowałem różne alkohole ,gdyż dawka i tempo
picia razem z pozostałymi wydawało mi się zbyt wolne.Gdy impreza się zakończyła , a ja nie miałem jeszcze "zgonu" to przychodziłem się dobić do knajpy.Jak to bywa siedząc w barze poznałem sporo kumpli.Z powodu tego ,że ja zawsze jakiś grosz przy sobie posiadałem kumpli miałem sporo :lol: Towarzystwo wydawało mi się spoko ,więc z biegiem czasu stałem się stałym bywalcem w owej knajpie.Niestety wraz z postępem mojej choroby alkoholowej konsekwencji mojego picia było coraz więcej.Teraz sprawa najważniejsza: Zawsze tak było ,że na pomoc ruszała mi tylko rodzina , którą prawdę mówiąc zlewałem ,a moi kumple - ci właśnie spoko goście zawsze w razie moich kłopotów odwracali się do mnie plecami , ewentualnie zapytali mnie czy mam papierosa :-? Na całe szczęście żona nie zdążyła ode mnie odejść ,a ja jakimś cudem zdobyłem się na to ,żeby iść po pomoc.Pojawiła się też w moim życiu jedna osoba , która kompletnie mnie nie znając wyciągnęła do mnie rękę.Tą osobą jest nasz forumowy kolega Adalbert , którego nie zamieniłbym na wszystkich swoich dotychczasowych kolegów :-)
Pozdrawiam wszystkich :-)

gregor71 - Sob 15 Wrz, 2012 19:39

Kryształ napisał/a:
Zawsze tak było ,że na pomoc ruszała mi tylko rodzina , którą prawdę mówiąc zlewałem
Więc masz skarb i nie strać tego za żadne złudne skarby.
Trzymaj się tego.

StefanAA - Sob 15 Wrz, 2012 22:06

Kryształ napisał/a:
Towarzystwo wydawało mi się spoko ,więc z biegiem czasu stałem się stałym bywalcem w owej knajpie.


Nie powiem Ci nic nowego i pewnie usłyszysz to jeszcze niejeden raz .Nigdy , ale to przenigdy nie wchodx to tych knajp, i omijaj je szerokim łukiem , nawet gdybys miał nadłozyć drogi.W moim obecnym kilkuletnim trzeźwym okresie nie wszedłem nawet na chwilkę tam gdzie kiedys piłem.Uwierz ze jest to cholernie ważne , szczególnie na poczatku.Pozdrawiam.

Adalbert - Pon 17 Wrz, 2012 11:32

Kryształ napisał/a:
Gdy impreza się zakończyła , a ja nie miałem jeszcze "zgonu" to przychodziłem się dobić do knajpy
A ja dobijałem się sam w domu w poczuciu, że nic się nie dzieje złego, bo przecież nikt nie widzi, a od "jutra" już pić nie będę i tak mijały lata :-/
Dobrze, że nie straciłeś rodziny i masz w niej wsparcie, ale najważniejsze, że Ty chcesz zmienić swoje życie i co więcej podejmujesz konkretne kroki, żeby to się udało, bo Ty tu jesteś najważniejszy.
Tu jest potrzebny taki zdrowy egoizm. Trzeźwieję dla siebie, a najbliższym mogę wtedy dać lepszego samego siebie.
Pozdrawiam :-)

jan1 - Pon 17 Wrz, 2012 14:03

Kryształ napisał/a:
Gdy impreza się zakończyła , a ja nie miałem jeszcze "zgonu" to przychodziłem się dobić do knajpy.
Ja dopijałem w domu i to podwójne dawki.Do dzisiaj nie przebywam w dawnych miejscach gdzie piłem, nawet koledzy mnie nie zatrzymują bo wiedzą ze nie pije.
Rufio - Pon 17 Wrz, 2012 14:46

Podaj mi przynajmniej jeden ale poważny powód dla którego miałoby się nie udać ? I co w ogóle znaczy uda - nie uda ? Czyżbyś z góry zakładał porażkę ?
Kryształ - Pon 17 Wrz, 2012 18:34

Rufio napisał/a:
Czyżbyś z góry zakładał porażkę ?

Gdybym wiedział co się wydarzy to bym tego tak nie ujął.Po prostu napisałbym: "Teraz mam to w nosie , bo już w życiu się nie napiję" , albo "Pieprzę to i piję dalej gdyż i tak nic z tego nie wyjdzie".
Po prostu wcześniejsze moje próby rozstania się z alkoholem nie powiodły się i wolę być ostrożny w zapowiadaniu swoich poczynań.

Rufio - Pon 17 Wrz, 2012 20:07

Acha czyli dzisiaj nie pijesz !? I dobrze .
Kryształ - Pon 17 Wrz, 2012 20:27

Rufio dokładnie :-)
Byłem wczoraj na wycieczce z żoną i synem.Podczas zwiedzania zadzwonił do mnie znajomy i gdy mu powiedziałem , że jestem w górach nie mógł w to uwierzyć.
Z niedowierzaniem jeszcze raz zapytał czy na pewno go nie kłamię.No bo przecież w sobotę miałem gości w domu i nieprawdopodobne dla niego to było ,że w niedzielę samochodem pojechałem jako kierowca :-D

Rufio - Wto 18 Wrz, 2012 15:42

Kryształ napisał/a:
No bo przecież w sobotę miałem gości w domu i nieprawdopodobne dla niego to było ,że w niedzielę samochodem pojechałem jako kierowca

1-0 dla Ciebie . Dzisiaj tez wieczorem powiedz temu w lustrze - a widzisz" jołopie " idzie nie pić / Idzie .

prsk.

Kryształ - Sro 19 Wrz, 2012 10:16

Według informacji , które uzyskałem dziś powinienem wejść w fazę "miesiąca miodowego" .Szczerze mówiąc czekam na nią z niecierpliwieniem gdyż nie podoba mi się osłabienie mojego organizmu ,niechęć do pracy i chęć ucinania sobie drzemek popołudniowych .
Jak się domyślam nadejście fazy miesiąca miodowego jest podawane z uśrednieniem.Wobec tego chciałem zapytać Was po jakim czasie wy znaleźliście się w jej działaniu :?:
Pozdrawiam :-)

podpartyo - Sro 19 Wrz, 2012 11:40

Kryształ napisał/a:
Według informacji , które uzyskałem dziś powinienem wejść w fazę "miesiąca miodowego" .


Cześć Kryształ! :-)
Trochę mnie rozbawiłeś tym co wyżej. :-)
Te procesy które są przed Tobą to niestety nie goście których zapraszasz do domu.
"Na godz 19 kolacja , 19.30 zaproszeni siedzą przy stole..."

Faza miodu lejącego to stopniowa poprawa nastroju wywołana pierwszymi zauważalnymi zmianami fizycznymi, a potem psychicznymi...
U mnie miód się polał podczas rannych wizyt przed lustrem.
Znikające wory pod oczami, powrót rumieńców na twarzy... potem uwaga kumpla od kielicha że coś zdrowo wyglądam, mojej kobiety spostrzeżenie o zapachu mej skóry...
To wywoływało euforyczne nastroje.... :-)
A te nastroje wpływały z kolei na ogólne samopoczucie , chęć podejmowania dawno zaniechanych ćwiczeń fizycznych.
No i tak ten miód powodował wielokierunkową rozprzestrzeniającą się radość wylewającą się ze mnie również na otoczenie.

Uważaj na otoczenie, nie każdy zrozumie Twą radość....

Trwało to dłuższy czas około 3 miesięcy.
Ale na pewno nie potrafię wskazać pierwszego dnia i ostatniego dnia trwania tej fazy.
Nie należy też się bać następnych etapów, u każdego inaczej one wyglądają w szczegółach.
Ale każdy uzależniony je przechodzi, to po prostu proces zdrowienia.... :-)

Kryształ - Sro 19 Wrz, 2012 18:28

Pytałem ,bo znalazłem w necie coś takiego:
Faza Odwrotu (od dnia 0 do 15 dni)
Poziom neuroprzekaźników gwałtownie spada kiedy przestajemy pić.
Tę właśnie początkowa fazę trzeźwienia nazywamy fazą odwrotu. Doznajemy wtedy szeregu bardzo nieprzyjemnych objawów, takich jak: zespół abstynencyjny (zwany błędnie kacem), depresja, huśtawka nastrojów, zaburzenia snu i inne kłopoty zdrowotne.

Faza Miesiąca Miodowego (16-45)
Po zakończeniu fazy odwrotu mózg powraca do wytwarzania neuroprzekaźników ze zdwojoną mocą (jakby chciał nadrobić zaległości ;) ) Ten okres nazywamy Miesiącem Miodowym – odczuwamy wtedy ulgę po minionych mękach, jest dobrze, tryskamy energią i optymizmem, częste są stany euforyczne. Zwykle wtedy nadmiernie angażujemy się w pracę, nabieramy zbyt dużej pewności siebie, ale także popadamy w nudę, bo świat zewnętrzny nie podziela naszego zapału i nie dotrzymuje nam kroku ;)

Faza Muru (46-120)
Po Miesiącu miodowym mózg stara się przywrócić produkcję neuroprzekaźników do właściwego poziomu, co my odczuwamy jako ich spadek – dopada nas depresja, apatia, spadek energii. Nie potrafimy zorganizować sobie życia, często mamy kłopoty rodzinne, czujemy się samotni, nastrój nam się obniża. Ten najtrudniejszy okres trzeźwienia to Faza Muru, w której bardzo często dochodzi do powrotu do picia :(

Faza Przystosowania (121-180)
Następną fazą trzeźwienia – już przy stabilnym poziomie neuroprzekaźników w mózgu – jest Faza Przystosowania. Mamy wtedy trudności w kontaktach międzyludzkich, odczuwamy brak satysfakcji zawodowej, brak celów. Trzeźwe życie zaczyna wydawać się nam nudne.

Faza Rozwiązań (180-360)
Następną fazą, zamykającą rok trzeźwienia jest Faza Rozwiązań. Wtedy zaczynamy powracać do normalności, ciągle jednak odczuwamy psychiczny i emocjonalny dyskomfort – przetrawiamy poczucie winy, doznajemy stanów depresyjnych, wpadamy w złość.
Ciekawiło mnie to jak u Was takie procesy przebiegały :-)

jobael - Sro 19 Wrz, 2012 21:16

Ja myślę, że nie należy tak książkowo podchodzić do alkoholizmu.
Jeden ma tak, a inny nie ma wcale.
Nie czekaj na trzęsienie ziemi i nie wywołuj wilka z lasu.
Ciesz się życiem abstynenckim, staraj się rozbroić problemy, które zapijałeś.
Sam oczywiście możesz nie poradzić sobie, bo jest to bardzo trudne.
Dlatego wciąż namawiamy na terapie i mityngi, bo tam są ludzie z takimi samymi problemami, mówią takim samym /niezrozumiałym dla innych/ językiem. Są w stanie wyczuć u kogoś nawrót i pomóc natychmiast.

Krótko nie pijesz, więc Twój organizm ciut wariuje. Do tego jeszcze pogoda, która daje się we znaki, a raczej jej przeskoki. Nie znasz dobrze swojego organizmu, bo pewnie na całe zło tego świata i jego radości był alkohol. Teraz to zmienia się. Twój organizm jest ogłupiały. Daj mu czas i pozwól na zmiany.
Nie każde złe samopoczucie to natychmiast jakaś faza uzależnienia.

Kryształ - Sro 19 Wrz, 2012 21:41

Jobael Dzięki .Zapytałem z ciekawości , gdyż parę razy mi się już obił o uszy termin "miesiąc miodowy". Na dzień dzisiejszy czuję się o niebo lepiej niż się czułem w pierwszych dobach po odstawieniu.Te pierwsze dni były swoistym koszmarem.Jednak tym razem byłem miło zaskoczony ,że chociaż delirka mnie nie dopadła :-) Wiem ,że jeszcze ogrom pracy przede mną , ale pojawiło się światełko w tunelu więc muszę je wykorzystać :-)
Adalbert - Czw 20 Wrz, 2012 08:08

Pamiętam, że rok temu kiedy byłem mniej więcej w tym miejscu gdzie Ty dziś jesteś też się zastanawiałem nad tym 'miesiącem'. Nie jestem w stanie podać daty rozpoczęcia tego mojego dobrego samopoczucia, ale pamiętam, że zastanawiałem sie kiedy przyjdzie faza mury, bo trochę się jej obawiałem. Mijał miesiąc za miesiącem i nic :shock:
No i nie przyszła, nie doczekałem się :-D
Może dziś już nie szaleje z radości, ale wciąż cieszy mnie nowy abstynencki styl życia. i wciąż jestem zdumiony, że niemożliwe stało się możliwe :-)

Pozdr.

czarny - Pią 19 Paź, 2012 23:19

Co tam u Ciebie Krysztale :????
Kryształ - Pon 05 Lis, 2012 19:55

Co u mnie :?: Lipa straszna.Pojechałem za granicę do pracy i nic z tego nie wyszło.Zamiast wrócić do kraju i szukać nowej pracy to ja poszukałem kieliszka.Jestem właśnie po tygodniowym ciągu.Wszystko się wali.Mam jeszcze 2 piwa , wypiję je i mam zamiar się poddać.
gregor71 - Pon 05 Lis, 2012 20:22

Kryształ napisał/a:
Pojechałem za granicę do pracy i nic z tego nie wyszło.

Nie pierwszy i nie ostatni jesteś.Nie będę morałów prawił.Niebędę kazał piwa wylewać.
Kryształ napisał/a:
Wszystko się wali.

Dwa razy miałem koniec świata i myślałem,że już nie warto.Aktualnie mam walącą się sytuację,ale nauczony doświadczeniem wiem że absolutnie zawsze można zacząć od nowa.

Wstawaj bracie. :-)

janko12 - Pon 05 Lis, 2012 20:28

gregor71 napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Pojechałem za granicę do pracy i nic z tego nie wyszło.

Nie pierwszy i nie ostatni jesteś.Nie będę morałów prawił.Niebędę kazał piwa wylewać.
Kryształ napisał/a:
Wszystko się wali.

Dwa razy miałem koniec świata i myślałem,że już nie warto.Aktualnie mam walącą się sytuację,ale nauczony doświadczeniem wiem że absolutnie zawsze można zacząć od nowa.

Wstawaj bracie. :-)


Przemyśl to jeszcze.

Kryształ - Pon 05 Lis, 2012 20:57

Nie wiem po co to piszę ,bo Wy wiecie jak cudownie można żyć bez alkoholu.Wiecie też jakim skubańcem jest alkohol.Nie mam zamiaru użalać się nad sobą ,ale nie wiem też czy dam radę udźwignąć ten ciężar...........
gregor71 - Pon 05 Lis, 2012 21:08

To Ty nie alkohol,jestet tym co tam byś nie pomyślałał o alkoholu.To dajesz się robić w konia.To Ty idziesz nałatwiznę.
Załapałeś sie choć na kawałek fazy miesiąca miodowego?

Kryształ - Pon 05 Lis, 2012 21:24

gregor71 napisał/a:
To Ty nie alkohol,jestet tym co tam byś nie pomyślałał o alkoholu.To dajesz się robić w konia.To Ty idziesz nałatwiznę.
Załapałeś sie choć na kawałek fazy miesiąca miodowego?

O tak.Było tak fajnie ,a ja to wszystko zaprzepaściłem,ale nie ma się co łamać.Było co było.Ludu Polan powstań z kolan 8-)

gregor71 - Pon 05 Lis, 2012 21:39

To okZ treści radosnego posta twego wynika że już "ostatnie piwo" wypite.
Napisz coś jak zacznie Cię ZA i niech męczy kolejny tydzień,niech boli.

arnie - Pon 05 Lis, 2012 21:48

Kryształ napisał/a:
wypiję je i mam zamiar się poddać.

Jasne :-/

Kryształ - Pon 05 Lis, 2012 21:49

Tak jest.Piwo wypite.Co mam napisać :?: Samemu mi głupio w lustro spojrzeć :roll:
Chciałbym w końcu żyć normalnie......

Adalbert - Pon 05 Lis, 2012 22:08

Kryształ napisał/a:
Chciałbym w końcu żyć normalnie......
Wiesz Kryształ, że to Ty o tym decydujesz i tylko od Ciebie zależy Twoje szczęście.
Żałuję, że tak to się skończyło :-|
Za to jutro możesz zacząć od nowa i znów to tylko Twoja decyzja!
Bierz się za siebie, bo z każdym dniem będzie tylko gorzej.

Do zobaczenia.

Ps. Myślałem ostatnio o Tobie.

jobael - Pon 05 Lis, 2012 22:29

Kryształ napisał/a:
.Zamiast wrócić do kraju i szukać nowej pracy to ja poszukałem kieliszka.Jestem właśnie po tygodniowym ciągu.Wszystko się wali.Mam jeszcze 2 piwa , wypiję je i mam zamiar się poddać.

No, kieliszek to zawsze się znajdzie, nawet gdy światło wyłączone. :-P

Wypiłeś już te piwa? No to się poddaj!
Lepiej wyśpij się dobrze, by od jutra rana nie szukać ciągu dalszego.

czarny - Pon 05 Lis, 2012 22:39

Kryształ napisał/a:

Chciałbym w końcu żyć normalnie......
Jest to możliwe, przecież wiesz! Pozbieraj się, przetrwaj jutrzejszy dzień bez alko.Kiedyś trzeba przestać. No i wracaj do żywych! Powodzenia!!!...Pisz jak Ci tam!
Adalbert - Wto 06 Lis, 2012 07:24

Cześć Kryształ.
Jak dziś się czujesz? No i przede wszystkim, czy dalej pijesz?
Jeżeli dojdziesz do siebie to o 18'stej masz w swoim mieście mityng, pójdź koniecznie, a jutro możemy razem pójść u mnie na 11'stą. Chyba będziesz miał czas w obecnej sytuacji?

Dużo pytań, ale czas najwyższy wziąć się do roboty.

Pozdr.

Kryształ - Wto 06 Lis, 2012 08:27

Adalbert napisał/a:
Cześć Kryształ.
Jak dziś się czujesz? No i przede wszystkim, czy dalej pijesz?
Jeżeli dojdziesz do siebie to o 18'stej masz w swoim mieście mityng, pójdź koniecznie, a jutro możemy razem pójść u mnie na 11'stą. Chyba będziesz miał czas w obecnej sytuacji?

Dużo pytań, ale czas najwyższy wziąć się do roboty.

Pozdr.

Zbytnio dobrze się nie czuję ,ale nie mam zamiaru sięgać po alkohol.Dam Ci znać później co i jak.
P.S. dziękuję wszystkim za ciepłe słowa :-)

Kryształ - Wto 06 Lis, 2012 20:39

Dobrze ,że powoli ten dzień już się kończy.Lekko dzisiaj mi nie było, no cóż za błędy się płaci.Pysk popuchnięty , drżenie ciała , łamiące kości i tłusty, oleisty pot - nagroda za swoją głupotę.Zeszłą noc całą przespałem ,gdyż byłem na bani.Ciekawe czy dzisiejszą noc tak samo prześpię :roll: Najbardziej jestem zadowolony z tego ,że nie sięgnąłem dzisiaj po alkohol :-)
Tak sobie teraz myślę jaki ja jestem głupi.Przecież dobrze wiem ,że nie mogę sięgać po alkohol bo jak zacznę pić to mam biedę zakończyć chlanie.Przecież tyle razy już to sprawdzałem i za każdym razem efekt jest taki sam.Klapki na oczach , nie obchodzi mnie co do mnie żona mówi , trzaskam drzwiami i fru do knajpy , a że knajpę zamykają stosunkowo wcześnie to przecież nic nie szkodzi żeby zrobić zakupy w nocnym , który jest blisko i można się w domu dopić .I pomyśleć tylko ,że wszystko zaczęło się od tego ,że powiedziałem żonie ,że muszę się napić bo wszystko mnie wkurza.Oczywiście żona znając mnie od razu mnie błagała żebym nie kupował alkoholu bo pójdę ostro w tango.Ale ja jak zwykle zarzekałem się ,że napiję się tylko raz i koniec :-/ .

czarny - Wto 06 Lis, 2012 20:56

Kryształ napisał/a:

Tak sobie teraz myślę jaki ja jestem głupi.Przecież dobrze wiem ,że nie mogę sięgać po alkohol bo jak zacznę pić to mam biedę zakończyć chlanie.Przecież tyle razy już to sprawdzałem i za każdym razem efekt jest taki sam.Klapki na oczach , nie obchodzi mnie co do mnie żona mówi , trzaskam drzwiami i fru do knajpy , a że knajpę zamykają stosunkowo wcześnie to przecież nic nie szkodzi żeby zrobić zakupy w nocnym , który jest blisko i można się w domu dopić .I pomyśleć tylko ,że wszystko zaczęło się od tego ,że powiedziałem żonie ,że muszę się napić bo wszystko mnie wkurza.Oczywiście żona znając mnie od razu mnie błagała żebym nie kupował alkoholu bo pójdę ostro w tango.Ale ja jak zwykle zarzekałem się ,że napiję się tylko raz i koniec :-/ .
Jakbym siebie słyszałczytał) z przed zaprzestania.Taka choroba, co zrobić... jedynie nie zaczynać.Ale o tym się przekonałeś. Trzymaj Się! :-)
Kudłaty - Wto 06 Lis, 2012 22:23

Też jakbym to skądś znał... powiedziałbym nawet, że z ostatniego weekendu... żona w sobotę mówiła mi nie idź do baru, a ja się uparłem i skończyłem w poniedziałek.

Czarny ma racje, taka choroba nie można zaczynać.

No i widać mamy mądre żony więc warto je słuchać.

Pozdrawiam

Kryształ - Wto 06 Lis, 2012 22:34

Kudłaty napisał/a:


No i widać mamy mądre żony więc warto je słuchać.

Pozdrawiam

Łatwo powiedzieć ,ale gorzej wykonać ;-)

podpartyo - Sro 07 Lis, 2012 06:14

Kryształ napisał/a:
Oczywiście żona znając mnie od razu mnie błagała żebym nie kupował alkoholu bo pójdę ostro w tango.Ale ja jak zwykle zarzekałem się ,że napiję się tylko raz i koniec :-/ .

"Wypie..aj z domu!!!
Jeśli chcesz żyć i spać z wódą to spie..aj stąd i nie wracaj do domu!!!"
A potem zawarte na 4 spusty drzwi, policja gdybyś po pijanemu forsował drzwi!
Żałuję że 10- 15 lat temu nie spotkał mnie taki scenariusz w domu.
Może takie uderzenie w korę mózgową wykonane przez mą Kobietę przyspieszyło by powrót do rzeczywistości...
Baran jesteś!
Będziesz walił czachą w mur, walił, walił... aż w końcu rozwalisz mur , i walniesz jeszcze raz.
I polecisz w przepaść...
Pisze Ci to baran ....
z przepaści...

Kryształ - Sro 07 Lis, 2012 08:09

Dziękuję za miłe słowa ;-) Baran czy głupi , co to za różnica :?: ;-)
P.S. dzisiaj już mnie przynajmniej nie suszy :-)

StefanAA - Sro 07 Lis, 2012 08:39

Cytat:
P.S. dzisiaj już mnie przynajmniej nie suszy


cześć :-) No popatrz.Może nie jest z Toba tak xle? Jeszcze chwila i przestanie głowa boleć.Żona zacznie sie do Ciebie odzywać.I jak tu nie pić jak wszystko się tak pięknie układa.i wraca do " twojej pijackiej normy "

To oczywiscie sarkazm , ale proszę Cię , daruj sobie opisy jak to Cię opuszczaja objawy odstawienia od alkoholu i jak to się twoje ciało dobrze czuje.Alkoholizm to choroba ciała , duszy i umysłu i tutaj chłopie trzeba umysł i duszę ratować.Czy wyrzuty sumienia i poczucie winy tez już Ci nie dokuczaja?
Trzeba zmienić w swoim życiu prawie wszystko.Jesli tego nie zrobisz , a najlepiej zrobić to na terapii i mityngach AA , to za jakis czas historia się powtórzy.Tak jak napisał czarny-"taka choroba".
Pozdrawiam

jan1 - Sro 07 Lis, 2012 11:50

StefanAA napisał/a:
Trzeba zmienić w swoim życiu prawie wszystko.
To co napisał Stefan jest prawda, trzeba sobie wszystko pookładać i trzeba dobrze przerobić pierwszy krok. Powodzenia.
Kryształ - Sro 07 Lis, 2012 12:35

StefanAA napisał/a:
Cytat:
P.S. dzisiaj już mnie przynajmniej nie suszy


cześć :-) No popatrz.Może nie jest z Toba tak xle? Jeszcze chwila i przestanie głowa boleć.Żona zacznie sie do Ciebie odzywać.I jak tu nie pić jak wszystko się tak pięknie układa.i wraca do " twojej pijackiej normy "

To oczywiscie sarkazm , ale proszę Cię , daruj sobie opisy jak to Cię opuszczaja objawy odstawienia od alkoholu i jak to się twoje ciało dobrze czuje.

Ostatnio nie piłem trochę dłużej niż te parę dni w ,których występują objawy odstawienia alkoholu, także nie liczę na to ,że minie tydzień i wszystko będzie cacy.Po prostu zawaliłem jedną prostą rzecz , która zwie się programem HALT.
Pozdrawiam.

arnie - Sro 07 Lis, 2012 22:27

Kryształ napisał/a:
liczę na to ,że minie tydzień i wszystko będzie cacy

I wszystko tak bez konsekwencji?bez strachu,który Cię paraliżuje,bez zamkniętych drzwi od domu?bez prawdziwego pozwu rozwodowego?
bez rewolucji nie dasz rady-ten moment tzw dno-to rewolucja totalna.
poz

Kryształ - Sro 07 Lis, 2012 22:55

arnie napisał/a:
Kryształ napisał/a:
liczę na to ,że minie tydzień i wszystko będzie cacy

I wszystko tak bez konsekwencji?bez strachu,który Cię paraliżuje,bez zamkniętych drzwi od domu?bez prawdziwego pozwu rozwodowego?
bez rewolucji nie dasz rady-ten moment tzw dno-to rewolucja totalna.
poz

Napisałem przecież ,że nie liczę na to,że minie tydzień i wszystko będzie cacy- to po pierwsze.Po drugie skąd możesz wiedzieć jakie są moje konsekwencje picia :?: Zapewniam Cię ,że jeszcze długo będzie się to za mną ciągnęło.Tak już na marginesie to każdy ma swoje dno i każdy może mieć już dość picia po różnych perypetiach.
Pozdrawiam :-)

data_switch - Czw 08 Lis, 2012 06:54

Witaj

Kryształ napisał/a:
I pomyśleć tylko ,że wszystko zaczęło się od tego ,że powiedziałem żonie ,że muszę się napić bo wszystko mnie wkurza.Oczywiście żona znając mnie od razu mnie błagała żebym nie kupował alkoholu bo pójdę ostro w tango.Ale ja jak zwykle zarzekałem się ,że napiję się tylko raz i koniec :-/ .


I co - teraz juz Cię nie wkurza jak się nachlałeś?
Pomógł stary "przyjaciel"?

Jeden raz nie istnieje dla mnie. Wiem co będzie jeśli siegne po alkohol. Nie mam też wątpliwości, że mój stary "przyjaciel" w żaden sposób nie pomoże mi w życiu, wręcz przeciwnie.

EDIT: Ty się leczysz? Jesteś na jakiejs terapii?!

Pozdrawiam, dziś nie piję.
D_S

Kryształ - Czw 08 Lis, 2012 14:33

Chodziłem na terapię ,ale ze względu na wyjazd za granicę musiałem z niej zrezygnować.Pozostało mi uczęszczanie na mityngi.
P.S. Adalbert do jutra :-)

arnie - Czw 08 Lis, 2012 16:10

Kryształ napisał/a:
Tak już na marginesie to każdy ma swoje dno i każdy może mieć już dość picia po różnych perypetiach.

Z tym się zgadzam ale z tego co piszesz(zaznaczam)to mam wrażenie,że swojego ciągle szukasz i jakoś nie widzę definitywnego zakończenia - co pewnie Cię zrozumiale wkurza-znaczy się moje pisanie.
Poz

Kryształ - Czw 08 Lis, 2012 16:50

arnie napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Tak już na marginesie to każdy ma swoje dno i każdy może mieć już dość picia po różnych perypetiach.

Z tym się zgadzam ale z tego co piszesz(zaznaczam)to mam wrażenie,że swojego ciągle szukasz i jakoś nie widzę definitywnego zakończenia - co pewnie Cię zrozumiale wkurza-znaczy się moje pisanie.
Poz

Kolego nic mnie nie wkurza, po prostu jak to bywa na forum dyskutujemy sobie :-)
To ,że powinęła mi się noga nie oznacza przecież ,że dalej muszę szukać swojego dna.
W moim przypadku muszę raczej szukać rozwiązań jak ten cały burdel ,który sam sobie zgotowałem posprzątać.
Pozdrawiam :-)

seba - Czw 08 Lis, 2012 17:03

Rozwiazania sa blizej niz sadzisz. Pytanie tylko czy skorzystasz z doswiadczen innych czy bedziesz kombinowal po swojemu? obie drogi moga byc dobre oraz obie zle. Wszystko zalezy od Ciebie.
Kryształ - Czw 08 Lis, 2012 17:13

seba napisał/a:
Rozwiazania sa blizej niz sadzisz. Pytanie tylko czy skorzystasz z doswiadczen innych czy bedziesz kombinowal po swojemu? obie drogi moga byc dobre oraz obie zle. Wszystko zalezy od Ciebie.

W miarę możliwości chciałbym skorzystać z doświadczeń innych ludzi.Zauważyłem ,że po mityngu jestem jakby bardziej naładowany pozytywną energią :mrgreen:

jobael - Czw 08 Lis, 2012 19:23

data_switch napisał/a:


Ty się leczysz? Jesteś na jakiejś terapii?!
D_S

Czytaj co ludzie piszą :-P
Kryształ napisał/a:
Chodziłem na terapię ,ale ze względu na wyjazd za granicę musiałem z niej zrezygnować.

Dokonałeś wyboru.
Kryształ napisał/a:
Pojechałem za granicę do pracy i nic z tego nie wyszło.Zamiast wrócić do kraju i szukać nowej pracy to ja poszukałem kieliszka.


A wrócić na tę przerwaną terapię nie możesz?

Kryształ - Czw 08 Lis, 2012 19:26

No i co w związku z tym :?: Ciąg przerwany i załatwianie pracy jest w toku.
data_switch - Pią 09 Lis, 2012 07:10

Kryształ napisał/a:
Chodziłem na terapię ,ale ze względu na wyjazd za granicę musiałem z niej zrezygnować.Pozostało mi uczęszczanie na mityngi.
P.S. Adalbert do jutra :-)


Witaj,
Z terapii się nie rezygnuje, bo jest najważniejsza.
Moim zdaniem podjąłeś złą decyzję i dziś płacisz za to.

Wyjazd czy nie - alkoholizm jedzie z Tobą, łba nie da się zostawić, jedzie tam gdzie Ty... :-)

Pozdrawiam, dziś nie piję.
D_S

Adalbert - Nie 11 Lis, 2012 12:56

Cześć Kryształ.
Jak sobie radzisz?

Pozdrawiam :-)

Kryształ - Pią 23 Lis, 2012 15:43

Nie jest najgorzej.Wczoraj zapiłem :oops: ,ale trudno nie ma się co łamać ;-)
Kryształ - Pią 23 Lis, 2012 15:45

jobael napisał/a:


A wrócić na tę przerwaną terapię nie możesz?

Na terapii w , której ja uczestniczyłem jest taka zasada ,że jeżeli zrezygnujesz to możesz wrócić ponownie po 3 miesiącach-coś w stylu kary :evil:

agata1968 - Pią 23 Lis, 2012 15:53

To nie są zapicia.To jest picie z przerwami.
Kryształ - Pią 23 Lis, 2012 16:03

agata1968 napisał/a:
To nie są zapicia.To jest picie z przerwami.

Zwał jak zwał.Najważniejsze ,że nie poszedłem dalej w tango.
Nawet poszperałem w apteczce i znalazłem anticol.Mniam ,mniam ;-)

Adalbert - Pią 23 Lis, 2012 16:32

Kryształ napisał/a:
Wczoraj zapiłem
No cóż Kryształ, jakoś mnie to nie dziwi. Zlekceważyłeś chorobę to i masz za swoje :-/
Myślałeś, że praca teraz jest najważniejsza, wiem chciałeś dobrze, a wyszło jak... jak zawsze :-|
Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś poszedł do OLU gdzie przerwałeś terapię i poprosił o pomoc.
O mityngach już nawet nie wspomnę :!:

Pozdr.

Kryształ - Pią 23 Lis, 2012 16:51

Adalbert napisał/a:

Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś poszedł do OLU gdzie przerwałeś terapię i poprosił o pomoc.
O mityngach już nawet nie wspomnę :!:

Pozdr.

Tak tylko trzeba mieć taką pracę , która pozwala na chodzenie w takich ,a nie innych godzinach na terapię.Mnie się wydaje ,że oni te terapie robią dla bezrobotnych ,bo tam gdzie ja chodziłem to terapie były w godzinach 9-12 i 16-19 (to były najdogodniejsze godziny ,gdyż gdzie indziej terapia była np. tylko od 8 do 12)przy czym nie wolno się było spóźniać ani wcześniej wychodzić :570:

seba - Pią 23 Lis, 2012 18:20

Wiadomo, terapie robia dla bezrobotnych oraz kazdy pijak to zlodziej. W 100 % zgadzam sie ze stwierdzeniem Agi. Dodam ze fajna furte otworzyles pod kolejne picie: nie poplynalem. piszesz. czyli co nastepne ? moze wcale nie jestem takim allkoholikiem?
arnie - Pią 23 Lis, 2012 19:39

Kryształ napisał/a:
To ,że powinęła mi się noga nie oznacza przecież ,że dalej muszę szukać swojego dna

Jak widzę znów się powinęła a raczej jest to tango tym samym krokiem z przerwą na posiłek.
Nie wiem co podradzić bo wszystko już podradzone,wachlarz dla chcącego nie pić jest bardzo szeroki i wąski jednocześnie,jak zwał tak zwał-wachlujący ma za zadanie chwytać powietrze.
Dalej życzę jednak załapania.
Poz

jerry - Sob 24 Lis, 2012 07:18

Kryształ napisał/a:
Wczoraj zapiłem :oops: ,ale trudno nie ma się co łamać ;-)
Ale może pomyśleć warto co się stało, że się zes.ało?
dyzio767 - Sob 24 Lis, 2012 08:01

Cytat:
Nie jest najgorzej.Wczoraj zapiłem ,ale trudno nie ma się co łamać


Cytat:
Zwał jak zwał.Najważniejsze ,że nie poszedłem dalej w tango.


A może pijesz bo jestes po prostu pijakiem a nie alkoholikiem. W koncu miałes wpadkę- i co? Wszystko w porządku? Jesli tak, to o co chodzi?

Kryształ - Sob 24 Lis, 2012 13:10

seba napisał/a:
Wiadomo, terapie robia dla bezrobotnych oraz kazdy pijak to zlodziej.

Oficjalnie są dla wszystkich ,ale godziny terapii dla pracujących nie są zbyt dogodne.
seba napisał/a:
wcale nie jestem takim allkoholikiem?

Jestem.

Kryształ - Sob 24 Lis, 2012 13:12

jerry napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Wczoraj zapiłem :oops: ,ale trudno nie ma się co łamać ;-)
Ale może pomyśleć warto co się stało, że się zes.ało?

Myślę ,że warto :-)

seba - Sob 24 Lis, 2012 17:51

I właśnie o to w terapii chodzi. Nic nie ma łatwo ani nic nie jest tak jak Ty chcesz. Albo się dopasujesz albo nie. Zresztą ci terapeuci których ja znam w pierwszym obejściu są okropni. Sądzę właśnie że po to żeby podopieczny nie próbował pijanych sztuczek ... Ja pracowałem na więcej niż 1 etat a ukończyłem nie dość że całą alkoholową to jeszcze kilka warsztatów ... całe 2 lata chodziłem na terapię samemu długie okresy opiekując się dwójką malutkich wtedy dzieci. Bóg mi świadkiem że było ciężko. Komu jak komu ale mi nie wmówisz że "godziny są dla bezrobotnych". Teraz robię dda.
Kryształ - Sob 24 Lis, 2012 18:46

Podczas ostatniej pracy byłem w stanie to jakoś ogarnąć ,ale teraz jestem cały tydzień poza miejscem zamieszkania także raczej nie dam rady :roll: Za jakiś czas może będę pracował na miejscu ,z tym ,że jeśli uda mi się skończyć dniówkę po 12 godzinach to będzie sukces.No cóż coś za coś :lol:
seba - Sob 24 Lis, 2012 19:13

W wojsku mówią
"każdy żołnierz w plecaku buławę marszałkowską nosi"
w alkoholizmie jest dokładnie tak samo:
"każdy alkoholik swój klucz do sukcesu w sercu i głowie nosi"

:) terapie, mitingi, literatura wszystko to w piach jak sam siebie nie oddasz sprawie. Z drugiej strony bez terapii, mitingów, literatury nigdy możesz drogi nie odnaleźć ... wybory, decyzje, pomysły. Samych słusznych Ci życzę !

Kryształ - Sob 24 Lis, 2012 19:23

seba napisał/a:
W wojsku mówią
"każdy żołnierz w plecaku buławę marszałkowską nosi"
w alkoholizmie jest dokładnie tak samo:
"każdy alkoholik swój klucz do sukcesu w sercu i głowie nosi"

:) terapie, mitingi, literatura wszystko to w piach jak sam siebie nie oddasz sprawie. Z drugiej strony bez terapii, mitingów, literatury nigdy możesz drogi nie odnaleźć ... wybory, decyzje, pomysły. Samych słusznych Ci życzę !

Dzięki bardzo :-)
Te słowa o alkoholiku przydają mi się w życiu 8-)

Kryształ - Nie 25 Lis, 2012 13:30

Moi drodzy.Powiedzcie jak sobie radziliście lub radzicie z natrętnymi myślami o wypiciu alkoholu.Na szczęście nie mam dzisiaj takich myśli ,ale warto zawczasu popytać o doświadczenie innych osób :-) .
seba - Nie 25 Lis, 2012 13:58

Z mysleniem jest bardzo prosto :-) jak myslisz tak masz. Ty jestes ich paliwem i silnikiem. Gorsze jest to ze one rodza uczucia. O kazdej sytuacji mozesz pomyslec inaczej. Mozesz pozwolic by sie nakrecaly i potegowaly strach, lek, smutek, zlosc, albo "zmienic" myslenie i nie pojsc tym torem to latwe i trudne jednoczesnie. Trzeba trenowac po prostu.
Kryształ - Nie 25 Lis, 2012 14:01

seba napisał/a:
Z mysleniem jest bardzo prosto :-) jak myslisz tak masz. Ty jestes ich paliwem i silnikiem. Gorsze jest to ze one rodza uczucia. O kazdej sytuacji mozesz pomyslec inaczej. Mozesz pozwolic by sie nakrecaly i potegowaly strach, lek, smutek, zlosc, albo "zmienic" myslenie i nie pojsc tym torem to latwe i trudne jednoczesnie. Trzeba trenowac po prostu.

Aha :lol:
Spróbuję potrenować :-)

data_switch - Nie 25 Lis, 2012 16:49

Kryształ napisał/a:
Moi drodzy.Powiedzcie jak sobie radziliście lub radzicie z natrętnymi myślami o wypiciu alkoholu.Na szczęście nie mam dzisiaj takich myśli ,ale warto zawczasu popytać o doświadczenie innych osób :-) .


A możesz podać 2-3 konkretne takie myśli ze swojego repeutuaru?

Pozdrawiam, dziś nie pije.
D_S

seba - Nie 25 Lis, 2012 17:01

Kryształ, Ty jesteś źródłem swoich myśli. Myśli rodzą uczucia. Są różne szkoły w literaturze.
Ja wierzę że jest to mniej więcej tak. Sytuacja - myśl - uczucie.
Przykładowo:
Siedzisz sam w pokoju w leśniczówce. Gaśnie światło o godzinie 0:01.
Ty możesz pomyśleć "włamują się", "zaraz mnie zabiją", "słyszę kroki zaraz tu wejdą"
Poczujesz strach, obleje Cię pot i będziesz dygotał ze strachu.

W tej samej sytuacji możesz sobie pomyśleć:
"awaria w elektrowni, zaraz włączą", możesz pomyśleć "to nawet fajne mogę oddać się naturze i błogiej ciszy" masz też możliwość o innych możliwościach nie wiem np. "o muszę poszukać latarki i bezpieczników" i wiele wiele innych.
Nie stracisz głowy i poradzisz sobie z tą sytuacją. Powstaną uczucia budujące spokój, zadowolenie.

Ty dokonujesz wyboru którym torem pójdziesz.
Sytuacje mogą być dowolne.
Trening czyni mistrza.
W uzależnieniu jest o tyle ciężej że ku "rozpaczy" pcha nas mechanizm nałogowej regulacji uczuć. Trzeba być temu świadomym i tym bardziej uważać na wszelakie "użalanki" w które popadamy systematycznie.

Kryształ - Nie 25 Lis, 2012 19:48

data_switch napisał/a:


A możesz podać 2-3 konkretne takie myśli ze swojego repeutuaru?

Pozdrawiam, dziś nie pije.
D_S

Np. coś pójdzie nie tak i zamiast próby rozwiązania problemu pojawia się myśl ,że jak nie potrafię załatwić czegoś i jestem zdenerwowany to może lepiej skoczyć do sklepu po piwo , wypić je , wyluzować się i potem na spokojnie pomyśleć co zrobić z tym fantem(oczywiście wiem ,że to błędna droga).
Oglądam film ,widzę jak chłopaki sobie popijają-znów pojawiają się myśli ,że można by coś sobie chlapnąć itp.(Zauważyłem ,że nawet takie sceny są dla mnie wyzwalaczem).

Kryształ - Nie 25 Lis, 2012 19:50

seba napisał/a:
Kryształ, Ty jesteś źródłem swoich myśli. Myśli rodzą uczucia. Są różne szkoły w literaturze.
Ja wierzę że jest to mniej więcej tak. Sytuacja - myśl - uczucie.
Przykładowo:
Siedzisz sam w pokoju w leśniczówce. Gaśnie światło o godzinie 0:01.
Ty możesz pomyśleć "włamują się", "zaraz mnie zabiją", "słyszę kroki zaraz tu wejdą"
Poczujesz strach, obleje Cię pot i będziesz dygotał ze strachu.

W tej samej sytuacji możesz sobie pomyśleć:
"awaria w elektrowni, zaraz włączą", możesz pomyśleć "to nawet fajne mogę oddać się naturze i błogiej ciszy" masz też możliwość o innych możliwościach nie wiem np. "o muszę poszukać latarki i bezpieczników" i wiele wiele innych.
Nie stracisz głowy i poradzisz sobie z tą sytuacją. Powstaną uczucia budujące spokój, zadowolenie.

Ty dokonujesz wyboru którym torem pójdziesz.
Sytuacje mogą być dowolne.
Trening czyni mistrza.
W uzależnieniu jest o tyle ciężej że ku "rozpaczy" pcha nas mechanizm nałogowej regulacji uczuć. Trzeba być temu świadomym i tym bardziej uważać na wszelakie "użalanki" w które popadamy systematycznie.

Dobrze ,że się tutaj znalazłem ,wśród ludzi ,którzy potrafią wskazać właściwą drogę.
Dzięki :-)

seba - Nie 25 Lis, 2012 20:06

Pytanie tylko czy będziesz chciał nią podążać ?
seba - Nie 25 Lis, 2012 20:08

Wyzwalaczy trzeba bezwzględnie unikać na początku. Bierzesz kartkę i je spisujesz. Jak wiesz że na Ciebie źle coś działa to nie rób tego ! Szczególnie na początku jak nie wiesz co jest głodem, co zmęczeniem, a co wynika z po prostu gorszego dnia czy godziny ? Nie ma co kozakować w tym temacie ...
Kryształ - Nie 25 Lis, 2012 20:42

seba napisał/a:
Pytanie tylko czy będziesz chciał nią podążać ?

Mam taki zamiar.

jobael - Nie 25 Lis, 2012 20:45

Kryształ napisał/a:
seba napisał/a:
Pytanie tylko czy będziesz chciał nią podążać ?

Mam taki zamiar.

Czyny 'krysztale', czyny, a nie zamiary.
Alkoholik ma wiele planów i zamiarów.
Chcesz wyjść na prostą? ...... to czyny!

Kryształ - Nie 25 Lis, 2012 20:53

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
seba napisał/a:
Pytanie tylko czy będziesz chciał nią podążać ?

Mam taki zamiar.

Czyny 'krysztale', czyny, a nie zamiary.
Alkoholik ma wiele planów i zamiarów.
Chcesz wyjść na prostą? ...... to czyny!

Coś wiem na temat planów i zamiarów.Niestety jak to się mówi mój cały pijacki ,misterny plan poszedł w pi... :roll: Byłem dzisiaj na mityngu i od razu czuję się lepiej.W tej całej imprezie drzemie ogromna moc :-D
Ok.Będę czynił kroki ku lepszemu :-D

seba - Nie 25 Lis, 2012 20:55

jak to mówił mr Beenhakker "krok po kroku na jasną stronę księżyca" :)
arnie - Nie 25 Lis, 2012 22:29

Mi się niestety wydaje,że dno jeszcze daleko ale pozytywne jest to,że nie zwiewasz i zostajesz choćby tutaj.
Czyny również polecam,no i jakiś straszak by Ci się przydał.
Poz

Kryształ - Nie 25 Lis, 2012 22:40

arnie napisał/a:
Mi się niestety wydaje,że dno jeszcze daleko ale pozytywne jest to,że nie zwiewasz i zostajesz choćby tutaj.
Czyny również polecam,no i jakiś straszak by Ci się przydał.
Poz

Dylirka nie jest zbyt przyjemna ,szczególnie w głębokiej nocy :-/ Nawet nie zadziałały słowa z dezyderaty"bądź uważny" , gdyż kanalia atakuje z zaskoczenia ;-)

czarny - Nie 25 Lis, 2012 23:54

Witaj Kryształ :-) Myślę że dostałeś tyle wskazówek...że jak tylko z nich skorzystasz, to znaczy realnie wprowadzisz je w życie i będziesz w tym konsekwentny, to tym razem musi się "udać".Po prostu zacznij konkretnie działać.Życzę Ci powodzenia!!! Pozdrawiam :-)
Kryształ - Pon 26 Lis, 2012 09:11

Dzięki.Zaraz ruszam na wygnanie ,ale jest szansa ,że wrócę wcześniej niż w piątek.Pozdrawiam :-)
Kryształ - Sob 01 Gru, 2012 12:38

U mnie idzie wszystko zgodnie z planem.W tym tygodniu udało mi się być na 2 mityngach.Jestem dopiero na początku drogi,ale powoli dostrzegam ogrom różnic pomiędzy życiem alkoholika czynnego , a alkoholika trzeźwiejącego.Fakt faktem , że nie ma nic za darmo i trzeba włożyć dużo pracy w swoją metamorfozę,ale dotarło do mnie w końcu ,że warto podjąć te działania niż żyć dalej w pijackiej agonii.
Pozdrawiam ciepło :-)

podpartyo - Sob 01 Gru, 2012 13:01

Cześć Kryształ.
Ciepło się robi jak się czyta takie słowa.
Zapewniam Cię że jeszcze wiele razy zaskoczysz się sam gdy zaczną z Ciebie wyrastać te dobre , te ciepłe.... które sprawią Ci wiele radości!
A wszystko co jest szlachetne, piękne, wymaga pracy .
Zapewniam Cię że warto!
Warto karczować!
Warto pielić!
Warto podlewać!
Takie owoce wyhodowane we własnej głowie, smakują bardzo!
Zdziwisz się też bardzo jak za jakiś czas, ktoś Cię skosztuje... i będzie wielce zdziwiony .... :-)

Kryształ - Nie 02 Gru, 2012 13:55

Byłem wczoraj odwiedzić matkę.Wszystko było ładnie pięknie dopóki nie zjawił się tam brat ,który mieszka obok z piwem.Muszę powiedzieć , że nigdy z nim nie rozmawiałem na temat alkoholizmu i nie mam pretensji ,że wpadł się spotkać przynosząc ze sobą piwo.Moja reakcja była natychmiastowa:powiedziałem żonie i dziecku ,że zwijamy się do domu.Było stosunkowo wcześnie-około 18 także wszyscy popatrzyli na mnie jak na wariata ,bo nigdy nie chciałem się tak wcześnie rozstawać , a do tego dopiero byłem u matki maksymalnie godzinę.Jak na złość mój syn dopiero co zaczął się bawić z bratanicą i ani myślał wychodzić w tej chwili.Żona wiedziała o co chodzi to ja wyszedłem na podwórko i spokojnie czekałem na dojście do mnie jej i dzieciaka.
Ale nie o tym chciałem napisać tylko o nagrodzie ,która mnie za to czekała , a mianowicie nagrodą był sen alkoholowy dzisiejszej nocy :evil:
Są też dobre wieści :-) Dzisiaj dzwoniła moja mama do ,żony i pytała się dlaczego ja się tak dziwnie zachowuję.Postanowiłem zadzwonić do matki i powiedzieć jej w czym tkwi problem i że należę do AA.Matka się ucieszyła ,że w końcu zaczęłem coś z sobą robić i kamień spadł mi z serca :-D

seba - Nie 02 Gru, 2012 18:22

Zdarza się niestety.
Ja jednak widzę same pozytywy w tej sytuacji bo ją rozpoznałeś i zareagowałeś zgodnie ze sobą i zasadami. Spróbuj potraktować to jak trening :) z głodem który się pojawił łatwo rozprawisz się za pomocą HALTu ... Powodzenia ! oby tak dalej, nie trać czuja a będzie dobrze !

jobael - Nie 02 Gru, 2012 18:32

Kryształ napisał/a:
.Postanowiłem zadzwonić do matki i powiedzieć jej w czym tkwi problem, i że należę do AA. Matka się ucieszyła ,że w końcu zacząłem coś z sobą robić i kamień spadł mi z serca

Jeden gniot usunięty :)
To dobrze, że matka wie o Twoim problemie, bo w podbramkowych sytuacjach wesprze Ciebie i być może zapobiegnie czemuś.

Kryształ - Nie 02 Gru, 2012 18:58

Właśnie wróciłem z mityngu z naładowanymi akumulatorami :-D Bardzo się ciesze , że poznaje coraz więcej trzeźwych i serdecznych osób :-)
jan1 - Pon 03 Gru, 2012 11:56

Powodzenia i pracuj dalej nad sobą a będzie dobrze :-)
Kryształ - Nie 09 Gru, 2012 14:54

Rozmyślałem sobie nad tym dlaczego moje dotychczasowe próby zerwania z alkoholem kończyły się niepowodzeniem.Zacznę od tego ,że doprowadziłem się do takiego stanu ,że dzień bez alkoholu był dla mnie niewyobrażalnym koszmarem ,a zarazem koszmarem było samo moje picie.Podstawowym bodźcem ,który był decydującym czynnikiem na postanowienie o zerwaniu z alkoholem były konsekwencje mojego picia.Jednak mimo dużej ilości prób wyjścia z tego szamba za każdym razem ponosiłem klęskę i wracałem niczym bumerang do kielicha.Wraz z moją ostatnią próbą coś się jednak zmieniło.Zmieniłem podejście do swojego problemu.Myślę ,że podstawowym kluczem do zerwania z nałogiem jest tzw. przekrętka w głowie.Uświadomiłem sobie ,że sam alkohol nie jest w stanie wyrządzić mi jakiejkolwiek krzywdy dopóki ja sam (będąc alkoholikiem) go nie wypiję to wszystko będzie w porządku.
W związku z tym postanowiłem wdrążyć w życie sprytny plan :mrgreen: Plan jest banalnie prosty: zamiana panicznego strachu przed alkoholem na całkowitą obojętność na alkohol.
W dniu wczorajszym przeprowadziłem próbę generalną 8-) Żona odprawiała urodziny i w związku z tym postanowiłem nie czynić żadnych tchórzliwych ruchów przed obecnością alkoholu w domu.To znaczy nie uciekłem z domu w inne miejsce i nie zakazywałem kupna alkoholu ,ani stawiania go na stole.W mojej rodzinie pije się bardzo mało ,ale pojawił się jeden alkoholik(nie licząc mnie ;-) ) , który twierdzi ,że nie ma problemów z piciem ;-)
No więc postanowiłem go trochę poobserwować.Powiem wam ,że szło zgodnie z planem ,gdyż kilka osób ,które piło zakończyło swoje picie na lampce wina lub kilku kieliszków.Jak przystało na alkoholika ów gość pił sam do końca.Kluczowe nie okazało się jego picie tylko to co zdarzyło się na końcu.Mianowicie zawsze piłem z tym gościem i nie zawracałem sobie dupy tym co się dzieje,aż tu nagle moim oczom ukazały się patologiczne zachowania.Do tego doszło jedno zdanie , które powiedział mi inny gość: " Widzisz Rafał jednak jak się jest trzeźwym to na imprezy patrzy się całkiem inaczej" - te słowa były skierowane do mojego wcześniejszego zachowania.Muszę powiedzieć ,że wcale się za to nie obraziłem ,wręcz przeciwnie utwierdziły mnie one w przekonaniu ,że warto być trzeźwym :-D

arnie - Nie 09 Gru, 2012 17:04

Nie wiem czy obojętność to dobry kierunek ale przekrętka jest ważna u każdego alkoholika.
Strachowi i wstydowi zawdzięczam mój obecny staż oraz staraniom by ujarzmić moją buntowniczą naturę(staraniom jak podkreśliłem :mrgreen: ).
Nie straciłem siebie podczas tych starań zyskałem nową jakość a właściwie nie miałem wyboru tak myślę,bo albo bym już zdechł albo ledwo zipał.
Nie graj z alkoholem,poddaj się.
W/g mnie na tą chwilę jeszcze zbyt za dużo ekperymentujesz ale nie ukrywam,że nawet w Twoim przypadku(jakkolwiek by to nie zabrzmiało :-P ) zyskałem nadzieję.
Pozd

Kryształ - Nie 09 Gru, 2012 17:18

Arni dotychczasowe działania kończyły się niepowodzeniem.Ostatnio opisywałem tutaj sytuację w ,której ze strachu uciekłem przed alkoholem za co zapłaciłem pięknym snem alkoholowym :evil: Dlatego postanowiłem szukać innych rozwiązań,a co najważniejsze jestem przekonany ,że takie działanie przynajmniej w moim przypadku ma sens 8-)
Po prostu uświadomiłem sobie ,że alkohol nie jest dla mnie i do niczego nie jest mi w życiu potrzebny :mrgreen:

jobael - Nie 09 Gru, 2012 20:05

Alkoholik przy stole, na którym jest alkohol to jakby siedział okrakiem na beczce prochu.
Wybuchnie w najmniej odpowiednim momencie.
Nie przesadzam, ale wiem z doświadczenia jak takie bohaterskie zachowania kończyły się w moim przypadku.
Ten samozachwyt jest przedwczesny.
Jeszcze masz pijane myślenie i siadasz do zawodów z diabłem.
Który wygra?
Już gdzieś na forum pisałam jak byłam u rodziny z jakiejś okazji i na powiedzenie brata do szwagra, no to napijmy się, ja odłożyłam sztućce i jak automat wyciągnęłam rękę szukając swojego /nieobecnego/ kieliszka.
Po wielu latach nie zapanowałam nad odruchem.
Nie udawaj mocnego!

Kryształ - Nie 09 Gru, 2012 20:31

Jobael napisałem przecież , że dotychczas też tak miałem ,ale zamiast uciekać przed tym w nieskończoność postanowiłem zrobić co innego.Stąd mój pomysł na obojętność na alkohol.
Absolutnie tutaj nikogo do niczego nie namawiam.Nie tak dawno na mityngu rozmawialiśmy na ten temat i większość osób mówiła ,że zerwała z imprezami zakrapianymi ,ale jak to w życiu bywa są sytuacje ,w których mamy trudny wybór.Np. brat alkoholika ma wesele.W takim wypadku alkoholik stoi przed wyborem.Iść na to wesele czy nie? Osoby ,które dotychczas unikały wszelakich imprez ,a tym razem zrobiły wyjątek i poszły na to wesele nie napiły się ,ale na swój sposób to odchorowały (np.sny alkoholowe).Był też alkoholik , który na co dzień
nie zaprząta sobie głowy niepotrzebnymi problemami i mówił ,że jemu nie przeszkadza ,gdy inni piją.Gość już nie pije kilka lat także chyba wie co robi :lol:

gregor71 - Nie 09 Gru, 2012 20:33

Kryształ, tylko nie idź przypadkiem na sylwestrową imprezę zakrapianą alkoholem.Tego możeśz nie przetrzymać.Odradzam też szampana bezalko.
Kryształ napisał/a:
Widzisz Rafał jednak jak się jest trzeźwym to na imprezy patrzy się całkiem inaczej"

Jeśli jest możliwość to unikam takich imprez w ogóle.Nie potrzebne mi oglądanie ludzkich zachowań po spozyciu.Znam to zbyt dobrze zautopsji.

Kryształ - Nie 09 Gru, 2012 20:46

gregor71 napisał/a:
Kryształ, tylko nie idź przypadkiem na sylwestrową imprezę zakrapianą alkoholem.Tego możeśz nie przetrzymać.Odradzam też szampana bezalko.
Kryształ napisał/a:
Widzisz Rafał jednak jak się jest trzeźwym to na imprezy patrzy się całkiem inaczej"

Jeśli jest możliwość to unikam takich imprez w ogóle.Nie potrzebne mi oglądanie ludzkich zachowań po spozyciu.Znam to zbyt dobrze zautopsji.

Gregor spokojnie.Nigdzie się nie będę pchał na chama ,ale nie mam zamiaru też uciekać.
Reasumując nie mam zamiaru chodzić na imprezy z kumplami od flaszki , bo tam głównym celem jest "zgon" :mrgreen: Impreza w Sylwestra też mnie jakoś szczególnie nie bawi , bo dla mnie to dzień taki jak każdy inny.Chcę tylko od czasu do czasu spotkać się z rodziną przy stole , pogadać ,powspominać itp.Podczas spotkań rodzinnych mam taki komfort ,że większość osób nie pije ani grama i potrafią się dobrze bawić :-D

arnie - Nie 09 Gru, 2012 21:33

Tak,tylko pamiętaj o tym,że ty właśnie zaczynasz i na tym etapie obecność alkoholu jest wykluczona-koniec kropka.Staraj się zwyczajnie zaufać ludziom,którzy nie piją.
Ja jestem zwolennikiem nie uczestniczenia bez potrzeby w imprezach alkoholowych ale oczywiście jak ktoś chce wypić wino etc,to nie chowam się w panice.Zdrowy rozsądek.
Nie ma czegoś takiego jak obojętność dla alkoholika-wobec alkoholu,można wyrobić sobie większą odporność po latach ale alkohol nigdy nie będzie nam obojętny-szczególnie ten,którego używaliśmy.
Pozd

segal007 - Nie 09 Gru, 2012 21:38

Witaj Kryształ :-)

Zapał masz duży żeby nie pić.Ja swego czasu podejmowałem taką próbę ale niestety poległem.Widok butelki żadnego wrażenia na mnie nie robił tylko jak poczułem alkohol wokół siebie to chęć napicia była tak silna że nie wytrzymałem. Powodzenia w twoich planach.
Powodzenia w trzeżwości. ;-)

Kryształ - Nie 09 Gru, 2012 21:45

segal007 napisał/a:
Witaj Kryształ :-)

Zapał masz duży żeby nie pić.Ja swego czasu podejmowałem taką próbę ale niestety poległem.Widok butelki żadnego wrażenia na mnie nie robił tylko jak poczułem alkohol wokół siebie to chęć napicia była tak silna że nie wytrzymałem. Powodzenia w twoich planach.
Powodzenia w trzeżwości. ;-)

Dlatego przeprowadziłem próbę na sobie.Gdybym miał jakieś ssanie to wiadomo ,że więcej bym tego nie zrobił.Mnie zaszkodziła ucieczka , więc nie mam zamiaru jej powtarzać.

arnie - Nie 09 Gru, 2012 22:10

Kryształ napisał/a:

Dlatego przeprowadziłem próbę na sobie

Idż sprawdzonymi drogami,czas próby dalej daje Ci przyzwolenie na:próbowałem-nie udało się.

Kryształ - Nie 09 Gru, 2012 22:23

arnie napisał/a:
Kryształ napisał/a:

Dlatego przeprowadziłem próbę na sobie

Idż sprawdzonymi drogami,czas próby dalej daje Ci przyzwolenie na:próbowałem-nie udało się.

W tym wypadku próbowałem i udało się :mrgreen:
P.S. innych eksperymentów nie mam zamiaru przeprowadzać :lol:

arnie - Nie 09 Gru, 2012 22:44

Kryształ napisał/a:
W tym wypadku próbowałem i udało się :mrgreen:

Kryształ :mrgreen:
To nie gra,to sprytna choroba-co z tego,że teraz się udało,jak może za 3 dni pojawić się głód właśnie w odniesieniu do tej sytuacji-tak to już jest.Teraz się udało ale konsekwencje może nosisz gdzieś tam w sobie.Nie ma kozakowania-trzymaj się starych,sprawdzonych metod.
Im bardziej będziesz unikał:ja wiem lepiej,ja spróbuję tak i siak-tym lepiej.
Ja ze swoim buntowniczym charakterkiem spuściłem głowę i zacząłem słuchać tych wszystkich "smutów".Te smuty dały mi 8 lat czy 9 chol..sam już nie pamiętam :-P niepicia.
Trzym się!Trzymam kciuki za Ciebie.

StefanAA - Nie 09 Gru, 2012 22:49

czesc , unikanie imprez alkoholowych nie jest zadnym tchorzostwem.Jesli myslisz w ten sposob to stawiasz sie ponad innych alkoholikow i nabierasz zludnego poczucia sily i mocy.A naprawde jest tak jak napisala jobael. Tutaj dziala pewien automatyzm zachowan nabytych w czasie wieloletniego picia.Piszesz ze ani razu nie naplynela Ci slinka na widok alkoholu i osob pijacych.Mozliwe ze stalo sitak dlatego ze wsrod osob pijacych okazjonalnie byl tez ten jak go okresliles alkoholik.I on byl dla Ciebie jakby skala porownawcza.Wzorcem na tle ktorego Ty wypadles super i podbudowalo to Twoje ego.Zalozmy ze by go nie bylo.I co widzimy? Towarzystwo normalnych nieuzaleznionych ludzi , ktorzy sacza powoli jakies niewielkie ilosci alkoholu i Ty.Na poczatku swej drogi trzexwienia , jeszcze nie znajacy swoich reakcji i reakcji swojego uzaleznionego umyslu na taki widok.Czy nie pojawilyby simysli o swojej odmiennosci i checi powrotu do picia tzw normalnego? Dlaczego oni moga , a ja nie?Niebezpieczne eksperymenty przeprowadzasz..Pewnie ze nie mozesz nikomu zakazac , tak jak napisales , spozywania alkoholu w Twojej obecnosci , I slusznie bo to alkoholik ma sizmieniac a nie swiat i ludzie wokol niego na takich jacy by mu sie podobali.
Chodzi mi o to ze powinienes sitakich sytuacji , moze nie obawiac , ale byc przygotowany na rozne zagrozenia i nie lekcewazyc tego ze moze sie pojawic przemozna chec napicia sie.I miec przygotowany plan co wtedy zrobic.Pozdrawiam.

Kryształ - Nie 09 Gru, 2012 23:05

StefanAA napisał/a:
.Czy nie pojawilyby simysli o swojej odmiennosci i checi powrotu do picia tzw normalnego? Dlaczego oni moga , a ja nie?.

Nie pojawiły się ,gdyż uznałem swoją bezsilność wobec alkoholu.W tej kwestii akurat eksperymentowałem wiele razy i za każdym razem wychodziło na to ,że ja przegrałem.Powtórzę jeszcze raz : to ,że ja jestem bezsilny wobec alkoholu nie oznacza wcale ,że coś mi się stanie gdy druga osoba go spożyje.
Edit Pozdrawiam :-D

jobael - Nie 09 Gru, 2012 23:11

Kryształ, czy Ty nadal przyjmujesz anticol?
Kryształ - Pon 10 Gru, 2012 08:17

Miałem tylko kilka tabletek ,już dawno się skończył .W zasadzie to dobrze się stało , bo bardzo długo się po nim śpi :mrgreen:
agata1968 - Pon 10 Gru, 2012 22:55

Gdybyś uznał swoją bezsilność wobec alkoholu,nie igrałbyś z nim.To,że w tym momencie myśli o napiciu się nie miałeś,nie oznacza,że ich nie będzie.Bezsilność nie nakazuje ucieczki lub też obojętności.Bezsilność oznacza fakt zaprzestania wchodzenia w relacje z alkoholem przynajmniej przez rok,właśnie po to,by nie kusić i nie zgrywać bohatera.Przestrzeganie zaleceń,wg których omijać należy imprezy z alkoholem w tle,to pewien etap,taki wstęp do trzeźwienia potem już bez dupościsku.Owszem,masz prawo sprawdzać siebie i swoje teorie,ale ja np.uwierzyłam terapeucie,który powiedział,że alkohol zawsze pozostanie wyzwalaczem dla osoby uzależnionej.Jesteś na początku drogi-dbaj o siebie z sensem i uczciwością wobez samego siebie.Udział w tej imprezie jak dla mnie,był zaspokojeniem pragnienia picia choćby na sucho.
Pozdrawiam.

Kryształ - Wto 11 Gru, 2012 08:22

Dziękuję za troskę :-)
agata1968 napisał/a:
Przestrzeganie zaleceń,wg których omijać należy imprezy z alkoholem w tle,to pewien etap,taki wstęp do trzeźwienia potem już bez dupościsku

Brzmi optymistycznie ;-)
agata1968 napisał/a:

.ale ja np.uwierzyłam terapeucie,który powiedział,że alkohol zawsze pozostanie wyzwalaczem dla osoby uzależnionej

Tutaj już nie jest tak kolorowo ;-)
Ja postanowiłem sprawdzić ,czy pewien alkoholik ,który postanowił obrać inną drogę niż to zalecenie terapeuty nie kłamał :-) Uwierz mi ,że gdybym poczuł się zagrożony to z miejsca bym się ewakuował :mrgreen:
Pozdrawiam.

agata1968 - Sro 12 Gru, 2012 00:21

Wierzę.A Ty uwierz,że mimo ewakuacji z miejsca zagrożenia,czkawka zdarzyć się może.
Ja życzę Ci jak najlepiej.Sama kiedyś dawno wolałam po swojemu,nie słuchałam kolegów,którzy sprawdzili na sobie różne sposoby.Nadszedł jednak czas,gdy z mordką upapraną w szmbowatym dnie,stuliłam ogon,wyszorowałam uszy,zatkałam mądralińską gębę i zaczęłam słuchać, i słyszeć,i stosować.Różowo nie było,ale zmiany zachodziły...we mnie.
Pozdrawiam.

Kryształ - Sro 12 Gru, 2012 08:17

agata1968 napisał/a:
Wierzę.A Ty uwierz,że mimo ewakuacji z miejsca zagrożenia,czkawka zdarzyć się może.

Coś o tym wiem dlatego zamieniłem strach przed alkoholem na obojętność i muszę powiedzieć ,że jak na razie zadziałało :-)
agata1968 napisał/a:

Ja życzę Ci jak najlepiej.
Pozdrawiam.

Nie wątpię :-D
Dzisiaj idę na mityng i bardzo się cieszę z tego powodu.
Pozdrawiam :-)

agata1968 - Sro 12 Gru, 2012 22:03

Też pozdrawiam. :-)
Kryształ - Czw 13 Gru, 2012 22:25

Widzę Agato ,że jesteś już równe 3 latka na forum :-) Jeśli można wiedzieć ile już nie pijesz?
agata1968 - Czw 13 Gru, 2012 23:18

29 stycznia,jeśli dożyję,minie 7 lat.
Tak,na tym forum jestem trzy latka.Czas pędzi jak szalony.
Jak się masz?
Pozdrawiam.

Kryształ - Czw 13 Gru, 2012 23:34

agata1968 napisał/a:

Jak się masz?
Pozdrawiam.

Powoli moje życie wraca do normalności.Teraz muszę uporządkować bałagan który sam sobie zafundowałem.Cieszę się ,że nie piję i mam nadzieję ,że powolutku wszystko uda mi się wyprostować.
Pozdrawiam :-D

agata1968 - Czw 13 Gru, 2012 23:40

Tak,wszystko w swoim czasie,powoli i sukcesywnie.Wygładzisz swoje życie na tyle,na ile jest to możliwe.
Trzym się trzeźwiku Kryształku obojętny :mrgreen: :-D :lol: ;-)

Kryształ - Czw 13 Gru, 2012 23:45

agata1968 napisał/a:
Tak,wszystko w swoim czasie,powoli i sukcesywnie.Wygładzisz swoje życie na tyle,na ile jest to możliwe.
Trzym się trzeźwiku Kryształku obojętny :mrgreen: :-D :lol: ;-)

Śmiej się , śmiej.Mnie to pomaga :-D
Na razie mam error z robotą ,ale działam żeby sytuacja się zmieniła 8-)

agata1968 - Pią 14 Gru, 2012 00:19

No rozumiem,że pomaga.A to są uśmiechy!!!!!!!!!!!!!!!!!A nie śmiech..............
Kryształ - Pią 14 Gru, 2012 00:29

agata1968 napisał/a:
No rozumiem,że pomaga.A to są uśmiechy!!!!!!!!!!!!!!!!!A nie śmiech..............

A to była ironia ,a nie gniew :-D
Cieszy mnie to ,że w końcu odnajduję pogodę ducha.Nareszcie koniec tego pijackiego przygnębienia.Świat na trzeźwo ma całkiem inne oblicze :-)

agata1968 - Pią 14 Gru, 2012 00:33

Cieszy mnie to,co Ciebie cieszy.
Zmykam.Spokojnych snów.

Kryształ - Wto 18 Gru, 2012 20:33

Troszkę zaniedbałem swój wątek ,więc coś tutaj szkrobnę :mrgreen:
Niesamowicie mnie dobijają sprawy z załatwianiem nowej pracy :evil: Jak mnie nie zwodzą ,to mówią ,że chętnie przyjmą ,ale po nowym roku :-/ Nie rozumiem ludzi ,którzy dzwonią kilkakrotnie z przekładaniem dnia zaczęcia pracy ,a jak przychodzi co do czego to nie odbierają telefonów :570: Teoretycznie mam szansę na pracę w kilku firmach ,ale nikt nie jest mi w stanie podać konkretnego terminu rozpoczęcia pracy.Dzisiaj pojawiło się światełko w tunelu , bo zadzwonił pewien pan z zapytaniem czy jestem chętny na turne przed świętami(oczywiście z opcją spędzenia świąt kij wie gdzie na parkingu).Mam niby jechać z drugim kierowcą do Anglii , a stamtąd do Hiszpanii i powrót do Polski.Pan obiecuje ,że zapłaci za kurs ,ale czy dalej będziemy współpracować to się okaże :-/ No cóż , dosyć mam już tego siedzenia w domu ,no i z kasą niezła lipa :evil: Jestem dobrej myśli , bo nic innego mi nie pozostało.Przecież nie pójdę się ze złości i rozpaczy nachlać :evil:
Pozdrawiam ciepło :-D

arnie - Wto 18 Gru, 2012 20:37

Kryształ napisał/a:
Przecież nie pójdę się ze złości i rozpaczy nachlać

Możesz to zrobić tylko po co?
Próbuj,chwytaj co się nadarza ale dbaj o swoje interesy.
Nie od razu Kraków...
Trzymaj się!

jobael - Wto 18 Gru, 2012 20:58

arnie napisał/a:
Próbuj,chwytaj co się nadarza ale dbaj o swoje interesy.

Może ta okazja pozwoli Tobie na rozwinięcie skrzydeł.
Teraz jest taki trudny okres, że z zatrudnieniem na stałe możesz mieć kłopoty.
Odczekaj, łapiąc wszystko, co daje uczciwy zarobek, bo lepszy wróbel w garści........ :-)

drops - Wto 18 Gru, 2012 21:20

kryształ w firmie Tritex w Piekarach Śląskich zars dostaniesz prace i po okresie prubnym umowe na stałe, pytaj o lory.
Kryształ - Wto 18 Gru, 2012 21:38

drops napisał/a:
kryształ w firmie Tritex w Piekarach Śląskich zars dostaniesz prace i po okresie prubnym umowe na stałe, pytaj o lory.

Aż tak bardzo mnie nie lubisz? :lol:
Dzięki za info ,ale miałem już styczność z tymi wyzyskiwaczami.Potrzebowali kierowców na budowy.Na rozmowie wstępnej kierownik transportu mi powiedział ,że praca jest od poniedziałku do piątku po 12 godzin i sporadycznie w soboty -jak to określił , że tylko wtedy ,gdy terminy gonią.No to się zatrudniłem i się okazało ,że przez miesiąc miałem wolną tylko jedną niedziele(na własne żądanie , gdyż synek miał chrzciny) ,a wypłacili mi tylko to co miałem na umowie bez żadnych nadgodzin.Tak się zakończyła moja kariera w tej firmie :lol:

drops - Wto 18 Gru, 2012 21:45

byłem tam na rozmowie wyglądało OK ale chcieli poczebowali kierowcy do rozwuzki alkoholu tylko dlatego uciekłem
Kryształ - Wto 18 Gru, 2012 21:49

drops napisał/a:
byłem tam na rozmowie wyglądało OK ale chcieli poczebowali kierowcy do rozwuzki alkoholu tylko dlatego uciekłem

W moim przypadku też tak wyglądało ,ale okazało się co innego :lol:
Teraz potrzebują na lohry i przerzuty,a także na kat C
Jakie masz papiery i doświadczenie?

drops - Wto 18 Gru, 2012 21:53

mam C ale wodki rozwozic niechce /jeszcze ją im wypije/ :642:
Kryształ - Wto 18 Gru, 2012 21:57

Na c jest lipa z robotą.Jak Ci się nudzi to zajrzyj do Wieszowy firma Indyk Śląsk - tam mają trochę solówek-chłodni i do ich sąsiada Eko-trans -szef wariat ,ale potrzebuje do roboty na czterooski :lol:
drops - Wto 18 Gru, 2012 22:00

w indyku tylko z doswiadczeniem do Eko jutro zadzwonie
Kryształ - Wto 18 Gru, 2012 22:05

drops napisał/a:
w indyku tylko z doswiadczeniem do Eko jutro zadzwonie

No no to się pozmieniało :lol: Robiłem tam ,to musiałem szkolić ludzi ,którzy poprzychodzili jak upadł pkm Bytom.Co to była za kara :lol: Ludzie ,którzy jezdzili po ponad 20 lat za kółkiem nie mieli pojęcia o jeżdzie :lol: Ale co się tam uśmiałem to moje :-D

drops - Wto 18 Gru, 2012 22:18

koniec roku nie jest łatwo z praca odpusze zaczne szukac w styczniu :604:
Kryształ - Wto 18 Gru, 2012 22:24

Tu masz numer do Orła z Wieszowy :lol: 32 273-70-20
Jak szukasz pracy to oprócz standartowych stron z ogłoszeniami zaglądaj na etransport.pl i tablica.pl

drops - Wto 18 Gru, 2012 22:25

ok dzieki
gregor71 - Wto 18 Gru, 2012 23:05

Ale oftop.
Prawie bo było o rozwożeniu alkoholu.

jerry - Sro 19 Gru, 2012 11:41

No właśnie panowie "drops" i "kryształ". Rozmowa ciekawa, ale o takich sprawach można było w hydeparku, PW albo na czacie. W dziale uzależnień najlepiej o konkretach związanych z chorobą alkoholową ... a nie o wożeniu (lub nie) alkoholu ;)

Pozdrawiam - Jerry

Kryształ - Sro 19 Gru, 2012 22:42

Dzisiaj dosłownie w dwie minuty ujrzałem 3 kolejne przykłady jak wóda niszczy ludziom życie.Wyszedłem wieczorem do sklepu patrzę a na chodniku leży koleś , który był tak narąbany ,że nie potrafił się pozbierać.Obok stali jego kumple ,ale też byli podpici i zupełnie im nie przeszkadzało to ,że ich kolega potrzebuje pomocy.Przeszedłem kawałek dalej i spotkałem dawnego kumpla , który też ma problem z alkoholem.Powiedział ,że się rozwodzi ,ale winna temu wszystkiemu jest jego żona,,,,,Wchodzę do sklepu ,a tam trzech alkoholików , którzy twierdzą ,że nimi nie są robi zrzutkę na flaszkę.Poczułem od nich ten smród trupa.Ech jeszcze nie tak dawno z nimi w knajpie piłem :oops: Dzisiaj byłem na mityngu.Bardzo się cieszę ,że nie piję ,ale bardzo bym chciał żeby w końcu wyjaśniła się sytuacja z nową pracą :-?
dodi13 - Czw 20 Gru, 2012 07:37

Cytat:
koniec roku nie jest łatwo z praca odpusze zaczne szukac w styczniu :604:


Dużo ludzi tak robi i dla tego zaglądaj w ogłoszenia nadal.Mój kolega co poszukuje tak twierdzi i teraz robi to jeszcze intensywniej- i tak większość (czyli garstka ofert) zaczyna się w styczniu.Powodziska :-)

gregor71 - Czw 20 Gru, 2012 18:56

Kryształ napisał/a:
Obok stali jego kumple ,ale też byli podpici i zupełnie im nie przeszkadzało to ,że ich kolega potrzebuje pomocy.

Dobrze nieswiadomie robili.Jedna z zasad nie pomagać w takich przypadkach.Niech padnie na ryj jeszcze bardziej,nie go zabiorą na dołek,niech go okradną itp.Może to tarzanie w rynsztoku będzie jego dnem.OBY.
Nie pisze tego złośliwie i dlatego że nie piję.

Kryształ - Czw 20 Gru, 2012 20:45

Masz rację Gregor.Ile musiałem znieść upokorzeń żeby w końcu do mnie dotarło ,że nie tędy droga.Dzisiaj dziękuję za każdy trzeźwy dzień :-D
Kryształ - Sob 22 Gru, 2012 09:37

Dziś upływa miesiąc od mojego ostatniego chlania.Powiem szczerze ,że bardzo się cieszę z tego powodu.Bardzo pomagają mi w tym mityngi , natomiast przeszkadza mi stres związany z nie najlepszą sytuacją finansową i brakiem pracy.Z perspektywy tego miesiąca muszę powiedzieć ,że dużo się zmieniło na plus.Nie ma już takiej napiętej sytuacji w domu , a wstając rano nie muszę się zastanawiać co robiłem wczoraj.Nie doznaję już z powodu picia upokorzeń i wstydu.
Dziś nie piję :-D Pozdrawiam :-)

jobael - Sob 22 Gru, 2012 11:57

Kryształ napisał/a:
Dziś upływa miesiąc od mojego ostatniego chlania.

No popatrz jak się zebrało :)
Oby jedynie 'dziś'....... i do przodu.

podpartyo - Sob 22 Gru, 2012 12:02

Kryształ napisał/a:
a wstając rano nie muszę się zastanawiać co robiłem wczoraj.Nie doznaję już z powodu picia upokorzeń i wstydu.


40 dni temu też Cię pewnie stresował brak pracy.
Ale teraz widzisz to i będziesz się starał naprawdę zmienić ten stan rzeczy!
Już 30 dni ciężko pracujesz!!!!
Nad sobą!
Reszta przyjdzie wedle pracy jaką w siebie zainwestujesz!
Cieszę się skończyłeś z bezrobociem... :-)

Kryształ - Sob 22 Gru, 2012 12:11

podpartyo napisał/a:

40 dni temu też Cię pewnie stresował brak pracy.
Ale teraz widzisz to i będziesz się starał naprawdę zmienić ten stan rzeczy!

To prawda.Zalewając pałę na chwilę można uciec przed problemami.Niestety działając w taki sposób problemu nie rozwiążemy , a dodatkowo możemy się nabawić kolejnych kłopotów :-/

bezio67 - Sob 22 Gru, 2012 12:33

Ładnie. Gratuluję :-) A czy jesteś gotowy do podjęcia pracy? Mi także bardzo brakowało pracy. Byłem klientem MOPS-u. Trzy lata mi zajęło do naprawdę trzeźwej i dojrzałej decyzji by podjąć pracę i być do niej gotowy. Po chaosie naprawdę trudno jest nabrać nawyków, schematów, odpowiedzialności, punktualności, powtarzalności. Praca może okazać się powodem do nawrotu, a także powrotu do picia w najgorszym przypadku. Jak znam życie to ona Cię znajdzie jak odpuścisz. Trzymaj się.
Kryształ - Sob 22 Gru, 2012 21:23

bezio67 napisał/a:
Ładnie. Gratuluję :-) A czy jesteś gotowy do podjęcia pracy? Mi także bardzo brakowało pracy. Byłem klientem MOPS-u. Trzy lata mi zajęło do naprawdę trzeźwej i dojrzałej decyzji by podjąć pracę i być do niej gotowy. Po chaosie naprawdę trudno jest nabrać nawyków, schematów, odpowiedzialności, punktualności, powtarzalności. Praca może okazać się powodem do nawrotu, a także powrotu do picia w najgorszym przypadku. Jak znam życie to ona Cię znajdzie jak odpuścisz. Trzymaj się.

Bezio już się dosyć nasiedziałem w domu.Muszę mieć jakieś zajęcie bo wtedy ma się mniej czasu na głupoty ;-)

jack43 - Nie 23 Gru, 2012 11:02

Ja znalazłem pracę w niecały miesiąc po opuszczeniu ośrodka.
NIe pracowałem ponad dwa lata.a obecnie czuję się usatysfakcjonowny tym że pracuję.
Była to bardzo trudna decyzja ale jest super nie mam pijących w pracy to też super.
Powodzenia w poszukiwaniu wybranej aleiki do życia w trzeźwości.

drops - Nie 23 Gru, 2012 13:10

zapomniałem sie zapytac chodzisz na terapie do jakiegos ośrodka dla entuzjastów alko?
Kryształ - Nie 23 Gru, 2012 13:30

Nie chodzę.Wystarczają mi mitingi.
Kryształ - Nie 23 Gru, 2012 21:12

Jak niewiele trzeba żeby wdepnąć na minę :roll:
Poszedłem dzisiaj wyrzucić śmieci.Wyszedłem na klatkę schodową i słyszę znajome głosy na dole.Z głosów można było wywnioskować ,że osoby te spożywały alkohol.No więc idę na dół i widzę dwóch kumpli z browarami w łapie.Przyjaźnimy się od piaskownicy ,a jeden z nich mieszka obecnie na emigracji i przyjechał do kraju na święta.No więc przywitał mnie na niedźwiedzia(coś w stylu uścisków jaruzelskiego z towarzyszami z zsrr). Poczułem woń alkoholu.Od razu poszedłem dalej,ale i tak na moje nieszczęście odczułem tego skutki.Powróciły stare wspomnienia i myśli o piciu :evil: Całe szczęście nie wpadłem na żaden głupi pomysł , ale i tak źle się teraz czuję :-/

arnie - Nie 23 Gru, 2012 21:31

Kryształ napisał/a:
Powróciły stare wspomnienia i myśli o piciu :evil: Całe szczęście nie wpadłem na żaden głupi pomysł , ale i tak źle się teraz czuj

Ano tak to jest.Dobrze to wyrzucić jak najszybciej.Zjedz coś słodkiego,pomyśl sobie o najgorszych rzeczach które Cię spotkały po alkoholu i pomyśl co by było jutro gdybyś dołączył.
Trzym się!
Poz

segal007 - Nie 23 Gru, 2012 21:56

Tak to właśnie jest a do tego okres świąt,teraz bardziej nas będzie drażnił widok ," zapach" alkoholu,wspomnienia ,ale tak jak Arnie napisał trzeba pamiętać te najgorsze rzeczy po alkoholu.
Pozd.

jobael - Nie 23 Gru, 2012 23:06

Nie unikniesz takich sytuacji, a teraz gdy przestałeś pić Twoje zmysły są szczególnie wyczulone.
Rzecz w tym, byś nie przeżywał takich zdarzeń wspomnieniowo i nie czuł żalu po stracie.
Da się to zrobić. :)

Kryształ - Pon 24 Gru, 2012 13:28

Dzisiaj postanowiłem zrobić eksperyment.Co roku wysyłałem hurtowo sms-y z życzeniami do znajomych.W te święta nie będę tego robić jako pierwszy tylko poczekam kto do mnie napisze i wtedy odeśle :-D Jak na razie to otrzymałem 3 sms-y,Jeden od alkoholika z tego forum i 2 od ludzi ,których już dawno nie widziałem.Czyżby kompani od flaszki już o mnie zapomnieli?? :lol:
Kryształ - Pon 24 Gru, 2012 22:59

Panie i panowie ogłaszam wyniki eksperymentu:
Od byłych kumpli do flaszki,a trochę ich było otrzymałem 0 (słownie zero) sms-ów z życzeniami.Nie żebym za nimi tęsknił ,a wprost przeciwnie bardzo mnie to ucieszyło :mrgreen:
Dzisiejsza wigilia była pierwszą od kilkunastu lat moją trzeźwą wigilią :shock:
Gorąco wszystkich pozdrawiam :-)

drops - Pon 24 Gru, 2012 23:09

oby mastepna tez taka była :607:
Kryształ - Pon 24 Gru, 2012 23:18

Staram się skupiać na tym co jest dziś ,a nie na tym co będzie kiedyś.
Czas działa na moją korzyść gdyż co chwilę odkrywam nowe rzeczy , których będąc w pijackim amoku nie dostrzegałem :-D

arnie - Pon 24 Gru, 2012 23:45

Krysztale bo zacznę wierzyć,że załapałeś bakcyla :-D
Wszystkiego dobrego!

segal007 - Wto 25 Gru, 2012 00:00

Kryształ co Ci powiem to nie jesteś sam w tych spostrzeżeniach u mnie jest identycznie ,żaden" kumpel od butelki " nie odważył się napisać życzeń do mnie i bardzo dobrze.
Pozdrawiam i aby do przodu ku trzeżwości.

Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 00:12

Zawsze tak było ,że gdy się piło to kumpli było w brud ,a gdy się potrzebowało pomocy to jedynie ktoś z rodziny mi pomógł.W dupie mam takie koleżeństwo kręcące się tylko wokół flaszki.W AA poznałem ludzi ,którzy sami wyciągnęli do mnie rękę i jestem im za to wdzięczny.
jobael - Wto 25 Gru, 2012 13:30

Kryształ napisał/a:
Od byłych kumpli do flaszki,a trochę ich było otrzymałem 0 (słownie zero) sms-ów z życzeniami.

To świetnie, być może poczuli do Ciebie szacunek, a nawet zazdrość, że nie pijesz?

Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 15:10

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Od byłych kumpli do flaszki,a trochę ich było otrzymałem 0 (słownie zero) sms-ów z życzeniami.

To świetnie, być może poczuli do Ciebie szacunek, a nawet zazdrość, że nie pijesz?

Szczerze mówiąc guzik mnie to obchodzi co oni poczuli.Ograniczyłem swoją znajomość z nimi do słowa cześć.No chyba ,że któryś zwróci się po pomoc w sprawie nie picia to co innego :-)

seba - Wto 25 Gru, 2012 18:12

a jak się zwróci to co lepszy się poczujesz że możesz powiedzieć "mówiłem" ?
tak to troszkę brzmi jak czytam ...
Ja przy świętach był bym na Twoim miejscu czujny na takie myśli. Może się za tym kryć początek głodów ... oczywiście nie jest to powód do paniki ale do uważania na siebie.

Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 18:34

seba napisał/a:
a jak się zwróci to co lepszy się poczujesz że możesz powiedzieć "mówiłem" ?

Wcale się tak na to nie zapatruję.Po prostu wiem ze swojego doświadczenia jak to wygląda.Najpierw człowiek sam siebie oszukuje , potem zaczyna podejrzewać ,że chyba jest coś na rzeczy ,a na końcu nie wie jak się za to zabrać ,żeby wybrnąć z tego bagna.
Dlatego napisałem ,że jak ktoś poprosi o pomoc to mu pomogę.Nie mam zamiaru nikomu sam się narzucać ,bo to i tak niczego nie zmieni.

seba - Wto 25 Gru, 2012 18:48

a co mówi 12 kroków aa na ten temat ? przestrzegasz ich czy nie ?
Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 18:52

Jak na razie to najpierw muszę je przerobić ,a potem mogę je przestrzegać.
seba - Wto 25 Gru, 2012 18:56

domyślam się ... stad pytanie czemu od razu chcesz od 12 kroku zacząć ?
Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 19:03

Czegoś tutaj nie rozumiem.Załóżmy ,że ktoś się zwróci do mnie po pomoc w tej sprawie. To co jam mam mu powiedzieć ,że jestem np. na 6 kroku i musi jeszcze trochę poczekać ? :lol:
arnie - Wto 25 Gru, 2012 19:26

Kryształ napisał/a:
Załóżmy ,że ktoś się zwróci do mnie po pomoc w tej sprawie. To co jam mam mu powiedzieć ,że jestem np. na 6 kroku i musi jeszcze trochę poczekać ?

Masz mu odpowiedzieć,pomóc zgodnie z tym czy chcesz mu pomóc czy też nie.Zwyczajnie po ludzku,nie po jakiemuś tam.
Poz

Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 19:34

No przecież pisałem chyba ze dwa razy ,że jeśli ktoś się zwróci o pomoc to mu pomogę.
To Seba wyskoczył ,że ja chce od 12 kroku zaczynać.

arnie - Wto 25 Gru, 2012 19:41

Kryształ,
możesz pomagać,możesz nie pomagać-to jest uzależnione czy chcesz,czy jesteś w stanie.
Nie dorabiajmy do tego ideologii,jesteś człowiekiem i masz prawo i pomagać i nie pomagać.
Przecież ani wszyscy członkowie aa nie są jednoznacznie dobrzy ani jednoznacznie żli.
Toć to też ludzie i często zauważałem jak to zasady i wielka księga swoje a np.na przerwie swoje.
Poza tym Ty się w dalszym ciągu zastanawiaj jak sobie pomóc i tylko nad tym się skup.
Trzymaj się!

Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 19:48

Arnie pozwolę sobie wkleić dwa cytaty z ostatnich Twoich postów.
arnie napisał/a:

Masz mu odpowiedzieć,pomóc zgodnie z tym czy chcesz mu pomóc czy też nie.

arnie napisał/a:

Poza tym Ty się w dalszym ciągu zastanawiaj jak sobie pomóc i tylko nad tym się skup.
Trzymaj się!

Jakby nie patrzeć to jedno drugiemu przeczy.

seba - Wto 25 Gru, 2012 19:50

nie wyskoczył tylko chciałem Ci zasugerować że często zdarza się szczególnie na początku trzeźwienia w ten sposób "odwracać uwagę", pokazywać "oni są gorsi" to nic innego jak początek nawrotu. To bardzo symptomatyczne w pewnym okresie stąd tak ważne zapomnieć o tym i robić swoje, mówić i pilnować siebie. Kryształ nie szukaj sobie niepotrzebnych problemów. Jeżeli ktoś Cię o to zapyta daj adres ośrodka i miejsce gdzie i kiedy są mitingi. Ja chciałem pomóc Gabrze. Dałem numer dzwoniłem, miałem dobre chęci, chciałem ją nawet odwiedzić wspomóc w jakiś sposób. SKończyło się tak że zostałem jej najgorszym wrogiem i mi bigosu naważyła dużo ... Dziś 100 razy się zastanowię zanim coś komuś pomogę w realu ...
Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 19:55

seba napisał/a:
nie wyskoczył tylko chciałem Ci zasugerować że często zdarza się szczególnie na początku trzeźwienia w ten sposób "odwracać uwagę", pokazywać "oni są gorsi" to nic innego jak początek nawrotu. To bardzo symptomatyczne w pewnym okresie stąd tak ważne zapomnieć o tym i robić swoje, mówić i pilnować siebie. Kryształ nie szukaj sobie niepotrzebnych problemów. Jeżeli ktoś Cię o to zapyta daj adres ośrodka i miejsce gdzie i kiedy są mitingi. Ja chciałem pomóc Gabrze. Dałem numer dzwoniłem, miałem dobre chęci, chciałem ją nawet odwiedzić wspomóc w jakiś sposób. SKończyło się tak że zostałem jej najgorszym wrogiem i mi bigosu naważyła dużo ... Dziś 100 razy się zastanowię zanim coś komuś pomogę w realu ...

Dlatego napisałem ,że sam się nie będę nikomu narzucał i w żadnym wypadku nie czuję się od nikogo lepszy.
Pozdrawiam :-D

arnie - Wto 25 Gru, 2012 20:31

No dobra więc reasumując:
1.Pomagać możesz.
2.Możesz nie pomagać.
3.Najważniejsze jest teraz to żebyś dbał o siebie i jak najmniej zajmował się innymi.
Innymi słowy,nikt Ci nie zabroni tutaj,żebyś komuś pomógł ale nikt Ci też nie ma prawa Ci narzucać co masz robić w życiu.Na tą jednak chwilę dobrze by było,żebyś jak najmniejszą uwagę poświęcał innym szczególnie pijącym a już w szczególności dbał w jakikolwiek sposób o ich wychodzenie z alkoholizmu.Możesz tylko powiedzieć,gdzie jest miting etc,angażowanie się dalsze jest trudną próbą nawet dla tego co ma jako tako ugruntowane niepicie.
Jesteś na samym początku i najważniejsze jest to byś się skupił na sobie.
Poz

jobael - Wto 25 Gru, 2012 21:10

Kryształ napisał/a:
jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Od byłych kumpli do flaszki,a trochę ich było otrzymałem 0 (słownie zero) sms-ów z życzeniami.

To świetnie, być może poczuli do Ciebie szacunek, a nawet zazdrość, że nie pijesz?

Szczerze mówiąc guzik mnie to obchodzi co oni poczuli.Ograniczyłem swoją znajomość z nimi do słowa cześć.No chyba ,że któryś zwróci się po pomoc w sprawie nie picia to co innego :-)

Chyba jednak Cię obchodzi, bo przeżywasz to już dość długo.
Skup się na sobie, to najlepsze co teraz możesz zrobić, a pomaganie na takim krótkim stażu jest dla Ciebie niebezpieczne.

Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 21:27

Nie przeżywam tego.Po prostu odpowiedziałem na zadane pytanie.
Jeśli komuś podpowiem gdzie się ma udać po pomoc to chyba z tego powodu nie będę zagrożony.
Pozdrawiam :-D

jobael - Wto 25 Gru, 2012 21:31

Kryształ napisał/a:
Jeśli komuś podpowiem gdzie się ma udać po pomoc, to chyba z tego powodu nie będę zagrożony.

Nie, nie będziesz, ale to Twoje projekcje, iż tak to wygląda, że natychmiast będą Cię o pomoc prosili.
To zwyczajnie jest tak, że jak się ciut przetrzeźwieje, to natychmiast chce się zbawiać cały świat.
Ja tak miałam, więc wiem o czym tu piszę.
Uważaj na siebie.

Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 21:36

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Jeśli komuś podpowiem gdzie się ma udać po pomoc, to chyba z tego powodu nie będę zagrożony.

Nie, nie będziesz, ale to Twoje projekcje, iż tak to wygląda, że natychmiast będą Cię o pomoc prosili.
To zwyczajnie jest tak, że jak się ciut przetrzeźwieje, to natychmiast chce się zbawiać cały świat.
Ja tak miałam, więc wiem o czym tu piszę.
Uważaj na siebie.

Nic z tych rzeczy.Wcześniej pisałem ,że nie mam zamiaru nikogo na siłę uszczęśliwiać , gdyż wiem ,że to nic nie da. Na razie mam kupę pracy nad sobą i skupiam się na tym.
Pozdrawiam.

StefanAA - Wto 25 Gru, 2012 21:51

cześć :-) Napisałeś wcześniej cyt: " Powróciły stare wspomnienia i myśli o piciu :evil: Całe szczęście nie wpadłem na żaden głupi pomysł , ale i tak źle się teraz czuję :-/ "

Z czasem się do tego przyzwyczaisz i nauczysz kontrolować swoje myśli żeby skierować je w inną , bezpieczna stronę bo takie i podobne sytuację nieraz Ci sie przydarzą.Nie żyjemy na bezludnej wyspie i ludzie piją alkohol ;-) .Opowiem Ci co mnie spotkało w wigilijny poranek w sklepie.Trzeźwieję juz kilka lat i zdawłoby się że takie myśli nie powinny się pojawiac w mojej głowie , a jednak czasami cos tam rozbłyśnie na krztałt żalu , czy tesknoty do alko. :-) Otóż stałem w kolejce za piekną kobietą ,na oko gdzieś około 40 -stki , o typie urody który mi bardzo odpowiada , dodatkowo głos miała piekny , modulowany i wysławiała się doskonale zbudowanymi , choc nieskomplikowanymi zdaniami.Słuchałem zachwycony jak prosiła sprzedawczynię o soki, słodycze pieczywo i nie mogłem od niej wzroku oderwać.I gdy już byłem skłonny uznac ją za chodzący ideał , nagle padło z jej ust jeszcze jedno zdanie " " acha , prosze jeszcze o jakis dobry koniaczek , lub whisky ,co oze mi pani zaproponować"
I szlag trafił nastrój , gdyz owa Pani dobrą chwile wybierała , to koniak to może whisky , "a moze wie Pani jakas dobrą wódkę,".I natretna myśl w mojej głowie , no kurcze jakbym zaprosił taki ideał na kawę , to spewnoscią uznała by mnie za cięzkiego frajera , gdybym nie zaproponował jej jakiegoś alkoholu. :-D .To taka mała anegdotka( chociaz fakt autentyczny) na temat zagrożeń jakie czychają ze strony naszego umysłu na naszą trzeźwość ;-) Zaraz sobie też pomyślałem , jakie to szczęście że moja przyjaciółka , nie pije prawie wcale alkoholu , a w mojej obecności ani, ani i że chce być ze mna " pomimo" tego że jestem trzeźwy :-) .A piękna nieznajoma przestała być nagle taka piękna i jej głos tez mnie zaczął drażnić i poczułem zniecierpliwienie jej niezdecydowaniem przy zakupie alko.Pozdrawiam światecznie :-)

Kryształ - Wto 25 Gru, 2012 22:06

Niestety nie da się uniknąć takich sytuacji.Jak to się mówi:ryzyko zawodowe ;-)
No cóż było by zbyt pięknie gdyby człowiek nie miał na swojej drodze żadnych przeszkód.
Pozdrawiam :-D

gregor71 - Sro 26 Gru, 2012 07:59

Miałem przypadki pytań o moje nie picie,ale zawsze te osoby były po spożyciu.
Mówiłem wtedy że możemy wrócić do tematu gdy będą trzeźwe.Nie pytały sie więcej,a ja nie podejmowałem tematu.
Kryształ,unikaj tylko pijanych.Nie wysłuchuj pijanych spowiedzi kumpli od kielliszka,nie wchodź w użalanie razem z nimi.

Kryształ - Sro 26 Gru, 2012 10:57

Pijacki bełkot jest oderwany od rzeczywistości.Coś o tym wiem :-/
gregor71 - Sro 26 Gru, 2012 11:17

Pijący czynny alkoholik zawsze znajdzie powód do picia i usprawiedliwienie.Łatwo może wciągnąć nieświadomego słuchacza,że przyzna mu rację i znajdzie analogię u siebie,a z tąd już tylko chwila do picia.
data_switch - Sro 26 Gru, 2012 11:22

Witaj

Tak w temacie pomagania to jak tam... kwiatek? Zasadzony, zaopiekowany... ?? :-P

Pozdrawiam, dziś nie piję.
D_S

Kryształ - Sro 26 Gru, 2012 22:57

Święta, święta i po świętach.Szczerze mówiąc nigdy nie przypuszczałem ,że przeżyje jakiekolwiek święta w swoim życiu bez grama alkoholu.Od X lat święta w moim wykonaniu były takie same.Zamiast spędzić czas w spokojnej atmosferze to ja wolałem chlać do oporu.Jednak w tym roku wyglądało to zgoła odmiennie.Święta spędziłem radośnie w rodzinnym gronie.Jak się okazało żeby przeżyć wspaniale święta nie potrzebny mi był alkohol.Byłem też dzisiaj na mitingu i jak zawsze wróciłem do domu z podładowanymi akumulatorami.
Dziękuję Wam wszystkim za dobre rady i miłe słowa.
Pozdrawiam :-D

agata1968 - Sro 26 Gru, 2012 23:01

:-)
Kryształ - Sro 26 Gru, 2012 23:11

Agata co tak michę cieszysz? :lol:
agata1968 - Czw 27 Gru, 2012 20:42

Uśmiechałam się do Ciebie trzeźwego! :-D
Kryształ - Czw 27 Gru, 2012 22:28

Masz szczęście :-P
agata1968 - Pią 28 Gru, 2012 16:49

:mrgreen:
Kryształ - Pią 28 Gru, 2012 17:16

:evil: ;-)
agata1968 - Nie 30 Gru, 2012 21:43

Kryształ,jak Twoje samopoczucie?Co robisz jutro?
Kryształ - Nie 30 Gru, 2012 21:50

agata1968 napisał/a:
Kryształ,jak Twoje samopoczucie?

Dziękuję w porządku :-) [/quote]
agata1968 napisał/a:
Co robisz jutro?

Jak to co? Przecież przyjeżdżam do Ciebie na imprezę :lol:
Nie no jutro będę w domu i pewnie około 24 obudzi mnie huk petard.
Właśnie o Tobie myślałem , patrzę ,a tu Twój wpis w tym temacie :-D
Pozdrawiam :-D

agata1968 - Nie 30 Gru, 2012 22:31

Zapraszam!Mamy w planie pizzę z tesco i colę oraz podziwianie fajerwerków.A jeśli młody nie będzie spać,to tradycyjny spacer z zapalonymi sztucznymi ogniami zaliczymy. :-)
Kryształ - Nie 30 Gru, 2012 22:41

Dzięki za zaproszenie ,ale nie mogę skorzystać,Jednak mam nadzieję ,że sie kiedyś spotkamy :-)
Kryształ - Pon 31 Gru, 2012 16:28

Przed chwilą byłem w markecie kupić jakieś fajerwerki żeby sprawić dzieciakowi radochę.Spotkałem multum ludzi , którzy w koszykach mieli pełno alkoholu.Poczułem się jak jakiś pustelnik :-/
Adalbert - Pon 31 Gru, 2012 17:25

Kryształ napisał/a:
Poczułem się jak jakiś pustelnik
Za to jutro Twoje samopoczucie będzie o niebo lepsze 8-)
Ja też dziś nie piję, więc nie jesteś sam ;-)
Pozdrawiam.

gregor71 - Pon 31 Gru, 2012 17:26

Kryształ napisał/a:
Spotkałem multum ludzi , którzy w koszykach mieli pełno alkoholu.

Nie zauważyłem kiedy przestałem zauważać pijanych,kupujących alkohol.To przyjdzie prędzej czy później do Ciebie.

jobael - Pon 31 Gru, 2012 21:47

Kryształ napisał/a:
Spotkałem multum ludzi , którzy w koszykach mieli pełno alkoholu.Poczułem się jak jakiś pustelnik

No popatrz, ja byłam i też było dużo kupujących, ale mi wpadł tylko jeden wózek, wypełniony różnościami, a na wierzchu sporo butelek i wtedy mi przez głowę przeleciało, że oni to jutro się będą czuli do bani. :-?
Każdy widzi co chce.
Uodpornisz się z czasem.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 00:31

klapa :-/
agata1968 - Wto 01 Sty, 2013 00:43

Co to znaczy klapa?
Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 00:47

Nażłopałem się :-/ W zasadzie nie wypiłem dużo ,gdyż w miarę picia miałem coraz większe wyrzuty sumienia.Nie wiem co mnie pokusiło :evil: Muszę zacząć od nowa.Jaki ja jestem głupi :roll:
agata1968 - Wto 01 Sty, 2013 00:50

Zaczniesz od nowa,ale ze zdobytym już doświadczeniem.Może zamiast obojętności,zastosujesz bezsilność.Idź spać i zacznij rok z czystą kartą.Życzę Ci tego.
Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 00:57

Agatko jednak miałem do Ciebie przyjechać :roll:
Byłem w Sylwestra na mitingu ,ale i tak zachlałem.Teraz żałuję ,gdyż pijąc i tak źle się czułem.Nie zaliczyłem ani zgona ,a tylko sobie zrobiłem pod górkę :roll:

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 01:02

Heh Dropsa też gdzieś wcięło.Dzisiaj byliśmy razem na mitingu,Mam nadziejś ,że odpoczywa ,a nie melanżuje :evil:
StefanAA - Wto 01 Sty, 2013 02:08

cześć :-( Pozdrawiam trzeźwo w tym nowym roku.Nie będę Cię pocieszał że nic się nie stało.Otóz twoje zapicie wisiało w powietrzu.Miałes juz jakis tam staz ( chyba 4 miesięczny) abstynencki.Zapicie nie spada z nieba nagle jak piorun.Napewno już dawno miałes w głowie watpliwpści co do słuszności swej decyzji o nie piciu.Żal że juz się nie napijesz .Tak jak wcześniej napisałem Ci ja i inni , tytuł Twojego watku juz otwierał Ci furtkę w podswiadomosci ze cos ma się udać lub nie bez Twojego większego zaangazowania.Cos tam wspomniałes o terapeucie , ale nic więcej konkretnego o terapii nie usłyszelismy.Na uwagi min seby i jobael( zreszta bardzo słuszne i ja tak samo uważałem) ze kozakujesz i szukasz, w swoim mniemaniu, gorszych od siebie reagowałes prychaniem zamiast się nad tym zastanowić.Jeżeli chcesz naprawdę przestać chlać to weź się do roboty jak wytrzeźwiejesz .Nie licz na to że się "uda".Idx na terapię .Więcej determinacji ,więcej pracy, więcej pokory , więcej powagi bo chorujesz na chorobę śmiertelną.Pierwszy rok trzeźwienia to nie " bułka z masłem" , to mozolna droga , krok po kroku do góry schodami jadącymi w dół.Gdy choć na chwilkę się zatrzymasz -zjedziesz w dół.To Twoje życie , mnie nic do niego, ale życzę Ci w Nowym Roku żebys podjał właściwe decyzje.Powodzenia. :-)
gregor71 - Wto 01 Sty, 2013 02:24

Kryształ napisał/a:
Heh Dropsa też gdzieś wcięło.Dzisiaj byliśmy razem na mitingu,Mam nadziejś ,że odpoczywa ,a nie melanżuje

Zajmij się w końcu sobą.Spokorniej,nie umniejszaj,nie wyśmiewaj,bądź pogodzony,przestań walczyć,bo

'walka dopuszcza możliwość porażki'
Może w tym roku się uda,czego Ci życzę.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 12:05

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.Nowy rok daje nowe szanse :-D
Pozdrawiam :mrgreen:

gregor71 - Wto 01 Sty, 2013 12:30

Ponownie zaśmiewasz to co sie stało.Potrzebujesz mocniej walnąć o glebę.Twoja żona nieświadomie pewnie daje Ci komfort picia.Alkoholicy mają to nieszczęście że trafiają na takie kobiety.
Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 12:50

Ok przez najbliższy miesiąc będę to opłakiwał i dam też na msze w tej intencji :-D
gregor71 - Wto 01 Sty, 2013 13:05

Egzaltowana turystka mówi do górala:
- Ależ pan musi być szczęśliwy... patrzy pan na zaślubiny górskich
szczytów z obłokami, widuje pan zachodzące słońce wypijające czar
niknącego tajemniczego dnia...
- Oj widywałem ja, widywałem - przerywa góral - ale już teraz nie piję.

janko12 - Wto 01 Sty, 2013 13:48

Witaj.
Napisałeś że poczułeś się jak pustelnik.
Pustelnik daje sobie radę w trudnych sytuacjach,a TY poprostu poszłeś na łatwiznę.
Trzymaj się.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 13:58

Gregor zarzuć jeszcze jakimś dowcipem ;-)
Janko to całkiem możliwe.

agata1968 - Wto 01 Sty, 2013 13:59

Kryształ-na drugi raz dawaj do mnie!
A tak w ogóle-ani opłakiwanie,ani zaśmiewanie nie jest dobre.Bezsilność i siła w niej tkwiąca-oto klucz.
Spokojnego dnia.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 14:00

Dziękuję Agatko :-D
Tobie też tego życzę.

janko12 - Wto 01 Sty, 2013 14:30

Kryształ.
To chyba nie przypadek ten Twój temat (Może tym razem w końcu się uda).
Tak od postu do postu masz wytłumaczenie.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 15:51

Czasami odnoszę wrażenie , że na tym forum lepiej postępować tak jak niektórzy i nie chwalić się ,że coś wypiłem.wtedy jest się super ,cool , a jak sie pochwalisz to jesteś tylko czynnym nałogiem.Najlepsze jest to ,że Ci którzy zwracaja drugiemu uwagę pewnie sami przez długie lata motali się z nałogiem :-D
Źeby ,któryś znowu nie wyskoczył ,że mam pretensje do kogoś ,bo nie mam .Po prostu piszę to co myśle :lol:
Pozdrawiam ciepło :-)

gregor71 - Wto 01 Sty, 2013 16:10

Ja miałem 39,5 lat gdy coś zaskoczyłem.Są nie potwierdzone teorie że przed czterdziestką jest niemożliwe trzeźwienie zacząć.
Nie musisz jeszcze siedem długich lat tracić coraz więcej,by zacząć słuchać tych co przeszli i wiedzą co piszą.
Kryształ napisał/a:
Najlepsze jest to ,że Ci którzy zwracaja drugiemu uwagę pewnie sami przez długie lata motali się z nałogiem

Nie chcemy byś powielał nasze błędy.
Kryształ napisał/a:
Czasami odnoszę wrażenie , że na tym forum lepiej postępować tak jak niektórzy i nie chwalić się ,że coś wypiłem

Nie zauważyłem piszącego pijącego który by się tu nie przyzał.Jeśli znasz kogoś kto pisze tu po pijaku i nic nie mówi o tym ujawnij go.Dla mnie łagodnie mówiąc to nieuczciwe takie pisanie.
Jeśli nie znasz nikogo takiego to nie wysuwaj bezpodstawnych oskarżeń.

janko12 - Wto 01 Sty, 2013 16:16

Kryształ.
Forum jest po to by sobie pomagać,sami pewnych spraw nie widzimy.
Też mi się wiele postów niepodobało.Wiele spraw poznałem tu, śledząc Wasze posty.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 16:20

gregor71 napisał/a:

Nie zauważyłem piszącego pijącego który by się tu nie przyzał.Jeśli znasz kogoś kto pisze tu po pijaku i nic nie mówi o tym ujawnij go.Dla mnie łagodnie mówiąc to nieuczciwe takie pisanie.
Jeśli nie znasz nikogo takiego to nie wysuwaj bezpodstawnych oskarżeń.

Nigdzie nie pisałem ,że ktoś pisze po pijaku tylko pisałem ,że nie pisze o tym ,że coś wypił.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 16:23

janko12 napisał/a:
Kryształ.
Forum jest po to by sobie pomagać,sami pewnych spraw nie widzimy.

To prawda :-)

gregor71 - Wto 01 Sty, 2013 16:25

Czy znasz taką osobę?Co się nie przyznała?Jeśli nie zamierzasz jej ujawniać to tylko takie ględzenie w celu dowartościowania się.
Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 16:31

gregor71 napisał/a:
Czy znasz taką osobę?Co się nie przyznała?Jeśli nie zamierzasz jej ujawniać to tylko takie ględzenie w celu dowartościowania się.

Gregor bądź poważny.Nie wiem na czym by miało polegać to moje rzekome dowartościowanie.Zobacz ilu to forum ma użytkowników ,a jaka jest liczba osób stale piszących.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 17:26

Kryształ napisał/a:
Nowy rok daje nowe szanse

Jednak coś w tym jest :-D :-D :-D :-D :-D
Przed chwileczką miałem telefon z propozycją pracy.Jutro jadę na próbny kurs :-D :-D :-D :-D

jerry - Wto 01 Sty, 2013 17:42

Byle trzeźwy ... powodzenia Kryształ :)
Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 17:44

jerry napisał/a:
Byle trzeźwy ... powodzenia Kryształ :)

Całe szczęście ,że nie poszedłem dalej w tango :-D
Nie dziękuję Jerry :-D

jobael - Wto 01 Sty, 2013 18:24

Kryształ napisał/a:
Całe szczęście ,że nie poszedłem dalej w tango

Nadmierne szczęście i kozakowanie nie sprzyja utrzymaniu trzeźwości, więc uważaj. :-?
A gdy już tę pracę dostaniesz, to patrz na to, co do Ciebie należy, nie zajmując się innymi.

Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 18:33

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Całe szczęście ,że nie poszedłem dalej w tango

Nadmierne szczęście i kozakowanie nie sprzyja utrzymaniu trzeźwości, więc uważaj. :-?
A gdy już tę pracę dostaniesz, to patrz na to, co do Ciebie należy, nie zajmując się innymi.

Dobrze szefowa :-D

agata1968 - Wto 01 Sty, 2013 21:19

Ta propozycja pracy,to znak.Zaakceptuj fakt pożegnania się z sobą pijącym.Fajny facet jesteś,gdy trzeźwiejesz.Trzymaj się tego.I na mityngi biegaj,i słuchaj tego,co tam mówią o bezsilności oraz innych ważnych sprawach.
Pozdrawiam.

bezio67 - Wto 01 Sty, 2013 21:25

Witaj praco, żegnaj terapio :-|
Kryształ - Wto 01 Sty, 2013 21:42

Postaram sie to jakoś poogarniać.Jeżeli się zatrudnię to w domu będę w weekendy i czasami w środku tygodnia na drzemkę .
Pozdrawiam :-D

jack43 - Sro 02 Sty, 2013 14:25

Jast coś takiego jak "syndrom kierowcy zawodowego".
Przestrzegam Cię przed tym.

janko12 - Sro 02 Sty, 2013 15:54

Ważne byś w tych chwilach miał zajętą głowę.
Trzymaj się.

agata1968 - Sob 19 Sty, 2013 00:11

Kryształ-jak żyjesz?
Kryształ - Sob 16 Mar, 2013 21:02

Witajcie po przerwie :-D
Niestety zacząłem podpijać sobie Zamiast żarcia wolałem kupić alkohol.Mimo to ,że jesten alkoholikiem w porę się ocknąłem ,że to popijanie chociaż rzadkie nie ma sensu.
Wszystko padło po zaniechaniu odwiedzin na grupach aa :-/

seba - Sob 16 Mar, 2013 21:09

nie Ty pierwszy i nie ostatni !
Od zera nie zaczynasz, wiesz co trzeba robić. Zastanów się gdzie zawaliłeś i jak tego uniknąć w przyszłości ... pozdrawiam !!!!

ps. dobrze że jesteś, cieszę się :)

Kryształ - Sob 16 Mar, 2013 21:18

Katastrofalna sytuacja finansowa zmusiła mnie do pracy takiej ,a nie innej.Wiem co zawaliłem.
gregor71 - Sob 16 Mar, 2013 22:01

Witaj ponownie.
arnie - Sob 16 Mar, 2013 22:17

Kryształ napisał/a:
Katastrofalna sytuacja finansowa zmusiła mnie do pracy takiej ,a nie innej.Wiem co zawaliłem.

Ale na picie starczyło.
Nic nie zawaliłeś,pijesz tyle,że z przerwami.
Pożegnaj się z piciem,bądz konsekwentny i wytrwały.

Adalbert - Nie 17 Mar, 2013 08:53

Cześć Kryształ.
Kryształ napisał/a:
Wszystko padło po zaniechaniu odwiedzin na grupach aa
Tak to właśnie bywa, dobrze, że tu wróciłeś. Wróć też na mityngi.
Pozdrawiam :-)

seba - Nie 17 Mar, 2013 09:22

arnie napisał/a:
Nic nie zawaliłeś,pijesz tyle,że z przerwami.


Tak do końca to się nie zgadzam z tak prostym postawieniem sprawy. Kryształ nie pijąc dowiedział się że alkolizm jest chorobą, że można ją leczyć, że są terapie, jest AA, HALT, Kroki AA i wiele innych możliwości pomocy. Nie skorzystał. Ma jednak wyższy pułap wiedzy niż poprzednio, nie zaczyna od zera.
Kryształ napisał/a:
zmusiła mnie do pracy takiej ,a nie innej


ręce Ci wykręcali żebyś pił w tej pracy ?

;-)

arnie - Nie 17 Mar, 2013 09:33

Co nie zmienia jednak faktu,że poziom wiedzy wzrósł ale picie jest nadal z przerwami.
Nie od razu Kraków etc -ale mimo wielu dosyć dramatycznych przeżyć,Kryształ pije sobie dalej.Kiedy zaskoczy i czy w ogóle?To zależy już tylko od niego,od konkretnych zdecydowanych działań,mozolnie i konsekwentnie wprowadzanych i przeskoku w głowie-totalnego nie połowicznego.Czego mu życzę(przeskoku totalnego :mrgreen: )
Poz

data_switch - Nie 17 Mar, 2013 10:00

Witaj

Kryształ napisał/a:
Wszystko padło po zaniechaniu odwiedzin na grupach aa :-/


Znaczy się, że już "stało" i... padło? Po samym AA?
Zacznij traktować tę chorobe poważniej. Trzeba uruchomić wszystko co możliwe - terapia, AA, Ty i na serio wziąć się do roboty.

Pozdrawiam, dziś nie piję.
D_S

Tomoe - Nie 17 Mar, 2013 11:17

Cześć Kryształ. Czy my się może znamy z innego forum? :-)
jobael - Nie 17 Mar, 2013 13:26

Tomoe napisał/a:
Cześć Kryształ. Czy my się może znamy z innego forum? :-)

Z pewnością tak.

Kryształ, a może zmienisz nick na mniej kryształowy, bo masz już na nim rysę :-?
Co Ty na to?

Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 15:42

jobael napisał/a:

Kryształ, a może zmienisz nick na mniej kryształowy, bo masz już na nim rysę :-?
Co Ty na to?

Nie znam alkoholika świętoszka i nie mam zamiaru nicka zmieniać.
Tomoe napisał/a:
Cześć Kryształ. Czy my się może znamy z innego forum?

Cześć.Tak

Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 19:33

Jak udało wam się pogodzić z tym ,że już nigdy się nie napijecie :?:
gregor71 - Nie 17 Mar, 2013 19:49

Jeszcze za młody może jeszcze jesteś by to złapać.W twoim wieku,jak ja lubię to mówić,głęboko jeszcze bardzo po uszy siedziałem w iluzjach samoporadzenia.Dopiro parę kopnięć w d..od życia na własne życzenie i magiczna prawie liczba 40 spowodowała,że śmiało mogę dziś powiedzieć,że życie zaczyna się po czterdziestce.

Nie czekaj jeszcze 7 długich lat,bo wcale nie muszą być tłuste.
Wiecz co robić i to jest najgorsze.

Oktavarius II - Nie 17 Mar, 2013 19:53

Kryształ ja po prostu dzisiaj nie piję, nie znam przyszlości.
akurat w moim przypadku termin DKŻ (do końca żywota) wydawał się straszny.
oczywiście optymistyczne zakladam jak prawdopodobnie wiekszość że tego zywota to jeszcze ho ho ho
a przecież pojęcia nie mam ile , dzis żyję jutro może mnie meteoryt rozwalić.
wolałbym trzeźwym stanąć u nieba bram

Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 19:53

Gregor ale ja nie pytałem co mam robić tylko pytałem jak Wam się udało z tym pogodzić
seba - Nie 17 Mar, 2013 19:58

Boże uchowaj od takiego założenia ;)
Ja chciałbym się nie napić to fakt ! nie wiem jednak czy tak się stanie bo niby skąd ?

Mam kolegę który notorycznie mnie namawia do piwa ... dziś robi to już dla żartów i wychodzi nawet sympatyczne przekomarzanie :) On mi mówi że dziś idziemy w końcu na piwo, a ja mu że dziś nie. To on kiedy ? Ja mówię mu że tego nie wiem ale może kiedyś tak się stanie :) taki hardkorowy żart ale sytuacyjnie wychodzi lepiej...

Wracając do tematu.
Po co dręczysz się tym "do końca życia" jak nie utrzymałeś abstynencji nawet kilka miesięcy czyli kilkadziesiąt dni ? Sam widzisz że nie ma co się przejmować śniegiem co topnieje, ani tym co spadnie w jego miejsce w przyszłości. Ważne jest dziś. Tu i teraz reszta nie ma znaczenia ...

gregor71 - Nie 17 Mar, 2013 20:02

A jak się nauczyłeś jeżdzić na rowerze? u mnie to poprostu kiedyś się stało.pojechałęm i jadę,ale nie wiem czy się kiedyś nie wywalę.
Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 20:03

Seba masz rację.
Ja wiem ,że pijany jestem przegrany i wiem też ,że bycie trzeźwym wcale nie musi być nudne :-)

gregor71 - Nie 17 Mar, 2013 20:10

Kryształ napisał/a:
bycie trzeźwym wcale nie musi być nudne

Przypomnij sobie o pasjach,hobby które kiedyś miałeś,a zaczęło brakować czasu na nie,bo czas na organizowanie wszystkiego związanego z alkoholem zaczął pochłaniać coraz więcej czasu.
Gdy przestałem pić tego czasu znalazło się nagle w nadmiarze i trzeba było go spożytkować korzystnie.

Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 20:14

gregor71 napisał/a:
Kryształ napisał/a:
bycie trzeźwym wcale nie musi być nudne

Przypomnij sobie o pasjach,hobby które kiedyś miałeś,a zaczęło brakować czasu na nie,bo czas na organizowanie wszystkiego związanego z alkoholem zaczął pochłaniać coraz więcej czasu.
Gdy przestałem pić tego czasu znalazło się nagle w nadmiarze i trzeba było go spożytkować korzystnie.

Doprowadziłem do tego ,że większość swoich rzeczy musiałem posprzedawać w tym te , którymi się pasjonowałem.Najgorsze jest to , że była to kropelka w morzu potrzeb.

jobael - Nie 17 Mar, 2013 20:34

Kryształ napisał/a:
większość swoich rzeczy musiałem posprzedawać w tym te , którymi się pasjonowałem. Najgorsze jest to , że była to kropelka

Kropelka..... powiadasz? ;-)

Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 20:40

jobael napisał/a:

Kropelka..... powiadasz? ;-)

Piłem litrami , więc nie zwracam uwagi na kropelki ;-)
Dopiero niedawno do mnie dotarło ,że mam życiowy talent do wpieprzania się w tarapaty :-/
Milion razy człowiek powtarza sobie ,że więcej tego samego błędu nie popełni , a jak zwykle jak już się zacznie to wszystko idzie hurtowo.To pierwsze piwo mnie zabija :571:

drops - Nie 17 Mar, 2013 20:49

czesc Kryształ może skoczymy na miting do TG na ul. Różana 2 ?
drops - Nie 17 Mar, 2013 20:51

może bezio by też wpad
Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 20:54

Kiedy on się odbywa i o której?
drops - Nie 17 Mar, 2013 20:55

albo do Adalberta do Zabrza ?
drops - Nie 17 Mar, 2013 20:55

w piatek o 18 ja zwolnie się z pracy
Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 20:58

Przedzwonie do ciebie w piątek rano jak już będę wiedział o której do domu wrócę :-)
drops - Nie 17 Mar, 2013 20:59

oki daj znac :-)
bezio67 - Nie 17 Mar, 2013 21:01

drops napisał/a:
w piatek o 18 ja zwolnie się z pracy


Chyba dam radę. Jutro będę wiedział :-)
Dobrze Kryształ, że jesteś. Działasz to ważne i wiesz co się dzieje oraz co się może zdarzyć :-)

czarny - Nie 17 Mar, 2013 21:04

Kryształ napisał/a:
Jak udało wam się pogodzić z tym ,że już nigdy się nie napijecie :?:
Proste, bo chciałem wreszcie zacząć żyć normalnie, a ponieważ alkohol w tym mi przeszkadzał, doszedłem do wniosku - że się rozstajemy. Życie z nim, było ponure, a obecne jest normalne. Obecnie nie mam już takich dylematów, ale wiem na pewno, za nic nie chcę wrócić do poprzedniego. Kryształ zasmakuj wreszcie w tym trzeźwym życiu, a zobaczysz różnicę i przestaniesz tęsknić za alkoholem, tak jak wielu np ja. Tego Ci szczerze życzę Krzysiek. :-)
Kryształ - Nie 17 Mar, 2013 21:08

Dzięki panowie :-)
arnie - Nie 17 Mar, 2013 21:36

bezio67 napisał/a:
Działasz to ważne i wiesz co się dzieje oraz co się może zdarzyć

No działa działa,tyle,że jakoś mam wrażenie jakoś nie do końca.
Nie pogodziłem się z moim niepiciem do ok 9 mscy,żle znosiłem swoje rozstanie,wewnątrz często za nim tęskniłem etc.Nie patrzyłem na to jak się czułem,zaciskałem zęby i robiłem wszystko co mi "kazano".Bardzo dużo z tych rzeczy mi się nie podobała,wiele rzeczy uważałem za idiotyczne a mimo wszystko to robiłem.
Aż kiedyś pięknego dnia,szedłem sobie myśląc i pogodziłem się z tym,uznałem że jestem bezsilny ot tak.
Poz

Emma - Nie 17 Mar, 2013 22:18

Witaj,
Nie myślałam, że "już nigdy" nie napiję się. Miałam tak dość picia, że cieszyłam się z tego że nie piję. Pamiętam jak nie piłam dwa tygodnie i wierzyć mi się nie chciało, bo wcześniej było to niemożliwe. Wiązało się to jednak z przyjętą pomocą, chodziłam na mityngi i to mi pomagało. Więc biegałam na nie bez problemu. Za niedługi czas usłyszałam często powtarzaną bzdurę: że zapicia są wpisane w chorobę i powiedziałam o tym w domu. Wydawało mi się, że pogodziłam się z tym, że alkohol już nie dla mnie, a jak usłyszałam siebie - to było wytłumaczenie mojego przyszłego picia. Nie napiłam się jednak, dlatego,że nie przyjęłam tego o tych zapiciach jako zasadę. Pomogło mi to, że bałam się alkoholu, to był wróg nr 1. Do dziś uważam, że lepiej się bać, niż być pewnym siebie. Jedno i drugie nie sprawdza się do końca, ale mówi klasyk : byle zdrowie było, a resztę kombinuj sam. Więc tak wykombinowałam. Jak już zaczęlam myśleć, "że już nigdy..", a przerażało mnie to bardzo, to wracałam do świadomości dzisiejszego dnia. Jeden dzień można ogarnąć.

Póżniej poszłam na terapię, jednocześnie pracowałam nad bezsilnością wobec alkoholu w Programie i wtedy poczułam bezsilność, po pół roku abstynencji. Kilka osób dużo pracy w to włożyło, abym to poczuła, ja również tego chciałam, bo bez tego nic by nie było, choć tak naprawdę nie wiedziałam jak to ma być, że to trzeba całym sercem, uczuciami i duszą całą, poczuć prawdę.
Któregoś dnia jadąc samochodem, pamiętam do dziś, poczułam jak alkohol nie jest mi potrzebny, poczułam radość i takie jakby uwolnienie.
To wszystko wiązało się też z tym, że zaczęłam zmieniać wartości, priorytety.
Pomógł też wstyd, że kiedyś alkohol był tak ważny, że sama na własną prośbę stoczyłam się.
Dużo też kiedyś zaśmiewałam, podobnie jak Ty.
Pozdrawiam.

StefanAA - Nie 17 Mar, 2013 22:31

cześć :-) Gdy byłem chyba cos około Twojego wieku poszedłem na pierwszą poważną rozmowę do Poradni Leczenia Uzależnień.Wyszła sliczna Pani Terapeutka i zapytała..." czy zdaje sobie pan sprawę że już nigdy , do konca zycia nie napije się pan alkoholu...".Zapadła długa cisza podczas której widziałem te wszystkie imprezy na których , ja juz nigdy...a oczywiscie tak jak powiedział gregor miałem żyć długo i szczęsliwie ;-) .Podziękowałem i wyszedłem.Ja mam jeszcze czas , ja ograniczę picie, ja będę to kontrolował, ja mam silna wolę....i następne lata piłem coraz wiecej i częsciej do pierwszej terapii w wieku 40 lat do której mnie przymuszono i za co dzisiaj " przymuszaczom" bardzo dziekuję :-) Po tamtej terapii nie piłem ale też nie zaakceptowałem swojego alkoholizmu do końca.Nie zmieniałem siebie , można powiedzieć byłem suchy ale nie trzeźwy.I znowu zacząłem pić.Kolejna terapia po 2 latach nieustającego ciągu.Wspólnota AA , klub abstynenta i kontynuacja terapii.
Usłyszałem słowa -" co to znaczy nie pić do końca życia? jak długo chcesz zyć? jaka masz gwarancję ze się rano obudzisz? Ty nie pij dzisiaj i przeżyj ten dzień tak jak jeszcze nie miałbyś odwagi żyć przez resztę zycia" .Zaakceptowałem swoją bezsilność wobec alkoholu.Szkoda ze tak długo to trwało .Życie na trzeźwo jest naprawdę o wiele ciekawsze i nie tak schematyczne jak przy wódzie.Piszesz że nie masz srodków na rozwijanie swoich pasji.Pomału , krok po kroku do przodu,Jak ktoś lubi biegać to nie musi mieć od razu super butów do biegania.W trampkach tez pobiegnie :-) .Sam już nie wiem kiedy odpuscił mnie strach przed zyciem w trzeźwości , ale przyszło mi to teraz jakos bezbolesnie.Pozdrawiam.Dzisiaj będę trzeźwy i się nie napiję. :-)

Kryształ - Pon 18 Mar, 2013 09:51

Dzięki za cenne wskazówki.
Niby to jest oczywista oczywistość ,że jak coś komuś rujnuje życie to należy tego unikać jak ognia no ale człowiek zawsze jest mądrzejszy i próbuje to obejść po swojemu.Najgorsze jest to ,że w trasie jestem pozostawiony sam sobie.Wolałbym być bliżej przyjaciół z aa.
Za niedługo lecę do roboty.Odezwę się jak wrócę :-)

Tomoe - Pon 18 Mar, 2013 10:19

Kryształ, Drops i Bezio będą na mityngu w TG w piątek?
Jestem pod wrażeniem. :-)

agata1968 - Pon 18 Mar, 2013 18:22

Kryształ,nie myśl o ,,nigdy".Myśl o teraz,o dziś.I może ciut pokory poszukaj w sobie...
Pozdrawiam.

arnie - Pon 18 Mar, 2013 21:28

Kryształ napisał/a:
Dzięki za cenne wskazówki.
Niby to jest oczywista oczywistość ,że jak coś komuś rujnuje życie to należy tego unikać jak ognia no ale człowiek zawsze jest mądrzejszy i próbuje to obejść po swojemu.Najgorsze jest to ,że w trasie jestem pozostawiony sam sobie.Wolałbym być bliżej przyjaciół z aa.
Za niedługo lecę do roboty.Odezwę się jak wrócę :-)

Podobnie jest z anoreksją,bulimią itd-mimo niszczącego,wiadomego,bezsensownego postępowania....
Zwyczajnie jeśli Ci się nie chce,postępuj wbrew sobie.
Jesli Ci się zachce-również.
Jeśli nie masz tyle rozumu na początku swej drogi(prawie nikt go nie ma)to zwyczajnie rób tak jak inni niepijący-oni czuli podobnie a czemu nie piją:patrz wyżej.
I jeśli jesteś wierzący zaufaj Bogu-niech on Cię prowadzi,jeśli nie jesteś wierzący-zaufaj ludziom z terapii,z aa,nam.
Jeśli i tego nie ogarniesz-nikomu nie ufam,co za bzdety-to dalej rób to wbrew sobie ale konsekwentnie,jeśli tego nie będziesz robił-będziesz dalej pił.
Poz

gregor71 - Wto 19 Mar, 2013 17:53

Kryształ napisał/a:
Najgorsze jest to ,że w trasie jestem pozostawiony sam sobie.

I później na kacu ruszasz w trasę?!
Kryształ napisał/a:
Wolałbym być bliżej przyjaciół z aa.

Przecie mityngi są wszędzie.Zasięg telefony też mają.

Kryształ - Sob 23 Mar, 2013 07:37

Witajcie :-D
Niestety nie udało nam się wczoraj spotkać na mitingu ze względu na późną porę o której wróciłem, ale co się odwlecze to nie uciecze :-)
Pozdrawiam serdecznie :-D

Kryształ - Nie 24 Mar, 2013 09:57

Wrzuciłem to do HP, ale tutaj też to zapodam bo więcej osób tutaj zagląda.


ing jobael

arnie - Nie 24 Mar, 2013 10:36

W sumie niezła zabawa,trochę żenująca ale przecież po to alkoholicy piją alkohol,żeby się totalnie zresetować i oderwać od ziemi,żeby właśnie tak się zachowywać.Wszyscy wiemy,że przy okazji chlania wydarzają się właśnie nam takie rzeczy a mimo wszystko nie odstrasza to czynnych alkoholików.Dla mnie ten filmik może mieć zupełnie inny przekaz niż ten,który miał jak myślę odstraszyć.
Poz

Kryształ - Nie 24 Mar, 2013 10:52

Tak , tak tylko jak właściciel mieszkania wstanie na drugi dzień i podliczy straty to nie jest już tak kolorowo :lol:
arnie - Nie 24 Mar, 2013 13:04

Ano :mrgreen:
To trzeba by pokazać konsekwencje tego picia,strach,wstyd,długi,oszczane gacie,stratę pracy,sprawę na policji,samotność.
Nie piję dla tego co powyżej a nie dla tego co pokazałeś.
Poz

jobael - Nie 24 Mar, 2013 16:06

Kryształ napisał/a:
Wrzuciłem to do HP ,ale tutaj też to zapodam bo więcej osób tutaj zagląda.

Dziwię się, że to Ciebie bawi.
Link w HP wykasowałam. Tu też to zrobię.
Kto jest żądny takich atrakcji, to sam sobie na YouTubie poszuka.
Jeszcze raz proszę, nie racz nas takimi linkami.
W pewnym sensie jest to zachęta do 'dobrej' zabawy, a na to nie mam w sobie zgody.
Radosnego dnia Ci życzę 'Krysztale'.

Kryształ - Nie 24 Mar, 2013 16:41

jobael napisał/a:

W pewnym sensie jest to zachęta do 'dobrej' zabawy, a na to nie mam w sobie zgody.
.

Jakoś nie specjalnie mnie nakręca lanie po pyskach i demolka mieszkania. Jeżeli na Ciebie działa to przeciwnie to musiałaś niezłe balety przeżywać ;-)
Pozdrawiam :-D

jobael - Nie 24 Mar, 2013 16:50

Kryształ napisał/a:
Jeżeli na Ciebie działa to przeciwnie, to musiałaś niezłe balety przeżywać

:roll: :roll: :roll:

A może zajmiesz się wreszcie swoim trzeźwieniem.
Ok?

Kryształ - Nie 24 Mar, 2013 17:06

jobael napisał/a:


A może zajmiesz się wreszcie swoim trzeźwieniem.
Ok?

Ok ale wyluzuj troszeczkę bo złość piękności szkodzi ;-)

jobael - Nie 24 Mar, 2013 17:26

:-> :-> :->
seba - Nie 24 Mar, 2013 18:18

Kryształ co zaśmiewasz tym razem ?
Kryształ - Nie 24 Mar, 2013 18:21

seba napisał/a:
Kryształ co zaśmiewasz tym razem ?

Nic.Chodzi o emotki? Bo jeśli tak to po każdym moim poście możesz zadawać to pytanie gdyż w moim podpisie też takie coś występuje.

StefanAA - Nie 24 Mar, 2013 21:34

seba napisał/a:
Kryształ co zaśmiewasz tym razem ?


pewnie swój strach przed tym co byś zobaczył gdybys odważnie spojrzał wgłąb siebie Kryształ.
Nie jest powiedziane że pijak opetany alkoholowa białą gorączka zostaje alkoholikiem.Niektórzy piją tylko raz do porzygania się i maja nauczkę na całe życie.Gorsza od pijackiej demolki i awantury jest powolna , wieloletnia destrukcja własnej osobowosci , zniszczenie życia emocjonalnego swojego i swoich najbliższych , zniszczenie własnych marzeń , zafundowanie swoim dzieciom traumy na całe życie na skutek mojego destrukcyjnego picia.
A tak po prawdzie nie zawsze na imprezach było be.Czasami, szczególnie na poczatku było całkiem fajnie i rozrywkowo i na luzie bez większych konsekwencji na drugi dzień.Nie to było moim problemem.

Kryształ - Nie 24 Mar, 2013 21:49

Stefan masz rację.
Powtórzę Ci słowa mojej żony:" Jak nie pijesz to jesteś taki kochany , a jak tylko zobaczysz piwo zamieniasz się w złego człowieka".Powiem szczerze ,że ten alkohol jest dla mnie strasznym utrapieniem.Wolę mieć w domu spokój i szczęśliwą rodzinę przy swoim boku niż butelkę i kupę problemów z tym związanych.Niestety za każdym razem coś spierniczę :roll:

Kryształ - Nie 24 Mar, 2013 21:56

Dobra idę w kimę bo za parę godzin trzeba do roboty wstawać.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-D

arnie - Nie 24 Mar, 2013 22:11

Popracuj mocno nad swoim pożegnaniem z alkoholem,masz tutaj dużo,dużo jeszcze do zrobienia.Jak tego nie załatwisz-nie rozpoczniesz tego naprawdę.
Pozd

Kryształ - Sro 27 Mar, 2013 19:15

Wpadłem dzisiaj na troszkę do domu.Za niedługo trzeba się zawijać w trasę. Bez tych mitingów to ja chyba zwariuję :-/ Już nie mogę się doczekać weekendu :-)
Pozdrawiam ciepło :-)

drops - Sro 27 Mar, 2013 19:46

w niedziele na wrocławskiej o 10.oo
Kryształ - Pią 29 Mar, 2013 19:33

Znów dałem pokaz.Nie dość ,że się napiłem to jeszcze zapaliłem.
Powiem szczerze że bardzo mnie to męczy.
Chciałbym być w końcu wolny :roll:

seba - Pią 29 Mar, 2013 20:09

tak niestety się często zdarza.
Bardzo czegoś chcemy, zarzekamy się, wierzymy a jednak czegoś brakuje. Coś ciągle sabotuje nasze plany.
Nie wiem co to takiego... Duma ? Wiara ? Wola? Chęć ?
Czasem też jak czegoś bardzo chcemy to wychodzi "jak zawsze".
Nie ruszysz najpewniej zanim nie opadniesz na dno ... niestety tak jest że dno trzeba odczuć a najlepiej przekroczyć :( szkoda bo można sobie dużo nerwów i wstydu oszczędzić. SZukaj swojego "pierwszego Kroku" innej drogi chyba nie ma ... Ja bezsilność poczułem całym sobą. Nigdy nie zapomnę tamtej ostatniej nocy. Choć nie raz bywało źle, nie raz czułem się jak szmata i wywłoka to "tamtej" nocy wiedziałem że to jest to ... choć długo jeszcze wierzyłem że "nie da się żyć bez" to wiedziałem też że nie ma życia "z"
powodzenia ...

chilli - Pią 29 Mar, 2013 20:14

Kryształ rozumiem że Ty tez na początku swej drogi jestes?
arnie - Pią 29 Mar, 2013 22:32

Kryształ napisał/a:
Chciałbym być w końcu wolny

Fajne uczucie - naprawdę.
Kryształ napisał/a:
Nie dość ,że się napiłem to jeszcze zapaliłem.

Mam wrażenie,że palenie chyba nawet mocniej zabolało.
Rozumiem Cię bo jestem alkoholikiem ale nie wiem jak Ci pomóc bo nikt oprócz Ciebie tego wiedzieć nie będzie.
Poz

bezio67 - Pią 29 Mar, 2013 22:50

Kryształ na terapię się wybierz, a nie w prace się zagłębiasz. Zacząłeś od końca. To i efekty są takie jakie są :-|
jobael - Sob 30 Mar, 2013 11:34

seba napisał/a:
Kryształ co zaśmiewasz tym razem ?

I tu był sygnał. :-?

Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 11:41

Jak to zazwyczaj u alkoholików bywa po wypiciu alkoholu ponosi się konsekwencje.Tak było i tym razem w moim przypadku.Niestety znów musiałem się wstydzić dopiero następnego dnia po spożyciu.Muszę się w końcu ogarnąć :570:
Emma - Sob 30 Mar, 2013 11:48

Nic nie musisz, a tym bardziej udawać, że coś chcesz ze sobą zrobić.
Pozdrawiam. Dobrych Świąt.

Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 12:31

Emma masz rację.Zarejestrowałem się na tym forum tylko po to żeby podenerwować inne osoby i mam zamiar chlać do końca życia, a na dodatek mam niezły ubaw z osób , które wypowiadają się w tym temacie.
Wesołych Świąt i idę wypić za Twoje zdrowie.

arnie - Sob 30 Mar, 2013 14:32

Kryształ napisał/a:
Emma masz rację.Zarejestrowałem się na tym forum tylko po to żeby podenerwować inne osoby i mam zamiar chlać do końca życia, a na dodatek mam niezły ubaw z osób , które wypowiadają się w tym temacie.
Wesołych Świąt i idę wypić za Twoje zdrowie

Stary pooddychaj spokojnie i zapytaj sam siebie:o co mi chodzi?
bo my(zazwyczaj nie wypowiadam się w czyimś imieniu ale teraz się skuszę)tutaj naprawdę nie wiemy.

Tomoe - Sob 30 Mar, 2013 14:40

Kryształ, zarejestrowałeś sie na tym forum (i nie tylko na tym) bo ci się wydaje że się wyleczysz przez internet.
Ale tylko tak ci się wydaje.
Nie da się wytrzeźwieć przez internet, Kryształ, tak samo jak się nie da urżnąć przez internet.
Dotrze to kiedyś do ciebie?

gregor71 - Sob 30 Mar, 2013 14:54

Hej Kryształ. :-)

W pierwszy poście napisałeś że osiągnąłeś swoje dne.Chyba jednak nie.

Napisałeś też sam nie.Ale to też chyba nie.

Masz nieszczęście mając taką żonę.

jobael - Sob 30 Mar, 2013 15:47

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Jeżeli na Ciebie działa to przeciwnie, to musiałaś niezłe balety przeżywać

:roll: :roll: :roll:

A może zajmiesz się wreszcie swoim trzeźwieniem.
Ok?


No co? Zajmiesz się?
Ja tez skuszę się /arnie/ i powiem, że nie wiem o co Tobie chodzi. :-?

Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 16:15

Po prostu odpowiedziałem ironicznie na post Emmy.To wszystko.
Suchy - Sob 30 Mar, 2013 16:23

jobael napisał/a:
Ja tez skuszę się /arnie/ i powiem, że nie wiem o co Tobie chodzi. :-?
jak to o co ? ...byśmy zdrowi byli :-) . No to zdrowie moje w gardziołko twoje ...a poważniej nie wyczuliscie chyba irytacji krzyształa po poście Emmy . A ja ciebie kryształ akurat rozumiem co do wolności mam obie co do alkoholu i fajek i nie kieruje mną wcale bezsilosc , ale aby to osiagnąć nie wystarczy pstryknać palcami . Wymaga to na poczatek rezygnacji z siebie , ze swojego myslenia z korzystania z doswiadczeń innych , aby potem móc korzystać z własnych. Każdy nałóg jest w istocie taki sam i siedzi w głowie ....może najpierw w kosciach gdy uzleżni fizycznie ale w ostateczym rozrachunku jednak w głowie a powiem w duszy ....Wiesz krzyształ co to dusza ? To cały człowiek z uczuciami wyzszymi i nizszymi emocjami , instynktem poczuciem piekna godnosci i jeszcze paru takich tam .
To okreslenie biblijne . Aby dusza w istocie była człowiekiem potrzeba ducha , tego tchnienia boskosci , tego czegos nie uchwytnego a co czyni nas ludźmi wolnymi .
Nie wiem czy chwytasz ..., ale najpierw aby stać się wolnym trzeba sie oczyscić , inaczej wolnosc od czegokolwiek pozostanie tylko w sferze marzeń i mrzonek :-)
.

Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 17:09

Suchy że tak powiem rozumiemy się bez słów ;-)
seba - Sob 30 Mar, 2013 18:00

Ja też się zgadzam z Suchym ale z tą różnicą że alkoholik jest jak cebula. Ma warstwy. Nie da się przejść z łupiny do samego dna. Trzeba każdy etap krok po kroku przerobić. Najpierw terapia, zalecenia, aa, potem wszystkie fazy przejściowe a na końcu można postawić się gdzieś nad tym i oceniać co w moim trzeźwieniu dobre a co złe. Na początku trzeba zaufać i robić czasem rzeczy wbrew temu co mówi mój rozum. Ja tak miałem.
Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 18:29

Cieszą takie posty jak Suchego czy Seby gdyż są one zgodne z ideą tego forum.Jak widać na załączonym obrazku można swoją wiedzę przekazywać w sposób normalny bez zbędnych uszczypliwości.
Tomoe - Sob 30 Mar, 2013 18:35

To może zacznij z tej wiedzy korzystać.
Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 18:47

Tomoe dotychczas brnąłem ku samozagładzie.Nie mam już innego wyjścia jak obranie przeciwnego kursu korzystając z doświadczeń innych osób.Zacząłem od szczerej rozmowy z żoną na temat mojego uzależnienia.Zapaliła się lampka w mojej pustej pale więc pojawiło się światełko w tunelu.
seba - Sob 30 Mar, 2013 20:42

Na prośbę Kryształa zmieniłem tytuł wątku.
arnie - Sob 30 Mar, 2013 21:26

Pamiętaj jedynie,że nie wszystko co chcesz usłyszeć jest jedynie słuszne.
Ja od wielu postów stwierdzam,że nie jesteś jeszcze gotowy na zaprzestanie picie,na pożegnanie alkoholu.
Teraz też tak twierdzę,bo jak mam nie twierdzić skoro Ty absolutnie nawet nie podchodzisz do tego w sposób rzetelny.
Niemniej jednak lepiej,że jesteś tutaj i piszesz niż zataczasz się z flachą non stop.
Na razie widzę tylko taki pozytyw.Mam nadzieję się mylić.

Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 21:58

arnie napisał/a:
Pamiętaj jedynie,że nie wszystko co chcesz usłyszeć jest jedynie słuszne.
Ja od wielu postów stwierdzam,że nie jesteś jeszcze gotowy na zaprzestanie picie,na pożegnanie alkoholu.
Teraz też tak twierdzę,bo jak mam nie twierdzić skoro Ty absolutnie nawet nie podchodzisz do tego w sposób rzetelny.
Niemniej jednak lepiej,że jesteś tutaj i piszesz niż zataczasz się z flachą non stop.
Na razie widzę tylko taki pozytyw.Mam nadzieję się mylić.

Arnie ale gdybym chciał tego o czym piszesz to z góry jestem skazany na porażkę.Każdy ma prawo do swojego zdania z , którym ktoś może się zgodzić lub nie.Ja jedynie napisałem ,że warto pisać w taki sposób jak piszą użytkownicy , których wcześniej wymieniłem , gdyż jakoś lepiej takie posty brzmią i wyglądają.To taka różnica jak jeden powie drugiemu odczep się , a kto inny zamieni słowo odczep się na spier.....Niby chodzi o to samo ale to pierwsze jakoś lepiej brzmi.

StefanAA - Sob 30 Mar, 2013 22:13

cześć Kryształ :-) Z czym Ci się kojarzy " droga krzyżowa" ? .Mnie z cierpieniem , z poswięceniem, z umartwianiem , ofiarą poniesioną przez Boga-człowieka dla dobra , zbawienia ludzkości.Czy naprawdę tak widzisz swoją drogę do trzeźwienia?Czy naprawdę sądzisz ze musisz ponieść jakąs ofiarę i że musisz to zrobić bo tego wymaga od Ciebie świat?.Nie sądzę .Przemyśl to na spokojnie i nie obrażaj się na nasze słowa skierowane do Ciebie bo myśmy to już przechodzili i zapewniam Cię że jezeli piłbym dalej to psa z kulawa nogą by to nie obeszło i w trzeźwieniu nie ma nic z mistycyzmu.Jest praca nad soba i przewartosciowanie swojego życia.To ja się musiałem zmienić , nie swiat.Pozdrawiam świątecznie.
Emma - Sob 30 Mar, 2013 22:14

Nie, Kryształ nie będę pisać, tak jak Ci się podoba, tylko tak jak uważam za stosowne
i zgodnie z prawdą, którą widzę. Chcesz wolności, a to właśnie prawda wyzwala, a ona często boli. Póżniej już nie, jest darem i przyjmuje się ją z wdzięcznością.
Nie napisałam nic takiego, co mogłoby Cię obrazić i niepotrzebnie rzucasz się tyle.

seba - Sob 30 Mar, 2013 22:16

:) Jak zmieniałem tytuł wątku to myślałem dokładnie o tym samym co Ty Stefan. Potem tak sobie pomyślałem o sobie. Moje pierwsze dni. Tak samo to widziałem jak jedną wielką udrękę ... jak to już nigdy, nic ? normalni mogą a ja nie, a co ze świętami u szwagra ? ... i takie tam użalanki. Potem mi przeszło. Potem poszedłem w inne fazy.
Myślę sobie że ten tytuł może być adekwatny do "teraz" a kiedyś jak Kryształ poprosi to zmienimy na bardziej "radosny" :)

Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 22:22

StefanAA napisał/a:
cześć Kryształ :-) Z czym Ci się kojarzy " droga krzyżowa" ? .Mnie z cierpieniem , z poswięceniem, z umartwianiem , ofiarą poniesioną przez Boga-człowieka dla dobra , zbawienia ludzkości.

Jak to się mówi w AA: " nieść posłanie alkoholikom , którzy wciąż jeszcze cierpią-czyli jest to cierpienie o , którym piszesz.Piszesz też o poświęceniu.Ja jestem przekonany ,że wyjście z tego bagna wymaga też poświęcenia.Bogiem jednak nie jestem i ludzkości nie zbawię , ale siebie mogę zbawić od dalszej męki.
StefanAA napisał/a:

Czy naprawdę tak widzisz swoją drogę do trzeźwienia?Czy naprawdę sądzisz ze musisz ponieść jakąs ofiarę i że musisz to zrobić bo tego wymaga od Ciebie świat?.Nie sądzę
Nikt niczego odemnie nie wymaga.Sam chcę zmienić swoje życie.
StefanAA napisał/a:
.Przemyśl to na spokojnie i nie obrażaj się na nasze słowa skierowane do Ciebie.

Na nikogo się nie obraziłem.
Również pozdrawiam :-)

Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 22:25

seba napisał/a:

Myślę sobie że ten tytuł może być adekwatny do "teraz" a kiedyś jak Kryształ poprosi to zmienimy na bardziej "radosny" :)

Mam nadzieję ,że będzie mi to dane :-)

Kryształ - Sob 30 Mar, 2013 22:28

Emma napisał/a:
Nie, Kryształ nie będę pisać, tak jak Ci się podoba, tylko tak jak uważam za stosowne
i zgodnie z prawdą, którą widzę.
Pisz jak chcesz przecież ja Ci nic nie narzucam.
Emma napisał/a:
Nie napisałam nic takiego, co mogłoby Cię obrazić i niepotrzebnie rzucasz się tyle.

Pisałem już wcześniej ,że na nikogo się o nic nie obraziłem.

Suchy - Sob 30 Mar, 2013 23:54

A mi się tytuł wątku podoba ..... bo jest chwytliwy i się dobrze komponuje .
Rzuca sie na uszy najpierw słowo kryształ , czyli czysty a jak czysty to wesoły bo bezproblemowy skoro czysty :-D . Sam wyraz krzyżowa to nic innego jak po prostu rozwidlenie czyli skrzyżowanie .....a zatem droga czysta wesoła pogodna w róznymi kierunkami a więc róznymi wyborami a zatem optymistyczna i bez cierpienia .
Prawda , ze zupełnie inaczej to brzmi niż np arnoldowa droga krzyzowa :-D , w tym zwrocie to dopiero byłoby jawne cierpienie :->

arnie - Nie 31 Mar, 2013 10:33

Mam podobne zdanie co Emma,Ty Kryształ filtrujesz,dopuszczasz do siebie tylko wygodne dla Ciebie i lżejsze posty,tytułujesz swoje wątki drogą krzyżową,mówisz o cierpieniu.
Sorry stary ale zachowujesz się trochę jak rozkapryszona diva co to wyje swój ostatni protest song na deskach spalonego teatru :mrgreen:
Poz

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 10:38

arnie napisał/a:
Mam podobne zdanie co Emma,Ty Kryształ filtrujesz,dopuszczasz do siebie tylko wygodne dla Ciebie i lżejsze posty

No to jesteś w błędzie.Przeczytaj jeszcze raz ostatni mój post w , którym cytowałem Ciebie i zwróć szczególną uwagę na zdanie o zamianie jednego słowa na drugie.
Poz

arnie - Nie 31 Mar, 2013 10:58

Weż się chłopie w garść,
weż się za siebie porządnie i nie rozdrabniaj tego na kawałki,po prostu rób to co wiesz co masz robić-to co każdy z nas robił,żeby z tego wyjść.
Pozdrawiam

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 11:08

Uwielbiam taką dyskusję.Jak braknie argumentów to trzeba zmienić temat :lol:
Masz jednak rację muszę się wziąć do roboty.
POZDRO

segal007 - Nie 31 Mar, 2013 11:11

A ,Ja myślę że w każdym poście które są powyżej zamieszczone jest cząstka prawdy ,każdy z nas odczytuje je po swojemu i rozumie na swój sposób. Moje zdanie jest takie ,że nie potrzebnie w święta się nakręcamy. Bo jak chyba sami dobrze wiemy raczej pozytywnie nie wpływa to na nas. Pozdrawiam i Wesołych Świat. :-)
bezio67 - Nie 31 Mar, 2013 11:57

Kryształ napisał/a:
muszę się wziąć do roboty.

A konkretnie?

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 12:04

bezio67 napisał/a:

A konkretnie?

Jak to się mówi trzeba będzie dłubać program.

bezio67 - Nie 31 Mar, 2013 12:17

To licho :-/
Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 12:24

Niby dlaczego?Wiem ,że każdy ma swoje zdanie na ten temat ale są osoby , które startowały kilkanaście razy do terapii i nic im to nie dało.Dopiero w AA się odnaleźli.Na mnie aa też działa pozytywnie i dlatego mam zamiar z tego skorzystać.Popełniłem błąd ,że zaprzestałem chodzić na mitingi i poniosłem tego konsekwencje.
segal007 - Nie 31 Mar, 2013 12:50

I tu się z tobą zgodzę ,ja też kiedyś zaprzestałem chodzenia na mitingi nie widziałem sensu chodzenia skoro nie piłem to po co ,ale prawda jest taka że nie byłem w stanie bez pomocy innych osób uzależnionych trwać w trzeżwości ,miałem wstyd wrócić i przyznać się do tego że zapiłem w tedy ,ale przełamałem się i teraz trzeżwieje dzięki wspólnocie i pracy nad sobą. Terapię dochodzącą zapiłem ,ale na stacjonarnej było zupełnie inaczej terapia dużo mi pomogła a wspólnota AA jest po prostu kontynuacją mojego leczenia i zdrowienia.
bezio67 - Nie 31 Mar, 2013 12:54

Kryształ tyś jeszcze nic nie zrobił, ale nagadałeś się że ho,ho. Jak to sobie wyobrażasz? Te dłubanie? Nie masz czasu na mityng pójść, a chcesz program robić? Dopiero co zacząłeś pracę i na pewno nie ubędzie Ci godzin, a przybędzie. Skąd wiesz, że terapia Ci nie pomoże? Mi pomogła. Najpierw spróbuj, a potem wydawaj sądy. A dzisiaj wybierasz się na mityng?
arnie - Nie 31 Mar, 2013 12:58

Kryształ napisał/a:
Jak braknie argumentów to trzeba zmienić temat

A o czym tu gadać?Znasz zasady,wiesz co robić,wszystko wiesz-więc czego oczekujesz?głaskania?pocieszenia?
Tyle miałeś już szans-każdą .....
Mówisz o kilkunastu terapiach ludzi,o tym,że tamto wanto,że zapijają,że się zdarza,że cierpienie,że choroba,że praca,że nie praca,że coś tam coś tam.
Po co Ci to?Po co się skupiasz na ludziach,którzy kilkanaście razy zaczynali?
Chcesz mieć szansę zaczynać jeszcze raz i jeszcze raz bo inni zaczynali kilkanaście razy?
Postaraj się o nieco obiektywizmu w stosunku do swoich myśli i staraj się spojrzeć na to ze strony np.osoby niepijącej lub niealkoholika.
Cały czas szukasz wytłumaczeń.
Cały czas szukasz wykrętów.
Cały czas żyjesz w iluzji.
Cały czas nie zabrałeś się rzetelnie do roboty.
Cały czas nie przerwałeś picia,nie mówiąc o jakimkolwiek jego pożegnaniu.
Cały czas starasz się znależć jakąś furtkę.
Postępujesz identycznie jak ja np.z moim kręgosłupem-znam sposoby na to,żeby moje samopoczucie się trwale polepszyło-to ćwiczenia najlepiej na siłowni,najlepiej solidne pływanie,zmęczenie,ćwiczenia w domu,specjalistyczna terapia manualna.A ja co robię?
Ja od czasu do czasu wykonam zestaw ćwiczeń jak mocniej mnie boli w domu,cały czas gdzieś tam niby wiedząc o tym co mam robić-jednocześnie stwierdzając,że machanie nogami kilka minut w tygodniu w pokoju też wystarczy.
Tak ja to widzę-naprawdę nie nakręcam się,nie jestem zły bo niby dlaczego-przedstawiam Ci co widzę.A bardzo czarno na razie widzę.
Pozd

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 13:24

bezio67 napisał/a:
Kryształ tyś jeszcze nic nie zrobił, ale nagadałeś się że ho,ho.

Od tego jest forum
bezio67 napisał/a:
Jak to sobie wyobrażasz? Te dłubanie? Nie masz czasu na mityng pójść, a chcesz program robić?

Wyobraź sobie ,że zadzwoniłem do osoby ,która kiedyś się oferowała ,że chętnie może zostać sponsorem i ta osoba powiedziała mi ,że chętnie mi pomoże[/quote].
bezio67 napisał/a:
Skąd wiesz, że terapia Ci nie pomoże?

Tego nie wiem ,ale jakoś bardziej jestem przekonany do programu aa.
Na miting jestem umówiony na jutro.

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 13:33

arnie napisał/a:

Cały czas szukasz wytłumaczeń.
Cały czas szukasz wykrętów.
Pewnie polega to na tym ,że wracam na mitingi i znalazłem sponsora.
arnie napisał/a:
Cały czas żyjesz w iluzji.

Czas pokaże.
arnie napisał/a:
Cały czas nie zabrałeś się rzetelnie do roboty.

Zaczynam od jutra.
arnie napisał/a:
Cały czas nie przerwałeś picia,nie mówiąc o jakimkolwiek jego pożegnaniu.

Gwóźdź programu.Jakoś sobie nie przypominam żebym dzisiaj czy wczoraj sięgał po jakikolwiek alkohol , no ale Ty przecież wiesz lepiej no i pewnie jeśli tak piszesz to jesteś o tym przekonany.
Pozdrawiam

arnie - Nie 31 Mar, 2013 13:43

Zaczynaj zaczynaj,tylko na poważnie i wsłuchuj się uważnie w ludzi,którzy nie piją,najlepiej w takich co nie zniszczyli się próbując setki razy.Równaj do zwycięzców-zawsze a nie szukaj furtek i usprawiedliwień u wpadkowiczów i innych.
Nie przerwałeś picia tut.=pijesz z przerwami ale nie zaprzestałeś go całkowicie,nie pożegnałeś się z piciem-co tam to:nie chcesz się z nim definitywnie,szczerze i raz na zawsze pożegnać.
Trzymaj się!

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 13:57

Dzięki za wskazówki.Właśnie skontaktowałem się w sprawie pomocy z osobą która nie pije 15 lat.Myśle ,że przez te lata nazbierała na tyle pokaźny bagaż doświadczeń ,że ma się z czym podzielić z innymi ludźmi.
arnie - Nie 31 Mar, 2013 14:00

Powodzenia!
Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 14:07

Dzięki :-)
bezio67 - Nie 31 Mar, 2013 14:12

Kryształ napisał/a:
Właśnie skontaktowałem się w sprawie pomocy

To już jest cóś :-)
Wiesz, że wszystko zależy od Twojego podejścia i wkładu :-)

Tomoe - Nie 31 Mar, 2013 15:19

Kryształ napisał/a:

Zaczynam od jutra.


A dlaczego nie od dziś?
Dziś o dziesiątej rano był mityng w Bytomiu, na Wrocławskiej. Nie poszedłeś. W Zabrzu masz dziś od trzynastej mityng. Nie poszedłeś. W Chorzowie i Katowicach masz dziś mityngi o osiemnastej i dziewiętnastej. Nie idziesz.

Robisz WSZYSTKO, byle tylko NIC nie zrobić.

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 15:49

Tomoe napisał/a:
Kryształ napisał/a:

Zaczynam od jutra.


A dlaczego nie od dziś?

Bo od jutra
Tomoe napisał/a:

Dziś o dziesiątej rano był mityng w Bytomiu, na Wrocławskiej. Nie poszedłeś. W Zabrzu masz dziś od trzynastej mityng. Nie poszedłeś. W Chorzowie i Katowicach masz dziś mityngi o osiemnastej i dziewiętnastej. Nie idziesz.

Robisz WSZYSTKO, byle tylko NIC nie zrobić.

Dzięki za info ale pozwolisz ,że to ja będę decydował jak zagospodaruję swój czas.
Czasami odnoszę wrażenie ,że niektórzy na siłę się muszą przypieprzyć tak dla samego przypieprzenia :570:

Tomoe - Nie 31 Mar, 2013 16:48

A niektórzy siedzą na forach całymi miesiącami, pieprzą trzy po trzy, nic ze sobą nie robią - tylko od czasu do czasu oznajmiają ze zdumieniem: "No i znowu się napiłem. Kurde, ciekawe dlaczego..." :roll:

Kryształ, jako alkoholiczka doskonale wiem, co oznacza u alkoholika robienie czegoś "od jutra". Ty po prostu nie jesteś jeszcze gotowy na to, żeby przestać pić.
Nie widzę u ciebie woli i determinacji do działania.

I nie zamierzam dłużej dyskutować z mechanizmami twojej choroby alkoholowej, które - jak widzę - są silniejsze od ciebie.

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 17:26

Tomoe napisał/a:

Kryształ, jako alkoholiczka doskonale wiem, co oznacza u alkoholika robienie czegoś "od jutra". Ty po prostu nie jesteś jeszcze gotowy na to, żeby przestać pić.
Nie widzę u ciebie woli i determinacji do działania.

No popatrz doskonale wszystko wiesz , a jednak zadajesz jakieś pytania.
Tomoe napisał/a:
I nie zamierzam dłużej dyskutować z mechanizmami twojej choroby alkoholowej, które - jak widzę - są silniejsze od ciebie.

Wychodzi na to ,że ludzie którzy chcą zerwać z tym nałogiem nie potrzebnie rejestrują się na tego typu fora gdyż żyją w iluzji itp i dyskusja z nimi nie ma żadnego sensu.
P.S. zrób tak jak pisałaś wyżej i nie podejmuj dalszej dyskusji , a ja jutro pójdę sobie wraz ze wszystkimi mechanizmami na miting.
Pozdrawiam.

seba - Nie 31 Mar, 2013 19:18

oj Kryształ, Kryształ ... tym avatarem to odstraszysz wszystkich po kolei :( ponadto rozumiem i szanuję Twoją niezależność ale na pewno Tomoe pisze do Ciebie z życzliwością i troską ... głupio wychodzi że ganisz za to nią :( Szkoda mi jej tak po ludzku ... szczególnie przy świętach.
Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 19:20

Ja to na próbę dałem powaga 8-) Odpowiadam na pytania.
seba - Nie 31 Mar, 2013 19:28

Czasem forma naszych "pomocy" jest trudna ... sam czułem nie raz że wczuwam się za mocno i pewnie nie jednego skrzywdziłem :( nie mniej w każdy wpis wkładam kawałek siebie po to żeby tej drugiej stronie dać troszkę energii by ruszył na przód ... Nie złość się tym bardziej że to nie czas na negatywne emocje. Ja Cię na rozumiem ... łatwo mi o empatię w Twoim przypadku ale uwierz mi na słowo. Pokorne ciele dwie matki ssie :)
Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 19:42

Spoko Seba.Od jutra ruszam z kopyta.Jak na razie się cieszę ,że w domu mam wesołą , świąteczną atmosferę i póki co korzystam z tego.Normalnie o tej porze w najlepszym wypadku bym coś bełkotał pod nosem ,a żona by miała zapłakane oczy.
seba - Nie 31 Mar, 2013 19:56

i tego się trzymaj ! dziś cieszy Cię że żona "się ciszy" jutro co innego. Tak ma być. Czasami słyszę że ludziom na początku pomaga dupościsk, potem trzymanie guzika w lewej kieszeni, potem że biegają, potem że biegają i czytają ksiązki, potem że uprawiają sport, czytają, chodzą do muzeum. Cieszą się że nie piją tydzień i to ich buduje. Tak ma być. Wszystkie chwyty dozwolone, kokodżambo i do przodu.
Do tego terapia ale nie dla terapii ale dla szczerości z terapeutą oraz z grupą w zakresie jaki jesteś gotów ujawnić. Samoobserwacja dla mnie kluczowa. Programy i zalecenia dla alkoholików także ważne. Dużo tego dlatego wymaga to czasu. Czas i jego upływ ma znaczenie, nie mniej najważniejsze jest to że nie pijesz dziś bo są święta, bo żona zadowolona, bo ty szczęśliwy. Jutro będziesz się martwił jutrem ... choć może nie jutro a dziś wieczorem zrób sobie plan działania na jutro. Z planem mniej miejsca na freestyle a więc i na zboczenie z obranego kursu. Masz szansę jak każdy z nas. Ważne żeby iść na przód ... jak to Jerry pisze alkoholik jest jak osoba postawiona na schodach ruchomych które jadą w dół a on idzie do góry. Jak się zatrzyma to zjedzie na dół nieubłaganie ...

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 20:01

kokodżambo się źle kojarzy ;-) Reszta postu zdecydowanie na plus.
seba - Nie 31 Mar, 2013 20:07

To zmieniaj myślenie ! Jak myślisz tak masz ...
gregor71 - Nie 31 Mar, 2013 20:31

Kryształ napisał/a:
Od jutra ruszam z kopyta.


To fajnie że wstałeś już z tych mar,odrzuciłeś kamień wyszedłeś i zaczynasz żyć.
Kryształ napisał/a:
w domu mam wesołą , świąteczną atmosferę i póki co korzystam z tego

I to się czyta. :-)

Czy masz jakieś pomysły na zgospodarowanie wolnego czasu w trasie i nie tylko.

Ja jako że nie tylko terapią i mitygam będziesz żył,ja proponuję trochę ruchu.Jakiegokolwiek.

Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 20:39

gregor71 napisał/a:


Czy masz jakieś pomysły na zgospodarowanie wolnego czasu w trasie i nie tylko.

Ja jako że nie tylko terapią i mitygam będziesz żył,ja proponuję trochę ruchu.Jakiegokolwiek.

W trasie jak będę chciał to mogę nie mieć czasu nawet na spanie ;-)
Co do wolnego to przymierzaliśmy się z synem do jazdy na rowerach ,ale tylko dzisiaj spadło 20cm śniegu :shock:

seba - Nie 31 Mar, 2013 20:47

Kryształ napisał/a:
W trasie jak będę chciał to mogę


czyli możesz chcieć mieć czas na spanie ...

Kryształ praca nie może przysłaniać Ci realizacji zaleceń. Każdemu na początku cięzko z tym się pogodzić ale po jakimś czasie okazuje się że można tylko trzeba się przeorganizować.

Tomoe - Nie 31 Mar, 2013 20:51

seba napisał/a:
na pewno Tomoe pisze do Ciebie z życzliwością i troską ... głupio wychodzi że ganisz za to nią :( Szkoda mi jej tak po ludzku ... szczególnie przy świętach.


Dziękuję, Seba, ale nie trzeba mi współczuć. Mam fajne święta.
I mam swoje doświadczenia ze świeżymi trzeźwikami, których po odstawieniu butelki jeszcze telepie, i z ich roztelepanymi emocjami. Wiem jak reagują i dlaczego. Nie biorę tego do siebie. :)

A w kwestii twoich "jutrzejszych" działań, Kryształ - pozwolisz, że ja jednak powstrzymam się z pochwałami i gratulacjami do jutra.
Już raz byliśmy umówieni "na jutro" na spotkanie na mityngu. Było to kilka miesięcy temu. Nie dotarłeś na ten umówiony mityng do dziś.

Niemniej - trzymam kciuki, abyś jutro zrealizował swoje dzisiejsze postanowienia. :)

gregor71 - Nie 31 Mar, 2013 20:51

To spacer,sanki itp,itd,etc ,albo przeszkody albo sposoby.
Kryształ - Nie 31 Mar, 2013 21:22

Tomoe napisał/a:

Niemniej - trzymam kciuki, abyś jutro zrealizował swoje dzisiejsze postanowienia. :)

Damy radę
Seba napisał/a:


czyli możesz chcieć mieć czas na spanie

Łaski mi nie robią.Obowiązuje czas pracy i jazdy kierowcy ,ale dyspozytor chętnie da ci trasę ponad stan.
gregor71 napisał/a:
To spacer,sanki itp,itd,etc ,albo przeszkody albo sposoby

To jest oczywista oczywistość.Sanki mam cały czas w pogotowiu na balkonie.

drops - Pon 01 Kwi, 2013 17:17

Możesz sie powoli ubierac będe za 15 minut
chilli - Pon 01 Kwi, 2013 17:26

Jak Wy macie dobrze.

Też chciałabym mieć kogoś w okolicy.... kto by ten pierwszy raz zaprowadzil mnie tam gdzie trzeba. Byłoby łatwiej raźniej i na pewno bym skorzystala!

tom72 - Pon 01 Kwi, 2013 17:36

chilli napisał/a:
Też chciałabym mieć kogoś w okolicy....

Nic prostszego jak poszukać :) .

chilli - Pon 01 Kwi, 2013 18:44

Z tego co widzę to z moich okolic nikogo tu nie ma :(
Kryształ - Pon 01 Kwi, 2013 20:44

chilli napisał/a:
Z tego co widzę to z moich okolic nikogo tu nie ma :(

Podobnie jak Ty jest sporo osób , które nie mają w swoim profilu informacji o miejscu zamieszkania.Napisz w swoim temacie ,że szukasz kontaktu z osobą z Twoich okolic ,a na pewno ktoś się odezwie.

chilli - Pon 01 Kwi, 2013 21:00

Kryształ napisał/a:
chilli napisał/a:
Z tego co widzę to z moich okolic nikogo tu nie ma :(

Podobnie jak Ty jest sporo osób , które nie mają w swoim profilu informacji o miejscu zamieszkania.Napisz w swoim temacie ,że szukasz kontaktu z osobą z Twoich okolic ,a na pewno ktoś się odezwie.


Spróbuje

Kryształ - Pon 01 Kwi, 2013 21:19

Kilka krótkich słów bo o 2 mam pobudkę.Byłem na mitingu i jak się okazało był to najlepszy prezent jaki mogłem sobie zrobić na święta :-D Odżyła we mnie nadzieja ,że będę w stanie odmienić swoje życie.Spotkałem też osobę ,która jak sama mówiła znalazła się na tym mitingu przypadkowo i zaoferowała swoją pomoc.Postanowiłem skorzystać z propozycji i wymieniłem się numerami telefonów.Teraz muszę tylko przetrwać do następnego weekendu, a żeby mieć jakieś koło ratunkowe naszykowałem sobie książkę dla alkoholików.
Pozdrawiam :-)

Tomoe - Pon 01 Kwi, 2013 21:33

Brawo!
Tak trzymaj. :)

drops - Pon 01 Kwi, 2013 21:34

Grzesiu jest Ok ma duże doświatczenie w soboty jest na mitingu w Piekarach Sląskich możemy się wybrac
chilli - Pon 01 Kwi, 2013 21:34

Kryształ napisał/a:
Kilka krótkich słów bo o 2 mam pobudkę.Byłem na mitingu i jak się okazało był to najlepszy prezent jaki mogłem sobie zrobić na święta :-D Odżyła we mnie nadzieja ,że będę w stanie odmienić swoje życie.Spotkałem też osobę ,która jak sama mówiła znalazła się na tym mitingu przypadkowo i zaoferowała swoją pomoc.Postanowiłem skorzystać z propozycji i wymieniłem się numerami telefonów.Teraz muszę tylko przetrwać do następnego weekendu, a żeby mieć jakieś koło ratunkowe naszykowałem sobie książkę dla alkoholików.
Pozdrawiam :-)


Zazdraszczam!

Tomoe - Pon 01 Kwi, 2013 21:35

To teraz z tej zazdrości zrób to samo co on. :D
Kryształ - Pon 01 Kwi, 2013 21:43

Fajnie ,że w tym temacie się tak miło zrobiło 8-) :-)
drops - Pon 01 Kwi, 2013 21:53

możemy zrobic sobie maraton w jakiś piątek najpierw TG potem Zabrze tylko daj znac tydzien wcześniej
drops - Pon 01 Kwi, 2013 21:57

możemy zrobic sobie maraton w jakiś piątek najpierw TG potem Zabrze tylko daj znac tydzien wcześniej
arnie - Pon 01 Kwi, 2013 22:02

Jestem sceptycznie nastawiony ale powodzenia :mrgreen:
bezio67 - Pon 01 Kwi, 2013 22:05

:-) No tak. Powodzenia :-)
chilli - Wto 02 Kwi, 2013 09:08

Tomoe napisał/a:
To teraz z tej zazdrości zrób to samo co on. :D


Zazdroszczę odwagi.... ech

Ale łąmię się coraz bardziej i coraz bliżej jestem także pójścia gdzie trzeba

Kryształ - Wto 02 Kwi, 2013 21:27

arnie napisał/a:
Jestem sceptycznie nastawiony ale powodzenia :mrgreen:

Na Ciebie zawsze mogę liczyć :lol:

seba - Wto 02 Kwi, 2013 21:33

droczy się z Tobą :)
Kryształ - Wto 02 Kwi, 2013 21:51

Panie i panowie jako ,że nie ma lipy zamiast leżeć bykiem w okolicach Wawy poprosiłem o dodatkowy kurs i dzięki temu jestem teraz w domu i mogę z Wami zamienić tych kilka słów.
Bardzo się cieszę z tego powodu i mam nadzieję ,że częściej wpadanie mi taka okazja z ładunkiem powrotnym do Katowic.
Wracając do alkoholu.Dzisiaj byłem w magazynie centralnym jednego z marketów.Akurat tam panuje taka zasada ,że jak kierowca wjeżdża na ich obiekt to dmucha w alkomat.Jak coś wydmucha to oni dzwonią po policję i wtedy dmucha się w policyjny alkomat.Tym oto sposobem już nie jeden kierowca stracił tam prawo jazdy ,a co za tym idzie swoją robotę.No więc podjeżdżam tam i patrzę a tu kocioł jak nigdy.Wszystko poblokowane i nie można wjechać.Wszyscy latają wkurzeni i po chwili się okazuje ,że cały młyn jest przez to ,że jakiś koleś zostawił auto przed samym szlabanem i się ulotnił.Po chwili widzę jakiegoś podpitego typa ( po twarzy było widać ,że człowiek zaprawiony w alkoholowym boju) Koleś z ochrony lata i się pyta kogo jest to auto.Na to ten typ mówi ,że to on nim przyjechał ,ale on nie jest kierowcą tylko kto inny i zaraz go przyprowadzi.No i po jakimś czasie przyprowadził kierowcę ,który przed wjazdem dmuchnął w alkomat i oboje wjechali na teren magazynu.Jak się później okazało ten napizgany koleś nie wiedział ,że tam takie zasady obowiązują i gdy już miał wjeżdżać na teren tego magazynu zauważył ,że kierowca ,który był przed nim w kolejce musiał dmuchać.No to on w panice uciekł z samochodu i potem latał po innych osobach ,żeby ktoś jego ciężarówką wjechał i za niego dmuchał.Gdyby trafił na mnie to jak Boga kocham odjechałbym tym jego autem na parking , który jest kilkaset metrów dalej i mu powiedział ,że ma się położyć spać żeby wytrzeźwieć.Najlepsze było to ,że koleś po rozładunku zamiast pojechać na ten parking to dalej pojechał w trasę :roll:
Dla mnie ta sytuacja była dobrą nauką z ,której wyciągnąłem kolejny wniosek ,że nie warto pić.......

Tomoe - Wto 02 Kwi, 2013 22:17

Cześć Kryształ. Zajrzyj do działu "współuzależnienie". Akurat zaczęła tam pisać żona alkoholika, który pracuje jako kierowca TIR-a...
Niezłe horrorki. :shock: :shock: :shock:

A ja się kiedyś śmiałam, jak przeczytałam w gazecie ogłoszenie "Zatrudnię kierowcę. Warunek - wszyty esperal".
Okazuje się, że to nic śmiesznego... :-?

Kryształ - Wto 02 Kwi, 2013 22:36

Ja pracuję we firmie w , której jest ogólnie 4 kierowców w tym 2 alkoholików.Pierwszym z nich jestem ja ,a drugim koleś 28 letni ,który twierdzi ,że nie ma żadnego problemu ,a jak mu braknie piwa i stoi wieczorem lub w nocy na magazynie to dzwoni po pizze , którą zamawia pod warunkiem ,że mu przywiozą też browary......
gregor71 - Sro 03 Kwi, 2013 15:59

Kryształ napisał/a:
Gdyby trafił na mnie to jak Boga kocham odjechałbym tym jego autem na parking , który jest kilkaset metrów dalej i mu powiedział ,że ma się położyć spać żeby wytrzeźwieć.

I dalej by pił zadowolony,że znowu się udało.Przecież jeździ pijany i nic się nie dzieje jakimś cudem.
Moim zdaniem jedyną pomocą dla tego faceta to zadzwonić na policję.Zabraliby mu prawo jazdy i to jest nauczka i pomoc.A tak w najlepsze będzie pił dalej.
I dodaję że ja jeszcze nie jestem na tym etapie uczciwości,aby zgłaszać wszystkie naruszenia prawa i zagrożenia życia przez pijących.
Jakby kto nie wiedział to miałem dwa razy zabrane za jazdę po pijanemu prawo jazdy.

Kryształ - Sro 03 Kwi, 2013 16:11

gregor71 napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Gdyby trafił na mnie to jak Boga kocham odjechałbym tym jego autem na parking , który jest kilkaset metrów dalej i mu powiedział ,że ma się położyć spać żeby wytrzeźwieć.

I dalej by pił zadowolony,że znowu się udało.Przecież jeździ pijany i nic się nie dzieje jakimś cudem.
Moim zdaniem jedyną pomocą dla tego faceta to zadzwonić na policję.Zabraliby mu prawo jazdy i to jest nauczka i pomoc.A tak w najlepsze będzie pił dalej.

Jakby kto nie wiedział to miałem dwa razy zabrane za jazdę po pijanemu prawo jazdy.

Dwa razy powiadasz.No to Ciebie też ten pierwszy raz nic nie nauczył i prawdopodobnie tak by też było w jego przypadku , chociaż tego się nigdy nie dowiemy.
Ja wyjeżdżam dopiero w nocy więc lecę dziś na miting :-)

arnie - Sro 03 Kwi, 2013 16:39

Dostaję białej gorączki jak słyszę,że wiara chleje i jeżdzi,niech się sami zabijają w piz...gorzej że rujnują życie innych :-/
seba - Sro 03 Kwi, 2013 17:04

Nie dramatyzuj Arnie :-P trzezwi nie lepsi sa ...
arnie - Sro 03 Kwi, 2013 17:35

O nie stary,zgadzam się,że są dobrzy ale nic nie usprawiedliwia wsiadania za kółko po pijaku.
Nie wiem czy dramatyzowaniem nazwałbyś jakby ktoś narąbany potrącił kogoś z Twoich bliskich.Moje poczucie humoru tutaj gaśnie całkowicie i mam zero jakiejkolwiek tolerancji.
ZERO.
Szczerze mówiąc zdziwiła mnie Twoja postawa.

seba - Sro 03 Kwi, 2013 17:55

nie mozna wszystkiego zwalac na alkohol... ja bylem przy ogromnej liczbie wypadkow a rzadko ktory byl po alkoholu. Kierowcy lamia zasady i powoduja wypadki ot to cala prawda.
agata1968 - Sro 03 Kwi, 2013 18:38

Ja miałam zabrane prawo jazdy za prowadzenie pod wpływem alkoholu.Po 9 miesiącach posiadania dokumentu,po 7 miesiącach jeżdżenia-zabrano mi na trzy lata.Wtedy byłam mieszanką cwaniakowania i panicznego strachu.Opamiętanie i zrozumienie oraz pogodzenie się przyszło za jakiś czas.Odzyskałam prawo jazdy i była to dla mnie nauczka.Nie piję od dnia,gdy zatrzymała mnie policja.
Mam różnych znajomych i wiem,że wielu z nich jeździ po wypiciu.Nie pochwalam,ale wiem,że robiłam tak samo,choć wówczas zupełnie nie myślałam o tym,że mogę skrzywdzić kogokolwiek poza mną samą.Na tym przykładzie terapeuta wytłumaczył mi,co to znaczy nie kierować własnym życiem.I może to kogoś rozśmieszy,ale ja Bogu dziękuję,że to wszystko wydarzyło się w moim życiu.
Pozdrawiam.
Kryształ,nie zbaczaj już z tej drogi.

drops - Sro 03 Kwi, 2013 19:15

Cześc pojechałeś dziś na ten miting ?
Będzie się cięzko zgrac bo mamy różne godziny pracy.Ja musze planowac minimum tydzien do przodu. Zależy mi na marotonie w jakiś piątek Z. i T.G.

gregor71 - Sro 03 Kwi, 2013 19:45

Maraton to by było 90 na 90,a tak to ledwie truchciki,ale pożyteczne dla zdrowia.
Kryształ - Sro 03 Kwi, 2013 20:09

agata1968 napisał/a:

Kryształ,nie zbaczaj już z tej drogi.

Nie mam zamiaru :-)
drops napisał/a:
Cześc pojechałeś dziś na ten miting ?

Pojechałem i nawet skusiłem się na zakup książki "Anonimowi alkoholicy".Kupiłem ją żeby nawet w pracy być blisko AA.

drops - Sro 03 Kwi, 2013 20:12

To fajnie ja musze przeszukac moją bibljoteczke i zmusic sie do czytania . Ide przekopac co mam w domu
Kryształ - Sro 03 Kwi, 2013 20:25

Porozmawiałem też na żywo z jednym z alkoholików i oficjalnie mogę powiedzieć ,że mam już sponsora :-) Pierwsze zadanie: napisanie piciorysu.
drops - Sro 03 Kwi, 2013 20:28

Znalazłem " dwanaście kroków i dwanaście tradycji " wydanie 2 poprawione z 1998 roku . Jestem zdziwiony że tyle lat temu chciałem przestac chlac :566:
Kryształ - Sro 03 Kwi, 2013 20:31

Czas biegnie nieubłaganie.Mam dość takiego życia w , którym króluje chamstwo , obłuda , wstyd i upodlenie.Chcę żyć jak człowiek :569:
Tomoe - Sro 03 Kwi, 2013 20:54

Kryształ napisał/a:
Porozmawiałem też na żywo z jednym z alkoholików i oficjalnie mogę powiedzieć ,że mam już sponsora :-) Pierwsze zadanie: napisanie piciorysu.


No, jak już masz Wielką Księgę, sponsora i pierwsze zadanie od niego, to jesteś na dobrej drodze. Wchodzisz w program 12 kroków. Brawo! :)

Kryształ - Sro 03 Kwi, 2013 21:04

Doszedłem do wniosku , że żeby coś zbudować to trzema mieć narzędzia i instrukcję obsługi.Narzędziem jest Wielka księga , a instrukcją obsługi sponsor.
Machina ruszyła 8-)

arnie - Sro 03 Kwi, 2013 21:51

Kryształ napisał/a:
Doszedłem do wniosku , że żeby coś zbudować to trzema mieć narzędzia i instrukcję obsługi.Narzędziem jest Wielka księga , a instrukcją obsługi sponsor.

i szczerą chęć zaprzestania picia,niepodważalną i wielką oraz świadomość,że innego wyjścia nie ma :-D

Tomoe - Sro 03 Kwi, 2013 22:22

Czyli jednym słowem: gotowość. :-)
StefanAA - Czw 04 Kwi, 2013 07:04

cześć Kryształ :-) Cieszę się że wchodzisz na "szlak" trzeźwienia i pracy nad sobą.Chciałbym Ci tylko zasugerować coś czego nauczono i wpojono mi na terapii.Staraj się mówić o swoim alkoholizmie i piciu nie używając formy bezosobowej.Powiesz detal , szczegół, ale to jest takie podświadome umniejszanie problemu ;-) np napisałeś u Dropsa:

".Nie obchodziło mnie też za co się napije-i tutaj jest ok, ale dalej-".Czy to ważne , że się coś ukradło ,czy wyżebrało?Nie!Najważniejsze było ,że się coś wypiło......."

A gdybys to powiedział tak : Czy to ważne że ( ja ) coś ukradłem , czy (ja) wyżebrałem? Nie!Najważniejsze było , że (ja) coś wypiłem...

Niby to samo , a jednak nie.Pozdrawiam i życzę powodzenia.Do zobaczenia na "szlaku"

Adalbert - Czw 04 Kwi, 2013 07:33

Fajnie, że wreszcie ruszyłeś z miejsca. Masz już chęci, sponsora i pierwsze zadanie,
trzymaj się tego i nic nie kombinuj. Sprawą nadrzędną dla Ciebie jest teraz Twoja
trzeźwość.
Trzymam kciuki i do zobaczenia :-)

seba - Czw 04 Kwi, 2013 14:16

Kryształ, trzymam kciuki !
Kryształ - Pią 05 Kwi, 2013 18:41

Co ja dziś przeżyłem :roll: Głodny ,zmęczony i wk...iony chciałem już w desperacji zalać pałę.Jednak zapaliła się lampka i doszedłem do wniosku ,że jak wypije to jedynie znów się wstydu nażrę.
czarny - Pią 05 Kwi, 2013 19:49

Kryształ napisał/a:
Co ja dziś przeżyłem :roll: Głodny ,zmęczony i wk...iony chciałem już w desperacji zalać pałę.Jednak zapaliła się lampka i doszedłem do wniosku ,że jak wypije to jedynie znów się wstydu nażrę.
Jakiś czas temu na mityngu wypowiadał się już emerytowany kierowca, jeżdżący na długich trasach. Ponieważ czasami z HALTem z przyczyn obiektywnych (nie było gdzie się zatrzymać, konkretnie zjeść itd) tzn jego przestrzeganiem, był problem zawsze woził ze sobą dużo Coli, mineralnej i czekoladę. Pijąc dużo płynów oszukasz mózg, zastępując mineralną np.piwo, czekoladą zaspokoisz nieco głód plus endorfiny. Mimo wieloletniego stażu postępował tak do emerytury...działało. :-) [/list]
bezio67 - Pią 05 Kwi, 2013 20:23

Trzeba było przyjść na mityng w TG :-)
Emma - Pią 05 Kwi, 2013 23:45

Jesteś bardzo rozchwiany emocjonalnie - Kryształ.
Pomyśl może o terapii zamkniętej.
Pozdrawiam.

seba - Sob 06 Kwi, 2013 07:50

Kryształ napisał/a:
Głodny ,zmęczony i wk...iony


koniecznie poczytaj o programie HALT i jego wpływie na zachowanie równowagi organizmu ludzkiego. Nawet nie alkoholików ! Ja wierzę że stawianie na te 4 proste nogi ma zbawienny wpływ na nasze samopoczucie i jest bardzo dobrym fundamentem pod poukładany dzień.

Kryształ - Sob 06 Kwi, 2013 08:53

Emma napisał/a:
Jesteś bardzo rozchwiany emocjonalnie - Kryształ.
Pomyśl może o terapii zamkniętej.
Pozdrawiam.

Chętnie bym skorzystał z takiej terapii , ale niestety na chwilę obecną nie mogę.

Kryształ - Sob 06 Kwi, 2013 08:59

seba napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Głodny ,zmęczony i wk...iony


koniecznie poczytaj o programie HALT i jego wpływie na zachowanie równowagi organizmu ludzkiego. Nawet nie alkoholików ! Ja wierzę że stawianie na te 4 proste nogi ma zbawienny wpływ na nasze samopoczucie i jest bardzo dobrym fundamentem pod poukładany dzień.

Czytałem o HALCIE.Niestety wczoraj był zwariowany dzień.Musiałem coś załatwić ,a wszystko się tak układało jakby na złość.Nie zatrzymywałem się nawet żeby coś zjeść bo mi szkoda czasu było.Gonie się i mandat mi wlepili.Następnie przyjeżdżam na rozładunek ,a tam kolejka jak nigdy.Umówiłem się z żoną na mieście ,a ona wjechała w ulicę gdzie w związku z remontem torowiska postawiono zakaz i też mandat dostała.Na szczęście zdążyłem w ostatnim momencie :roll:

seba - Sob 06 Kwi, 2013 09:04

halt nie jest na dziś. to program na życie. Jeden zły dzień Cię nie zruinuje, 5, 10, 20 kolejnych na bank.
Próbuj żyć wg tych prostych zasad. Jeść, spać, relaksować się i nie złościć się nadmiernie ... szczególnie w prostych sytuacjach, w korku, na czerwonym świetle, bo ktoś stoi w kolejce i opóźnia przejście do kasy itp. Zawsze zadziwiają mnie ludzi co się wykłócają w kolejkach w sklepach czy u lekarzy ... Nic to nie zmieni poza tym że urośnie nam agresja i frustracja ... Sumując. HALT jest bardzo ważny by zapewnić organizmowi równowagę. Da się go realizować bo wbrew naszemu mózgowi nie zawsze "MUSZĘ" czasem mogę się zatrzymać, zjeść, odpocząć bo cóż się stanie ? tak na prawdę.

czarny - Sob 06 Kwi, 2013 11:43

seba napisał/a:
Da się go realizować bo wbrew naszemu mózgowi nie zawsze "MUSZĘ" czasem mogę się zatrzymać, zjeść, odpocząć bo cóż się stanie ? tak na prawdę.
Bardzo trafne seba, z czasem pewne zachowania stają się naturalne i niewymuszone.Ale mnie jeszcze "trochę" do owego "automatyzmu" brakuje. Pracuje w tym kierunku, bo jednak powtarzające się zaniedbania u mnie owocują nieuzasadnionym rozdrażnieniem. Dla mnie jest to sygnał ostrzegawczy, ale nie ma co go nadużywać.
seba - Nie 07 Kwi, 2013 10:18

Kryształ napisał/a:
....No cóż teraz za to pokutuję :-/


napisałeś tak u Czesia.

Wiesz co Ci powiem? Ja paradoksalnie dochodzę do wniosku że alkoholizm to jedna z lepszych rzeczy jakie mi się w życiu trafiły. Tak bym nigdy oczu nie otworzył na wiele spraw.
Nie czuję się dziś jak pokutnik, a jak człowiek wolny. Życzę Ci byś w trzeźwieniu też odnalazł coś fajnego :)

Kryształ - Nie 07 Kwi, 2013 10:22

seba napisał/a:
Kryształ napisał/a:
....No cóż teraz za to pokutuję :-/


napisałeś tak u Czesia.

Wiesz co Ci powiem? Ja paradoksalnie dochodzę do wniosku że alkoholizm to jedna z lepszych rzeczy jakie mi się w życiu trafiły. Tak bym nigdy oczu nie otworzył na wiele spraw.
Nie czuję się dziś jak pokutnik, a jak człowiek wolny. Życzę Ci byś w trzeźwieniu też odnalazł coś fajnego :)

Miałem na myśli konsekwencje mojego picia.Jednak mam nadzieję , że jak się już z tym wszystkim uporam to podobnie jak w Twoim przypadku po pokucie nadejdzie nagroda :-)

Kryształ - Nie 07 Kwi, 2013 13:48

Stosując się do programu HALT osiągnąłem wiele korzyści.Gdy odpocząłem w domu i nie jestem głodny ani zestresowany czuję się o wiele lepiej i mam satysfakcję z tego ,że nie sięgam po alkohol.
Dzisiaj jestem umówiony na spotkanie ze sponsorem i daje mi to dodatkowo motywację i nadzieję na trzeźwe życie :-)

seba - Nie 07 Kwi, 2013 13:58

No to supcio :)

Co do samego HALT to nie jest on specjalnie dla alkoholików wymyślony a dla wszystkich ludzi :) te proste zasady zapewnią nam podstawową biologiczną równowagę która jest najlepszym fundamentem pod równowagę psychofizyczną ...
Ja bardzo staram się o nią dbać bo mi pomaga ...

Tomoe - Nie 07 Kwi, 2013 22:22

Kryształ napisał/a:

Dzisiaj jestem umówiony na spotkanie ze sponsorem i daje mi to dodatkowo motywację i nadzieję na trzeźwe życie :-)


Ja dziś cały dzień spędziłam ze swoją sponsorką. Warto było! :)

Kryształ - Wto 09 Kwi, 2013 01:46

Jak na razie nie jest za różowo.Sprawy osobiste się pogmatwały :-/ Jutro, znaczy dziś mam chyba ostatnią szansę na wprowadzenie stabilizacji finansowej.Eh mam nadzieję ,że tym razem wszystko potoczy się po mojej myśli.Dobra ide spać ,bo od rana trzeba przypuścić atak ;-)
seba - Wto 09 Kwi, 2013 05:56

nie zakładasz chyba że trzeźwość = "różowy nastrój" ?

Miłego dnia !!! trzymam kciuki żeby się układały jednak na różowo ! :)

Kryształ - Sro 10 Kwi, 2013 20:44

Stęskniłem się za wami .Od wczoraj kibluje w Warszawie w oczekiwaniu na załadunek.Gdybym wiedział ,że sprawy się tak potoczą to odwiedziłbym Szefową.Pozdrawiam.
jobael - Czw 11 Kwi, 2013 08:52

Kryształ napisał/a:
Gdybym wiedział ,że sprawy się tak potoczą to odwiedziłbym Szefową.

A jak mityng w Warszawie?.... byłeś? : :-P

Kryształ - Czw 11 Kwi, 2013 17:11

Nie byłem.Dyspozytor mnie przeciągał przez cały dzień ,że lada chwila będę ruszał.Ta lada chwila trwała do dzisiejszego ranka.
Najgorsze jest to ,że znów mi się pojawiły myśli o piciu.Przez ostatnie dni w końcu budziłem się rano bez obaw co się działo poprzedniego dnia , bez kaca itp.Ja nie wiem czy gdy sytuacja trochę się poprawi zawsze muszę ją pogorszyć :?: :-/
Nie chcę pić i chce być trzeźwy :roll:

gregor71 - Czw 11 Kwi, 2013 18:23

Jakby takie furki sobie robisz.
Kryształ napisał/a:
Ja nie wiem czy gdy sytuacja trochę się poprawi zawsze muszę ją pogorszyć

Trzym się że dziś nie pijesz.

A na mityng to nie chciałeś iść.

Rozmawiałeś ze sponsorem?Ruszyłeś coś z listy na wypadek godziny W ?
Bo z całą pewnością taką listę masz.

bezio67 - Czw 11 Kwi, 2013 19:31

Kryształ napisał/a:
Ja nie wiem czy gdy sytuacja trochę się poprawi zawsze muszę ją pogorszyć

To są elementy choroby. Jak jest dobrze to trzeba popsuć, by mieć powód. Tak działałeś lata, więc musi trochę potrwać, byś to zmienił. Najważniejsze, że masz już świadomość tego mechanizmu i umiesz zaradzić. A to Cię oddala od chęci wypicia.

Kryształ - Pią 12 Kwi, 2013 20:49

Witajcie.
Właśnie wróciłem z pracy i nareszcie mam weekend :-) Byłem od razu po pracy na zakupach w markecie.Zamiast kupić zapas browarów to kupiłem sobie różne rodzaje soków.Gdy wszedłem do domu to żona z zrezygnowaniem zajrzała do torby z zakupami.Jednak po zobaczeniu zawartości na jej twarzy od razu pojawił się uśmiech.Dla takich chwil warto żyć i nie pić :-)

Hyptopter - Pią 12 Kwi, 2013 23:38

Witam. Moja żona też początkowo podejrzliwie spoglądała na robione przeze mnie zakupy. Teraz nawet kiedy zażartuję, że kupiłem browarki to mi nie wierzy. Życzę Ci abyś miał tak samo ;-) Pozdrawiam pogodnie.
dodi13 - Sob 13 Kwi, 2013 06:49

Kiedyś dla mnie powrót z dużych zakupów bez piwa lub chociaż po piwie wypitym w galeriach nie wchodził w rachubę. Teraz nie obawiam się regałów z tym specyfikiem chociaż staram się tam nie zabłądzić.Dla mnie zawsze największym zagrożeniem był eufotyczny stan radości - niejednokrotnie z jakiejś dupereli, drobiazgu, sukcesiku.W drugą stronę też , czyli sięgałem w momentach przygnębienia i problemów.Z perspektywy czasu myślę iż mój podstępny rozpity umysł w pewnym stopniu nasilał te skrajne uczucia w wiadomym celu. Kryształ uważaj, bo łatwo wpaść w samozachwyt i nabrać chęci na "nagrodę" ;-)

P.S.

Ale zwierzyniec się tu zrobił :-D

Kryształ - Sob 13 Kwi, 2013 07:37

Dodi "nagroga" musiała być za wszystko.Po ukończonej dniówce , po drobnym interesie gdy wpadło parę groszy itp.Natomiast jak nie było można się nagrodzić to trzeba było leczyć czymś swoje rany.Powody były różne , nie raz absurdalne np. bo zupa była za słona.I tak oto po latach odbierania nagród i latach leczenia ran trafiłem tutaj.
Cieszę się jednak ,że było mi to dane ,gdyż nie każdy miał takie szczęście.

jobael - Sob 13 Kwi, 2013 11:26

Kryształ napisał/a:
Zamiast kupić zapas browarów, to kupiłem sobie różne rodzaje soków.

A mi to jakoś zgrzyta.
To określenie zamiast

Kryształ, Ty moim zdaniem niebezpiecznie oscylujesz wokół picia!

dodi13 napisał/a:
Ale zwierzyniec się tu zrobił :D

Dobrze, że nie ma już wiewiórki :-P

Kryształ - Sob 13 Kwi, 2013 12:51

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Zamiast kupić zapas browarów, to kupiłem sobie różne rodzaje soków.

A mi to jakoś zgrzyta.
To określenie zamiast

Kryształ, Ty moim zdaniem niebezpiecznie oscylujesz wokół picia!

Zawsze miałem w zwyczaju kupowanie piwa,a nie soków.Dlatego tak napisałem.

Jagna - Sob 13 Kwi, 2013 12:54

jobael napisał/a:
dodi13 napisał/a:
Ale zwierzyniec się tu zrobił

Dobrze, że nie ma już wiewiórki


Oj , pamiętam rudą wiewióreczkę :-D

Kryształ, to prawda , że zastępowanie czegoś -czymś nie jest dobre. jednak sama po sobie wiem, że ten początek taki bywa. Ja kupowałam przeróżne markowe herbaty i kawy. Owszem, nadal lubię dobrą kawę, herbatę. jednak nie robię już tego kompulsywnie, jak na początku tuż po zaprzestaniu picia. Do dzisiaj zjadam za dużo lodów, słodyczy. Coś, czego gdy piłam nie tknęłam...nie wchodziło :/ I wiem, że te słodycze... są "zamiast". Namiastką czegoś, czego mi brakuje. I niekoniecznie chodzi tu o samą substancję chemiczna - alkohol. Bo to nie sam alkohol jest istota mojej choroby. To brak czegoś, strach. Pustka duchowa. Dowiedziałam się o tym dopiero wkraczając na drogę poznania 12 Kroków. Wciąż nie zrealizowałam 4 kroku, chyba najistotniejszego w poznaniu siebie .Istoty własnych błędów, wad charakteru ale i potencjału, zalet, wartości. Po prostu wciąż nie znam siebie i jakoś chyba boję się poznac skoro tuptam i tuptam wciąż 3 kroki od początku.
Co tu dużo mówić, wiem że chcę to zrobić i boję się. Bo mówienie- nie mam :czasu" wynika ze strachu i lenistwa.
Tak jest u mnie.
Pozdrawiam Cię
I dla wszystkich-dobrego weekendu! :mrgreen:

jobael - Sob 13 Kwi, 2013 12:54

Kryształ napisał/a:
Zawsze miałem w zwyczaju kupowanie piwa,a nie soków

Jednak teraz te zwyczaje zmieniasz, więc może trzeba się przestawić z tego
zawsze i zamiast.
Wraz z trzeźwieniem, zmienia się nasze myślenie. :-)

Tomoe - Sob 13 Kwi, 2013 16:21

Przyjdzie czas, jagna, przyjdzie czas... :-)

Buziaczki dla wsjech!. :588:

Kryształ - Sob 13 Kwi, 2013 20:53

Przez ostatnie dni jestem strasznie słaby i najchętniej tylko bym spał.Czuję się jakbym dzień wcześniej konkretnie pochlał :-/
Wielką księgę już przestudiowałem , a co moglibyście jeszcze polecić z literatury AA :?:

StefanAA - Sob 13 Kwi, 2013 21:06

Kryształ napisał/a:
Wielką księgę już przestudiowałem


cześć :-) Odpocznij kilka dni i....zacznij czytać ja jeszcze raz od poczatku.A na codzień " codzienne refleksje".Ja czytam tą lekturę od 6-ciu lat i jeszcze mi się nie znudziła.

Kryształ - Sob 13 Kwi, 2013 21:15

StefanAA napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Wielką księgę już przestudiowałem


cześć :-) Odpocznij kilka dni i....zacznij czytać ja jeszcze raz od poczatku.A na codzień " codzienne refleksje".Ja czytam tą lekturę od 6-ciu lat i jeszcze mi się nie znudziła.

Niedawno słuchałem lektora , który czytał WK , a teraz sam przeczytałem i jeszcze na pewno do niej wrócę bo jest tam wiele cennych uwag.Codzienne refleksje też czytam ,ale od niedawna i po jednej kartce dziennie :-)

agata1968 - Sob 13 Kwi, 2013 23:02

Kryształ-WK jest na całe życie.
Zapytaj Sponsora,co poleciłby Ci do czytania.
Wciąż mam wrażenie,że jakoś tak mało poważnie podchodzisz do swojej choroby.Jeśli mylę się-sorki.
Pozdrawiam.I odpoczywaj,jak masz możliwość.

bezio67 - Sob 13 Kwi, 2013 23:42

"Życie w Trzeźwości" i nie trzeba jej studiować. Czytaj i chciej korzystać w praktyce bez negowania czy dopisywania jakiejś ideologii :-)
Kryształ - Nie 14 Kwi, 2013 12:19

Jednak po dwóch dniach spędzonych w domu doszedłem do siebie :-) Dzisiaj już się czuję normalnie , czyli organizm potrzebował odpoczynku.Cieszę się ,że kolejny weekend spędziłem w domu z rodziną i bez alkoholu :-) Po południu wyruszam w trasę , więc się odezwę jak wrócę , no chyba ,że będę za Wami bardzo tęsknił to wejdę na forum przez komórkę.
Pozdrawiam i pogody ducha wszystkim życzę :mrgreen:

Tomoe - Nie 14 Kwi, 2013 12:23

A kiedy ostatnio byłeś na mityngu?
Kiedy rozmawiałeś ze swoim sponsorem?

Wiesz, ja tez kiedyś przeczytałam całą WK. Sama. I niczego tam nie zobaczyłam.

Kryształ - Nie 14 Kwi, 2013 12:33

Tomoe napisał/a:
A kiedy ostatnio byłeś na mityngu?

Wczoraj
Tomoe napisał/a:
Kiedy rozmawiałeś ze swoim sponsorem?

Wczoraj
Tomoe napisał/a:

Wiesz, ja tez kiedyś przeczytałam całą WK. Sama. I niczego tam nie zobaczyłam.

Ja wprost przeciwnie.Chociażby to , że nawet po kilkudziesięciu latach abstynencji jak znowu się zacznie pić to człowiek znów stawia się na przegranej pozycji.

Tomoe - Nie 14 Kwi, 2013 13:21

Ciekawe rzeczy piszesz. :)
Kryształ - Nie 14 Kwi, 2013 13:51

Tomoe napisał/a:
Ciekawe rzeczy piszesz. :)

Jeśli Ci chodzi o WK to przykład , który przytoczyłem był związany z alkoholikiem ,który przestał pić i obiecał sobie ,że napije się dopiero jak przejdzie na emeryturę.Po przejściu na nią zaczął pić na nowo i po 4 latach poszedł do piachu.To tyle.

Tomoe - Nie 14 Kwi, 2013 13:59

No właśnie ciekawe jest to, że akurat z tym jednym alkoholikiem z całej WK się utożsamiłeś.
Bo on akurat nie zdrowiał, tylko utrzymywał abstynencję.

Kryształ - Nie 14 Kwi, 2013 14:06

Tomoe napisał/a:
No właśnie ciekawe jest to, że akurat z tym jednym alkoholikiem z całej WK się utożsamiłeś.
Bo on akurat nie zdrowiał, tylko utrzymywał abstynencję.

Gdzie się z nim utożsamiłem? Przecież podałem tylko jego przykład , bo napisałaś ,że nic nie zrozumiałaś z WK.Ja za to zrozumiałem ,że nawet po takim czasie nie ma sensu wracać do alkoholu.

Tomoe - Nie 14 Kwi, 2013 14:40

Wydaje ci się Kryształ, że coś zrozumiałeś.
I że coś zrobiłeś.
Ale życie zweryfikuje twoje wyobrażenia.

drops - Nie 14 Kwi, 2013 16:32

czesc masz ochote podyskutowac o tym na mitingu w TG ?
Tomoe - Nie 14 Kwi, 2013 16:43

Ja Dropsie? Nie.
Mityngi nie służą mi do dyskutowania. :)

drops - Nie 14 Kwi, 2013 16:53

racja Tomoe mityngi nie są do dyskusji żle się wysłowiłem :oops:
drops - Nie 14 Kwi, 2013 17:12

Kryształ to może do Grzesia z Piekar Śl ?
arnie - Nie 14 Kwi, 2013 18:01

Kryształ napisał/a:
Ja za to zrozumiałem ,że nawet po takim czasie nie ma sensu wracać do alkoholu.

Nie ma sensu,głupio by było gdyby jakiś sens w tym był.Czytałem Wielką Księgę bo należy ją przeczytać ale o wiele bardziej pomocne było dla mnie "Życie w trzeżwości".
Pozd

Tomoe - Nie 14 Kwi, 2013 18:42

arnie napisał/a:
bo należy ją przeczytać


To jest bardzo dokładna, praktyczna instrukcja obsługi alkoholika.
Ta książka mówi co robić, żeby wyzdrowieć z alkoholizmu.

"Życie w trzeźwości" mówi tylko o tym, co robią Anonimowi Alkoholicy żeby nie pić. A to nie to samo.
Pzdr. :)

arnie - Nie 14 Kwi, 2013 21:48

Ja myślę dokładnie odwrotnie z tym,że wrzuciłbym do życia w trzeżwości wszystkich alkoholików-nie tylko anonimowych.
Niestety albo stety do mnie jakoś specjalnie nie trafiła Wielka księga ani inne publikacje w stylu dzień po dniu-chociaż przeczytałem je prawie wszystkie i polecam każdemu bo każdy dzięki temu,że przeczyta-sam sobie wybierze potem co dla niego dobre.

Tomoe - Nie 14 Kwi, 2013 23:35

arnie napisał/a:
Ja myślę dokładnie odwrotnie


No i git.
Gdybyśmy wszyscy myśleli tak samo - świat byłby nudny.
Ja pozostanę przy swoim, ty - jak rozumiem - przy swoim zdaniu. :)

Hyptopter - Pon 15 Kwi, 2013 17:13

dodi13 napisał/a:
Teraz nie obawiam się regałów z tym specyfikiem chociaż staram się tam nie zabłądzić.


W dużych sklepach można ominąć regały z alkoholem, ale w małych, osiedlowych sklepikach jest z tym trudniej. Przedwczoraj z rana robiłem w takim sklepiku zwyczajne, codzienne zakupy. Ponieważ była spora kolejka, zacząłem rozglądać się po sklepie. W pewnym momencie spojrzałem na chłodziarkę z piwem i pomyślałem sobie ile teraz kosztuje moje ulubione onegdaj piwo. Podszedłem więc do chłodziarki i sprawdziłem cenę. Dopiero w domu zacząłem zastanawiać się nad swoim postępkiem. Piwa nie kupiłem, nawet nie otworzyłem drzwi chłodziarki. Ale pomyślałem sobie, że następnym razem mogę wziąć piwo do ręki i odstawić z powrotem, a jeszcze następnym...

Pewien mój znajomy z innego forum stwierdził niedawno, że"...jesteśmy ślepi na własne nawroty..." I nie sposób odmówić mu racji. Nasze uzależnienie tkwi w naszej podświadomości i przez cały czas należy zachowywać czujność.

poprawiłem cytowanie-mod. jerry

arnie - Pon 15 Kwi, 2013 18:11

Ważne jest by mieć tego świadomość,myślę,że gdybym wziął do ręki ulubiony dawny trunek,gdybym go powąchał-nie byłoby to dla mnie całkowicie obojętne.
Zupełnie to normalne bo jestem uzależniony,czy chce czy nie chce,siedzi to w głowie gdzieś tam ukryte,gdyby nie siedziało mógłbym spokojnie wypić sobie szklankę i na tym zupełnie z luzem bez zastanawiania się-przestać.
Poz

agata1968 - Pon 15 Kwi, 2013 19:41

Ja,gdy pierwszy raz próbowałam czytać WK,skierowałam swe oczy i szczególną uwagę na historię człowieka,który po wieloletnim piciu,przerwał to,podjął abstynencję,zaczął trzeźwieć i zaczął żyć.Uczepiłam się tego,że ja też tak mogę,że jest dla mnie nadzieja.
Pozdrawiam Kryształ.

Natalia82 - Pon 29 Kwi, 2013 12:56

Cześć:)

przeczytałam Twój wątek, jak książkę i sie zastanawiam gdzie zniknąłeś... no chyba, ze czegoś nie doczytałam

Trzymam kciuki:)

Kryształ - Sro 01 Maj, 2013 11:35

Natalia82 napisał/a:
Cześć:)

przeczytałam Twój wątek, jak książkę i sie zastanawiam gdzie zniknąłeś... no chyba, ze czegoś nie doczytałam

Trzymam kciuki:)

Ostatnio mam taki zapieprz ,że jestem ze znajomymi z aa w kontakcie telefonicznym.
Pozdrawiam :-)

Jagna - Sro 01 Maj, 2013 11:59

Kryształ napisał/a:
Ostatnio mam taki zapieprz ,że jestem ze znajomymi z aa w kontakcie telefonicznym.


Kryształ, uważaj z tym "zapieprzem". Domyślam się, że chodzi o pracę ? Wiesz, samo telefonowanie i sms'y mogą nie wystarczyć , by utrzymać trzeźwość. raczej rzadko wystarczają. Zaplanuj swój czas tak, by w tej piramidzie priorytetów, to trzeźwość na dzisiaj była na samej górze, bez niej wszystkie klocki posypią się po kolei , jak w dominie. To niestety sprawdzone :/ Chyba, że koniecznie chcesz sam to sprawdzić i nadal utrzymywać, że masz kontrolę i kierujesz swoim życiem. To bardzo złudne, uważaj na siebie.
Mamy bardzo długi weekend z pewnością znajdzie się wolny czas by zadbać o siebie.
Dobrego weekendu Kryształ życzę :-)

Natalia82 - Sro 01 Maj, 2013 17:15

Kryształ napisał/a:
Ostatnio mam taki zapieprz


Ale dobrze, że miałeś czas aby tu zajrzeć:)
Ja jak mam chwilę zwątpienia i wejdę na forum, to uświadamiam sobie, że napewno dobrze robię, że nie piję.

Powodzenia

seba - Pon 06 Maj, 2013 21:24

Zwolniłeś czy znowu "pchasz się w gips" ?
Tomoe - Sro 08 Maj, 2013 11:13

Co u ciebie, Kryształ?
Kryształ - Pon 03 Cze, 2013 13:55

Tomoe napisał/a:
Co u ciebie, Kryształ?

Orka,orka i jeszcze raz orka :roll:

czarny - Pon 03 Cze, 2013 23:16

Kryształ napisał/a:
Orka,orka i jeszcze raz orka
Jak orka to i pewnie żniwa kiedyś nadejdą. :-) Powodzenia :-)
Kryształ - Wto 04 Cze, 2013 12:30

czarny napisał/a:
Jak orka to i pewnie żniwa kiedyś nadejdą. :-) Powodzenia :-)

Nadeszły nawet szybciej niż się tego spodziewałem.Niestety nie takie jakbym sobie tego życzył.czyżbym miał za dużo czasu wolnego :?: Jedna chwila przekreśliła wszystko.wystarczył nadmiar wolnego czasu , gadka z innymi kierowcami na parkingu i pojawił się też browar.Dziś w nagrodę mam moralniaka :roll: Kurcze , a było już tak fajnie.spędzałem czas w weekendy z rodziną i byliśmy razem szczęśliwi.Niestety znów muszę zaczynać od zera......
Pozdrawiam wszystkich.

Tomoe - Wto 04 Cze, 2013 13:41

Widocznie jeszcze do ciebie nie dotarło, że jesteś chory na taką dziwną chorobę...
sabiii - Wto 04 Cze, 2013 20:36

Kryształ napisał/a:
spędzałem czas w weekendy z rodziną i byliśmy razem szczęśliwi.Niestety znów muszę zaczynać od zera......
/Zawsze mozesz spędzać weekendy z kolegami. Nie jesteś skazany na rodzinę. mało to ludzi dla wódy ja porzuciło? Świat się nie zawali, zawsze jakis będzie. Wybierz to co ci bardziej odpowiada bo nie sądze, żebyś mógł tkwić w tych 2 światach (no chyba, że twoja rodzina to toleruje to czemu nie).
Kryształ - Wto 04 Cze, 2013 22:15

sabiii napisał/a:
Zawsze mozesz spędzać weekendy z kolegami. Nie jesteś skazany na rodzinę. mało to ludzi dla wódy ja porzuciło? Świat się nie zawali, zawsze jakis będzie. Wybierz to co ci bardziej odpowiada bo nie sądze, żebyś mógł tkwić w tych 2 światach (no chyba, że twoja rodzina to toleruje to czemu nie).

Z "kolegami" to ja już spędziłem o dużo za dużo weekendów jak i innych dni.Napisałem słowo kolegami w cudzysłowie , gdyż po czasie zauważyłem ,że były to tylko i wyłącznie znajome twarze.Moja rodzina tego nie toleruje , a mnie też zbrzydło się takie życie.Życie to za dużo powiedziane , to była wegetacja.Gdybym mógł tylko cofnąć czas.... :roll:

czarny - Wto 04 Cze, 2013 22:26

Kryształ napisał/a:
.Gdybym mógł tylko cofnąć czas....
Czasu już nie cofniesz, stało się. Czy nie czas pomyśleć o jakimś konkretnym działaniu??? Terapia ???? Sam widzisz że to co do tej pory robisz w kwestii wyjścia na prostą to za mało. Powodzenia! :-)
Kryształ - Wto 04 Cze, 2013 22:30

Krzysiek jak pytałem w moich okolicach to terapie były w środku tygodnia.Chyba ,że ktoś wie gdzie jest opcja terapii weekendowych?
StefanAA - Wto 04 Cze, 2013 22:31

Kryształ napisał/a:
Gdybym mógł tylko cofnąć czas...


cześć :-) Wczoraj już mineło i nic go nie zmieni , Jutro jest odległa przyszłościa i nigdy nie wiemy co nam przyniesie , Liczy się Dzisiaj -Tu i teraz.Więc dzisiaj nie pij, zacznij się zmieniać , , a jutro znowu będzie dzisiaj i zrób to samo , itd, itd. ... dzień po dniu , tydzien po tygodniu , rok po roku.To ciągła droga oparta na dzisiejszym dniu , który masz przeżyć na trzeźwo , próbując się rozwijać duchowo.

Kryształ - Wto 04 Cze, 2013 22:36

StefanAA napisał/a:
To ciągła droga oparta na dzisiejszym dniu , który masz przeżyć na trzeźwo

Niby takie proste ,a jednak wielce skomplikowane.Powiedziałem żonie o wczorajszym dniu.Wolę mieć czyste sumienie , niż żyć w zakłamaniu.

StefanAA - Wto 04 Cze, 2013 22:38

Kryształ napisał/a:
Chyba ,że ktoś wie gdzie jest opcja terapii weekendowych?


Może zacznij narazie chodzić na mityngi AA.Oprzyj swoje trzeźwienie na programie 12 kroków.Za jakis czas poszukaj sobie sponsora , który pomoże Ci przejść cos na krztałt terapii , lecz moim zdaniem bardziej skutecznie. W soboty i niedziele jest dużo mityngów na Sląsku.Tak trzeźwieje wielu alkoholików , dla " chcacego nic trudnego" :-)

czarny - Wto 04 Cze, 2013 22:56

Kryształ napisał/a:
Chyba ,że ktoś wie gdzie jest opcja terapii weekendowych?
To jedynie indywidualna, zawsze coś. Musisz pochodzić popytać, u nas była taka możliwość. Jak nie to prywatnie.Jak będziesz szukał to znajdziesz. Powodzenia! :-)
Tomoe - Sro 05 Cze, 2013 08:25

A podobno miałeś już nawet sponsora w AA... I co się z nim stało?
Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 09:49

Przez głupotę zawiesiłem swoją działalność w AA.Sponsor czeka na mnie.
jobael - Sro 05 Cze, 2013 09:55

Kryształ napisał/a:
Sponsor czeka na mnie.

Myślisz, że jeszcze czeka?

Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 10:00

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Sponsor czeka na mnie.

Myślisz, że jeszcze czeka?

Tak właśnie myślę.Jeżeli by tak jednak nie było to trudno. Mój błąd, moje konsekwencje.

tom72 - Sro 05 Cze, 2013 10:11

Jak to ładnie brzmi :) zawiesiłem działalność :) . Ja nazywam rzeczy po imieniu ... Przestałem chodzić na mityngi .
drops - Sro 05 Cze, 2013 13:02

Jak nie pojedziesz dziś w trase daj znac to skoczymy na miting na rynku .
Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 13:17

Niestety o 17 muszę jechać.Nie wiem czy czytałeś inne tematy ,ale jeszcze raz wszystkiego najlepszego Ci życzę.STO LAT :569: :-D
Suchy - Sro 05 Cze, 2013 13:31

Kryształ napisał/a:
Jedna chwila przekreśliła wszystko.wystarczył nadmiar wolnego czasu , gadka z innymi kierowcami na parkingu i pojawił się też browar.Dziś w nagrodę mam moralniaka :roll: Kurcze , a było już tak fajnie.spędzałem czas w weekendy z rodziną i
A ja wczoraj wypiłem małe piwo i nie uważam , żebym musiał coś zaczynać od zera, nie mam moralniaka bo na jednym pozostałem .
Jeśli i u Ciebie tak było to moralniak jest nie na miejscu. Skoro jest to widać sprawy zaszły zapewne dalej niż owe piwo ....
Masz być trzeźwy w pracy , w domu i dla rodziny a trzeźwy to oznacza nie pijany oraz odpowiedzialnie i logicznie myślący . A logika nie nakazuje przekreslać czegoś co było dobre tylko dlatego , że nie dotrzymałem sobie narzuconej umowy ( złamania abstynencji ) bez istotnych konsekwencji . Jeśli natomiast faktycznie przez wolny czas zrobiło się z kolegami "piwo" i się zalało ryło to juz inna sprawa....
Uczcziwość wobec żony polega nie na tym żeby jej mówić o nieistotnych dla niej rzeczach których nie musi rozumieć , i wiedzieć że to dla Ciebie one są ważne , ale by być mężem i ojcem odpowiedzialnym . A zatem mówienie jej o złamaniu abstynencji może być zwykłym schowaniem głowy w piasek i przygotowaniem gruntu pod dalsze picie , a więc być tym samym nieuczciwością wobec niej . Ciekawe czy gdybyś sie napił do obucha ( zakładam , że tego nie zrobiłeś ) to powiedziałbyś jej o tym... i czy byłoby to uczciwsze niż teraz o tym jednym .... tylko , że wtedy nie byłbyś już bohateram który na jednym pozostał pomimo swojego uzależnienia a zwykłym zjechanym przez własne poczucie winy człowieczkiem.
Głębszy sens tkwi w tym , że twoja tzw wobec niej tzw uczciwość może okazać się zwykłą grą alkoholika , który wiedząc o swoim uzależnieniu świadomie przestał o siebie dbać bo nie uczęszcza na mityngi , wiedzac , że to dla niego ważne i na dodatek olał też sponsora .... miłego dnia :-)

Tomoe - Sro 05 Cze, 2013 13:35

Kryształ napisał/a:
Przez głupotę zawiesiłem swoją działalność w AA.Sponsor czeka na mnie.


Sponsor czeka a alkoholizm jakoś nie chce poczekać...
Ciekawe zjawisko...

Ty nadal Kryształ nie wierzysz, że alkoholizm to nie głupota tylko choroba, z którą sobie sam nie radzisz i nie poradzisz.
Choroba podstępna, przebiegła, niezwyciężona, postępująca, chroniczna, śmiertelna...

Ile razy musisz jeszcze dupnąć o glebę żeby w to uwierzyć?

Tomoe - Sro 05 Cze, 2013 13:40

Suchy napisał/a:
A ja wczoraj wypiłem małe piwo i nie uważam , żebym musiał coś zaczynać od zera, nie mam moralniaka bo na jednym pozostałem .


O, wróciłeś do kontrolowania?

Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 13:43

Suchy napisał/a:
A ja wczoraj wypiłem małe piwo i nie uważam , żebym musiał coś zaczynać od zera, nie mam moralniaka bo na jednym pozostałem .

Ja jak piję ,to piję.Za 1 piwo się nawet nie zabieram.Wypiłem 4 ,ale muszę przyznać , że tak mało tylko dlatego ,iż wiedziałem o porannym kursie.
Suchy napisał/a:

Masz być trzeźwy w pracy , w domu i dla rodziny a trzeźwy to oznacza nie pijany oraz odpowiedzialnie i logicznie myślący . A logika nie nakazuje przekreslać czegoś co było dobre tylko dlatego , że nie dotrzymałem sobie narzuconej umowy ( złamania abstynencji ) bez istotnych konsekwencji . Jeśli natomiast faktycznie przez wolny czas zrobiło się z kolegami "piwo" i się zalało ryło to juz inna sprawa....
Uczcziwość wobec żony polega nie na tym żeby jej mówić o nieistotnych dla niej rzeczach których nie musi rozumieć , i wiedzieć że to dla Ciebie one są ważne , ale by być mężem i ojcem odpowiedzialnym . A zatem mówienie jej o złamaniu abstynencji może być zwykłym schowaniem głowy w piasek i przygotowaniem gruntu pod dalsze picie , a więc być tym samym nieuczciwością wobec niej . Ciekawe czy gdybyś sie napił do obucha ( zakładam , że tego nie zrobiłeś ) to powiedziałbyś jej o tym... i czy byłoby to uczciwsze niż teraz o tym jednym .... tylko , że wtedy nie byłbyś już bohateram który na jednym pozostał pomimo swojego uzależnienia a zwykłym zjechanym przez własne poczucie winy człowieczkiem.
Głębszy sens tkwi w tym , że twoja tzw wobec niej tzw uczciwość może okazać się zwykłą grą alkoholika , który wiedząc o swoim uzależnieniu świadomie przestał o siebie dbać bo nie uczęszcza na mityngi , wiedzac , że to dla niego ważne i na dodatek olał też sponsora .... miłego dnia :-)

Zapewniam Cię ,że z mojej strony nie było żadnej gry.Napiłem się i jedyne co mogę zrobić to żałować tego co się stało.Nie chcę pić i chcę być trzeźwy.
Pozdro :-)

Tomoe - Sro 05 Cze, 2013 13:46

Kryształ napisał/a:
Nie chcę pić i chcę być trzeźwy.


A co zamierzasz w tym celu ZROBIĆ?

Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 13:51

Tomoe napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Przez głupotę zawiesiłem swoją działalność w AA.Sponsor czeka na mnie.


Sponsor czeka a alkoholizm jakoś nie chce poczekać...
Ciekawe zjawisko...

Ty nadal Kryształ nie wierzysz, że alkoholizm to nie głupota tylko choroba, z którą sobie sam nie radzisz i nie poradzisz.
Choroba podstępna, przebiegła, niezwyciężona, postępująca, chroniczna, śmiertelna...

Ile razy musisz jeszcze dupnąć o glebę żeby w to uwierzyć?

Tomoe mam nadzieję ,że był to już ostatni raz.
Tak sobie teraz myślę nad plusami i minusami picia alkoholu w mojej karierze.
Minusy:
-strata zdrowia mojego jak i mojej rodziny.
-problemy finansowe
-różnego rodzaju upokorzenia
-problemy z prawem
Plusy:
hmmmm-może czasami było śmiesznie.
Plusów więcej nie ma ,a minusy wypisałem ogólnikowo.

Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 13:53

Tomoe napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Nie chcę pić i chcę być trzeźwy.


A co zamierzasz w tym celu ZROBIĆ?

Zgłoszę się do Ciebie na korepetycje.

Suchy - Sro 05 Cze, 2013 13:55

Kryształ napisał/a:
Plusów więcej nie ma ,a minusy wypisałem ogólnikowo.
he, he he....akurat świadomy alkoholik, myślał by kto :-D . Po prosty plusy ujemne były za słabe by przeważyć minusy dodatnie :570:
Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 14:21

Suchy napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Plusów więcej nie ma ,a minusy wypisałem ogólnikowo.
he, he he....akurat świadomy alkoholik, myślał by kto :-D . Po prosty plusy ujemne były za słabe by przeważyć minusy dodatnie :570:

Widocznie jestem w tym aspekcie twoim przeciwieństwem ,gdyż Ty pijesz dalej i piszesz ,że nic się nie stało.

Suchy - Sro 05 Cze, 2013 14:29

Kryształ napisał/a:
Widocznie jestem w tym aspekcie twoim przeciwieństwem ,gdyż Ty pijesz dalej i piszesz ,że nic się nie stało.
Dobrze , świadomie piszesz i trzymaj sie tej wiedzy dalej .
Jednak jeśli tyle tylko zrozumiałeś z moich ostatnich postów , to delikatnie mówiąc marsz na terapię i to natychmiast :-) . Cofnij mi też żarówkę i zdecyduj w końcu komu się chcesz podlizywać mnie czy Tomoe :-D
......i usmiechnij sie do słońca

jobael - Sro 05 Cze, 2013 14:30

Tomoe napisał/a:
A co zamierzasz w tym celu ZROBIĆ?

Takie samo pytanie mi się nasuwało.
Kryształ napisał/a:
Zgłoszę się do Ciebie na korepetycje.

Jednak ani Tomoe, ani ja chyba Tobie korepetycji nie udzielimy.
Uczeń potrzebujący korepetycji, ma więcej pokory.
Kryształ napisał/a:
Ty pijesz dalej i piszesz , że nic się nie stało.

Może właśnie od Suchego korepetycje będą lepsze, bo On już pić może.
Ozdrowiał człek, więc zaraz tu nas wszystkich poprowadzi bezpieczną drogą w przyszłość.
:-?

Suchy
pisząc do kogoś nowego, nie mogącego utrzymać się jeszcze mocno na włąsnych nogach, że Ty ..... jedno.... i nic.... robisz moim zdaniem krecią robotę.
Dyskutowaliśmy już dość długo na ten temat :-?

Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 14:33

Suchy napisał/a:
i zdecyduj w końcu komu się chcesz podlizywać mnie czy Tomoe :-D
......i usmiechnij sie do słońca

Kiedyś obiło mi się o uszy takie zdanie ,że warto trzymać ze zwycięzcami ;-)

Kryształ - Sro 05 Cze, 2013 14:37

jobael napisał/a:

Jednak ani Tomoe, ani ja chyba Tobie korepetycji nie udzielimy.

Zawsze myślałem , że każdy tutaj obecny decyduje sam za siebie ,a nie ktoś za kogoś.
Pozdrawiam :-)

jobael - Sro 05 Cze, 2013 14:38

Kryształ napisał/a:
Zawsze myślałem , że każdy tutaj obecny decyduje sam za siebie, a nie ktoś za kogoś.

Pozdrawiam

A powiedz kto i kiedy tu chciał za Ciebie decydować?
A każdy tu obecny albo szuka pomocy czyli wskazówek, albo je daje.... i tyle.
Też pozdrawiam i :-> :-> :->

Suchy - Sro 05 Cze, 2013 15:06

Jobael dyskutowaliśmy ....i dyskutujemy bo to jest forum.
Piszę prawdę , swoją prawdę a moja prawda nie każdego wyzwolić musi.
Natomiast straszenie ledwo trzymajacych sie na nogach zaczynaniem wszystkiego od początku , tylko z tego powodu , że przerwał abstynencję jest półprawdą , a półprawda może przynieś więcej szkody niż kłamstwo.

Tomoe - Sro 05 Cze, 2013 16:36

Kryształ napisał/a:
Tomoe napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Nie chcę pić i chcę być trzeźwy.


A co zamierzasz w tym celu ZROBIĆ?

Zgłoszę się do Ciebie na korepetycje.


Zapraszam serdecznie, dziś od 18.00 do 19.30 będę na mityngu grupy Rynek w twoim mieście.
Do mojego miasta już cię kiedyś zapraszałam.
Nie przyjechałeś. Teraz pewnie też sie nie zjawisz.
Tylko wiesz jaka jest miedzy nami różnica?
Ja nie zeruję licznika, bo nie muszę.
Ty - od czasu mojego poprzedniego zaproszenia - wyzerowałeś go kilkakrotnie.
I jeszcze nie masz dosyć.

Tomoe - Sro 05 Cze, 2013 16:44

Wiesz, Kryształ, kiedy się juź doprowadzisz do takiego stanu, że naprawdę będziesz szukał pomocy, to ją znajdziesz.

My, alkoholicy, jesteśmy jak taka dziwna rasa ślepych i głuchych kotów - nie widzimy dopóki nie zobaczymy i nie słyszymy dopóki nie usłyszymy... ;)

I nikt prócz Najwyższego nie wie, co się musi stać, aby nam się otworzyły oczy i uszy.

Kryształ - Czw 06 Cze, 2013 01:29

Tomoe napisał/a:


Zapraszam serdecznie, dziś od 18.00 do 19.30 będę na mityngu grupy Rynek w twoim mieście.
Do mojego miasta już cię kiedyś zapraszałam.
Nie przyjechałeś. Teraz pewnie też sie nie zjawisz.
Tylko wiesz jaka jest miedzy nami różnica?
Ja nie zeruję licznika, bo nie muszę.
Ty - od czasu mojego poprzedniego zaproszenia - wyzerowałeś go kilkakrotnie.
I jeszcze nie masz dosyć.

Napisałem parę postów wyżej , że o 17 ruszam w trasę.Tak wiem ,że mnie zaprosiłaś wtedy do TG na swoją rocznicę ,ale musisz też zrozumieć ,że nie każdy jest bezrobotny lub też nie każdy pracuje w godzinach 6-14.
P.S. jestem w Pruszkowie :-)

Tomoe - Czw 06 Cze, 2013 13:51

Uważaj na parkingach.
Bo tam wystarczy otworzyć usta, żeby jakiś browar ci do nich trafił. Całkiem sam ci trafia do ust na parkingach.
Takie czary...

Ciekawe zjawisko.
Praca ci nie przeszkadza w piciu, ale przeszkadza ci w leczeniu.
A będzie jeszcze ciekawiej.
Przyjdzie czas, że tę pracę stracisz z powodu picia, a potem stracisz rodzinę z powodu picia.
I wtedy już nic ci nie będzie przeszkadzało w piciu.
Kwestia czasu.
Popij jeszcze z pięć, dziesięć lat...

A może liczysz na to, że tym razem ci się jednak uda?

Tomoe - Czw 06 Cze, 2013 14:01

Kryształ napisał/a:
Tak wiem ,że mnie zaprosiłaś wtedy do TG na swoją rocznicę


Moja ostatnia rocznica była na początku lipca zeszłego roku.
To ty już tak długo się męczysz na internetowych podpórkach?
Nic mi nie pozostaje jak zaprosić cię na początku lipca na swoją kolejną rocznicę. :)

Kryształ - Czw 06 Cze, 2013 14:15

Jest i moja ulubienica :-)
Tomoe napisał/a:
Uważaj na parkingach.
Bo tam wystarczy otworzyć usta, żeby jakiś browar ci do nich trafił. Całkiem sam ci trafia do ust na parkingach.
Takie czary...

Ciekawe zjawisko.

No dziwne ,że alkoholik się napił ,a w ogóle to najdziwniejsze jest to , że ludzie stają się alkoholikami.
Czary czy co :?:

Tomoe - Czw 06 Cze, 2013 15:05

Najdziwniejsze jest to że niektórzy trzeźwieją.
I osiągają trwałą trzeźwość.
Ciekawe, jaka jest różnica między nimi a tobą, Kryształ?

Kryształ - Czw 06 Cze, 2013 15:37

Tomoe napisał/a:
Najdziwniejsze jest to że niektórzy trzeźwieją.
I osiągają trwałą trzeźwość.
Ciekawe, jaka jest różnica między nimi a tobą, Kryształ?

Na pewno taka ,że nie bladnę.
Cytat:
Kuzyn do mojego szwagra powiedział..... no to po jednym /chyba to tak/, a ja odłożyłam sztućce
i rękę wyciągnęłam po kieliszek. Po czym zbladłam, bo gdyby przede mną stał, to moich
prawie 11 lat poszłoby się bujać.
Zaraz wyszłam.

seba - Czw 06 Cze, 2013 17:05

A kierowcy na pauzie moga pic "legalnie"? moj kolega z aa tak prawko stracil z tego co zrozumialem
Kryształ - Czw 06 Cze, 2013 17:11

Pewnie ,że mogą.Przecież jest to mój czas wolny.
Chyba ,że Twój kolega wypił na pauzie 45 minutowej i potem jechał ;-)
Jest jeszcze opcja ,że Twój kolega sobie piwkował i miał włączony silnik i akurat podjechali smutni panowie.Wtedy już się nie wytłumaczysz , że ty nie chciałeś nigdzie pojechać.

seba - Czw 06 Cze, 2013 17:28

Nie pamiętam jak on to opowiadał. Mniejsza jednak z tym ...
jobael - Czw 06 Cze, 2013 23:00

Kryształ napisał/a:
Tomoe napisał/a:
Najdziwniejsze jest to że niektórzy trzeźwieją.
I osiągają trwałą trzeźwość.
Ciekawe, jaka jest różnica między nimi a tobą, Kryształ?

Na pewno taka ,że nie bladnę.
Cytat:
Kuzyn do mojego szwagra powiedział..... no to po jednym /chyba to tak/, a ja odłożyłam sztućce
i rękę wyciągnęłam po kieliszek. Po czym zbladłam, bo gdyby przede mną stał, to moich
prawie 11 lat poszłoby się bujać.
Zaraz wyszłam.

:?:

Kryształ - Czw 06 Cze, 2013 23:00

Strasznie nie lubię cenzury.Dlatego zapytam w moim temacie:dlaczego mój post został usunięty?To jest forum i jeżeli ktoś się stawia ponad innych i nieudolnie próbuje z innych szydzić to i inni powinni mieć prawo do szydzenia z takiej osoby.
jobael - Czw 06 Cze, 2013 23:03

Prowokacja Tomoe w innym wątku zasługuje na czerwony punkt.
I tak będzie następnym razem. Wcześniej przytoczyłam cytat z Twojego postu,
którym /moim zdaniem/ prowokujesz także.
Uważaj proszę.

Kryształ - Czw 06 Cze, 2013 23:08

jobael napisał/a:
Prowokacja Tomoe w innym wątku zasługuje na czerwony punkt.
I tak będzie następnym razem. Wcześniej przytoczyłam cytat z Twojego postu,
którym /moim zdaniem/ prowokujesz także.
Uważaj proszę.

Drga koleżanko tym cytatem nie miałem wcale zamiaru ubliżyć tobie.Po prostu jej głupie pytanie i moja głupia odpowiedź.Zauważyłem ,że ona się jara tym ,że komuś głupio dopiecze i przy tym stawia się na piedestał.Z kim jak z kim ,ale ze mną to nie przejdzie.Już kiedyś tu wspominałem o kulturalnej dyskusji.
Pozdrawiam :-)

jobael - Czw 06 Cze, 2013 23:12

Mam wrażenie, że ostatnie piwo jeszcze w Tobie krąży.
Proszę więc, żebyś nie udzielał się w innych wątkach, bo zablokuję Tobie możliwość pisania.
Ok?

Kryształ - Czw 06 Cze, 2013 23:16

Powiem szczerze ,że nic z tego nie rozumiem.Niby przyznajesz mi rację ,a przy tym chcesz mi zablokować możliwość pisania :?:
jobael - Czw 06 Cze, 2013 23:21

Kryształ napisał/a:
Niby przyznajesz mi rację, a przy tym chcesz mi zablokować możliwość pisania :?:

Niby nie równa się temu, że przyznaję.
Nie chcę po prostu jałowej dyskusji zwłaszcza, że masz nade mną o kilka piw przewagi.
Proszę ostatni raz..... nie pisz przez kilka dni w innych wątkach.
I tyle.

Kryształ - Czw 06 Cze, 2013 23:30

Spoko ale wytłumacz mi jedną rzecz: cóż takiego złego napisałem ,że nie mogę pisać w innych wątkach?
Czy chodzi o to ,że kogoś przywitałem na forum?
Może o to ,że komuś złożyłem życzenia?
Chyba ,że chodzi o to ,że w końcu odpowiedziałem chamstwem na chamstwo?
Tak tylko grzecznie proszę o uzasadnienie :-)

sabiii - Pią 07 Cze, 2013 13:43

A ja wam zyczę miłego dnia :-)
Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 10:39

Urządziłem sobie wczoraj konkretny restart licznika :570: Nie ważne jednak co , jak i z kim ,ale najważniejsze było to co się stało gdy się obudziłem.Skutki picia katastrofalne co paradoksalnie mi pomogło.Przemyślałem sobie wszystko i czas najwyższy pieprznąć ręką w stół.Jutro z samego rana idę do lekarza.
Pozdrawiam :-)

T76 - Nie 09 Cze, 2013 12:35

Kryształ napisał/a:
Nie ważne jednak co , jak i z kim


Kryształ, a może ważne....? Bo może eliminując to ,,co, jak i z kim" będzie Ci łatwiej nie pić...

Kryształ napisał/a:
Skutki picia katastrofalne


No !!! Tylko przetrzymaj!!! Ten przetrzymany dzień będzie pierwszym dniem ,,bez" !

Trzymam kciuki bo my chyba prawie w jednym zawodzie :) Daj radę stary.

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 14:40

T76 napisał/a:


Kryształ, a może ważne....? Bo może eliminując to ,,co, jak i z kim" będzie Ci łatwiej nie pić...


Jest zasada żeby trzymać z niepijącymi.Mnie wczoraj było obojętne z kim się napiję byle by się tylko napić.Jednak to uchlanie dało mi kolejny argument ,że ja pić nie mogę.
T76 napisał/a:

No !!! Tylko przetrzymaj!!! Ten przetrzymany dzień będzie pierwszym dniem ,,bez" !

Trzymam kciuki bo my chyba prawie w jednym zawodzie :) Daj radę stary.

Gdy się obudziłem to poszedłem do lodówki żeby się czegoś napić.Po jej otwarciu moim oczom ukazały się 2 piwa.Bez zastanowienia się chwyciłem za nie i wylałem je do zlewu.

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 14:55

Najgorsze jest to ,że od rana mam dziwne lęki.Gdy byłem na spacerze to miałem wrażenie , że wszyscy się na mnie dziwnie patrzą.Zamiast mieć spokojny weekend to sobie zafundowałem same nieprzyjemności.Zona z dzieciakiem poszła na grilla , a ja zostałem sam w pokoju i mam jakieś dziwne jazdy :shock:
gregor71 - Nie 09 Cze, 2013 16:45

Kryształ, zaplanowałeś picie wiedząc,że nie możesz pić,że sobie nie radzisz z niepiciem.Nie przewidziałeś w swym świadomym planie planów B,C,D i tak dalej?
Przydałaby się jeszcze jakaś delirka,kolejny argument za leczeniem.
Dziękuję za to że piszesz o tym wszystkim tu.Nachodzą mnie same refleksje nad podstępnością tej choroby.

Czy rezygnujesz z zawodu kierowcy,czy ustawisz wyjazdy pod terapię,czy dla świętego spokoju powiedziałeś o poniedziałkowej wizycie żonie?

Taki kierowca co się spina by nie pić bo boi się wypić na kaca i jedzie w trasę na lękach albo jest na głodzie nierozbrojonym jest bardziej niebezpieczny od tego co wypił świadomie jakiś alkohol.To moje prywatne zdanie.

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 17:03

gregor71 napisał/a:
Kryształ, zaplanowałeś picie wiedząc,że nie możesz pić,że sobie nie radzisz z niepiciem.Nie przewidziałeś w swym świadomym planie planów B,C,D i tak dalej?
Przydałaby się jeszcze jakaś delirka,kolejny argument za leczeniem.
Dziękuję za to że piszesz o tym wszystkim tu.Nachodzą mnie same refleksje nad podstępnością tej choroby.
Dokładnie tak było z tym zaplanowaniem picia.Ogólnie rzecz biorąc sytuacja staje się coraz gorsza.Nie chcę dalej w to brnąć bo mam dla kogo żyć.
gregor71 napisał/a:

Czy rezygnujesz z zawodu kierowcy,czy ustawisz wyjazdy pod terapię,czy dla świętego spokoju powiedziałeś o poniedziałkowej wizycie żonie?


Nie zrezygnuję z tego zawodu i nie mam też możliwości ustawienia wyjazdów jak mi się podoba.Jedyne co bym mógł zrobić żeby przejść przez całą terapię to iść na leczenie zamknięte.Tylko tutaj pojawia się problem.Z pracą będę się mógł pożegnać no i z takiej kwoty jaką mi zus przeleje za chorobowe nie zrobię nawet polowy oplat.Jak na razie idę z rańca do lekarza , a potem się będę dalej martwił. Powiedziałem też żonie o wizycie.

seba - Nie 09 Cze, 2013 18:18

Skoro masz takie rozterki to jeszcze nie jest najgorzej ... jak Cię dowali alkoholizm do końca to pójdziesz na L4 i na terapię.

Zresztą to nie jest takie proste jak Ci się wydaje. Na zamkniętej i tak zrobisz podstawową czyli od 3 tygodni do powiedzmy 3 miesięcy. Potem idzie się do OLU robić rozszerzoną już w cyklu spotkań popołudniowych i to trwa co najmniej 1,5 do 2 lat.
Na samej terapii nic takiego się nie wydarzy co spowoduje że więcej nie wypijesz. Jak będziiesz chciał skorzystać to skorzystasz w dowolnej formie spotkań terapeutycznych.

drops - Nie 09 Cze, 2013 18:20

Czesc XXXXXXXXXXX :idea:


Cenzura, sorry Drops nie propagujemy tu takich klimatów
Seba

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 18:26

seba napisał/a:
Skoro masz takie rozterki to jeszcze nie jest najgorzej ... jak Cię dowali alkoholizm do końca to pójdziesz na L4 i na terapię.


Panowie z windykacji się nie pytają czy będziesz miał gdzie mieszkać jak ci zabiorą mieszkanie.Po prostu muszę to rozegrać inaczej.

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 18:28

drops napisał/a:
Czesc XXXXXXXXXXX :idea:


Cenzura, sorry Drops nie propagujemy tu takich klimatów
Seba

Witaj Dropsiu :-)
Przeczytałem zanim Seba to ocenzurował ,ale powiem Ci ,że nie skorzystam.

drops - Nie 09 Cze, 2013 18:31

ok rozumie Krysztal seba zapomniałem o tym :oops:
seba - Nie 09 Cze, 2013 18:36

Kryształ napisał/a:
... Panowie z windykacji się nie pytają czy będziesz miał gdzie mieszkać jak ci zabiorą mieszkanie...


To brzmi tak samo wiarygodnie i racjonalnie jak to


Tomoe - Nie 09 Cze, 2013 18:39

Seba, gdzie masz tę emotkę z popcornem?
Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 18:44

seba napisał/a:
Kryształ napisał/a:
... Panowie z windykacji się nie pytają czy będziesz miał gdzie mieszkać jak ci zabiorą mieszkanie...


To brzmi tak samo wiarygodnie i racjonalnie jak to

<iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/yMsg68-BAUI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Seba chyba mi nie wmówisz ,że jak mam kredyt pod zastaw mieszkania i przestane go płacić to nie poniosę z tego tytułu żadnych konsekwencji.Powiem Ci , że kiedyś się pytałem czy mogę zawiesić spłacanie tego kredytu na jakiś okres to odpowiedź była krótka : nie i ch...

seba - Nie 09 Cze, 2013 18:44

Mam ją pod F13 ;)

ps. wyślę na prv

Tomoe - Nie 09 Cze, 2013 18:46

Dziękuję, przyda się na tak zwane "nieoczekiwane zwroty akcji"...
seba - Nie 09 Cze, 2013 18:48

a orientowałeś się chociaż jakie masz możliwości ? gadałeś z terapeutą ? gadałeś z żoną ? gadałeś z szefem ?

Nie bo ..., nie bo..., nie bo ...
I tyle w temacie.

Wymówki. Iść na terpię żeby iść to szkoda Twojego czasu. Jak dojrzejesz do tej decyzji to sam to zrozumiesz ... szkoda klawiszy na klikanie o tyłku Maryny ...

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 18:54

seba napisał/a:
a orientowałeś się chociaż jakie masz możliwości ? gadałeś z terapeutą ? gadałeś z żoną ? gadałeś z szefem ?

Nie bo ..., nie bo..., nie bo ...
I tyle w temacie.

Wymówki. Iść na terpię żeby iść to szkoda Twojego czasu. Jak dojrzejesz do tej decyzji to sam to zrozumiesz ... szkoda klawiszy na klikanie o tyłku Maryny ...

Idę jutro do poradni to raz.Z żoną gadałem to dwa ,a trzy to z szefem nie mam o czym gadać bo nie chciał mi dać 1 dnia urlopu ,a da mi wolne np 1,5 miesiąca :lol:

seba - Nie 09 Cze, 2013 18:57

Jutro będzie futro, żonę masz omotaną jak włóczkę na motku (inaczej byś dostał kopa na bank) a szef nie wiesz jak zareaguje jak mu powiesz że jesteś alkoholikiem i musisz się leczyć. I ostatnie nie wiesz jakie masz możliwości terapeutyzowania się.
Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 19:11

seba napisał/a:
Jutro będzie futro, żonę masz omotaną jak włóczkę na motku (inaczej byś dostał kopa na bank) a szef nie wiesz jak zareaguje jak mu powiesz że jesteś alkoholikiem i musisz się leczyć. I ostatnie nie wiesz jakie masz możliwości terapeutyzowania się.

Jak to się mówi my alkoholicy mamy najwspanialsze żony na świecie.W mojej branży reakcja na pewno nie będzie entuzjastyczna.Ale załóżmy , że bym mu o tym powiedział.Dam sobie rękę obciąć , że od razu poszuka innego kierowcę na moje miejsce gdyż auto stojące na placu nie daje mu zysku ,a przede wszystkim o to chyba chodzi.To tak jakby w restauracji jedyny pracujący tam kucharz poszedł na takie l4 i jak myślisz jego szef też by cierpliwie czekał aż on wróci? Nie wydaje mi się.

seba - Nie 09 Cze, 2013 19:16

gdzie ta ikonka z popcornem ??? :lol:

Twój cyrk, Twoje małpy ...

Tomoe - Nie 09 Cze, 2013 19:19
Temat postu: Re: Kryształowa droga krzyżowa
Kryształ napisał/a:
Moja żona nie raz mnie kryła ,ale w końcu doszła do wniosku ,że dalsze takie życie nie ma najmniejszego sensu i powiedziała mi ,że jak nie przestanę pić to ona się wyprowadzi razem z dzieckiem. Dało mi to do myślenia i podejmowałem próby abstynencji.Niestety zamiast iść po pomoc do ludzi to męczyłem się sam i z reguły nie piłem tydzień lub dwa i znowu wpadałem w ciąg. Po swoich doświadczeniach doszedłem do wniosku ,że sam nie dam rady i zgłosiłem się do poradni.Niestety ze względu na wakacje były długie terminy oczekiwania.W końcu doczekałem się na swoją kolej , ale jak to bywa człowiek przed terapią musi się jeszcze napić :roll: Na szczęście udało mi się jakimś cudem ogarnąć i przyszedłem w umówionym terminie :-D Podczas wizyty u lekarza doszliśmy do wspólnego wniosku żebym w początkowym czasie podparł się Anticolem.Lekarz od razu mnie uświadomił ,że Anticol to tylko straszak i nie służy do leczenia ,ale muszę przyznać , że działa mi na wyobraźnię :-D Nie piję od środy ale mam nadzieję ,że z pomocą terapeuty uda mi się wybrnąć z tego bagna.


To było we wrześniu ubiegłego roku....

T76 - Nie 09 Cze, 2013 20:23
Temat postu: Re: Kryształowa droga krzyżowa
Tomoe napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Moja żona nie raz mnie kryła ,ale w końcu doszła do wniosku ,że dalsze takie życie nie ma najmniejszego sensu i powiedziała mi ,że jak nie przestanę pić to ona się wyprowadzi razem z dzieckiem. Dało mi to do myślenia i podejmowałem próby abstynencji.Niestety zamiast iść po pomoc do ludzi to męczyłem się sam i z reguły nie piłem tydzień lub dwa i znowu wpadałem w ciąg. Po swoich doświadczeniach doszedłem do wniosku ,że sam nie dam rady i zgłosiłem się do poradni.Niestety ze względu na wakacje były długie terminy oczekiwania.W końcu doczekałem się na swoją kolej , ale jak to bywa człowiek przed terapią musi się jeszcze napić :roll: Na szczęście udało mi się jakimś cudem ogarnąć i przyszedłem w umówionym terminie :-D Podczas wizyty u lekarza doszliśmy do wspólnego wniosku żebym w początkowym czasie podparł się Anticolem.Lekarz od razu mnie uświadomił ,że Anticol to tylko straszak i nie służy do leczenia ,ale muszę przyznać , że działa mi na wyobraźnię :-D Nie piję od środy ale mam nadzieję ,że z pomocą terapeuty uda mi się wybrnąć z tego bagna.

To było we wrześniu ubiegłego roku....


Tomoe - Ty nie jesteś przyjaciel forum jak masz pod avatarem napisane :) Ty powinnaś mieć napisane NACZELNY SZPIEG ALBO COŚ W TYM STYLU ;-)

seba - Nie 09 Cze, 2013 20:59

często tak jest że historia którą nowi userzy opowiadają "na przywitanie" znacznie różni się z tą po kilku dniach, tygodniach czy miesiącach. Tak działa uzależnienie.

No a że "co powstało w Vegas zostaje w Vegas" tak samo jest z siecią :)

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 21:10

seba napisał/a:
często tak jest że historia którą nowi userzy opowiadają "na przywitanie" znacznie różni się z tą po kilku dniach, tygodniach czy miesiącach. Tak działa uzależnienie.

No a że "co powstało w Vegas zostaje w Vegas" tak samo jest z siecią :)

To co wcześniej napisałem podtrzymuję jak najbardziej.Nie lubię kłamać, a w kłamaniu na takim forum nie widzę najmniejszego sensu.

seba - Nie 09 Cze, 2013 21:15

to nie jest kłamstwo ! to koloryzacja wspomnień.
Tomoe - Nie 09 Cze, 2013 21:18

Eeee tam... ja nie mam żadnych wybitnych zdolności szpiegowskich ani nikomu nie zarzucam kłamstwa.
Po prostu każdy temat na forum zaczyna się od pierwszego postu.
Ten temat też.
I jak widać po roku historia zatoczyła koło i wraca do punktu wyjścia.

Sama się kiedyś tak przez rok szarpałam ze sobą i z alkoholem, zanim poszłam się leczyć. Dokładnie ta sama wymówka: "Ja nie mogę się leczyc, bo mnie z pracy zwolnią". Tak jakby na terapiach i na mityngach AA byli sami bezrobotni... :roll:

Poszłam się leczyć i nie zwolnili mnie.
Tylko najpierw musiałam samą siebie przekonać że ja jednak tą alkoholiczką jestem i że metoda "sama sobie poradzę" na mnie nie działa.

:)

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 21:23

seba napisał/a:
to nie jest kłamstwo ! to koloryzacja wspomnień.

Jestem ciekaw na jakiej podstawie tak sądzisz? Ja rozumiem , że gdybyśmy się znali to mógłbyś wtedy oceniać czy coś podkoloryzowałem ,czy nie, ale stwierdzając to tylko przez neta musisz być chyba jasnowidzem.

T76 - Nie 09 Cze, 2013 21:26

Tomoe napisał/a:
Eeee tam... ja nie mam żadnych wybitnych zdolności szpiegowskich ani nikomu nie zarzucam kłamstwa.
Po prostu każdy temat na forum zaczyna się od pierwszego postu.
Ten temat też.
I jak widać po roku historia zatoczyła koło i wraca do punktu wyjścia.

Sama się kiedyś tak przez rok szarpałam ze sobą i z alkoholem, zanim poszłam się leczyć. Dokładnie ta sama wymówka: "Ja nie mogę się leczyc, bo mnie z pracy zwolnią". Tak jakby na terapiach i na mityngach AA byli sami bezrobotni... :roll:

Poszłam się leczyć i nie zwolnili mnie.
Tylko najpierw musiałam samą siebie przekonać że ja jednak tą alkoholiczką jestem i że metoda "sama sobie poradzę" na mnie nie działa.

:)


Jasne, ale musisz też brać pod uwagę że ten pierwszy post jest pisany prawie w obłąkaniu..., może nie aż tak, ale ja np. pisałem upocony jak świnia o 3 nad ranem :) To się tak nie da idealnie, zależy jeszcze jak kto pisze, ale samego pisania do monitora też się trzeba nauczyć :)

Ale muszę przyznać że celnie trafiasz :)

Tomoe - Nie 09 Cze, 2013 21:35

T76 napisał/a:
musisz też brać pod uwagę że ten pierwszy post jest pisany prawie w obłąkaniu...


Ja to rozumiem. Byłam kiedyś w takim stanie, gdy rozpaczliwie szukałam pomocy.
Tylko wiesz Co? Niektórym bardzo szybko d**a tłuszczykiem obrasta i razem z pamięcią tracą pokorę...

seba - Nie 09 Cze, 2013 21:53

Kryształ napisał/a:
Jestem ciekaw na jakiej podstawie tak sądzisz?

nie było moją intensją Cię rozliczać ! odpisałem raczej do T76.
Rachunek sumienia sam sobie więc wykonaj znasz siebie najlepiej, rozszerz go najlepiej na 3 zagadnienia : koloryzację, racjonalizację i minimalizację.
Jak to chyba w Chłopaki nie płaczą było ? Tatusia oszukasz, mamusię oszukasz, życia nie oszukasz.

Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 21:57

seba napisał/a:

Jak to chyba w Chłopaki nie płaczą było ? Tatusia oszukasz, mamusię oszukasz, życia nie oszukasz.

Święte słowa.
Mam nadzieję ,że będzie nam dane się kiedyś poznać i pośmiać razem :-)

T76 - Nie 09 Cze, 2013 21:58

Off topic się zrobi jeszcze, już nie bałaganię i uciekam do siebie, co złego to nie ja :562:
seba - Nie 09 Cze, 2013 21:59

Jak Stilon za rok wejdzie do II zachodniej a Polonia nie awansuje lub ... nie spadnie !
Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 22:04

seba napisał/a:
Jak Stilon za rok wejdzie do II zachodniej a Polonia nie awansuje lub ... nie spadnie !

Ja to sobie odpuszczam ,bo ostatnio dobrze na mnie to nie wpływa.Z resztą w sobotę też byłem na meczu :570:

seba - Nie 09 Cze, 2013 22:20

dobra to urządzimy se mecz przyjaźni na zasadach "kontaktów prywatnych" :-D mam bezpieczny sektor ... rodzinny gdzie chodzę z córkami :lol:
Kryształ - Nie 09 Cze, 2013 22:32

seba napisał/a:
dobra to urządzimy se mecz przyjaźni na zasadach "kontaktów prywatnych" :-D mam bezpieczny sektor ... rodzinny gdzie chodzę z córkami :lol:

A wiesz ,że w życiu nie byłem na rodzinnym :-D Jednak przez swój alkoholizm i w tej dziedzinie poniosłem straty.

seba - Nie 09 Cze, 2013 22:35

jeszcze tylko Górnika za licencje trzeba spuścić i spotkamy się w trzech ...ze Stefanem :lol:
StefanAA - Nie 09 Cze, 2013 23:07

przepraszam kryształ że w Twoim watku ale....nie wytrzymałem.Seba predzej mnie zobaczysz kibicujacego Lechowi niż na stadionie w Warszawie .No chyba że w sektorze gości w biało , niebiesko , czerwonej koszulce Górnika Zabrze. :-P :lol: Co do licencji i zadłużenia , to lepiej nic nie mów , bo Legia ma znacznie większe ;-) Pozdrawiam Was obu.Szkoda że Polonia Bytom nie moze się pozbierać...
Kryształ - Pon 10 Cze, 2013 05:43

StefanAA napisał/a:
przepraszam kryształ że w Twoim watku ale....nie wytrzymałem.

Spoko.Czuj się jak u siebie :-)
P.S. Dziś jest dziś i właśnie dziś zaczynam działać.
Pozdrawiam :-)

jerry - Pon 10 Cze, 2013 07:06

Kryształ napisał/a:
Urządziłem sobie wczoraj konkretny restart licznika :570: Nie ważne jednak co , jak i z kim...
Pewno , że nieważne, bo naprawdę ważne jest co robi z Tobą pierwszy kieliszek? Kolejne już się nie liczą ... no chyba, że do statystyki.

Pozdrawiam - Jerry

seba - Pon 10 Cze, 2013 09:01

Kryształ, chcieć znaczy móc ! przekuj ten zapał na czyny a może się udać. Skuteczną terapię to można pewnie zrealizować przez e-lerning nawet jak się bardzo tego chce. To kwestia dyscypliny, zaangażowania i gotowości (otwartości) na zmiany. Ciekawi mnie co dziś ustalisz ...

ps. StefanAA, ja pisałem o Stilonie w II zachodniej :) na marginesie zresztą Górnik już raz tu klapsy zebrał :lol:

T76 - Pon 10 Cze, 2013 09:24

Kryształ napisał/a:
Jutro z samego rana idę do lekarza.


Daj znać co i jak bom ciekawy.

Adalbert - Pon 10 Cze, 2013 13:16

Żałuję Kryształ, że wciąż się borykasz, ale nie zamierzam Cię tu pouczać, czy też się wymądrzać, bo w Twoim wieku też nie umiałem skorzystać z pomocy. Mam tylko nadzieję, że coś dobrego podzieje się w Twoim życiu i to już wkrótce.
Dziękuję również za szczerość jaką tu nam prezentujesz, za to, że uczciwie piszesz o swoich niepowodzeniach.
Czas więc na zmiany :-)
Czekam na dobre wieści :-) :-) :-)

Pozdrawiam.

T76 - Pon 10 Cze, 2013 19:48

Kryształ - Ty to potrafisz napięcie zbudować :566: . Dawaj stary jakieś wieści.... . Rano miałeś być u lekarza. Żona Cię na zakupki wyciągnęła po wizycie? ;-)
drops - Pon 10 Cze, 2013 21:47

Kryształ już na trasie, byl u doktora gadałem z nim
seba - Pon 10 Cze, 2013 21:54

Pozostaje mieć nadzieję że mu kolonoskopii nie zaordynował :)
T76 - Pon 10 Cze, 2013 21:54

No to OK, przynajmniej coś wiadomo :roll:

Seba, Ty mnie wykończysz :) hehe

seba - Sro 12 Cze, 2013 20:43

No i jak tam pojechałeś dalej ?
Kryształ - Czw 13 Cze, 2013 00:19

Na razie wszystko gra ;-) Wstąpiłem na chwilkę do domu ,ale rano znów wyjeżdżam.Odezwę się jak wrócę na weekend.Miło ,że patacie co u mnie słychać.
Pozdrawiam :-)

agata1968 - Czw 13 Cze, 2013 00:34

I niech gra.
jerry - Czw 13 Cze, 2013 07:04

Byle to nie grała orkiestra z "Titanica"
T76 - Czw 13 Cze, 2013 09:44

jerry - dodałeś mu otuchy :) że hohoho :)
drops - Czw 13 Cze, 2013 18:37

niech gra byle nie O Z (odział zamkniety)
T76 - Czw 13 Cze, 2013 19:37

Odział Zamknięty to był niezły zespół ;-)
Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 07:34

Dowcipnisie :-P
Orkiestra z Tytanica się wywiązała ze swojego zadania , gdyż grała do końca 8-)
Dziś minie tydzień bez alkoholu i papierosa.Rozmawiałem ze sponsorem , także ogarniemy jakoś temat :-)
Pozdrawiam wszystkich :-)

seba - Sob 15 Cze, 2013 07:45

no i supcio. Mam nadzieję że znajdziesz swoją drogę ...
Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 14:32

Byłem dzisiaj na wycieczce rowerowej z synem i jego kolegą.Muszę przyznać ,że całkiem miło spędziłem ten czas.Potem zadzwoniłem do matki i otrzymałem zaproszenie na grilla.Od tego czasu spieprzył mi się humor :570: Matka zaprosiła mnie nieświadomie ,ale ja grzecznie odmówiłem.
agata1968 - Sob 15 Cze, 2013 14:35

Humor sam nie spieprzył się.Ty to zrobiłeś,bo pewno grilla skojarzyłeś z czymś jeszcze.
Pozdrówka.

Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 14:36

agata1968 napisał/a:
Humor sam nie spieprzył się.Ty to zrobiłeś,bo pewno grilla skojarzyłeś z czymś jeszcze.
Pozdrówka.

Dokładnie tak było.......

agata1968 - Sob 15 Cze, 2013 14:58

Popraw sobie humor czymś zdrowym. :-D Może lody?Z rodzinką.
Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 20:59

Miałem dzisiaj ciepło ,ale udało się zażegnać niebezpieczeństwo.Sobota jest dla mnie najtrudniejszym dniem , gdyż w perspektywie istnieje wolna niedziela i to właśnie w ten dzień odprawiałem najgrubsze melanże.
Od kilku dni dokucza mi ból głowy.Raz jest silniejszy , raz słabszy ,a czasami całkowicie ustępuje.Mam nadzieję ,że w końcu przeminie ,gdyż zazwyczaj głowa bolała mnie naprawdę bardzo rzadko .

agata1968 - Sob 15 Cze, 2013 21:09

Z czasem soboty staną się spokojniejsze.Zaczniesz żyć w tym dniu tak samo,jak w każdy inny.Dla mnie taki był każdy piątek.Ale uzbroiłam się w cierpliwość,zaufałam ludziom z terapii i dotrwałam do takiego piątku,który nie sprawił mi żadnych problemów emocjonalnych.Ty też tak będziesz miał.
przemienna - Sob 15 Cze, 2013 21:11

Witaj,
nie zdążyłam przeczytać całego Twojego wątku, nie czuję się też na siłach, żeby Ci radzić w kwestii głodu.

Jestem na forum właśnie teraz, kiedy piszesz i pomyślałam, że słowa wsparcia, nawet od żółtodzioba, mogą Ci się przydać.

Zatem nie łam się chłopie, bądź silny, przypomnij sobie wszystkie zasady i wiedz, że właśnie teraz myślę o Tobie, Twojej trzeźwości i mocno trzymam kciuki.

A nuż pomogę. :)

Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 21:18

przewinna napisał/a:
Witaj,
nie zdążyłam przeczytać całego Twojego wątku, nie czuję się też na siłach, żeby Ci radzić w kwestii głodu.

Jestem na forum właśnie teraz, kiedy piszesz i pomyślałam, że słowa wsparcia, nawet od żółtodzioba, mogą Ci się przydać.

Zatem nie łam się chłopie, bądź silny, przypomnij sobie wszystkie zasady i wiedz, że właśnie teraz myślę o Tobie, Twojej trzeźwości i mocno trzymam kciuki.

A nuż pomogę. :)

Pomogłaś , pomogłaś.Słowa otuchy są ważne.Ja w chwili kryzysu starałem się myśleć o konsekwencjach mojego picia-jak widać pomogło :-)

Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 21:20

agata1968 napisał/a:
Z czasem soboty staną się spokojniejsze.Zaczniesz żyć w tym dniu tak samo,jak w każdy inny.Dla mnie taki był każdy piątek.Ale uzbroiłam się w cierpliwość,zaufałam ludziom z terapii i dotrwałam do takiego piątku,który nie sprawił mi żadnych problemów emocjonalnych.Ty też tak będziesz miał.

Agatko bardzo się cieszę , że i Ty chcesz mi pomóc.
Pozdrawiam :-D

przemienna - Sob 15 Cze, 2013 21:25

Pozwolisz, że spytam - dużo już miałeś takich kryzysów?
Bo mnie się wydaje, że jestem baaardzo daleko od ponownego napicia się. I jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żebym miała się złamać.

PS. no i cieszę się, że pomogłam :-)

Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 21:33

przewinna napisał/a:
Pozwolisz, że spytam - dużo już miałeś takich kryzysów?

Tak.
przewinna napisał/a:

Bo mnie się wydaje, że jestem baaardzo daleko od ponownego napicia się.


Mnie też się tak kiedyś wydawało :-/

przemienna - Sob 15 Cze, 2013 21:52

Nie nastrajasz optymistycznie. Ale w sumie znałam odpowiedz na swoje pytanie, więc mam za swoje.

Trzeba mieć tylko nadzieję, że podczas takich zjazdów będą w pobliżu ludzie, którzy, jak seba na przykład kopną w tyłek, jak Jacek T76 pozytywnie nastroją, jak Agata mądrze poprowadzą.

agata1968 - Sob 15 Cze, 2013 21:57

Kryształku Ty mój!Kiedyś napisałeś mi fajną rzecz-o znajomych twarzach.Jestm Ci więc wdzięczna aż po grób,bo tamte słowa na tamten czas były lekiem na całe zło.Nie wątp więc we mnie.Dlaczego miałabym nie pomóc Tobie lub innej osobie,która pomocy potrzebuje?
bezio67 - Sob 15 Cze, 2013 22:01

Kryształ, a o mityngu zapomniałeś? Po co się męczyć na własne życzenie.
Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 22:04

agata1968 napisał/a:
Kryształku Ty mój!Kiedyś napisałeś mi fajną rzecz-o znajomych twarzach.Jestm Ci więc wdzięczna aż po grób,bo tamte słowa na tamten czas były lekiem na całe zło.Nie wątp więc we mnie.Dlaczego miałabym nie pomóc Tobie lub innej osobie,która pomocy potrzebuje?

Agatko nie dla wszystkich jest to takie oczywiste.

Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 22:06

bezio67 napisał/a:
Kryształ, a o mityngu zapomniałeś? Po co się męczyć na własne życzenie.

Nie zapomniałem.Po prostu dzisiaj miałem od rana zaplanowany dzień inaczej.
Pozdro Bezio :-)

agata1968 - Sob 15 Cze, 2013 22:07

Jak to?
Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 22:09

przewinna napisał/a:
Nie nastrajasz optymistycznie. Ale w sumie znałam odpowiedz na swoje pytanie, więc mam za swoje.

Trzeba mieć tylko nadzieję, że podczas takich zjazdów będą w pobliżu ludzie, którzy, jak seba na przykład kopną w tyłek, jak Jacek T76 pozytywnie nastroją, jak Agata mądrze poprowadzą.

Jedno jest pewne.Starych pijackich znajomych trzeba się wyzbyć , a lukę po nich zastąpić nowymi znajomymi ,którzy jak mogą to pomogą :-D

bezio67 - Sob 15 Cze, 2013 22:11

Skoro wiesz, że tak na Ciebie działa ten czas to chyba rozsądne, by było pójść na mityng rozładować te napięcie. Toż to elementarz :-/
Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 22:12

agata1968 napisał/a:
Jak to?

Ano tak to.Po prostu nie wszyscy są skorzy do pomocy.Wystarczy się rozejrzeć w koło.
Na swoim przykładzie wiem o tym bardzo dobrze , bo jak byłem w potrzebie to znajome twarze znikły i tylko rodzina pozostała........

Kryształ - Sob 15 Cze, 2013 22:15

bezio67 napisał/a:
Skoro wiesz, że tak na Ciebie działa ten czas to chyba rozsądne, by było pójść na mityng rozładować te napięcie. Toż to elementarz :-/

Grill mi plany pokrzyżował (pisałem o tym wcześniej) Mam małego synka , który za mną tęskni i obiecałem mu ,że cały dzień spędzimy razem.Nawet teraz pytał czy może dzisiaj zemną spać :-D

Jagna - Sob 15 Cze, 2013 22:49

Kryształ, chodzisz na mitingi w B? :-) W tym mieście trafiłam na swój pierwszy po terapii miting, zaprosił mnie Axel z tego forum, pojechałam... i jeżdżę tam do dzisiaj. To moja t.zw. macierzysta grupa - czwartek. Może będzie okazja kiedyś się spotkać, tylko rusz te 4 litery i biegnij na miting, bo za chwilę już syn się Tobą nie nacieszy. Niezła wymówka...synek :-(
Kryształ, Ty wiesz co robić, do zobaczenia na szlaku ! Pozdrawiam :-)

seba - Sob 15 Cze, 2013 23:39

Zrobisz jak będziesz chciał ale pozwolę sobie wtracić jedną sprawę. Terapeucie nie zalecają odstawiać dwóch nałogów jednocześnie. Za duże nasilenie głodów i stresu. Często kończy się duo-klapą.
Wszystko w swoim czasie. Jak nie palisz to nie pal, ale jak się zaczęły by schody to lepiej z papierosami nie walcz i se je odpuść na ten trudny czas.

Kryształ - Nie 16 Cze, 2013 07:21

seba napisał/a:
Zrobisz jak będziesz chciał ale pozwolę sobie wtracić jedną sprawę. Terapeucie nie zalecają odstawiać dwóch nałogów jednocześnie. Za duże nasilenie głodów i stresu. Często kończy się duo-klapą.
Wszystko w swoim czasie. Jak nie palisz to nie pal, ale jak się zaczęły by schody to lepiej z papierosami nie walcz i se je odpuść na ten trudny czas.

Nie jest lekko ,ale moim marzeniem było rzucić te dwa cholerstwa za jednym razem.
Mam nadzieję ,że się to spełni :-)

Kryształ - Nie 16 Cze, 2013 07:21

seba napisał/a:
Zrobisz jak będziesz chciał ale pozwolę sobie wtracić jedną sprawę. Terapeucie nie zalecają odstawiać dwóch nałogów jednocześnie. Za duże nasilenie głodów i stresu. Często kończy się duo-klapą.
Wszystko w swoim czasie. Jak nie palisz to nie pal, ale jak się zaczęły by schody to lepiej z papierosami nie walcz i se je odpuść na ten trudny czas.

Nie jest lekko ,ale moim marzeniem było rzucić te dwa cholerstwa za jednym razem.
Mam nadzieję ,że się to spełni :-)

seba - Nie 16 Cze, 2013 08:20

to też takie słowa klucze w trzeźwieniu ... marze by być idealny, odzyskam zaufanie, odrobię straty. Dlaczego powstają ? między innymi dlatego bo my musimy być "naj" najlepsi albo najgorsi. musi być zawsze "mega" mega dobrze albo mega źle. W środku czyli w zwykłości nie ma dla nas nic interesującego. Szukamy podniet inaczej się nudzimy. Celem trzeźwienia powinna być także nauka życia w "szarościach" nauka odnalezienia się w normalnym dniu, normalnej sytuacji gdzie nic się nie dzieje
Kryształ - Nie 16 Cze, 2013 09:45

seba napisał/a:
Celem trzeźwienia powinna być także nauka życia w "szarościach" nauka odnalezienia się w normalnym dniu, normalnej sytuacji gdzie nic się nie dzieje

Mnie się wydaje ,że nie także ,a przede wszystkim. Niestety lata chlania i podporządkowania wszystkiego alkoholowi robią swoje.Dlatego trochę to potrwa zanim człowiek nauczy się w każdym aspekcie życiowym funkcjonować bez alkoholu.

agata1968 - Nie 16 Cze, 2013 11:36

Wbrew pozorom,szare zwykłe życie niesie mnóstwo niespodzianek.Nie ma tak,że nic się nie dzieje.Każdy dzień,to znak zapytania,a w nim sytuacje pełne adrenaliny,radości lub uczuć skarajnych,gdy jest np.ciężko lub nudno.Nuda wynika ze mnie,z mojego podejścia do życia,z moich relacji z otoczeniem.
Dobrego dnia Kryształ.

Kryształ - Nie 16 Cze, 2013 16:47

Dzięki Agatko.Niestety co dobre szybko się kończy..Jutro od rana znowu orka się szykuje ,na szczęście przez weekend nabrałem sił.Tylko gdyby ta głowa mnie wciąż nie bolała :roll:
Kryształ - Nie 16 Cze, 2013 20:02

Strasznie denerwuje mnie ten ból głowy i zacząłem szukać info na ten temat.Natknąłem się na coś takiego:
Cytat:
Warto tu na marginesie wspomnieć, że zdarzają się przypadki, gdy typowe dla kaca bóle głowy przybierają charakter schorzenia chronicznego i występują u danej osoby całymi latami, nawet po całkowitym odstawieniu alkoholu. Bóle te występują przez większą część miesiąca i są stosunkowo oporne na leki przeciwbólowe.

Mam nadzieję ,że aż tak źle nie będzie.

agata1968 - Nie 16 Cze, 2013 22:12

Mnie często boli głowa.Biorę czasem procha,ale rzadko pomaga.Są jakieś tabletki z brzozy czy z wierzby-znam ludzi,którzy je stosują i są zadowoleni.
Może minie ten ból u Ciebie,jak organizm przywyknie do braku alko i nikotyny.Jeszcze parę dni.Dasz radę.
Dobrej nocki.

Kryształ - Wto 18 Cze, 2013 23:07

Siemka.Wpadłem na chwilkę do domu.Od przyszłego tygodnia będę znów miał w aucie internet mobilny ,więc będę bliżej Was ,a co za tym idzie będzie mi lżej :-)
Ból głowy nadal nie ustąpił ,ale damy radę 8-)
Najbardziej się cieszę ,że nie śmierdzę piwem i papierochami.
Pozdrawiam.

agata1968 - Wto 18 Cze, 2013 23:22

Cieszę się razem z Tobą!
Adalbert - Sro 19 Cze, 2013 18:00

Kryształ napisał/a:
Najbardziej się cieszę ,że nie śmierdzę piwem i papierochami.
I ja się cieszę. Brawo Kryształ :-)

Ps. zaplanuj jakiś mityng, może nocny piątkowy :?:
Chętnie Cię zobaczę :-)

jobael - Sro 19 Cze, 2013 19:07

Kryształ napisał/a:
Ból głowy nadal nie ustąpił ,ale damy radę 8-)

Ty dasz, ale czy da Twój organizm?
A jak u Ciebie z ciśnieniem tętniczym?
Może tu tkwi przyczyna :-?

seba - Pią 21 Cze, 2013 00:27

Siema kolego ! pozdrawiam !
T76 - Pią 21 Cze, 2013 08:37

Kryształ napisał/a:

Najbardziej się cieszę ,że nie śmierdzę piwem i papierochami.

I tak trzymaj Kryształ :!: Nie ma to jak się obudzić bez kaca ;-)

T76 - Sob 22 Cze, 2013 22:03

Kryształ, gdzie to się podziewasz? Jak ból głowy?
drops - Nie 23 Cze, 2013 18:18

kryształ ma popsuty komp :595:
T76 - Nie 23 Cze, 2013 18:42

To nie tragedia, trzyma się? Pozdrów go :-)
drops - Nie 23 Cze, 2013 19:02

mysle że tak , pozdrowie :-)
T76 - Czw 04 Lip, 2013 22:32

Dropsie, jakieś wieści od Kryształa?
T76 - Pon 08 Lip, 2013 21:17

I wsiąkł.....jeden i drugi ;-)
Kryształ - Nie 25 Sie, 2013 18:13

Witajcie :-)
Nie odzywałem się tak długo , bo mi padł ekran w laptopie.Wszystko szło dobrze dopóki nie pojechałem na urlop.Niestety przez cały czas baletowałem.Doprowadziłem się do takiego stanu ,że myślałem ,że się przekręcę :shock: i w desperacji chciałem się stamtąd zwinąć i pojechać na detoks.
Jak na razie jestem na etapie dochodzenia do siebie i spłacania długów , dlatego pewnie nie prędko sprawie sobie nowego laptopa.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)

arnie - Nie 25 Sie, 2013 18:43

Kryształ napisał/a:
Doprowadziłem się do takiego stanu ,że myślałem ,że się przekręcę

Co na Ciebie podziała paraliż?
Trzymam kciuki za Ciebie...wciąż ale to za mało Kryształ.Ty naprawdę chcesz chyba stracić jeszcze więcej.
Poz

T76 - Nie 25 Sie, 2013 18:47

Czułem że coś z Tobą nie tak :(
Kryształ napisał/a:
Doprowadziłem się do takiego stanu ,że myślałem ,że się przekręcę :shock: i w desperacji chciałem się stamtąd zwinąć i pojechać na detoks.

I może trzeba było. To by chyba było najlepsze wyjście, a tak........zaczynasz od zera....
Pozdrawiam Kryształ. Kibicuję Ci odkąd tu jestem i dlatego przykro mi że popłynąłeś :(
Mam nadzieję że tym razem się uda. Spróbuj wziąć się w garść.

gregor71 - Nie 25 Sie, 2013 18:50

Kryształ napisał/a:
Witajcie

Witaj marnotrawny.Niestety cienia skruchy nie widzę.Podziwu nie mam dla Ciebie.
Skuchy nie wykazujesz.Postanowienia poprawy również.I co dalej z tą drogą kryształową krzyżową?Czy dasz radę powstać z następnego upadku?Donieś ten krzyż na górę.Nie kończ przedwcześnie.

Kryształ - Nie 25 Sie, 2013 18:55

T76 napisał/a:
Czułem że coś z Tobą nie tak :(

I może trzeba było.

Jeszcze nie mogę.Mam żonę i syna , których nie mogę tak zostawić.
Dzięki panowie za słowa otuchy.W nocy wyjeżdżam i zabieram WK ze sobą.

T76 - Nie 25 Sie, 2013 19:20

Cytat:
Jeszcze nie mogę.Mam żonę i syna , których nie mogę tak zostawić.

Miałem na myśli pójście na detoks Kryształ, nie Twoje zejście :)

Kryształ - Nie 25 Sie, 2013 19:24

T76 napisał/a:
Cytat:
Jeszcze nie mogę.Mam żonę i syna , których nie mogę tak zostawić.

Miałem na myśli pójście detoks Kryształ, nie Twoje zejście :)

:-)
Pozwoliłem sobie zacytować Cię z innego tematu:
T76 napisał/a:
To nie jest forum o produkcji bimbru

Nawet nie wiesz jak poprawiłeś mi humor :-D
Dziękuję 8-)

T76 - Nie 25 Sie, 2013 19:32

Kryształ napisał/a:
Nawet nie wiesz jak poprawiłeś mi humor :-D
Dziękuję 8-)

Do usług Krysztale ;-)

agata1968 - Nie 25 Sie, 2013 19:44

Kryształ,ja posiadałam WK i zupełnie nie przeszkadzało mi to w chlaniu.Za mało chyba chcesz cokolwiek zrobić,by pożegnać się z alkoholem i żyć bez walania się w błocie.
Mimo wszystko życzę Ci powodzenia.
Wiesz o tym,że urlopy,święta i inne wolne dni powtarzają się co rok...

Kryształ - Nie 25 Sie, 2013 19:52

agata1968 napisał/a:
Kryształ,ja posiadałam WK i zupełnie nie przeszkadzało mi to w chlaniu.Za mało chyba chcesz cokolwiek zrobić,by pożegnać się z alkoholem i żyć bez walania się w błocie.
Mimo wszystko życzę Ci powodzenia.
Wiesz o tym,że urlopy,święta i inne wolne dni powtarzają się co rok...

WK to jedyna rzecz , która pomaga mi kiedy jestem w trasie.Wiem ,że wszystko się powtarza, i nic na to nie poradzę.Jedyne co mogę zrobić to unikać towarzystwa pijącego w takie właśnie dni.Popełniłem błąd , ale w przyszłym roku już go nie powtórzę , bo pojadę w to samo miejsce tylko z żoną i dzieciakiem , a nie jak to było teraz z melanżownikami.
Pozdrawiam Cię Agatko :-)

arnie - Nie 25 Sie, 2013 20:10

Przepraszam ale Ty stary dalej nic nie rozumiesz,jesteś jak zabetonowany.Do tego nie ma w Tobie przerażenia,wstydu,ogromnego strachu-dalej nadrabiasz "humorem".
Nie wiem co musi się stać żebyś się raz a dobrze otrząsnął.
Bierzesz WK jak produkt zastępczy-bierzesz ją jak alkoholik,który daje np.swojej żonie kwiaty i kupujący dziecku zabawkę,żeby uspokoić siebie i zagłuszyć to co istotne.
Nie mierzysz się z problemem,nie stajesz serio-udajesz,że coś robisz.Coś tam robisz to fakt ale coś to nie jest ta droga.Nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo niebezpieczną toczysz grę.
Nie wiem co napisać więcej.
Życzę Ci cały czas zaskoku ale boję się,że to nie był ostatni raz.
Pozd

jerry - Nie 25 Sie, 2013 20:27

Popełniłeś błąd bo pojechałeś z melanżownikami :-> To nie był błąd ... to wielka głupota. Zignorowanie podstawowych zasad wpajanych każdemu początkującemu trzeźwiakowi.

Tak w skrócie ...
Cytat:
* unikaj miejsc, w których kiedyś pijałeś,
* nie chodź do miejsc, w których podaje się alkohol,
* nie bierz udziału w spotkaniach, o których wiesz, ze podaje się alkohol ... nawet w ważnych spotkaniach rodzinnych,

Jeśli pracujesz z pijącymi
* nie bierz udziału w składkach na zakup alkoholu,
* nie polewaj,
* nie chodź po alkohol,
* nie przebywaj tam, gdzie piją

Jeśli będzie namawiać cię do picia jakaś ważna dla ciebie osoba (kolega, z którym kiedyś piłeś, dziewczyna, zwierzchnik). Na każde namawianie cię do picia mów” nie piję”, nie szukając dodatkowych, nieprawdziwych usprawiedliwień.Możesz mówić, że jesteś osobą uzależnioną i dlatego NIE PIJESZ. W każdej sytuacji, gdy ktoś proponuje Ci wypicie alkoholu, zdecydowanym, stanowczym głosem mów NIE PIJĘ! Powtarzaj to do skutku.

* dbaj o to, żeby w domu nie trzymać alkoholu.
* nie zgadzaj się, aby ktoś do ciebie przynosił alkohol.
* nie przyjmuj i nie dawaj prezentów i łapówek alkoholowych.

Nie zapominaj, że twoja choroba i twoje leczenie są teraz najważniejszymi sprawami w twoim życiu. Podstawowym problemem dla osób, które zdecydowały się na rozpoczęcie leczenia i zaprzestanie picia jest utrzymanie trzeźwości.

T76 - Pon 26 Sie, 2013 08:16

Kryształ napisał/a:
Popełniłem błąd , ale w przyszłym roku już go nie powtórzę ,


Kryształ, ......o przyszły rok to Ty się nie martw. Martw się o dziś.

agata1968 - Pon 26 Sie, 2013 11:40

Przyszłego roku może nie być.
Hyptopter - Wto 27 Sie, 2013 14:05

Kryształ napisał/a:
Jeszcze nie mogę.Mam żonę i syna , których nie mogę tak zostawić
Jakiś rok temu pisałeś, że masz dla kogo żyć... To moze po prostu wydoroślej i zacznij. Śledzę Twój wątek od początku - dużo wielkich słów i przemyśleń. Szkoda tylko, że bez odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nic tylko ogolić pewną część ciała, wcisnąć łopatkę w rączkę i do piaskownicy. Pozdrawiam.
nico600 - Wto 27 Sie, 2013 15:15

Hyptopter napisał/a:
Nic tylko ogolić pewną część ciała, wcisnąć łopatkę w rączkę i do piaskownicy

I do tego WK,ale gumisiów :-/

Kryształ - Nie 01 Wrz, 2013 11:06

Na Was zawsze można liczyć 8-) .Czy to krytyka ,czy słowa otuchy to zawsze jedno jak i drugie jest mi bardzo potrzebne.Pozdrawiam :-)
agata1968 - Nie 01 Wrz, 2013 11:57

A napiszesz,co u Ciebie?
T76 - Nie 01 Wrz, 2013 13:20

Kryształ napisał/a:
Na Was zawsze można liczyć 8-) .Czy to krytyka ,czy słowa otuchy to zawsze jedno jak i drugie jest mi bardzo potrzebne.Pozdrawiam :-)

Do usług :-D
A jak zleciał tydzień szeryfie? ;-) :-D

seba - Nie 01 Wrz, 2013 14:06

Siema. Dawno Cię nie widziałem :) pozdrawiam !
Kryształ - Nie 08 Wrz, 2013 12:06

Witajcie.
Niestety przez brak laptopa mam ograniczony dostęp do netu. Nie czuję się zbyt dobrze ale postanowiłem wyskoczyć na rower co znacznie poprawiło moje samopoczucie.Pozdrawiam wszystkich gorąco :-)

T76 - Nie 08 Wrz, 2013 13:56

eeeeee no. Tyle Cię nie było i tylko tyle napisałeś. Nie ładnie. Jak sobie radzisz, trzeźwiejesz, popijasz ? Pisz coś więcej. Pozdrawiam serdecznie.
Kryształ - Nie 08 Wrz, 2013 14:46

T76 napisał/a:
eeeeee no. Tyle Cię nie było i tylko tyle napisałeś. Nie ładnie. Jak sobie radzisz, trzeźwiejesz, popijasz ? Pisz coś więcej. Pozdrawiam serdecznie.

Schlałem się jeszcze raz po raz milionowy udowadniając sobie ,że alkohol jest nie dla mnie.Dawno nie miałem tylu konsekwencji przy jednym chlaniu.Zaraz przypomniał mi się fragment z WK o alkoholiku , który przypomina człowieka ryzykownie przebiegającego przez drogę , który mimo potrąceń dalej tego nie poprzestaje robić.Także licznik tyka na nowo od 06.09. Dzisiaj spotkałem się z Dropsem.Niby chwila rozmowy ,ale dała duże ukojenie.W czwartek mam urodziny ale powiadomiłem już rodzinę ,że nie robię żadnej imprezy.Jak tylko będę miał swojego laptopa to od razu zacznę częściej tu zaglądać.
Pozdrawiam :-)

seba - Nie 08 Wrz, 2013 17:51

Kryształ napisał/a:
Schlałem się jeszcze raz po raz milionowy


i schlejesz jeszcze nie raz jak czegoś nie zmienisz... Mam tylko nadzieję że Dropsa za sobą nie pociągniesz...

T76 - Nie 08 Wrz, 2013 18:03

Kryształ napisał/a:
Zaraz przypomniał mi się fragment z WK o alkoholiku , który przypomina człowieka ryzykownie przebiegającego przez drogę , który mimo potrąceń dalej tego nie poprzestaje robić.

Że też takie przemyślenia przychodzą zawsze na kacu, a nie przed wypiciem.....

agata1968 - Nie 08 Wrz, 2013 22:56

A Ty w ogóle,to chcesz przestać pić?Przestać na dłużej...oczywiście.
Paweleknr8 - Czw 12 Wrz, 2013 21:09

Najlepszego z okazi urodzin :-) nie spij się za bardzo B-)
Kryształ - Sob 14 Wrz, 2013 11:39

Paweleknr8 napisał/a:
Najlepszego z okazi urodzin :-) nie spij się za bardzo B-)

Dzięki :-)
Tym razem wszystko idzie dobrze.Przeżyłem urodziny na trzeźwo i nawet wczoraj wróciłem do domu z całą wypłatą i bez piwa :-D Nareszcie fizycznie czuję się dużo lepiej i wstając rano nie muszę się martwić co działo się dzień wcześniej.Dzisiaj koledzy pytali czy idę na mecz.Oczywiście odmówiłem , gdyż pewnie źle by się nasze spotkanie skończyło.Dzisiejszy dzień spędzę z żoną i synem w domu, oczywiście bez alkoholu.
Agatko pewnie że chcę przestać pić.
Fajnie ,że jesteście :-)

Kryształ - Nie 15 Wrz, 2013 09:03

Wstałem lekko zaziębiony , więc zrobiłem sobie herbatkę z cytryną. Zaraz zjem śniadanko i idę na rower , bo dziś w nocy wyjeżdżam ,a organizm potrzebuje trochę ruchu.Chyba skoczę odwiedzić Dropsa , bo bidula teraz jest w pracy :) .
T76 - Nie 15 Wrz, 2013 09:14

Nooooo, brawo Kryształ.
Gdzie tym razem jedziesz? Ja jutro startuję na Ukrainę.

Kryształ - Nie 15 Wrz, 2013 09:21

T76 napisał/a:
Nooooo, brawo Kryształ.
Gdzie tym razem jedziesz? Ja jutro startuję na Ukrainę.

Na dzień dobry jadę do Poznania, a potem się zobaczy :-)
TY też ciężarówką jezdzisz?
Mam takiego oszołoma dyspozytora , który wysyła nas w nocy w niedzielę i np. jak jestem w piątek rano w moich okolicach to jeszcze nas wysyła na Warszawę i z powrotem.Ostatnio go zjechałem jak psa ,ale widać nic nie skutkuje , bo dalej takie numery robi.

T76 - Nie 15 Wrz, 2013 09:41

Kryształ napisał/a:
TY też ciężarówką jezdzisz?

Osobowym jeżdżę :)

Kryształ - Nie 15 Wrz, 2013 09:49

T76 napisał/a:

Osobowym jeżdżę :)

Dobrze ,że nie tym czołgiem :-D

U3 - Nie 15 Wrz, 2013 10:19

Kryształ napisał/a:
T76 napisał/a:
Nooooo, brawo Kryształ.
Gdzie tym razem jedziesz? Ja jutro startuję na Ukrainę.

Na dzień dobry jadę do Poznania, a potem się zobaczy :-)
TY też ciężarówką jezdzisz?
Mam takiego oszołoma dyspozytora , który wysyła nas w nocy w niedzielę i np. jak jestem w piątek rano w moich okolicach to jeszcze nas wysyła na Warszawę i z powrotem.Ostatnio go zjechałem jak psa ,ale widać nic nie skutkuje , bo dalej takie numery robi.


Wez magnez albo wloz tak taka i dyzpozytorek nie bedzie ci straszny.

T76 - Nie 15 Wrz, 2013 18:23

Kryształ napisał/a:
Dobrze ,że nie tym czołgiem :-D

Nie nie :-D Avensisa i Superba ujeżdżam :)

Kryształ - Sob 21 Wrz, 2013 11:03

Witajcie :-)
Tydzień szybko zleciał ,a że się za wami stęskniłem to pobiegłem do teścia pożyczyć laptopa.
Dzisiaj rozmawiałem z Dropsem i najprawdopodobniej w niedzielę będzie miał już gotowego nowego laptopa ,więc wkrótce się pojawi znowu na forum :-)
A co u mnie?
Staram się stosować do HALT-u i dodatkowo unikam okazji do spotykania się z ludźmi z , którymi piłem i nie odwiedzam miejsc w , których melanżowałem.Fizycznie doszedłem do siebie , natomiast psychicznie jest coraz lepiej i staram się cieszyć każdą trzeźwą chwilą.Ostatnio podwiozłem swojego szefa i w zamian wyciągnął z torby 4-pak piwa.Grzecznie odmówiłem i pojechałem do domu.Bardzo się cieszę ,że zamiast porannych wyrzutów sumienia mogę z przyjemnością poczytać to forum :-)

P.S. Seba zajrzałem do tematu naśladowcy Plusia i strasznie czerwony kolor po oczach razi.O co chodzi ? ;-)

T76 - Sob 21 Wrz, 2013 13:46

Siemasz brachu:) Dobrze że się trzymasz! Pozdrawiam.:)

P.S. Fajnie się poczułeś jak nie wziąłeś tego piwa, nie? Mnie takie momenty podbudowują :)
Pozdrawiam :)

Kryształ - Sob 21 Wrz, 2013 16:09

T76 napisał/a:
Siemasz brachu:) Dobrze że się trzymasz! Pozdrawiam.:)

Dzięki i wzajemnie :-)
T76 napisał/a:

P.S. Fajnie się poczułeś jak nie wziąłeś tego piwa, nie? Mnie takie momenty podbudowują :)
Pozdrawiam :)

Fajnie,fajnie.Mój szef lubi piwo i trochę się zdziwił ,że nie chciałem tego zabrać :-)
Najważniejsze jest jednak to ,że cała ta sytuacja nie wpłynęła na mnie negatywnie.

Fredi - Nie 22 Wrz, 2013 01:30

Kryształ, Kryształ.... :roll:

Napisałeś u mnie, więc zaglądnąłem do Ciebie i właśnie skończyłem od początku Twój wątek czytać... Nie wiem, czy czytałeś mój, ale powiem Ci, że w pewnym momencie się mocno zdziwisz tak jak ja.

Zrób coś stary, żeby zmienić schemat. Ja też muszę zrobić, bo wiem że jeśli zostanę przy starym schemacie postępowania to sprytnie bardziej albo mniej zapije. :oops:

Nie wiem, wyobraź sobie jakąś najważniejszą dla Ciebie rzecz/sprawę. Syn? Praca też jest ważna, nie wiem, sam wiesz najlepiej. Wyobraź sobie, że budzisz się po chlaniu i tego nie ma dla Ciebie... Mnie żona zostawiła. Straciłem coś w rodzaju pracy (w moim przypadku to hobby, coś co daje mi siłę do życia).

Obudziłem się któregoś dnia i mi powiedziała, że odchodzi. I koniec.
Obudziłem się któregoś dnia i widzę wiadomość "Cześć! Przykro nam, ale musimy się rozstać. Trzymaj się!" - to w sprawie hobby.
Obudziłem się któregoś dnia i widzę sms: "Stary, co się z tobą dzieje, klienci robią oborę!!!!"
Obudziłem się któregoś dnia i to, co zobaczyłem w archiwum komunikatorów sprawiało, że miałem chęć ze świnią, jaką się stałem skończyć...
Mógłbym tak jeszcze wiele wymienić. Ale wiele też i mi i Tobie zostało. Za dużo? Obaj zdecydujemy o tym sami.

Wiesz co? Jak stracimy wszystko, to ze wszystkim stracimy wszystkie wymówki. Ja nie chcę do tego dopuścić. Kombinuj, co możesz zrobić, i mówię to naprawdę poważnie.

Pozdrawiam

Kryształ - Nie 22 Wrz, 2013 11:02

Fredi napisałem Ci w Twoim temacie ,że dotychczas źle podchodziłem do mojego problemu.
Piszesz żebym coś wykombinował bo źle skończę , to ja już wcześniej Ci napisałem , że wyeliminowałem samozakłamanie.Nie mam już zamiaru siebie oszukiwać , że tym razem będzie inaczej i jak się napiję to wszystko dobrze się zakończy.Mam też asa w rękawie w postaci dowodu na to ,że ja pić nie mogę.Tym asem jest seria konsekwencji , które wystąpiły podczas mojego ostatniego picia. Na moje szczęście konsekwencje te były na tyle przykre ,że na widok alkoholu zaraz mam je przed oczami i natychmiast odchodzi mi ochota na picie ,a nie jak to było dotychczas w głowie pojawiały się wspomnienia z tymi miłymi przeżyciami podczas imprez.
Powodzenia.

Fredi - Nie 22 Wrz, 2013 20:16

To co mówię odnosi się do mojego przykładu.

O konsekwencjach - tym razem także - zapomnę, jak do końca zagoi mi się tyłek. Do tego dojdą jakieś osiągnięcia (najzwyklejsze, zawodowe na przykład, wszystko zacznie samo się układać). I znów stwierdzę że jest w porządku.

Mam "asa" w rękawie - gdybym jednak nie stwierdził, że wszystko ok - to mogę "spróbować, czy wszystko ok, czy tym razem będzie tak samo".

No i tak to wygląda u mnie. Pamiętaj, że decyzje mamy możliwość podejmować jak jest w miarę ok. Jak jest źle, to jest - przynajmniej u mnie - walka o życie.

Kryształ - Czw 26 Wrz, 2013 11:53

Witajcie :-)
Wreszcie mam swojego laptopa z netem bezprzewodowym , także teraz będąc w trasie będę miał kontakt z wami :-) Na razie jestem w domu ale wieczorem wyjeżdżam.Dostałem zaproszenie na urodziny , które będą odprawiane w ten weekend ale grzecznie odmówiłem ,gdyż nie mam zamiaru zacząć ponownie pić.Na tą imprezę wysyłam żonę z dzieciakiem ,a ja mam zamiar spędzić ten czas z wami :-)
Dobrze ,że jutro jest piątek bo w końcu nadejdzie chwila ,w której można zregenerować swoje siły i poleżeć troszeczkę bykiem :-D
Pozdrawiam gorąco :-)

Emma - Czw 26 Wrz, 2013 13:05

Witaj,
Bardzo mądra decyzja z odmową dot. urodzin. Pozdrawiam :-)

Kryształ - Czw 26 Wrz, 2013 13:18

Emma napisał/a:
Witaj,
Bardzo mądra decyzja z odmową dot. urodzin. Pozdrawiam :-)

A ja się cieszę ,że w końcu się doczekałem w moim temacie pozytywnego postu z twojej strony.Nie odbieraj tego źle , bo wcześniej z resztą słusznie tylko mnie krytykowałaś.
Pozdro :-)

agata1968 - Czw 26 Wrz, 2013 19:12

Kryształ-krytyka konstruktywna jest nacechowana pozytywnie.
Kiedy na mityng idziesz?

Kryształ - Pią 27 Wrz, 2013 04:26

agata1968 napisał/a:
Kryształ-krytyka konstruktywna jest nacechowana pozytywnie.

Wiem.
agata1968 napisał/a:
Kiedy na mityng idziesz?

W zasadzie jeszcze nie wiem .Jak na razie to przyjechałem właśnie do Bydgoszczy i będę musiał się martwić jak tu najszybciej do domu wrócić :evil:

T76 - Pią 27 Wrz, 2013 08:21

Kryształ napisał/a:
W zasadzie jeszcze nie wiem .Jak na razie to przyjechałem właśnie do Bydgoszczy i będę musiał się martwić jak tu najszybciej do domu wrócić :evil:

Caaaaaały czas prosto :-D

Adalbert - Pią 27 Wrz, 2013 08:51

Dzięki za powitanie, przyśpieszyłem swój powrót między innymi za Twoją sprawą Kryształ, po naszej rozmowie. Przeczytałem zaległe posty i widzę, że masz jakby nowe/lepsze podejście do problemu.
No i cieszy mnie, że masz już mobilnego laptopa ;-)

Pozdrawiam.

Ps. na mityng czas :!:

Kryształ - Pią 27 Wrz, 2013 09:47

Pisałem w temacie dropsa na temat naszej rozmowy.Przed chwileczką na takim samym poziomie wyglądała moja rozmowa z dyspozytorem.Dyspozytorzy mają w nosie ,że nie mam z czym wrócić.Jak spotkam w Katowicach tego imbecyla ,który mnie tu wysłał to prawdopodobnie dostanie w kły :evil:
T76 - Pią 27 Wrz, 2013 11:19

No to nie wesoło...
jobael - Pią 27 Wrz, 2013 11:38

Kryształ napisał/a:
prawdopodobnie dostanie w kły :evil:

To on też z rodziny wilków? ;-)

Kryształ - Pią 27 Wrz, 2013 17:30

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
prawdopodobnie dostanie w kły :evil:

To on też z rodziny wilków? ;-)

Tak ,tak z gatunku bezzębnych :lol:
Na szczęście mój szef mi załatwił ładunek i jestem już w trasie.
Dzisiaj minęło mi 3 tygodnie od czasu ostatniego chlania i palenia papierosów :-)
Odezwę się jak będę w domu.

T76 - Pią 27 Wrz, 2013 21:27

Spokojnej drogi :!: ;-)
Kryształ - Pią 27 Wrz, 2013 23:49

Ufffffff nareszcie jestem w domu.Ten tydzień był deczko hardcorowy. Jutro przez większość dnia będę ćwiczył L.B. :diabel:
T76 - Sob 28 Wrz, 2013 06:52

Kryształ napisał/a:
Jutro przez większość dnia będę ćwiczył L.B. :diabel:

hehe
Kurna, a ja się zaraz zbieram do pracy :(

Kryształ - Nie 29 Wrz, 2013 11:10

Wczoraj byłem u matki i zauważyła u mnie przemianę.Tzn. zrobiłem się pogodniejszy , więc zapytała co się u mnie dzieje.Odpowiedziałem ,że nie piję i dlatego od razu lepiej się czuję.Matka bardzo się ucieszyła i wyraziła nadzieję ,że uda mi się trwać w abstynencji :-)
Dzisiaj za oknem piękne słoneczko ,więc postanowiłem z tego skorzystać i wyskoczyłem na rower.nawet nie wiedziałem ,że w Bytomiu mamy leśne trasy rowerowe :shock:
tak to już jest jak czas wolny spędzało się tylko z piwem :-/
Miłego dnia wszystkim życzę :-)

T76 - Nie 29 Wrz, 2013 19:25

Kryształ napisał/a:
Wczoraj byłem u matki i zauważyła u mnie przemianę.Tzn. zrobiłem się pogodniejszy , więc zapytała co się u mnie dzieje.

Już o tym pisałem, ale moja mama mi powiedziała że mam jakąś taką ładniejszą cerę :) Miło usłyszeć coś takiego.
Kryształ napisał/a:
Dzisiaj za oknem piękne słoneczko ,więc postanowiłem z tego skorzystać i wyskoczyłem na rower.nawet nie wiedziałem ,że w Bytomiu mamy leśne trasy rowerowe :shock:

Mój rower poszedł w rodzinę bo po operacji kręgosłupa nie mogłem jeździć :( i tylko mnie drażnił......a szkoda....

Kryształ - Nie 29 Wrz, 2013 19:38

T76 napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Wczoraj byłem u matki i zauważyła u mnie przemianę.Tzn. zrobiłem się pogodniejszy , więc zapytała co się u mnie dzieje.

Już o tym pisałem, ale moja mama mi powiedziała że mam jakąś taką ładniejszą cerę :) Miło usłyszeć coś takiego.

O facjacie to niedawno moja żona mi powiedziała , że wyglądam dużo lepiej niż jak chlałem.
Plan na dzisiejszy wieczór jest taki,że zobaczę sobie Szczura w koronie i Pętle.
Bardzo mi się podobają te filmy :-)

jerry - Nie 29 Wrz, 2013 21:08

Dwa filmy o nałogowej tematyce ? W niedzielę wieczór!? Nie lepiej obejrzeć Julię Pietruchę w "Blondynce" ;)
arnie - Nie 29 Wrz, 2013 21:51

Mam coś w sobie kompletnie dziwnego.Często gdy oglądam filmy o takiej tematyce...w najgorszych momentach(np jak ktoś pije sam i się stacza) czuję jakąś tęsknotę.Wiem,że to paranoja ale mój strach w tym czasie miesza się z krótkim ale intensywnym uczuciem tęsknoty :roll: :roll: :roll:
I weż tu zrozum:/

T76 - Pon 30 Wrz, 2013 07:55

Arnie. Ja w takich momentach czuję nie wiem......smutek i może żal....ale żal człowieka. Inna sprawa że moje picie przeważnie wiązało się z dobrym humorem, śmiechem i zabawą. Rzadziej z rzeczami niemiłymi. Więc tak sobie myślę że tęsknota jest u mnie w jakiś sposób usprawiedliwiona.
Kryształ - Pon 30 Wrz, 2013 08:40

T76 napisał/a:
Inna sprawa że moje picie przeważnie wiązało się z dobrym humorem, śmiechem i zabawą. Rzadziej z rzeczami niemiłymi. Więc tak sobie myślę że tęsknota jest u mnie w jakiś sposób usprawiedliwiona.

Moje picie też tak wyglądało ,ale tylko do pewnego momentu.Później już rzadko było śmiesznie , a najczęściej było tragicznie.
Miłego dnia :-)

T76 - Pon 30 Wrz, 2013 09:33

Widzisz.....właśnie się złapałem na tym, że myśląc i pisząc o tym niby rozrywkowym piciu zapomniałem o skutkach tego picia czyli ciężkich kacach. A to błąd....
Kryształ - Pon 30 Wrz, 2013 09:38

To dobrze , że się tak szybko ogarnąłeś bo najgorsze było dopiero przed tobą.
Jacek dzisiaj masz wolne czy jak?

T76 - Pon 30 Wrz, 2013 14:51

mhm...wolne :-D Wyjechałem o 10-tej i teraz wróciłem :) Koniec września i pierwsze 2 tygodnie października to u mnie rozpoczęcie sezonu :-D
Kryształ - Pon 30 Wrz, 2013 16:19

A ja stoję w jakiejś dziurze koło Kielc i mi się nic już nie chce :-/ Muszę dojechać do Warszawy , zrzucić towar i potem do jutra spokój.
arnie - Pon 30 Wrz, 2013 18:09

A ja w warszawie dzisiaj byłem i wróciłem :-D
Nie mam pojęcia dlaczego u mnie takie to uczucia sie pojawiają,są bardzo króciutkie i niezbyt intensywne ale widocznie mój mózg "lubi" w jakiś sposób tę tragiczną stronę
Poz

Kryształ - Pon 30 Wrz, 2013 20:08

Dobra , do rana mogę sobie bimbać.Jutro ładuję towar do Łodzi i Katowic także zahaczę o chawirę :-D
Dzisiaj zauważyłem ,że źle na mnie działa jak ktoś pozytywnie wspomina o alkoholu.Byłem na stacji benzynowej i stojąc w kolejce chcąc ,nie chcąc słyszałem rozmowę dwóch młodych chłopaków , którzy wspominali imprezę i umawiali się w weekend na browara.
Heh po ich rozmowie coś mnie męczy :-/

arnie - Pon 30 Wrz, 2013 20:18

Kryształ napisał/a:
Heh po ich rozmowie coś mnie męczy

Meczy Cię żal,bo też byś pewnie poszedł.
Nie bój się nazywać rzeczy po imieniu,będziesz mógł je obejrzeć i coś z nim zrobić jak będziesz chciał.Ja raczej nie zaprzeczałem,że mam żal po stracie w pierwszych miesiącach,napisałem raczej bo nie pamiętam już czy byłem w 100 % szczery ale głośno mówiłem,że gdzieś tam dalej tęsknię.
Poz

Kryształ - Pon 30 Wrz, 2013 20:40

arnie napisał/a:

Meczy Cię żal,bo też byś pewnie poszedł.


Nie powiem ,że bym nie poszedł na balety.Jest tylko jedno ale:
-alkohol nie jest dla mnie, a to wiem na 100%
Nie potrafię już pić tak jak kiedyś gdy mogłem przestać kiedy chciałem ,gdy panowałem nad sobą i na drugi dzień wszystko pamiętałem.
Z resztą kiedyś picie dla mnie było przyjemnością , a teraz jest koszmarem.

arnie - Pon 30 Wrz, 2013 21:05

Kryształ napisał/a:
Nie potrafię już pić tak jak kiedyś gdy mogłem przestać kiedy chciałem ,gdy panowałem nad sobą i na drugi dzień wszystko pamiętałem.

Ok to wiadomo.
Kryształ napisał/a:
Nie powiem ,że bym nie poszedł na balety

Na trzeźwo?

Kryształ - Pon 30 Wrz, 2013 21:22

arnie napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Nie potrafię już pić tak jak kiedyś gdy mogłem przestać kiedy chciałem ,gdy panowałem nad sobą i na drugi dzień wszystko pamiętałem.

Ok to wiadomo.
Kryształ napisał/a:
Nie powiem ,że bym nie poszedł na balety

Na trzeźwo?

Mogły by być zakrapiane ,ale niestety dla mnie jest już na nie za późno.
Jak na razie jestem na etapie odmawiania pójścia na imprezy zakrapiane.Za niedługo teściu ma 60-tkę , którą odprawia w restauracji i też mu powiedziałem ,że mnie może skreślić z listy gości.

T76 - Pon 30 Wrz, 2013 21:34

Kryształ, przypomnij sobie ostatniego kaca. Z tego co pisałeś to miałeś wrażenie że zdechniesz..... Może wtedy zakrapiana impreza straci swój urok...
arnie - Pon 30 Wrz, 2013 21:43

Nikt tutaj(tak myślę)nie będzie Cię krytykował, za to,że np.będzie Ci się chciało pić lub że masz jakiś żal etc.
To są w/g mnie rzeczy zupełnie normalne na początku,ważne by być szczerym wobec siebie i innych.Wtedy się to rozbraja.Inaczej udając,że wszystko jest ok-dopadniesz samego siebie prędzej czy póżniej.
Trzymaj się!

Kryształ - Pon 30 Wrz, 2013 21:44

T76 napisał/a:
Kryształ, przypomnij sobie ostatniego kaca. Z tego co pisałeś to miałeś wrażenie że zdechniesz..... Może wtedy zakrapiana impreza straci swój urok...

Ja cały czas mam to w pamięci , a kac nie był wcale najgorszą rzeczą ,która mnie wtedy spotkała.
Konsekwencje , konsekwencje i jeszcze raz konsekwencje , to dzięki nim mam determinację do pożegnania się raz na zawsze z czymś co mnie zabija.

Kryształ - Pon 30 Wrz, 2013 21:47

arnie napisał/a:
Nikt tutaj(tak myślę)nie będzie Cię krytykował, za to,że np.będzie Ci się chciało pić lub że masz jakiś żal etc.
To są w/g mnie rzeczy zupełnie normalne na początku,ważne by być szczerym wobec siebie i innych.Wtedy się to rozbraja.Inaczej udając,że wszystko jest ok-dopadniesz samego siebie prędzej czy póżniej.
Trzymaj się!

Arnie ja zawsze piszę tak jak jest.Nie mam zamiaru pisać nieprawdy w tym temacie ,gdyż mijało by się to z celem i było zupełnie bez sensu.

T76 - Wto 01 Paź, 2013 09:00

Kryształ napisał/a:
a kac nie był wcale najgorszą rzeczą ,która mnie wtedy spotkała

Mój był taki że wydawało mi się że serce leży obok mnie..... :570:

Kryształ - Wto 01 Paź, 2013 15:14

T76 napisał/a:
Kryształ napisał/a:
a kac nie był wcale najgorszą rzeczą ,która mnie wtedy spotkała

Mój był taki że wydawało mi się że serce leży obok mnie..... :570:

Mnie też nieraz po przebudzeniu się wydawało ,że zaraz zejdę z tego świata , ale kac jak kac w miarę szybko się skończył.Znacznie gorzej sprawa wyglądała z innymi konsekwencjami , które nawet do teraz się za mną ciągną :-/

Kryształ - Sro 02 Paź, 2013 18:02

Nie wiem czy ja się starzeję czy o co chodzi ,ale ostatnimi czasy jestem bardzo osłabiony , a jak przychodzi wieczór to po położeniu się do łóżka za chwileczkę usypiam :shock:
seba - Sro 02 Paź, 2013 18:06

Może przesilenie jesienne się zaczęło? a może masz więcej stresu niż zwykle ?
Kryształ - Sro 02 Paź, 2013 18:15

seba napisał/a:
może masz więcej stresu niż zwykle ?

Od czasu gdy przestałem pić i palić stresu mam coraz mniej.Wiadomo jak u każdego zdarzają się sytuacje stresujące ,ale odciążyłem organizm od dodatkowego stresu związanego z moimi wybrykami.Zobaczymy co będzie dalej.Mam nadzieję ,że wszystko się unormuje :-)

jerry - Czw 03 Paź, 2013 07:14

Kryształ napisał/a:
... jak przychodzi wieczór to po położeniu się do łóżka za chwileczkę usypiam :shock:
Ja po skończeniu z piciem zacząłem sypiać wręcz wzorcowo, od 22 do 6 rano. Jeśli przesypiasz całą noc i wstajesz rano bez problemu to chyba dobrze. Organizm tego potrzebuje, więc nie próbuj z tym walczyć przy pomocy kawy i innych wynalazków. Gdybyś przesypiał całe dnie i gnił w wyrku to byłby powód do niepokoju, a tak po prostu się wysypiasz.

Pozdrawiam - Jerry

Kryształ - Czw 03 Paź, 2013 09:29

jerry napisał/a:
Kryształ napisał/a:
... jak przychodzi wieczór to po położeniu się do łóżka za chwileczkę usypiam :shock:
Ja po skończeniu z piciem zacząłem sypiać wręcz wzorcowo, od 22 do 6 rano. Jeśli przesypiasz całą noc i wstajesz rano bez problemu to chyba dobrze. Organizm tego potrzebuje, więc nie próbuj z tym walczyć przy pomocy kawy i innych wynalazków. Gdybyś przesypiał całe dnie i gnił w wyrku to byłby powód do niepokoju, a tak po prostu się wysypiasz.

Pozdrawiam - Jerry

Jerry w zasadzie chyba masz rację.Teraz gdy się położę to śpię bez przerwy do rana.
Co innego się działo zaraz po odstawieniu.Nie mogłem normalnie spać , a w nocy czasami się budziłem kilkanaście razy.
Dzięki :-)

Kryształ - Czw 03 Paź, 2013 11:53

Pisałem właśnie posta i mi się skasował :-/
Mój ulubiony dyspozytor jak to ma w zwyczaju nie ma jeszcze dla mnie ładunku i od wczoraj siedzę w domu.Pewnie wygna mnie dziś w nocy na drugi koniec Polski , a jutro znów będzie zdziwienie ,że nie ma z czym wracać do domu :570:
Przeglądałem sobie starsze tematy na forum i zauważyłem ,że jest tam dużo wpisów osób ,które miały dość długi staż w nie piciu jak i tutaj na forum.Zastanawia mnie czy nie wchodzą tutaj ,bo już nie potrzebują tego forum ,czy jest jakiś inny powód ich nieobecności....
Aha
Myślałem też nad zmianą nazwy swojego wątku , gdyż czuję ,że w końcu nadszedł już ten moment opamiętania i moje dalsze życie nie będzie z powodu alkoholu drogą krzyżową :-)
Pozdrawiam ciepło :-)

gregor71 - Czw 03 Paź, 2013 12:46

Na początku Jest taka potrzeba pisania szukania ,dzielenia się swoimi przemyśleniami,potrzeba akceptacji.Potem mija,ale nie wszystkim.

Ja dziś też mam wolne,bo dziś święto zjednoczenia Niemiec.

Kryształ - Czw 03 Paź, 2013 12:49

gregor71 napisał/a:

Ja dziś też mam wolne,bo dziś święto zjednoczenia Niemiec.

Dla jednych święto ,a drudzy sobie do dzisiaj za to w mordę plują :-D

seba - Czw 03 Paź, 2013 14:22

Kryształ napisał/a:
...czy jest jakiś inny powód ich nieobecności...


a możesz rozwinąć tę myśl ?

Tytuł zgodnie z prośbą na prv zmieniam.

Kryształ - Czw 03 Paź, 2013 14:27

seba napisał/a:
Kryształ napisał/a:
...czy jest jakiś inny powód ich nieobecności...


a możesz rozwinąć tę myśl ?


Nie wiem.Może to ma coś wspólnego z tymi osobami ,które "giną " po napisaniu jednego posta.
Tak się tylko zastanawiam.Bo mnie np. czy chlałem ,czy nie to odkąd tu się zarejestrowałem to staram się tu pojawiać ,gdyż w tym forum i w użytkownikach jest moc i nadzieja.Nadzieja dla mnie , że będę mógł wreszcie normalnie żyć :-)

gregor71 - Czw 03 Paź, 2013 15:55

Widzę że widzisz światełko w tunelu wiodącym do celu Trzeźwość.
W tej sprawie zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości.Warto trzymać się tej drogi.

Czy w drodze do światła widzisz jakieś miejsca gdzie wskarzą jak dalej żyć i nie zbaczać ze szlaku?

drops - Czw 03 Paź, 2013 15:56

z tego światełka :510: powinno powstać konkretne słońce

Pozdrawiam :607:

Kryształ - Czw 03 Paź, 2013 17:25

gregor71 napisał/a:


Czy w drodze do światła widzisz jakieś miejsca gdzie wskarzą jak dalej żyć i nie zbaczać ze szlaku?

Widzę , widzę.
Jednym z takich miejsc jest chociażby to forum :-)

Kryształ - Czw 03 Paź, 2013 17:27

drops napisał/a:
z tego światełka :510: powinno powstać konkretne słońce

Pozdrawiam :607:

Drops , a Ty bykiem dzisiaj leżysz?
Mój dyspozytor już mi wszystko załatwił.Dzięki niemu wrócę w sobotę , ale radość ze światełka jest większa od złości na tego imbecyla :-D

arnie - Czw 03 Paź, 2013 18:57

Niech świeci i nie gaśnie :-D
jerry - Czw 03 Paź, 2013 19:06

Szerokiej drogi :)
Kryształ - Pią 04 Paź, 2013 02:06

Dzięki panowie :-)
Kryształ - Pią 04 Paź, 2013 11:47

Witajcie :-)
Dzięki lekkim akrobacją ładuję towar dzisiaj po południu i zrzutkę mam późnym wieczorem ,także jest szansa ,że nockę prześpię w domu :-D W Poznaniu jest eleganckie słonko za oknem ,ale niestety jest też chłodno. Wpadłem na pomysł żeby odstawić kawę, którą zacząłem dopiero pić jak zostałem kierowcą.Mam nadzieję , że nawyk picia kawy przed nocną jazdą zostanie u mnie szybko wyeliminowany :-) Tak teraz sobie myślę , że na całe szczęście nie straciłem wczoraj niepotrzebnie nerwów przez tego dyspozytora.Te światełko ma jednak moc 8-) :-D
W sobotę będę musiał zaatakować dalsze kilometry ścieżek rowerowych , żeby jak najszybciej wypędzić z siebie tą całą smołę , która się we mnie zbierała przez długie lata palenia papierosów.
Pozdrawiam serdecznie :-)

seba - Pią 04 Paź, 2013 20:04

Szerokości :)
T76 - Pią 04 Paź, 2013 21:17

Kryształ, byle byś nie przesadził z tym odstawianiem używek, bo coś Ci nie wyjdzie i stracisz zapał. Oczywiście próbuj, bo nie namawiam do tego żebyś pił kawę ale bądź czujny.
Pozdrawiam :)

Kryształ - Pią 04 Paź, 2013 23:21

T76 napisał/a:
Kryształ, byle byś nie przesadził z tym odstawianiem używek, bo coś Ci nie wyjdzie i stracisz zapał. Oczywiście próbuj, bo nie namawiam do tego żebyś pił kawę ale bądź czujny.
Pozdrawiam :)

Spokojnie.Nie mam zamiaru Ci prawić morałów z tego powodu :lol:
Wiem ,że twoje słowa płyną w dobrej intencji.Za długo już się truję tymi wszystkimi świństwami i chciałbym wynagrodzić to jakoś mojemu organizmowi i małymi kroczkami dążyć do tego żeby go nie truć tylko robić wszystko żeby był w dobrej formie :-)

T76 - Sob 05 Paź, 2013 08:12

Kryształ napisał/a:
małymi kroczkami dążyć do tego żeby go nie truć

I o to chodzi :)

arnie - Sob 05 Paź, 2013 08:51

Kawa jest w porządku,uwielbiam ją-w domu i w pracy piję zawsze 3 rodzaje w ciągu jednego dnia.Pewnie gdyby nie moje nerki piłbym z pięć.
To prawda-na początku mamy tendencje do za dużego zmieniania.Powoli.
Poza tym takich początków już trochę miałeś,więc tym bardziej bądź czujny.
Mam jednak pierwszy raz wrażenie,że widzę jakieś światełko w Twoim tunelu-nie żeby mnie jeszcze oślepiało ale coś tam tli się z daleka :-D
Poz

Kryształ - Sob 05 Paź, 2013 11:22

arnie napisał/a:

Mam jednak pierwszy raz wrażenie,że widzę jakieś światełko w Twoim tunelu-nie żeby mnie jeszcze oślepiało ale coś tam tli się z daleka :-D
Poz

Ja to w wielu przypadkach bywało: próbowali tysiąc razy i jak już nikt nie widział dla nich nadziei to za tysiąc pierwszym razem się im udało :-)
W nocy kiedy stałem koło innych kierowców i akurat jeden palił przez chwilę dopadł mnie mega głód nikotynowy.Odszedłem więc na bok i po chwili jak ręką odjął :-D
Tak jak wcześniej pisałem , idę zaraz na rower póki jest fajna pogoda :-)

Kryształ - Nie 06 Paź, 2013 09:21

Dziś minął mi pierwszy miesiąc bez alkoholu i papierosów :-) Muszę stwierdzić ,że mieliście w to bardzo duży wkład.Dzięki Waszym radą , Waszej krytyce i Waszym ciepłym słowom ciągnięcie tego wózka okazało się dużo lżejsze.Kiedyś sufitem dla mnie była jedna doba bez alkoholu :roll: Na szczęście udało mi się zobaczyć to światełko w tunelu i uświadomiłem sobie ,że ja też mogę nie pić i żyć w końcu normalnie.
Dziękuję Wam wszystkim serdecznie :-)

seba - Nie 06 Paź, 2013 09:50

Gratuluje ! To tylko i wyłącznie Twoja zasługa :)
Jak to mawiają Amerykanie :
I want i can :)

gregor71 - Nie 06 Paź, 2013 10:46

arnie napisał/a:
Kawa jest w porządku

Oczywiście,że tak.Jak wiele innych używek.
To ja nie jestem w porządku,to ja nie potafię korzystać z dobrodziejstw tych z umiarem.Mogę natomiast bez nich żyć i to dobrze żyć po akcteptacji fakty że nie dla mnie to.

arnie - Nie 06 Paź, 2013 13:10

No ale nie przesadzajmy,że my kawy pić nie możemy bo wpadniemy w paranoję .
gregor71 - Nie 06 Paź, 2013 13:44

Nie piszę o skaleczonej według niektórych populacji alkoholików.
Piszę o sobie.Własnym doświadczeniu niemożności kontrolowania pozornie niegroźnych używek.Niepostrzeżenie zatracam,zatracałem się w nich.
Powoli się to zmienia,powoli dostrzegam,moje ciało odpowiada co nie właściwe jest mi.Osobość nałogowa,osobowość rozpoznana.Geneza leży w dzieciństwie i dokopuje się tam.Nie boję się już znaleźć uśpionego demona.

T76 - Nie 06 Paź, 2013 15:03

Kryształ napisał/a:
Dziś minął mi pierwszy miesiąc bez alkoholu i papierosów :-)

Cieszę się razem z Tobą :) Moje gratulacje i do przodu:)

jerry - Pon 07 Paź, 2013 07:08

No i git jest :)
Kryształ - Pon 07 Paź, 2013 13:36

Dzięki chłopaki :-)
Dobrze ,że w weekend naściągałem sobie filmów na lapka , bo czeka mnie kiblowanie od dzisiejszego ranka do jutra pod Warszawą.Normalnie to z tego powodu byłbym już w monopolowym :-/ Natomiast powoli zaczynam przywykać do abstynenckiego stylu życia i nie chodzą mi po głowie głupie myśli o alko :-) Staram się wprowadzać dobre nawyki w swój tryb życia i naturalnie unikam tego co jest dla mnie zagrożeniem.
Pozdrawiam :-)

Kryształ - Wto 08 Paź, 2013 22:12

Jak dobrze jest zjeść w domciu pyszny obiadek :-) Zjadłem ,wziąłem prysznic i leżę w łóżku.W tej chwili nic mi więcej do szczęścia nie jest potrzebne :-D
Pawełek napisałeś dzisiaj więcej postów niż przez ostatni miesiąc :lol:
Trzymaj się :-)

seba - Wto 08 Paź, 2013 22:29

No i po co go prowokujesz ? i tak ma chłopak gorszy dzień ...ech.
Kryształ - Wto 08 Paź, 2013 23:19

seba napisał/a:
No i po co go prowokujesz ? i tak ma chłopak gorszy dzień ...ech.

Akurat rozmawiałem z Pawełkiem i przyjął moje słowa tak jak było to w moim zamiarze , czyki pozytywnie.
Dobranoc.
Pawełek trzymaj się wariacie :-D

bezio67 - Sro 09 Paź, 2013 11:02

gregor71 napisał/a:
Własnym doświadczeniu niemożności kontrolowania pozornie niegroźnych używek

Ja mam podobnie, czyli mam tendencję do uzależnień. A w szczególności jak mi coś podchodzi. Ja przestałem pić kawę siedem lat temu. Piłem dużo i nałogowo. Często brałem na dwa łyki i szedłem robić następną, gdyż tamta była już zimna, a wylać było szkoda. Masakra. Jak zwykle wynika z tego historia ale nie będę jej opisywać. Efektem jest nie picie kawy. Pomimo tych lat nie picia to jak poczuję taką świeżo zmieloną to ...... szkoda słów. Ale to jak z papierosami, pójdzie pierwszy to za nim następne z czasem :-? Trzym się. Proponuję więcej mityngów.

seba - Sro 09 Paź, 2013 13:14

A ja odbieram to jak prowokacje i byc moze ktos jeszcze. Szczerze Ci powiem ze mi sie to nie podoba. Nie pierwszy raz wbijasz szpile po to by wbic. Bez sensu.
T76 - Sob 19 Paź, 2013 06:23

Jak tam Kryształ? Co u Ciebie?
seba - Sob 02 Lis, 2013 13:45

no i gdzie Cię wcięło?
Kryształ - Nie 03 Lis, 2013 14:23

seba napisał/a:
no i gdzie Cię wcięło?

Jestem między innymi ... edycja seba/ kryptoreklama

agata1968 - Nie 03 Lis, 2013 22:48

Napisz,co i jak u Ciebie-tak po ludzku.
Pozdrawiam.

Kryształ - Pon 04 Lis, 2013 07:03

agata1968 napisał/a:
Napisz,co i jak u Ciebie-tak po ludzku.
Pozdrawiam.

Tak na szybko:
Nie piję i nie palę dalej.Więcej info było w linku do innego forum ,który usunął Seba.W zasadzie nie wiem dlaczego to zrobił ,bo i tak jest na nim sporo użytkowników ,którzy są także tutaj.Mniejsza z tym , muszę lecieć do roboty.
Dziś nie piję :-D

seba - Pon 04 Lis, 2013 07:50

Kryształ zawsze możesz u naszego Administratora wykupić reklamę ! Wtedy może wisieć nawet baner na głównej :)
jobael - Pon 04 Lis, 2013 10:25

Można także wstawić link w "www' w swojej stopce. Warunek, że na tamtym forum również.
I gitara ........ /Ferdynand Kiepski/ :)

agata1968 - Pon 04 Lis, 2013 23:21

Kryształ,znam Cię stąd i tu chcę czytać,co u Ciebie.Nie zamierzam ganiać po innych forach,aby poczytać,jak się masz.Zapytałam,bo byłam ciekawa,jak sobie radzisz.Ot tyle.
Pozdrawiam.

Kryształ - Wto 05 Lis, 2013 21:16

A ja głupi myślałem ,że tutaj można oczekiwać pomocy.Jednak życie szybko zweryfikowało moje myślenie i szybciutko się okazało ,że to tylko biznes.
bezio67 - Wto 05 Lis, 2013 21:45

Kryształ napisał/a:
A ja głupi myślałem ,że tutaj można oczekiwać pomocy

A może takowej nie dostałeś?

Adalbert - Wto 05 Lis, 2013 22:13

Przyznaje, że nie rozumiem :roll:
Suchy - Sro 06 Lis, 2013 12:57

Kryształ napisał/a:
..... i szybciutko się okazało ,że to tylko biznes.
Fakt ....tu sa tylko sami wyznawcy boga ByzzNes :-) .
Kiedyś w zamierzchłych czasam czytałem o pewnym awanturniku , który na wśród tubylców uczynił siebie kapłanem tegoż boga , czyli uosobowił swoje dązenie do zalegalizowania interesów z tubylcami :-D

pomyślnosci krzyształowy :-)

gregor71 - Sro 06 Lis, 2013 18:42

Ja dwa słowa do \Kryształa\.
Żenada panie.

Kryształ - Sob 09 Lis, 2013 05:13

gregor71 napisał/a:
Ja dwa słowa do \Kryształa\.
Żenada panie.

Aha.
Wiesz co jest żenadą?
To ,że mam sobie wykupić tutaj reklamę bo ośmieliłem wstawić linka do forum o podobnej tematyce.
To tak jakby ktoś był na X grupie AA i zapraszał na Y grupę AA i za to zaproszenie nakazano mu wpłacić ekstra dolę do kapelusza.
Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.

gregor71 - Sob 09 Lis, 2013 06:13

Czytaleś regulamin?Takie są zasady.To nie jest żadna reklama.

Myślaleś o wlasnym forum?Są takie bezpłatne możliwosci.
Próbowales wstawic link na dekadencj?

Suchy - Sob 09 Lis, 2013 07:22

Widzę , że tobie krysztale trzeba łopatologicznie a nie alegorycznie by pewne rzeczy oczywiste do Ciebie dotarły. Popełniłeś nietakt odpowiadając osobom które są zainteresowana twoją trzeźwością aby poszukały o tobie informacji na innym forum . Usunięcie linku było tylko lekką reprymendą abyś swój nietakt zrozumiał
Niestety wykazałeś się brakiem poczucia humoru i buractwem odpowiadając na post seby : Kryształ zawsze możesz u naszego Administratora wykupić reklamę ! Wtedy może wisieć nawet baner na głównej :) .......pomówieniem o jakąkolwiek interesowność administracji wobec twojego tu pisania . Takie twierdzenie to również próba dyskredytowania innych userów tobie życzliwych , nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę ....nie dziw się zatem żenadzie gregorowej która jest tylko skrótowym wyrazem troski o Ciebie kryształowy :-D
Możesz teraz postąpić jak pawełek brnąc dalej w poczuciu wyrządzonej krzywdy , bądź dowcipnie przejść nad tym do porządku dziennego uderzając w piersi swoje bądź cudze pod warunkiem , że bezboleśnie :-)

seba - Sob 09 Lis, 2013 07:24

żednadą jest to co wypisywałeś po tym jak usunąłem Ci link ... a nie to że go wstawiłeś !
Wielu ludzi wstawia tu linki do wielu stron. Moim zadaniem jest usuwanie tych "nieuprawnionych". Formy zostały Ci przedstawione przeze mnie i przez Jobael na zasadach nie przekraczających Twoich granic.

Suchy - Sob 09 Lis, 2013 07:32

Seba co to jest żednada to coś ponad żenadą :?: ;-) .....coś jakby nerki i nadnercze ? :-D
seba - Pon 18 Lis, 2013 19:58

jak tam ? emocje opadły ?
co u Ciebie ? żyjesz ?

Kryształ - Pią 22 Lis, 2013 21:33

Żyję i mam się dobrze.
Ostatnio coś w moim życiu drgnęło , coś na lepsze :-)
Przyjechałem z trasy.Wziąłem kąpiel , zjadłem i idę w kimę :-D

seba - Pią 22 Lis, 2013 21:37

No i dobrze.
Fajnie że wróciłeś.
Pozdrawiam !

Kryształ - Pon 30 Gru, 2013 15:27

Nie jest fajnie.
Jest coraz gorzej.
Nie panuję już nad niczym kompletnie.Ostatnio miałem myśli samobójcze ,a jedynie powstrzymywał mnie przed nimi mój mały syn.
Jest u nas na Śląsku jakaś terapia weekendowa?

agata1968 - Pon 30 Gru, 2013 15:58

Kryształ,a co w ogóle robisz,aby tak źle nie było?
arnie - Pon 30 Gru, 2013 17:26

Napisz coś więcej,piłeś?
Nie ma co znów teraz uciekać-tym razem w samobójstwo.Jedyne co robisz to całe życie uciekasz,staw w końcu czoła temu a nie uciekaj.
Poz

Kryształ - Pon 30 Gru, 2013 20:16

arnie napisał/a:
Napisz coś więcej,piłeś?

Wpakowałem się w ciąg alkoholowy.Ciąg , który każdego dnia przynosił coraz gorsze konsekwencje dla mnie i mojej rodziny.Nie ogarniam już niczego.
To wszystko działa jak domino.Napije się , coś nawywijam , później tego żałuję , a za chwilę żeby zapomnieć znów się schleję i znów nadchodzą nowe konsekwencje i tak w koło.
agata1968 napisał/a:
Kryształ,a co w ogóle robisz,aby tak źle nie było?

Tak bez owijania w bawełnę to w zasadzie nic ostatnimi czasy nie robiłem.

StefanAA - Pon 30 Gru, 2013 20:16

Już pisałem w wątku czarnegodiabła .Nie ma takiej możliwości żebyś na Śląsku nie znalazł dla siebie jakiejś opcji pomocowej.W weekend jest cała masa mityngów AA.Ale trzeba tam pójść i popytać ludzi.Nikt Ci nic na tacy nie poda.Bo niby dlaczego ktoś ma odwalać robotę za Ciebie.? Napewno znajdzie się jakaś dogodna dla Ciebie forma terapii.Trzymaj się i działaj i nie użalaj się nad sobą.Pozdrawiam.
Kryształ - Pon 30 Gru, 2013 20:24

StefanAA napisał/a:
Już pisałem w wątku czarnegodiabła .Nie ma takiej możliwości żebyś na Śląsku nie znalazł dla siebie jakiejś opcji pomocowej.W weekend jest cała masa mityngów AA.Ale trzeba tam pójść i popytać ludzi.Nikt Ci nic na tacy nie poda.Bo niby dlaczego ktoś ma odwalać robotę za Ciebie.? Napewno znajdzie się jakaś dogodna dla Ciebie forma terapii.Trzymaj się i działaj i nie użalaj się nad sobą.Pozdrawiam.

No tak w zasadzie trzeba tylko ruszyć dupsko i robić coś żeby zmienić swoje życie.
Dzięki Stefan.

arnie - Pon 30 Gru, 2013 20:43

Musisz przerwać ten ciąg-banalne słowa-innych nie ma.Jak to zrobić-nie wiem bo wiem,że to trudne-nawet bardzo.Podejmij decyzję-nie wiem naprawdę stary co Ci w tej chwili doradzić.
Niestety.Mogę tylko napisać,że wracaj jak przerwiesz ale wracaj jakoś tak naprawdę a nie na niby.Wiesz,że ja w twoim wątku raczej sceptyczny byłem co do twojego "wychodzenia",nie widziałem w tym siły,odwagi,strachu-choć ostatnio nawet ja pomyślałem,może.
Jednak może to za mało-Ty masz teraz wyjście-albo robisz coś na 10000 % albo wcale.
Życzę Ci żebyś miał odwagę stawić życiu czoła bo teraz to straszny tchórz jesteś niestety.
Poz

Hyptopter - Pon 30 Gru, 2013 21:45

Witaj, Kryształ.
Kryształ napisał/a:
Wpakowałem się w ciąg alkoholowy.
Jeżeli jesteś w "ciągu" to znaczy, że nie pracujesz. A jeżeli nie pracujesz, to może oznaczać, że masz czas. Może pomyśl o terapii zamkniętej. Tam będziesz mógł skoncentrować się wyłącznie na sobie i swoim trzeźwieniu. Może naprawdę po prostu
Kryształ napisał/a:
trzeba tylko ruszyć dupsko i robić coś żeby zmienić swoje życie

P.S. A pod tym podpisujesz się?
Cytat:
Co by się nie działo zawsze damy radę...
Czy napisałeś to ot tak sobie, aby zapełnić puste pole? Pozdrawiam pogodnie. :-)
jerry - Wto 31 Gru, 2013 07:23

Z ciągu alkoholowego najbezpieczniej wychodzi się na oddziale detoksykacji
Kryształ - Wto 31 Gru, 2013 07:46

Hyptopter napisał/a:
Witaj, Kryształ.
Kryształ napisał/a:
Wpakowałem się w ciąg alkoholowy.
Jeżeli jesteś w "ciągu" to znaczy, że nie pracujesz. A jeżeli nie pracujesz, to może oznaczać, że masz czas. Może pomyśl o terapii zamkniętej. Tam będziesz mógł skoncentrować się wyłącznie na sobie i swoim trzeźwieniu. Może naprawdę po prostu
Kryształ napisał/a:
trzeba tylko ruszyć dupsko i robić coś żeby zmienić swoje życie

P.S. A pod tym podpisujesz się?
Cytat:
Co by się nie działo zawsze damy radę...
Czy napisałeś to ot tak sobie, aby zapełnić puste pole? Pozdrawiam pogodnie. :-)

Cholera miałem ponad 3 miesiące spokoju.Pojawiło się trochę wolnego i wszystko legło w gruzach.Póki mam zajęcie to nie mam czasu na głupoty, a gdy przyjdzie wolne to nie wiem co z sobą zrobić.Gdy było cieplej , to w wolnych chwilach siadałem na rower i wszystko było w porządku.Najgorsze jest to ,że w ostatnich dniach nic mi się nie chciało.Nawet pozmywanie po sobie talerza stwarzało dla mnie problem.Jedyne co mi dobrze szło to latanie do sklepu po alko.Muszę się jakoś ogarnąć i zacząć lepiej planować swój wolny czas w te szare dni.
Co do terapii zamkniętej to już wcześniej o tym pisałem ,że w moim przypadku nie wchodzi to w rachubę .
Pozdrawiam :-)

Kryształ - Wto 31 Gru, 2013 07:49

jerry napisał/a:
Z ciągu alkoholowego najbezpieczniej wychodzi się na oddziale detoksykacji

Wiem Jerry ale jakoś to przemęczę.
Muszę "tylko" wrócić na właściwe tory :570:

seba - Wto 31 Gru, 2013 08:52

Szkoda że dalej wniosków nie umiesz wyciągnąć ...
Kryształ - Wto 31 Gru, 2013 09:45

seba napisał/a:
Szkoda że dalej wniosków nie umiesz wyciągnąć ...

Powiem Ci szczerze , że nawet wielka szkoda.Alkohol porył mi beret :571:

drops - Wto 31 Gru, 2013 09:57

sieć w domu jak potrzebujesz jakieś zakupy to pisz przywiozę ale nie wybieraj się do sklepu bądź w domu
drops - Wto 31 Gru, 2013 10:16

dziś jest. nie bespieczny dzień wszyscy będą częstować alkoholem sieć przy kompie i przed telewizorem tylko nie wychoć z domu
Kryształ - Wto 31 Gru, 2013 10:43

Dzięki Dropsiu :-)
agata1968 - Wto 31 Gru, 2013 14:09

Kryształ,Ty wciąż taki zielony w tych sprawach,czy udajesz dla wygody i mimo strat wciąż pijesz sobie?Ogarnij się wreszcie.
arnie - Wto 31 Gru, 2013 14:54

Cytat:

Kryształ,Ty wciąż taki zielony w tych sprawach,czy udajesz dla wygody i mimo strat wciąż pijesz sobie?Ogarnij się wreszcie.
seba napisał/a:
Szkoda że dalej wniosków nie umiesz wyciągnąć ...

Prawda,smutna niestety.Znów widzę tylko nadzieję na jakąś przerwę-na nic więcej.
Wystarczyło mi parę Twoich zdań,niestety.
Żeby chcieć trzeba chcieć na maxa,wręcz zatraceńczo,mieć totalnego stracha a Ty?
Ty stawiasz warunki,zwalasz na zryty beret i wstawiasz bużkę.
Poz

przemienna - Wto 31 Gru, 2013 15:26

Pozdrawiam :-)
Kryształ - Wto 31 Gru, 2013 16:54

arnie napisał/a:

Ty stawiasz warunki,zwalasz na zryty beret i wstawiasz bużkę.
Poz

Arnie możesz mi napisać w , którym miejscu postawiłem jakieś warunki i co jest złego w tym ,że wstawiłem emotkę?
przemienna napisał/a:
Pozdrawiam :-)

Ja również ,ale na razie nie wstawię emotki , tylko poczekam co Arnie odpowie.

arnie - Wto 31 Gru, 2013 17:40

Napisałeś że w Twoim wypadku terapia zamknięta nie wchodzi w rachubę-zważywszy,że niedawno myślałeś o samobójstwie-stawianie tak sprawy mówi samo za siebie.Ty nawet nie mówisz w takiej chwili-pomyślę,przemyślę,zastanowię się,zobaczę co się da zrobić,spróbuję,wezmę to pod uwagę.
Nie bo nie.
Emotikonek-nic złego ale...jakoś nie gra mi z tym stanem,ja byłem tak wystraszony,tak przerażony,że nie chciało mi się śmiać.
Najlepiej nie wdawać się w dysputy-jeno nauczyć się słuchać.
Życzę Ci dobrego odbioru w 2014 ale....sam wiesz-na razie tragizm.

Kryształ - Wto 31 Gru, 2013 17:58

arnie napisał/a:
Napisałeś że w Twoim wypadku terapia zamknięta nie wchodzi w rachubę-zważywszy,że niedawno myślałeś o samobójstwie-stawianie tak sprawy mówi samo za siebie.Ty nawet nie mówisz w takiej chwili-pomyślę,przemyślę,zastanowię się,zobaczę co się da zrobić,spróbuję,wezmę to pod uwagę.
Nie bo nie.

Nie , że nie bo nie tylko już nad tym myślałem i doszedłem do wniosku , że na dzień dzisiejszy nie mogę sobie pozwolić na terapię zamkniętą tylko muszę szukać pomocy gdzie indziej.Uwierz mi ,że gdybym był w stanie to zaliczyłbym nawet 3 miesięczną.Puszcze wkrótce totka i jak zgarnę chociaż 5 ,albo może znajdę dobrego wujka na ten czas zamknięcia to się zamelduję tam nawet dzisiaj.
Pozdro :-)

arnie - Wto 31 Gru, 2013 19:11

To mi chyba nie pozostało nic innego jak
:-P :lol: :-D ;-) :-P

gregor71 - Wto 31 Gru, 2013 19:17

Na terapię nie masz czasu z powodu pracy,niech będzie.
Na mityngi z jakiego powodu nie masz czasu?
Lepiej nie graj w lotto,bo to grozi wpadnięciem w nałóg hazardu,a wygrana zapiciem się na śmierć.

Kryształ - Sro 01 Sty, 2014 04:15

gregor71 napisał/a:
Na terapię nie masz czasu z powodu pracy,niech będzie.
Na mityngi z jakiego powodu nie masz czasu?
Lepiej nie graj w lotto,bo to grozi wpadnięciem w nałóg hazardu,a wygrana zapiciem się na śmierć.

No Gregor muszę przyznać , że masz rację :-)
A dlaczego Ty nie masz czasu na jedno i drugie?
Pewnie ze względu na to ,że zapierniczasz non stop 8-)
Ja jak zapierniczam ,to też nie mam czasu na picie.

Kryształ - Sro 01 Sty, 2014 04:19

arnie napisał/a:
To mi chyba nie pozostało nic innego jak
:-P :lol: :-D ;-) :-P

Dziękuję za jakże pomocny wpis.

Kryształ - Sro 01 Sty, 2014 04:27

Zagram w otwarte karty , bo jak wiecie zawsze piszę prawdę i nigdy nie koloryzuję.
Wczoraj wypiłem trochę.Mniejsza z tym dlaczego i po co.
Najbardziej rozbraja mnie pouczanie alkoholików , którzy zachowują się jakby oni sami zaprzestali swojego picia od tzw. strzała.Dobrze wiecie ,że to g. prawda.Każdy musi przejść przez swoje męki.
Zamykam ten rozdział swojej historii definitywnie :!:
Jeszcze raz szczęśliwego nowego roku ,bo ten nie był dla mnie zbyt łaskawy.

gregor71 - Sro 01 Sty, 2014 08:53

Kryształ napisał/a:
Dziękuję za jakże pomocny wpis.

To ja w nowym roku widzę w Tobie ogromną siłę.Bije od Ciebie taka niesamowita moc.Kłódka na drzwiach powrotnych do nałogu jest większa od nich samych.Zarażasz entuzjazmem oraz powalasz mocnym postanowieniem poprawy.
W nowym roku Ty bedziesz łaskawy,po prosty okażesz sobie łaskę.

Kryształ - Sro 01 Sty, 2014 10:44

Gregor wielce nietaktownym zachowaniem jest szydzenie z człowieka chorego.
arnie - Sro 01 Sty, 2014 10:53

Kryształ napisał/a:
Zamykam ten rozdział swojej historii definitywnie :!:
Kryształ napisał/a:
Zagram w otwarte karty , bo jak wiecie zawsze piszę prawdę i nigdy nie koloryzuję.

No to ja również mam odpowiedż jedną szczerą i podsumowującą:
sranie
:-P
:-P :-P :-P :-P :-D :-> ;-) :lol:

Kryształ - Sro 01 Sty, 2014 11:07

Powtarzasz się.
gregor71 - Sro 01 Sty, 2014 13:26

Kryształ napisał/a:
gregor71 napisał/a:
Na terapię nie masz czasu z powodu pracy,niech będzie.
Na mityngi z jakiego powodu nie masz czasu?
Lepiej nie graj w lotto,bo to grozi wpadnięciem w nałóg hazardu,a wygrana zapiciem się na śmierć.

No Gregor muszę przyznać , że masz rację :-)
A dlaczego Ty nie masz czasu na jedno i drugie?
Pewnie ze względu na to ,że zapierniczasz non stop 8-)
Ja jak zapierniczam ,to też nie mam czasu na picie.


Ja nie piję,więc dlaczego miałbym szukać czas na terapię i mityngi?
To Ty sobie nie radzisz,więc tak napisałem.
Więc,Krysztale?

agata1968 - Sro 01 Sty, 2014 13:30

Kryształ-chorzy ludzie leczą się.Padasz kolejny raz i jeszcze rzucasz się.Spasuj trochę i weź się za siebie.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

jerry - Sro 01 Sty, 2014 14:46

Kryształ napisał/a:
... rozbraja mnie pouczanie alkoholików , którzy zachowują się jakby oni sami zaprzestali swojego picia od tzw. strzała [...] Każdy musi przejść przez swoje męki.
Ja tam już wyzbyłem się naiwnego przekonania, że ktoś jest mądrzejszy ode mnie i będzie uczyć się na moich błędach. Każdy uczy się na swoich błędach i każdy musi przejść swoją porcję męki.

Pozdrawiam - Jerry

arnie - Sro 01 Sty, 2014 17:16

jerry napisał/a:
i każdy musi przejść swoją porcję męki.

I w tym przypadku najlepiej machnąć ręką,a niech przechodzi skoro tak chce i tyle.

Kryształ - Sro 01 Sty, 2014 20:14

gregor71 napisał/a:

Więc,Krysztale?

Ano byłem dzisiaj zaproszony z żoną i synem do rodziców na obiad.Po obiedzie poszliśmy na spacer , który okazał się strzałem w dziesiątkę bo mimo chłodu bardzo sympatycznie się spacerowało :-) Później pojechałem się na miting.
Czyż to nie przypadek? wchodzę w mój temat , przeglądam posty , aż tu nagle słyszę w tv "Psy szczekają ,a karawana jedzie dalej" :lol:
Pozdrawiam.

Kryształ - Sro 01 Sty, 2014 20:18

agata1968 napisał/a:
Kryształ-chorzy ludzie leczą się.Padasz kolejny raz i jeszcze rzucasz się.Spasuj trochę i weź się za siebie.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

Z tym ,że padłem to mogę się zgodzić , ale z tym ,że się rzucam to nie do końca.
Agatko biorę się za siebie i Tobie również życzę wszystkiego najlepszego :-D

jobael - Sro 01 Sty, 2014 21:28

Kryształ napisał/a:
Czyż to nie przypadek? wchodzę w mój temat , przeglądam posty , aż tu nagle słyszę w tv "Psy szczekają ,a karawana jedzie dalej" :lol:

Czyż to nie przypadek, że patrząc w tv jak jedna z karawan już nie pojedzie dalej,
bo leży do góry kołami i słysząc, że 6 osób nie żyje, ja weszłam na Twój wątek?
Teraz to dopiero psy wyją............ :cry:
Zbudź się 'Krysztale' póki czas, bo nie tylko myśli samobójcze będzie miał ten kierowca.
On każdego dnia będzie umierał po kawałku, bo zabrakło mu wyobraźni, bo nie dopuszczał do siebie być może, że ma problem z alkoholem i wsiadł.......

Suchy - Sro 01 Sty, 2014 21:54

Kryształ napisał/a:
Czyż to nie przypadek? wchodzę w mój temat , przeglądam posty , aż tu nagle słyszę w tv "Psy szczekają ,a karawana jedzie dalej" :lol: .
....przesłyszaałes się nie karawana a karawan :->
pomyślności kryształowy i lepszego roku ...twojej żonie życzę :-)

Hyptopter - Czw 02 Sty, 2014 14:41

Kiedy odparowywał z Ciebie alkohol pisałeś o samobójstwie, jak to Ci źle. W Sylwestrową Noc po, zapewne, kilku kielonkach nagle zhardziałeś. Może faktycznie trzeba Ci abyś solidnie gruchnął o beton. Życzę Ci dobrych wyborów w 2014 roku. Pozdrawiam. :->
arnie - Czw 02 Sty, 2014 16:11

Hyptopter napisał/a:
W Sylwestrową Noc po, zapewne, kilku kielonkach nagle zhardziałeś

Niestety w taki sam identyczny i charakterystyczny dla siebie sposób.Wiesz co Kryształ,współczuję Twojej żonie i Twojemu dziecku-naprawdę.Są z tobą cały czas,ciągniesz ich w tym swoim alkoholowym widzie.
Ogarnij się.Mam świadomość co się pojawi zaraz w Twoim wątku,parę żartów,uśmieszków,gadki o nadziei,sruty tuty i apiat za kilka miesięcy,tygodni znów w tango.
Szczęśliwego Nowego Roku.
Pozd

Kryształ - Pią 03 Sty, 2014 12:21

Hyptopter napisał/a:
Kiedy odparowywał z Ciebie alkohol pisałeś o samobójstwie, jak to Ci źle.

To co miałem napisać :?:
Jest elegancko , nie piję itd?
Ja piszę jak jest , a nie tak jak nakazuje to poprawność.
Hyptopter napisał/a:

W Sylwestrową Noc po, zapewne, kilku kielonkach nagle zhardziałeś.

W sylwestra wypiłem odrobinę , więc wiem co porabiałem tego dnia.
Hyptopter napisał/a:
Może faktycznie trzeba Ci abyś solidnie gruchnął o beton.

Może tak ,a może nie.Czas pokaże.
Hyptopter napisał/a:
Życzę Ci dobrych wyborów w 2014 roku. Pozdrawiam. :->

Dzisiejszym moim wyborem jest wieczorny miting.
Dziękuję i również pozdrawiam :-)

Kryształ - Pią 03 Sty, 2014 12:42

jobael napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Czyż to nie przypadek? wchodzę w mój temat , przeglądam posty , aż tu nagle słyszę w tv "Psy szczekają ,a karawana jedzie dalej" :lol:

Czyż to nie przypadek, że patrząc w tv jak jedna z karawan już nie pojedzie dalej,
bo leży do góry kołami i słysząc, że 6 osób nie żyje, ja weszłam na Twój wątek?
Teraz to dopiero psy wyją............ :cry:

Każdy jest kowalem swojego losu , a za błędy się niestety płaci.Jeden zapłaci mniej , a drugi więcej.Ja płacę za swoje błędy i jeszcze długo będę płacił.
Tego typa o , którym wspomniałaś to akurat mi nie jest szkoda.Chciał przykozaczyć po pijaku , to przykozaczył. Myślał ,że jak ma stare BMW i 2 promile we krwi to może robić co zapragnie.Gdyby padło to na moich bliskich to bez względu na konsekwencje wyrwałbym tego chwasta.Paradoksalnie dostałbym pewnie większy wyrok za niego , niż on za tą całą szóstkę.
jobael napisał/a:
Zbudź się 'Krysztale' póki czas

Zrobię w tym zakresie wszystko co jest w mojej mocy.
P.S. bardzo się cieszę ,że się odezwałaś w moim wątku.Takie wpisy dodają sił.
Pozdrawiam.

gregor71 - Pią 03 Sty, 2014 19:28

Kryształ napisał/a:
Gdyby padło to na moich bliskich to bez względu na konsekwencje wyrwałbym tego chwasta.Paradoksalnie dostałbym pewnie większy wyrok za niego , niż on za tą całą szóstkę.

Powiedziałęś o tym rodzinie?Są z Ciebie dumni?Co by to zmieniło?


Mój Tata tak mówił często gdy był pijany,jak to On by się nie mścił,gdy nam ktoś coś zrobił,czy zabił.Nie wiedziałęm co wtedy powiedzieć.

arnie - Pią 03 Sty, 2014 19:43

gregor71 napisał/a:
Powiedziałęś o tym rodzinie?Są z Ciebie dumni?Co by to zmieniło?

On na razie - on już się czuje lepszy od chwasta.Może by jednak pomyślał o tym,że on po pijaku również w to stare BMW(jakby to miało znaczenie) mógłby wsiąść i zabić te 6 osób.
Nie usprawiedliwiam faceta bo go nienawidzę za to co zrobił,nienawidzę go i tyle ale pomyślałem sobie:to również Ty idioto(do siebie)mógłbyś być Ty!
Muszę się jakoś powstrzymać od pisania w tym wątku bo jakoś mnie Kryształ irytujesz ale na razie nie mogę,więc dopóki mnie nie zablokują to niestety od czasu do czasu coś wrzucę.
Wiem,że wolałbyś nie :-P (tradycyjnie buziaczek na koniec)

nico600 - Pią 03 Sty, 2014 20:13

arnie napisał/a:
dopóki mnie nie zablokują
A może nie,bo dobrze piszesz(oczywiście wg.mnie)
Kryształ,jak to mówią w Pyrlandii-ogarnij się wreszcie i zajmij się przede wszystkim sobą.
Choć po tym co przeczytałem u Ciebie,jakoś mi się nie chce wierzyć,że na tu i teraz chcesz się"ogarnąć".

Kryształ - Pią 03 Sty, 2014 20:55

gregor71 napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Gdyby padło to na moich bliskich to bez względu na konsekwencje wyrwałbym tego chwasta.Paradoksalnie dostałbym pewnie większy wyrok za niego , niż on za tą całą szóstkę.

Powiedziałęś o tym rodzinie?Są z Ciebie dumni?



Po cóż bym miał takie rzeczy rodzinie gadać.
gregor71 napisał/a:

Co by to zmieniło?

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Ty pewnie jako ostoja spokoju przeprosiłbyś go za to ,że go posadzą.

Kryształ - Pią 03 Sty, 2014 21:01

arnie napisał/a:
gregor71 napisał/a:
Powiedziałęś o tym rodzinie?Są z Ciebie dumni?Co by to zmieniło?

On na razie - on już się czuje lepszy od chwasta.Może by jednak pomyślał o tym,że on po pijaku również w to stare BMW(jakby to miało znaczenie) mógłby wsiąść i zabić te 6 osób.

Ty masz już chyba jakąś obsesję na moim punkcie.Ty wiesz lepiej co ja czuję i co myślę.
arnie napisał/a:

Muszę się jakoś powstrzymać od pisania w tym wątku bo jakoś mnie Kryształ irytujesz ale na razie nie mogę,więc dopóki mnie nie zablokują to niestety od czasu do czasu coś wrzucę.
Wiem,że wolałbyś nie :-P (tradycyjnie buziaczek na koniec)

Obsesji ciąg dalszy.
Nie martw się ,możesz tutaj sobie pisać tą szyderkę ,srutututy itp.
Nie strzelę focha o to :-D

Kryształ - Pią 03 Sty, 2014 21:07

nico600 napisał/a:

Kryształ,jak to mówią w Pyrlandii-ogarnij się wreszcie i zajmij się przede wszystkim sobą.
Choć po tym co przeczytałem u Ciebie,jakoś mi się nie chce wierzyć,że na tu i teraz chcesz się"ogarnąć".

Nico daj mi trochę czasu ,a ja postaram się pozytywnie Cię zaskoczyć.

nico600 - Pią 03 Sty, 2014 21:56

Kryształ napisał/a:
daj mi trochę czasu
Mnie tam nie musisz zaskakiwać.Poza tym jesteś tu juz 4 miesiące i nadal nie"zaskoczyłeś",że tu nie chodzi o mnie,czy kogoś innego z forum.
Kryształ - Pią 03 Sty, 2014 22:06

Nico tak Ci się tylko wydaje.Już pisałem to niedawno , że każdy jest kowalem własnego losu i sam odpowiada za swoje czyny.Natomiast każdy może mieć swoje zdanie z , którym nie wszyscy się muszą zgadzać.
nico600 - Pią 03 Sty, 2014 22:12

No to kuj bracie.Ja jednak na chwilę obecną jestem sceptykiem.Co nie znaczy,że nie kibicuję z całych sił.Trzymaj się. :-)
Kryształ - Pią 03 Sty, 2014 22:23

nico600 napisał/a:
No to kuj bracie.Ja jednak na chwilę obecną jestem sceptykiem.

Spokojnie , takie głosy też są mi potrzebne.
nico600 napisał/a:
Co nie znaczy,że nie kibicuję z całych sił.Trzymaj się. :-)

Nie dziękuję , trzymaj się :-)

Kryształ - Nie 05 Sty, 2014 13:03

Wstałem dziś rano i zaraz po otwarciu oczu coś mnie tknęło żeby pojechać na miting.Czasu do rozpoczęcia mitingu nie było zbyt dużo ,więc się szybko ogarnąłem i pojechałem.Jak się potem okazało był to strzał w dziesiątkę.Na miting przyszła osoba , która jest we wspólnocie około 10 lat i oświadczyła , że zapiła.Potem głos w tej sprawie zabrały inne osoby i na szczęście usłyszałem sporo cennych wskazówek na ten temat.Temat mitingu tak mnie zaciekawił ,że 2 godziny jego trwania wydawały mi się jedną krótką chwilą.
Dziś nie piję :-)
Pozdrawiam.

Emma - Nie 05 Sty, 2014 13:33

No widzisz Kryształ, aż serce rośnie. Czy nie można tak cały czas. tylko trzeba ruszyć cztery litery. Przecież Ty też możesz nie pić, trzeźwieć. Naprawdę niewiele trzeba, tylko trochę wysiłku :-)Pozdrawiam!
Kryształ - Nie 05 Sty, 2014 14:45

Emma napisał/a:
No widzisz Kryształ, aż serce rośnie. Czy nie można tak cały czas. tylko trzeba ruszyć cztery litery. Przecież Ty też możesz nie pić, trzeźwieć. Naprawdę niewiele trzeba, tylko trochę wysiłku :-)Pozdrawiam!

Emmo to prawda.
Moim podstawowym błędem było to ,że zamiast wyjść do ludzi to siedziałem samotnie w domu.Wszyscy wiemy co można samemu wymyślić :roll: Dziś wieczorem jadę w trasę , bo na Czechach nie ma jutro święta , ale na następny weekend jestem już wstępnie umówiony z drugim alkoholikiem w celu pracy nad sobą.Naturalnie miting także mam w planach , bo to najlepsze miejsce do ładowania energii żeby móc swobodnie kroczyć trzeźwą drogą.
Pozdrawiam :-)

arnie - Nie 05 Sty, 2014 17:14

Łzy w oczach ze wzruszenia mam że w końcu Ci tak dobrze idzie i że w końcu zaskoczyłeś.
Tak po 10 latach też można zapić-ale może najpierw dojechać do roku,pół roku?.
Poz

Kryształ - Nie 05 Sty, 2014 17:50

arnie napisał/a:
Łzy w oczach ze wzruszenia mam że w końcu Ci tak dobrze idzie i że w końcu zaskoczyłeś.
Tak po 10 latach też można zapić-ale może najpierw dojechać do roku,pół roku?.
Poz

:lol:
Lubisz odwiedzać ten temat , bo za każdym razem masz nadzieję , że przeczytasz info ,że się uchlałem, po czym w geście tryumfu napiszesz kilka zdań szyderki i znów będziesz choć przez chwilkę czuł się wielki.
Zaglądaj tu i pisz śmiało 8-)

agata1968 - Nie 05 Sty, 2014 18:34

Kryształ,tak trzymaj.Dzień po dniu.
Pozdrawiam.

Kryształ - Nie 05 Sty, 2014 18:40

agata1968 napisał/a:
Kryształ,tak trzymaj.Dzień po dniu.
Pozdrawiam.

Dzięki Agatko :-)
Powoli muszę się zawijać ,bo do roboty muszę się spakować , także do zobaczyska wszystkim po moim powrocie :-)

arnie - Nie 05 Sty, 2014 18:44

Jasne stary akurat o to mi chodzi,strzał w dziesiątkę.
Chociaż mocno mnie irytujesz-(przyznaję nawet nie wiem dlaczego-bo powinieneś raczej być mi obojętny)-to muszę ci napisać,że szkoda mi było każdego twojego chlania i też nie wiem dlaczego ale akurat każdego kto tu zapije w równym stopniu mi szkoda.
Natomiast jest Kryształ jakaś taka specyfika twojej osoby,która chyba mocno mnie w jakimś stopniu razi.Bo primo:nic nie zmieniłeś i nic nie zmieniasz,lubisz sobie pogaworzyć i się powygłupiać w momentach w których raczej nie powinno być ci do śmiechu oraz jesteś dla mnie typem udzielającego rad,który akurat jedyne co powinien zrobić to zająć się sobą na poważnie.Mam też wrażenie stary,że dużo tutaj w tym co robisz-jest pod publikę-nie wnikam jaką ale mam wrażenie,że robisz coś,żeby komuś pokazać coś a nie że zajmujesz się czymś na poważnie.Coś w stylu:patrzcie- trzeżwieję przecież.
I chyba mnie to również trafia.
Obiecuję sobie,że to ostatni post u ciebie- zważ - jestem tylko człowiekiem więc mogę się mylić.
Niemniej całkiem szczerze,może wydawać ci się to dziwne ale tak jest:chciałbym cię kiedyś zobaczyć tutaj za dwa lata bez tej w/g mnie zafałszowanej otoczki.
Na koniec niestety muszę ci napisać,że ja bardzo rzadko mylę się w tych sprawach-nawet internetowych,nie wiem może jestem jasnowidzem? :-D
I jeszcze na koniec dodam,że naprawdę stary zmień to swoje udawanie-nawet gdy nie jesteś tego świadomy-wyjdzie ci to naprawdę na dobre gdybyś przypadkiem naprawdę chciał przestać pić.
Pozdr

Kryształ - Nie 05 Sty, 2014 19:00

arnie napisał/a:
Jasne stary akurat o to mi chodzi,strzał w dziesiątkę.
Chociaż mocno mnie irytujesz-(przyznaję nawet nie wiem dlaczego-bo powinieneś raczej być mi obojętny)-to muszę ci napisać,że szkoda mi było każdego twojego chlania i też nie wiem dlaczego ale akurat każdego kto tu zapije w równym stopniu mi szkoda.
Natomiast jest Kryształ jakaś taka specyfika twojej osoby,która chyba mocno mnie w jakimś stopniu razi.Bo primo:nic nie zmieniłeś i nic nie zmieniasz,lubisz sobie pogaworzyć i się powygłupiać w momentach w których raczej nie powinno być ci do śmiechu oraz jesteś dla mnie typem udzielającego rad,który akurat jedyne co powinien zrobić to zająć się sobą na poważnie.Mam też wrażenie stary,że dużo tutaj w tym co robisz-jest pod publikę-nie wnikam jaką ale mam wrażenie,że robisz coś,żeby komuś pokazać coś a nie że zajmujesz się czymś na poważnie.Coś w stylu:patrzcie- trzeżwieję przecież.
I chyba mnie to również trafia.
Obiecuję sobie,że to ostatni post u ciebie- zważ - jestem tylko człowiekiem więc mogę się mylić.
Niemniej całkiem szczerze,może wydawać ci się to dziwne ale tak jest:chciałbym cię kiedyś zobaczyć tutaj za dwa lata bez tej w/g mnie zafałszowanej otoczki.
Na koniec niestety muszę ci napisać,że ja bardzo rzadko mylę się w tych sprawach-nawet internetowych,nie wiem może jestem jasnowidzem? :-D
I jeszcze na koniec dodam,że naprawdę stary zmień to swoje udawanie-nawet gdy nie jesteś tego świadomy-wyjdzie ci to naprawdę na dobre gdybyś przypadkiem naprawdę chciał przestać pić.
Pozdr

No więc jasnowidzu muszę przyznać ,że mnie przejrzałeś.Jestem tutaj po to ,żebyś miał ubaw.Tak , tak zarejestrowałem się tutaj tylko dla Ciebie.
Tak już na poważnie to Ci powiem ,że gdyby Ci rzeczywiście było kogoś szkoda to zamiast urządzać sobie szyderkę to nawet gdybyś chciał kogoś skrytykować to zrobiłbyś to zwyczajnie po ludzku i zapewne nikt by nie miał o to pretensji.
Dobra lecę do roboty.

Po co cytujesz w całości post, który jest tuż nad Twoim?

Emma - Nie 05 Sty, 2014 20:10

Mój kolega, z którym zaczynałam kiedyś terapię, często wracał do picia. Trwało to kilka lat. Chodził na mityngi tak "w kratkę". Ale od około roku, lub już roku ,nie wraca do picia i ma się całkiem dobrze. Regularnie zaczął uczęszczać na mityngi co tydzień plus bardzo często dodatkowo w inny dzień, aby odworzyć salę, przygotować mityng, a nawet jak trzeba to prowadzi. Nie ma chętnych na ten dzień, a on przyjedża. Od pół roku tez czyta WK i 24 h na dobę-refleksje. Nie będę więcej pisać, ale daje do myślenia , nie? :-)
Kryształ - Wto 07 Sty, 2014 19:24

Emmo na mnie też chodzenie na mitingi działa pozytywnie.Podczas mitingu dostaje takiego pozytywnego kopa i mam tą energią naładowane baterie.Problem tkwi w tym ,że energia w tych bateriach też się wyczerpuje i dlatego trzeba je regularnie ładować :-)
agata1968 - Wto 07 Sty, 2014 19:28

Skoro wiesz,w czym tkwi problem,to nie dopuszczaj do rozładowania(się).
Pozdrawiam.

Kryształ - Wto 07 Sty, 2014 19:29

Taki też mam zamiar Agatko.
Pozdro :-)

agata1968 - Wto 07 Sty, 2014 19:32

Ty nie miej zamiaru-Ty to rób,pilnuj,trzeźwiej i ciesz się fajnym życiem!
Adalbert - Wto 07 Sty, 2014 20:25

Siemki Kryształ, nie było mnie chwile i co widzę :shock: Temat Twój, aż pęka w szwach.
No nic Ci dokładać nie będę tylko powiem, że trzymam kciuki, żebyś tym razem tak na prawdę zechciał, ale tak z całego serca, bo wtedy to coś z tego będzie.
Pozdrawiam serdecznie :-)

Emma - Wto 07 Sty, 2014 20:41

Zgłoś się do służby jakiejś, koniecznie! Jak się zgłosisz to wtedy wyjdzie czy chcesz naprawdę coś robić czy nie. Służba pomaga wzmocnić ten zamiar, o którym piszesz.
Od kiedy jestem w AA pełnie jakąś służbę, Wiesz jaka to radość jest dawać i być użytecznym ?:-)
Pozdrawiam.

Kryształ - Wto 07 Sty, 2014 20:49

Adalbert napisał/a:
Siemki Kryształ, nie było mnie chwile i co widzę :shock: Temat Twój, aż pęka w szwach.
No nic Ci dokładać nie będę tylko powiem, że trzymam kciuki, żebyś tym razem tak na prawdę zechciał, ale tak z całego serca, bo wtedy to coś z tego będzie.
Pozdrawiam serdecznie :-)

Fajnie ,że się tutaj pojawiłeś :-)
Będziesz w piątek na Origo :?:
Nie wiem jeszcze kiedy będę w domu ,ale chętnie bym się z Tobą spotkał :-D

Kryształ - Wto 07 Sty, 2014 20:58

Emma napisał/a:
Zgłoś się do służby jakiejś, koniecznie! Jak się zgłosisz to wtedy wyjdzie czy chcesz naprawdę coś robić czy nie. Służba pomaga wzmocnić ten zamiar, o którym piszesz.
Od kiedy jestem w AA pełnie jakąś służbę, Wiesz jaka to radość jest dawać i być użytecznym ?:-)
Pozdrawiam.

Na razie z powodu pracy latam na różne grupy , tzn. jak mi czasowo pasuje tak chodzę ,ale będę musiał coś pomyśleć nad tym :-)

Kryształ - Wto 14 Sty, 2014 16:53

Dlaczego ja zawsze robię na przekór swoim planom?
Miałem iść na miting to nie poszedłem , miałem nie pić to wypiłem.
Tym razem nie miałem konsekwencji picia ,ale boli mnie fakt ,że znów sięgnąłem po ten pierwszy.
W zasadzie niby wszystko wiem co mam robić ,a zawsze robię wszystko tak jakbym nie wiedział nic.

podpartyo - Wto 14 Sty, 2014 17:01

Kryształ napisał/a:
Na razie z powodu pracy latam na różne grupy , tzn. jak mi czasowo pasuje tak chodzę ,ale będę musiał coś pomyśleć nad tym


Jak myślisz tak masz!
Gonisz w kółko.
Nie bardzo jest co więcej pisać.. przestań gonić swą kitę, w zasadzie wiesz co robić!
No to k...a zrób to!!!

Kryształ - Wto 14 Sty, 2014 17:20

Podparty ja już nie wiem o co chodzi.Poszedłem do marketu po jedzenie ,a wyszedłem z niego z dwoma sześciopakami.Wypiłem trzy piwa i mi się wszystkiego odechciało.
arnie - Wto 14 Sty, 2014 18:39

Przykre to,już mi się nie chce o Ciebie walczyć Kryształ :-( Próbowałem wzbudzić w Tobie wściekłość,wywołać coś,cokolwiek co by zmieniło twoje myślenie-choć wiedziałem,że marne szanse-nie udało się,więc mówię pass i odpuszczam.
W każdym razie trzymaj się tam jakoś.
Poz

przemienna - Wto 14 Sty, 2014 19:11

Kryształ napisał/a:
Poszedłem do marketu po jedzenie ,a wyszedłem z niego z dwoma sześciopakami.

:shock:
Coś w stylu: sam nie wiem jak to się stało, zamknąłem oczy żeby mrugnąć, a kiedy je otworzyłem okazało się, że w ręce trzymam kieliszek wódki?
Rafał, samo się nic nie dzieje. Trąbią Ci tu nie od wczoraj. Sam zresztą wiesz, że sama decyzja o napiciu się jest poprzedzona dłuugim procesem.
Weź się chłopie za siebie, szkoda życia :-/

gregor71 - Wto 14 Sty, 2014 20:04

Hej,krysztal.
Nie masz pomysłu na trzeźwe życie.Prawdopodobnie boisz się na trzeźwo stawić czoła życiu,a co dopiero mówić o praprzyczynach swoich lęków.No i masz nieszczęście mieć żonę która Ci zawsze niestetyu wybaczy.Brak Ci dna jak cholera
No masz nieszczęście być kierowcą z zawodu.
Przestan jęczeć ,że tak zawsze robisz jakbyś zakładał,że nie masz szans.

podpartyo - Wto 14 Sty, 2014 20:07

Czwarta strona twojego wątku, 05.11.12 Zacznij czytać od tego miejsca i siebie i wpisy innych....
agata1968 - Wto 14 Sty, 2014 20:36

Kryształ,Ty jeszcze chcesz powalczyć i stąd Twoje picie przeplatane przerwami.Ja kiedyś pewno też zamiast mityngu wybierałam sześciopaki.Ale dorosłam jakoś do odpowiedzialności za siebie.Ty chyba jeszcze nie.
drops - Sro 15 Sty, 2014 00:01

:569: kurde terapia zamknięta (twoja żona pracuje) więc niema przeszkód lub wszywa bo same mitingi to jest żart . No chyba że nie jesteś uzależniony a to jest picie kontrolowane normalne
czarnydiabeł - Sro 15 Sty, 2014 08:22

Kryształ napisał/a:

Będziesz w piątek na Origo :?:


Chodzicie na Franciszkańską?, może się tam spotkaliśmy lub spotkamy :-)

seba - Czw 16 Sty, 2014 11:05

Kryształ bo tak się nie da. Ty byś chciał budować dom od jego wykończenia ostatnim lastyco na obudowie kominka. Tu trzeba wykonać prace u podstaw faza A - decyzja "nie piję" i jej szanowanie, faza B - zadbać o zdrowie fizyczny, psychiczne i duchowe, faza C - rozwój faza D - dostosowanie się do nowych warunków. Nikt nie lubi zmian w życiu ! a trzeźwienie wymaga ich wiele. Trzeba zmienić przyzwyczajenie, nawyki, zachowania. Trzeba czasem gdzieś ustąpić, czasem z czegoś zrezygnować. Nie ma drogi na skróty. trzeźwiejący początkowo zachowują się tak samo jak czynni. Zamykają oczy i mówią żę jest świetnie, że super sobie radzą, leczą innych a w środku cierpią. Nie zmienili nic poza odstawieniem alkoholu. Jedni długo tak nie wytrzymują a inni znajdują inne kompulsje i w nich znajdują źródło swojej ucieczki. Tyle że jest to nadal ucieczka. Sam zobacz w okresach jak nie piłeś tryskałeś energią i cieszyłeś się że spędzasz czas z dzieckiem i żoną. Było SUPER. Jechałeś w trasę nie piłeś i było SUPER bo było to wyzwanie ! podołałeś mu. To takie stany euforystyczne trochę. Te stany są na drugiej stronie naszego wahadła. Żal, smutek - radość, szczęście, a gdzie środek ? środek to jak by nie patrzeć 99% naszego życia i to jest nasza główna praca. Odnaleźć się w nim, nie uciekać, poszukać swojego miejsca w codziennej nudzie. Oczywiście to tak ogólnie. Dobrze w tym podeprzeć się wiedzą o sobie. Znaleźć przyczynę swojego picia w sobie. Umieć sobie radzić z emocjami ale to już kazdy człowiek powinien się nauczyć a nie tylko alkoholicy :)
pozdrawiam i próbuj kolego, próbuj, "...póki walczysz nie przegrałeś..."

Kryształ - Nie 19 Sty, 2014 12:53

Dziękuję wszystkim za dobre rady :-)
Nic mi nie pozostało jak tylko porządne przerobienie pierwszego kroku.
" Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem."
W moim przypadku jest to w stu procentach prawdziwe.
Jestem bezsilny , bo straciłem całkowicie kontrolę nad alkoholem i panowanie nad sobą po spożyciu.Nie kieruje też własnym życiem , tylko alkohol kieruje mną.Gdy sobie ubzduram ,że się napiję to choćby nie wiem co się działo to i tak tego dokonam.Dlaczego nie jest to takie proste w stronę przeciwną ?Dlaczego jak wbijam sobie do głowy ,że już więcej się nie napiję to jakoś wszystko idzie pod górę...
Pozdrawiam :-)

Emma - Nie 19 Sty, 2014 13:09

Hej, "Idzie pod górkę" , bo właśnie nie uznałeś tej bezsilności. Mnie to zwisa, że już się więcej nie napiję. Kto wie w sumie ile pożyję.? A jak mi się zachce napić, to właśnie po to jest bezsilność. Pozostaje Ci tymczasem "dziś nie pije", jeśli całe życie niepicia Cię przeraża i buntujesz się na to.
Najważniejsze teraz, abyś nie próbował tej samej drogi abstynencji, co poprzednio, bo ona poprowadzi Cię znów do picia. Czyli same mityngi od czasu do czasu i w takiej formie jak do tego podchodzisz to za mało.
W opisanej przez Ciebie sytuacji, kiedy pisałeś, że miałeś iść na mityng, a kupiłeś alkohol, jest tak ewidentna bezsilność i niekierowanie swoim życiem, że to przeraża , a nie wizja abstynencji. Tak to odczułam. Pozdrawiam.

arnie - Nie 09 Lut, 2014 21:43

Żyje jeszcze?
Kryształ - Nie 16 Lut, 2014 09:04

Żyję.Pracowałem nad osiągnięciem dna.
arnie - Nie 16 Lut, 2014 09:40

Nie wiem co u Ciebie i czy w ogóle zadziała :-/
Nie chcę tego pisać ale wiedziałem,że tak będzie-stąd próbowałem urządzić w twym wątku jatkę,by starać się choć w minimalnym stopniu spowodować jakiś zaskok,zmianę(choć wiedziałem,że szanse są bliskie 0),różni tu już różnie próbowali-jednak nie ma siły na Ciebie.
Trzymaj się tak czy siak.
Poz

gregor71 - Nie 16 Lut, 2014 13:43

Kryształ napisał/a:
Pracowałem nad osiągnięciem dna.

Mój brat też pracuje nad swoim dnem notorycznie.

Macie nieszczęście Wy wszyscy praktykujący alkoholicy żyć z takimi kobietami,które myśląc,że wyciągają Was z bagna,pogrążają się jeszcze bardziej razem z Wami i dziećmi.
Rozmawiałem ostatnio z partnerką mojego brata,gdy zadzwoniła z wiadomością o piciu Sławka.Jak ona nic nie rozumie i nie chce zrozumieć co się z nią dzieje i próbuje tymi sami metodami od kilkunastu lat spowodować by on przestał pić.
Na marne,na daremno,na puszczy wołają te nieszczęśliwe kobiety.W tych przypadkach powiedzenie,nadzieja matką głupich,dobitnie i boleśnie się potwierdza.

agata1968 - Nie 16 Lut, 2014 14:13

A zbliżyłeś się do dna,czy nadal nic z tego?
Kryształ - Nie 16 Lut, 2014 16:40

arnie napisał/a:
Nie wiem co u Ciebie i czy w ogóle zadziała :-/
Nie chcę tego pisać ale wiedziałem,że tak będzie-stąd próbowałem urządzić w twym wątku jatkę,by starać się choć w minimalnym stopniu spowodować jakiś zaskok,zmianę(choć wiedziałem,że szanse są bliskie 0),różni tu już różnie próbowali-jednak nie ma siły na Ciebie.
Trzymaj się tak czy siak.
Poz

Dzięki.
gregor71 napisał/a:
Mój brat też pracuje nad swoim dnem notorycznie.

Macie nieszczęście Wy wszyscy praktykujący alkoholicy żyć z takimi kobietami,które myśląc,że wyciągają Was z bagna,pogrążają się jeszcze bardziej razem z Wami i dziećmi.
Rozmawiałem ostatnio z partnerką mojego brata,gdy zadzwoniła z wiadomością o piciu Sławka.Jak ona nic nie rozumie i nie chce zrozumieć co się z nią dzieje i próbuje tymi sami metodami od kilkunastu lat spowodować by on przestał pić.
Na marne,na daremno,na puszczy wołają te nieszczęśliwe kobiety.W tych przypadkach powiedzenie,nadzieja matką głupich,dobitnie i boleśnie się potwierdza.

Masz rację Gregor.
agata1968 napisał/a:


A zbliżyłeś się do dna,czy nadal nic z tego?

Jak na złość moje ostatnie chlania nie przynosiły żadnych konsekwencji.Dziwnie to wygląda ,bo nastąpiła jakby poprawa mojego stanu.Oczywiście wiem ,że z tą poprawą to nieprawda , bo w każdej chwili na łeb może mi się zwalić lawina nieszczęść :-/
Schemat wyglądał następująco:
W tygodniu przed snem 3-4 piwa , w piątek i sobotę balet na maksa,w niedzielę dochodzenie do siebie i w poniedziałek wyjazd.Dzisiaj byłem z żoną po okulary do niej u optyka.Gdy spojrzałem tam w lustro i zobaczyłem swoją przepitą gębę , to zrobiło mi się wstyd i chciałem stamtąd od razu wyjść :oops:

Hyptopter - Nie 16 Lut, 2014 17:32

Cześć Kryształ,
Kryształ napisał/a:
Jak na złość moje ostatnie chlania nie przynosiły żadnych konsekwencji
Ty naprawdę chcesz zobaczyć
Cytat:
Światełko w tunelu? 
Zdajesz sobie sprawę, że to nie musi być rajskie światło, tylko rozpędzony pociąg do piekła? Nawet jeżeli będzie ciągnął wagony z sześciopakami...? :622: :622: :622:
Kryształ - Nie 16 Lut, 2014 17:55

Hyptopter napisał/a:
Zdajesz sobie sprawę, że to nie musi być rajskie światło, tylko rozpędzony pociąg do piekła? Nawet jeżeli będzie ciągnął wagony z sześciopakami...? :622: :622: :622:

Życie mi pokazało , że taki pociąg z wagonami piwa mknie w złą stronę szybciej niż TGV.
Kiedyś byłem w poradni uzależnień i rozmawiałem z lekarzem.Zapytał mnie czy chcę dożyć do 40-tki i czy byłbym zadowolony jakby w moim kondukcie pogrzebowym szli pijani moi koledzy.Pomyślałem ,że gdzieś już widziałem taką sytuację i nagle mnie olśniło ,że tak wyglądał pogrzeb mojego kumpla.Niektórzy na ciężkim kacu , niektórzy przed pogrzebem walili piwo pod sklepem na kaca , a po pogrzebie zrobiliśmy sobie stypę w naszej ulubionej knajpie. Dobry chłopak był ,a w tym roku kończyłby 30-tkę.Jak na ironię jego pogrzeb był w dzień matki.Dlaczego tak jest ,że większość ludzi z góry zakłada ,że im po prostu nic złego się nie przydarzy :?:

seba - Nie 16 Lut, 2014 20:36

Strach przed konsekwencjami nie jest hamulcem. W ten sposób nie było by złodziej, morderców, oszustów. Strach przed więzieniem był by wystarczający, Ty wiesz że dalsze picie "może" sprowadzić na Ciebie szereg problemów. Co z tego jednak ? Nic. Bo niby czemu miało by się tak stać. Najprostszym sposobem żeby wbić sobie do łba jest więc pałka. Miałeś jakąś pałkę ? Żona Ci wszystko wybacza, praca - wywalili Cię chwila miałeś drugą. Nie wiem jaka pałka może Cię spotkać ? Może jak kogoś trafisz pijany autem to Ci życie nie odpuści i otworzysz oczy ... Nie wiedzę innych dróg. Za łatwo Ci to wszystko po prostu przychodzi ...
agata1968 - Nie 16 Lut, 2014 21:30

Ty kogoś albo ktoś Ciebie.Przepijasz swe życie.Szkoda,bo fajny chłopak z Ciebie.
arnie - Nie 16 Lut, 2014 21:36

Szkoda,szkoda.
Najgorsza szkoda,że możesz sobie właśnie pozwolić na takie picie.Czekasz na dno-gorzej jak będzie to np.paraliż lub wylew lub inne gorsze.
Poz

Adalbert - Pon 17 Lut, 2014 11:27

Kryształ napisał/a:
Jak na złość moje ostatnie chlania nie przynosiły żadnych konsekwencji
a to lustro w, którym nie chciałeś się już oglądać? A złe samopoczucie, kace niedzielne i pewnie coś tam jeszcze, może strach przed wsiadaniem za kółko w poniedziałek?
Czemu wypatrujesz wielkiego dna. To co się powyrabiało do tego czasu nie jest dość wystarczające, żeby wreszcie coś ze sobą zrobić?
Wiesz, jak długie lata żyłem jakbym nie żył, taki permanentny kilkuletni kac.
I czemu tak się męczyć jak można żyć świadomie w zgodzie ze sobą i całym światem.
Ty wiesz co trzeba zrobić. Pierwsze kroki już postawiłeś, więc bądź dla siebie dobry i przestań się katować. Tak zwyczajnie zadbaj o siebie, a zobaczysz, że radość można czerpać z mniej zatrutych źródeł.
Pozdrawiam Bratku ;-)

StefanAA - Wto 18 Lut, 2014 10:27

Kryształ o jakim " światełku w tunelu " piszesz w tytule swojego wątku?.Jakiego dna Ty szukasz? Z takim infantylnym podejściem do życia to Ty nawet 1000 watowego , zapalonego, reflektora nie zauważysz.Ty chcesz pić.Więc pij i nie zawracaj gitary.Mozesz się teraz wyładować na mnie i poużalać się nad sobą, zapewniam Cię że snu mi to z powiek nie spędzi.Na zdrowie.Znam 20-paro latków , którzy naprawdę chcą przestać pić i zmieniaja swoje życie.Tobie jest tak dobrze , więc o co chodzi?
Kryształ - Czw 20 Lut, 2014 05:27

Adalbert napisał/a:

Pozdrawiam Bratku ;-)

Ja również :-)
StefanAA napisał/a:

Mozesz się teraz wyładować na mnie i poużalać się nad sobą, zapewniam Cię że snu mi to z powiek nie spędzi.Na zdrowie.Znam 20-paro latków , którzy naprawdę chcą przestać pić i zmieniaja swoje życie.Tobie jest tak dobrze , więc o co chodzi?

Stefan nie mam potrzeby się na Tobie wyładowywać , bo i niby po co? Dobrze to mi było kiedyś,a teraz jest jak jest.
Pozdro wariaty ;-)

Kryształ - Pią 21 Lut, 2014 21:32

Witajcie :-)
Ten tydzień w robocie nie był dla mnie za szczęśliwy.Co chwilkę jakieś problemy z załadunkami lub rozładunkami.W środę wyprzedzałem jednego klienta ,a ten prawdopodobnie chciał ominąć dziurę zjechał prosto na mnie.Wychodzę , patrzę a tu tylko migacz zbity ,a koleś z osobówki nie ma lusterka i cały bok przerysowany.Podchodzę do niego ,a ten mi wyskakuje z tekstem: " Dlaczego pan mnie zahaczył? Myślałem ,że mnie rozerwie.Po dłuższej rozmowie gościu jednak przyznał mi rację ,ale stwierdził ,że on do końca nie jest przekonany co się stało i pojechaliśmy dalej.Dzisiaj w okolicach Brna ściągnęła mnie czeska policja.Sprawdza tarczki , stan pojazdu , jak ładunek zabezpieczony i po wszystkim z uśmiechem na twarzy mi mówi ,że mam brudną tablicę rejestracyjną.Wyciąga taryfikator i uwaga, za takie coś płaci się w przeliczeniu na polskie 1650zł z opcją dostania pół rocznego zakazu prowadzenia pojazdów po Czechach :570: Jednak dzielny stróż prawa znalazł wyjście z sytuacji.Zarządał 3000 koron , co na polskie wychodzi około 500zł i zapewnił mi taksi do bankomaty i z powrotem w postaci swojego kolegi ,który był na miejscu po 3 minutach od telefonu.Co ciekawe po załatwieniu sprawy jadę dalej i patrzę a na następnym parkingu te same sku....... trzymają już innego Polaka :evil:

gregor71 - Sob 22 Lut, 2014 05:28

Kryształ, z czasem po dłuższej abstynencji,takie incydenty będą zwykłymi zdarzeniami losowymi,na które nie masz wpływu.
Nie dostarczaj procentów i się doczekasz.

Kryształ - Nie 23 Lut, 2014 10:59

gregor71 napisał/a:
Kryształ, z czasem po dłuższej abstynencji,takie incydenty będą zwykłymi zdarzeniami losowymi,na które nie masz wpływu.
Nie dostarczaj procentów i się doczekasz.

Oby było mi to dane.
Dzisiaj piękna , słoneczna , wiosenna pogoda za oknem.Aż chce się żyć.Idę dzisiaj do kościoła, dawno już tam nie byłem...
Pozdrawiam wszystkich :-)

Kryształ - Nie 23 Lut, 2014 18:29

Dzisiaj znów wyruszam w bój :-) Szkoda , że za granicą nie mam neta ,bo z Wami jest łatwiej przeżyć cięższe chwile.Zawsze można liczyć na pomocną dłoń i ciepłe słowa.
P.S. Msza święta zaliczona.Jakoś tak lepiej zrobiło mi się na duchu.
Pozdrawiam wszystkich :-)

Kryształ - Sro 26 Lut, 2014 20:47

Żyjecie :?:
Ja jestem przelotem w domciu :-) Przeżywam terapię szokową po odstawieniu fajek i alko, ale
powoli dochodzę do siebie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :-)

Adalbert - Sro 26 Lut, 2014 21:26

Witaj Kryształ,
Może to nie jest dobre rozwiązanie rzucać dwa nałogi jednocześnie.
Chciałbyś tak wszystko od zaraz, a może nie tędy droga.
Zacznij od alkoholu, a na fajki przyjdzie czas.
To tylko moja sugestia, zrobisz jak będziesz chciał,

Pozdrawiam :-)

arnie - Sro 26 Lut, 2014 22:33

Efekt ma być już teraz-to mocno alkoholowe-tak lubimy.
Po 6 mscach abstynencji rzuć fajki-taka moja rada.
Poz

nico600 - Sro 26 Lut, 2014 22:45

arnie napisał/a:
Po 6 mscach abstynencji rzuć fajki
Kurde,ja po 4 latach nie daję rady :oops:
Kryształ - Czw 27 Lut, 2014 06:52

Panowie więc z tymi fajkami to jest taka sprawa ,że jako rasowa czarna owca w całej rodzinie(wliczając wujków, ciotki , kuzynów itp) palę tylko ja :oops: Nawet mój wujek , który palił non stop ponad 40 lat też rzucił to cholerstwo.Kupiłem odświeżacze powietrza do auta i wyprałem też firanki :-) Nie wiem dlaczego ale ja tak mam ,że jak rzucałem dwa nałogi na raz i po jakimś czasie zapaliłem papierosa , to w krótkim okresie czasu od razu się napiłem.Tak samo się działo jak najpierw sięgnąłem po alkohol.Dlatego muszę rzucić 2 rzeczy na raz.
Dzięki za sugestie i pozdrawiam :-)

Adalbert - Czw 27 Lut, 2014 07:14

Kryształ napisał/a:
ja tak mam ,że jak rzucałem dwa nałogi na raz i po jakimś czasie zapaliłem papierosa , to w krótkim okresie czasu od razu się napiłem.
Dlatego właśnie powinieneś poczekać z odstawieniem papierosów.
Takie właśnie są sugestie w AA, żeby do roku po zaprzestaniu picia nie dokonywać żadnych poważnych zmian.
Ja się tego trzymałem z lubością, bo wciąż chciało mi się palić ;-)
Papierosy rzuciłem po 11 miesiącach.

Trzymaj się :-)

Rob123 - Czw 27 Lut, 2014 11:50

Cześć

Rzuć alkohol , a fajki sobie dalej pal.

Ja popalałem do dawna , ale jak teraz nie piję , to fajki zastępują mi w jakiś sposób alkohol i na chwilę obecną nie czuje się gotowy do rzucenia palenia pomimo już ponad 6 miesięcy abstynencji. Może też dlatego ,że palę 2-3 dziennie to mi to za bardzo nie przeszkadza.

Jeszcze miesiąc , 2 temu jak Ciebie czytałem to moje mechanizmy uzależnienia tak mną kręciły ,że trochę Ci nawet zazdrościłem takiego podejścia do zapić , a teraz już Ci tego nie zazdroszczę :->

Czas robi swoje , ale Ty tego nie wiesz bo sobie tego czasu nigdy zbyt wiele nie dałeś . Pozdrawiam 8-)

jobael - Czw 27 Lut, 2014 18:33

Kryształ postanowił i jeśli tego będzie się trzymał, to może przebrnie.
Ja papierosy odstawiłam w niecały rok po, ale pamiętałam przez cały czas słowa mojej
terapeutki, żeby gdy poczuję głód i chęć, to bez wahania mam sięgnąć po papierosa,
a nie po alkohol.

No i przez wiele lat nie sięgnęłam ani po to, ani tamto :-)

Kryształ - Pią 28 Lut, 2014 15:25

Dziękuję wszystkim za odzew w temacie :-)
W najgorszej sytuacji preferuję wybór opcji , który podsunęła mi Jobael.Mam jednak nadzieję ,że tak jak i ona , tak samo ja nie będę musiał korzystać z koła ratunkowego.
Jakoś tak przyjemniej się wchodzi do auta gdy w nim pachnie ,a nie śmierdzi fajkami.Tak samo przyjemniej się wraca do domu ,gdy żona mnie wita z uśmiechem na twarzy :-)
Pozdrawiam :-)

Kryształ - Pią 28 Lut, 2014 20:19

Byłem teraz w sklepie po chipsy i spotkałem kumpli od flaszki.To co alkohol robi z ludźmi to jest jakaś tragedia.Po prostu patrząc na nich na trzeźwo widziałem odrażających ludzi.Sytuacja się zmienia o 180stopni jeśli ich spotkam gdy sam jestem pijany.Po prostu wtedy wszystko gra i wszyscy jesteśmy klawymi gośćmi.Możecie mi wierzyć lub nie ,ale ten widok mnie przeraził.
Ja chcę być trzeźwy.

Emma - Pią 28 Lut, 2014 20:48

I możesz sobie wyobrazić, że do końca swojego życia nie napijesz się alkoholu
i przyjąć to?
Pozdrawiam i podziwiam, że jednocześnie rzuciłeś papierosy. Ja nie byłam w stanie.
Dopiero po trzech latach.

Kryształ - Pią 28 Lut, 2014 21:05

Emma napisał/a:
I możesz sobie wyobrazić, że do końca swojego życia nie napijesz się alkoholu
i przyjąć to?

Dość już mam tej wiecznej patoli.Skorzystam z sugestii pt. "Dziś nie piję".
Również Cię pozdrawiam Emmo :-)

g64 - Pią 28 Lut, 2014 21:36

Bardzo,ale to bardzo podoba mi się ten zwrot dziś nie piję, pozdrawiam
Emma - Pią 28 Lut, 2014 22:36

No co, zadałam tylko pytanko na Twoje chęci bycia trzeżwym :-D
Bo mnie to przerażało. A poza tym już nie jesteś takim świeżakiem i można mówić otwarcie o bezsilności wobec alkoholu, choć też jestem za: "dziś nie piję"
Pozdrawiam :-)

agata1968 - Pią 28 Lut, 2014 23:39

Chcesz być trzeźwy,więc nie pij i trzeźwiej każdego dnia.Szczerze,poważnie i uczciwie wobec siebie.I dojrzale nawet z codziennym ,,dziś nie piję".
Pozdrawiam.

Kryształ - Sob 01 Mar, 2014 05:44

Emma napisał/a:
No co, zadałam tylko pytanko na Twoje chęci bycia trzeżwym :-D
Bo mnie to przerażało. A poza tym już nie jesteś takim świeżakiem i można mówić otwarcie o bezsilności wobec alkoholu, choć też jestem za: "dziś nie piję"
Pozdrawiam :-)

No cóż.Sam sobie jestem winny , że już nie mogę pić.Przez lata na to pracowałem , a teraz przyznałem ,że ja już nie panuję nad alkoholem ,tylko alkohol panuje nade mną .Jednak nie picie ma też swoje zalety i właśnie z tego chcę czerpać korzyści.
Pozdrawiam :-)
agata1968 napisał/a:
Chcesz być trzeźwy,więc nie pij i trzeźwiej każdego dnia.Szczerze,poważnie i uczciwie wobec siebie.I dojrzale nawet z codziennym ,,dziś nie piję".
Pozdrawiam.

Agatko jak zwykle ujęłaś sedno sprawy mądrymi słowami :-)

Kryształ - Sob 01 Mar, 2014 20:14

Dzisiejszy dzień był dniem próby.Zaczęło się gdy pojechałem na bazę i zastałem kumpli z pracy pijących kulturalnie browara na fajrant. Zapytano mnie czy się napiję ale odmówiłem ,to chcieli żebym do domu sobie zabrał , na co też odmówiłem.Jednak w głowie pojawiły się myśli o piciu.Później pojechałem z żoną na zakupy do marketu.Chodzę z wózkiem , a tu na samym środku moje ulubione piwo w mega promocji.Normalnie to kupiłbym przynajmniej zgrzewkę.Znów pojawiły się złe myśli ,ale się ogarnąłem i szybko poszedłem dalej.Na szczęście jestem już w domciu i leżę w łóżku, trzeźwy :-)
gregor71 - Sob 01 Mar, 2014 20:59

To były normalne życiowe zdarzenia.To Ty wciąż krązysz wokół alkoholu.Co będzie gdy takie sytacje pojawią się w gorszych dniach?
Trenujesz samodzielnie silna wolę,czy jednak gdzies pójdziesz po pomoc.

Kryształ - Sob 01 Mar, 2014 21:11

gregor71 napisał/a:

Trenujesz samodzielnie silna wolę,czy jednak gdzies pójdziesz po pomoc.

Jutro idę na miting :-)

Kryształ - Nie 02 Mar, 2014 14:00

Ostatnimi czasy nie czuję się za dobrze.Rano wstałem , to było w miarę w porządku. Oprócz uczucia łamiących kości nic mi nie dolegało , więc postanowiłem wyjść na rower.Pojezdziłem , poczułem się lepiej.Natomiast po pewnym czasie organizm znów uległ dużemu osłabieniu.Zrobiłem się słaby i rozdrażniony .Najchętniej bym spał do końca dnia.Sytuacja ta powtarza się w zasadzie codziennie.Nie wiem czy mi coś dolega , czy to po prostu skutki odstawienia.
W każdym bądź razie cieszę się ,że dziś nie piję :-)

Kryształ - Nie 02 Mar, 2014 19:24

Czuję się jakbym prowadził tu bloga :lol: Gdzie się wszyscy podziali?
Ja spadam zaraz do roboty , odezwę się jak wrócę do domu .
Trzymajcie się :-)

Adalbert - Nie 02 Mar, 2014 19:35

Haha, fajnie Ci to wyszło. Jest niedziela, więc pewnie stąd ta cisza.
Uważaj na siebie,
pozdrawiam :-)

gregor71 - Nie 02 Mar, 2014 20:22

Byłeś na mityngu?
Kryształ napisał/a:
Czuję się jakbym prowadził tu bloga

Co Ci mamy pisac?Nic nowego nie robisz.

Kryształ - Wto 04 Mar, 2014 15:13

Adalbert napisał/a:

Uważaj na siebie,
pozdrawiam :-)

Uważam , dzięki :-)
gregor71 napisał/a:
Byłeś na mityngu?

Byłem.

gregor71 napisał/a:
Co Ci mamy pisac?

Cisza panowała we wszystkich tematach, dlatego tak napisałem.
gregor71 napisał/a:
Nic nowego nie robisz.

Nie piję i z tego się cieszę.
Pozdro :-)

Emma - Wto 04 Mar, 2014 18:44

Kryształ napisał/a:
Nie piję i z tego się cieszę.

:-)

agata1968 - Wto 04 Mar, 2014 19:48

Nie pij nadal i ciesz się cały czas. :-)
Kryształ - Wto 04 Mar, 2014 19:52

Cieszę się też ,że wpadłyście z Emmą do mojego tematu :-)
P.S. nie mam zamiaru podejmować już dalszej ilości prób odstawienia alkoholu.
Chcę skończyć z tym raz na zawsze przy tejże okazji.Idę spać , bo o 3 mam pobudkę :-/
Pozdro :-)

agata1968 - Wto 04 Mar, 2014 23:06

Czyli decyzja podjęta.I tego trzymaj się.
Kryształ - Sro 05 Mar, 2014 22:24

Ten tydzień dobrze się układa ,bo przejeżdżam koło domu ,więc mogę poczytać Wasze wypociny ;-) .
Tak Agatko :-)

Emma - Czw 06 Mar, 2014 11:59

Konsekwencji Ci życzę. I pisz tu. Jak będzie pod górkę, to tym bardziej.
Pozdrawiam :-)

agata1968 - Czw 06 Mar, 2014 19:23

A jak nie,to stłuczemy Ci tyłek. :-D
Kryształ - Pią 07 Mar, 2014 19:01

Emma napisał/a:
Konsekwencji Ci życzę. I pisz tu. Jak będzie pod górkę, to tym bardziej.
Pozdrawiam :-)

Ok , dzięki :-)
agata1968 napisał/a:
A jak nie,to stłuczemy Ci tyłek.

Przekonałaś mnie :-D
Pozdrawiam Was miłe Panie :-)

agata1968 - Pią 07 Mar, 2014 19:52

A jak Twoje samopoczucie?
Kryształ - Pią 07 Mar, 2014 19:58

agata1968 napisał/a:
A jak Twoje samopoczucie?

O niebo lepsze niż gdy byłem w pijackim amoku.Jutro chcę je jeszcze bardziej poprawić i zamierzam wyskoczyć na rower :-)

agata1968 - Pią 07 Mar, 2014 20:03

Jak na razie-zuch chłopak.
Kryształ - Pią 07 Mar, 2014 20:06

:-D
Spoko , spoko daleka droga przede mną.Gdy przejdę sporą jej część to jednym z etapów będzie spotkanie z Tobą :-)

agata1968 - Pią 07 Mar, 2014 20:23

No mam nadzieję!
Droga daleka nie jest.Co dnia taka sama.W Tobie zajdą zmiany,które wymagają czasu.Jeśli zależy Ci na sobie,podołasz.Każdy dzień bez alkoholu jest dobry.Każdy jest drogą.
A może już w tym roku wybierzesz się do Lichenia?Grupa wsparcia forumowa-niesamowite przeżycie,a jakiego kopa daje.Pierwsze pół roku obchodziłam w Licheniu.Potem,to już nawet głupio było wrócić do picia.
Pomyślisz?I nie kojarz Lichenia jako miejsca świętego,ale jako miejsce spotkania.

Kryształ - Pią 07 Mar, 2014 20:35

Wszystko zależy od terminów.Kiedy te spędy w Licheniu są organizowane i ile trwają?
Spadam na miting :-D

Emma - Pią 07 Mar, 2014 23:13

26 lipca przyjeżdżamy ( piątek), ale główne spotkanie jest w sobotę.- 27 lipca.
Byłam pierwszy raz jak miałam pół roku abstynencji. Taki wyjazd bardzo wzmacnia.
Spotykasz ludzi, którzy tu pisżą, to jest niesamowite i masę innych poznajesz. Warto wysilić się, aby pojechać. Za pierwszym razem jest wiadomo-nieśmiałość, ale to tylko na początku i z każdą chwilą jest lepiej. Czujesz bliskość innych.
Tak wspominam pierwszy wyjazd tam.
W wątku "Spotkania" w H. Parku jest cały program, z którego można skorzystać lub nie.

Kryształ - Pią 07 Mar, 2014 23:51

Dzięki Emmo za info.
Czuję spokój , mogę iść wreszcie nyny :-)

agata1968 - Sob 08 Mar, 2014 00:06

To już wszystko wiesz w sprawie L.
Idź nynać.
Marzy się mi,że trzeźwiejesz,trzeźwiejesz,trzeźwiejesz i nie wracasz tam,skąd wyrwałeś się.
Pa,pa.

Kryształ - Sob 08 Mar, 2014 05:33

agata1968 napisał/a:

Marzy się mi,że trzeźwiejesz,trzeźwiejesz,trzeźwiejesz i nie wracasz tam,skąd wyrwałeś się.
Pa,pa.

:oops: :-D

Kryształ - Sob 08 Mar, 2014 14:09

Tak sobie przeglądałem kontakty w swoim telefonie i się okazało , że mam zapisane 4 numery tel. do alkoholików , którzy już nie żyją.Oczywiście do tego dochodzi gro osób , które tak samo znałem , ale nie miałem zapisanych ich numerów , które też już się znalazły na tamtym świecie..To tylko mi pokazało z czym tak naprawdę mam do czynienia :-/
Dzisiejszy dzień spędzam z najbliższą rodziną :-)

Adalbert - Sob 08 Mar, 2014 16:21

Kryształ napisał/a:
Czuję spokój
I ty spokojem emanujesz.
Cieszę się z naszego spotkania :-)
Trzymaj się ciepło :-)

Kryształ - Sob 08 Mar, 2014 17:59

Adalbert napisał/a:
Kryształ napisał/a:
Czuję spokój
I ty spokojem emanujesz.
Cieszę się z naszego spotkania :-)
Trzymaj się ciepło :-)

Ja też się cieszę z tego spotkania i z tego ,że jesteście :-)

Kryształ - Nie 09 Mar, 2014 06:18

Dzisiaj szykuje się fajna pogoda ,więc trzeba to wykorzystać.Poczekam jeszcze troszeczkę aż temperatura podskoczy i wyskakuję na rower.Stan mojego organizmu się ustabilizował , ale chcę mu dopomóc w regeneracji.Fajnie by było gdyby jakiś drugi alkoholik przyłączył się do wspólnej wycieczki rowerowej.Zadzwonię dzisiaj do Dropsa , bo nie gadałem z nim już ze 3 tygodnie i się stęskniłem za nim :-)
drops - Nie 09 Mar, 2014 07:04

czesc chętnie pojechałbym z tobą na wycieczkę rowerową ale nie wiem czy masz dodatkowe siodełko w swoim rowerze :?:
Kryształ - Nie 09 Mar, 2014 07:08

Przecież wspominałeś mi kiedyś ,że masz rower i też miałeś zamiar pojezdzić na nim :-)
przemienna - Nie 09 Mar, 2014 11:07

Krysztale, do zobaczenia w Licheniu :-)
Kryształ - Nie 09 Mar, 2014 11:43

przemienna napisał/a:
Krysztale, do zobaczenia w Licheniu :-)

Miło by mi było Was poznać ,ale nie jestem w stanie obiecać czy się tam pojawię.Jak się uda to wpadłbym tam na 1 dzionek bez noclegu ,ale to wszystko zależy jak się sytuacja w robocie rozwinie.
Pozdro :-)

agata1968 - Nie 09 Mar, 2014 20:13

Ma rozwinąć się tak,abyś dojechał do Lichenia.Z Wojtkiem na przykład.
Kryształ - Nie 09 Mar, 2014 20:20

agata1968 napisał/a:
Ma rozwinąć się tak,abyś dojechał do Lichenia.Z Wojtkiem na przykład.

Jak dobrze pamiętam to w Licheniu najwięcej dzieje się w sobotę.Czasami mam w soboty zrzutki towaru.Fakt ,że takie coś się rzadko zdarza ,ale może właśnie to wypaść w tą okazję :-/ Wojtuś jak znam życie to pewnie tam pojedzie :-D Jeżeli pojedzie na 1 dzionek ,to z nim zagadam :-)
P.S. Wojtuś wybierasz się tam :?:

Adalbert - Nie 09 Mar, 2014 21:53

Tak, ja też się wybieram, ale oczywiście za wcześnie jeszcze na jakieś poważne deklaracje. Mamy Rafał kontakt ze sobą, więc jeszcze się zgadamy. Jedno jest pewne, jest to niesamowite przeżycie, więc dobrze by się stało jakbyś tam był.
Do miłego ... :-)

agata1968 - Nie 09 Mar, 2014 22:36

No to chłopaki-kawusia w Arce musi być.Liczę na Was.
Kryształ,ale Ty masz ładne imię!

Kryształ - Pon 10 Mar, 2014 14:54

Byłem dzisiaj w kiosku i przypadkowo zerkając na regał z książkami , które polecają przeczytać zobaczyłem książkę "Pod mocnym aniołem" .Na spontanie kupiłem ją wraz z gazetą po , którą tam przyszedłem :-)
Agatko nie wątpię :-D

Adalbert - Pon 10 Mar, 2014 16:12

agata1968 napisał/a:
Kryształ,ale Ty masz ładne imię!
No to chlapnąłem ;-)
Kryształ - Pon 10 Mar, 2014 16:23

Adalbert napisał/a:
agata1968 napisał/a:
Kryształ,ale Ty masz ładne imię!
No to chlapnąłem ;-)

Nic nie szkodzi , sami swoi :-)
Wojtuś jak znów będę mógł , to się zjawię na Origo :-D

Adalbert - Pon 10 Mar, 2014 16:42

Kryształ napisał/a:
jak znów będę mógł , to się zjawię na Origo
Będzie mi bardzo miło :-)
W ogóle jakoś tak policzyłem, że 9 osób znanych mi z tego forum pojawia się na tej jakże mi bliskiej grupie, tym większa też moja radość.
Kryształ pozdrawiam :-)

Kryształ - Pon 10 Mar, 2014 16:54

Adalbert napisał/a:

W ogóle jakoś tak policzyłem, że 9 osób znanych mi z tego forum pojawia się na tej jakże mi bliskiej grupie, tym większa też moja radość.

Na tej grupie można sobie przyswoić wiele cennych uwag , a do tego atmosfera jest sympatyczna.Nie mów o tym nikomu ,bo się zlecą jak do mięsnego za komuny ;-)
Pozdro.

Emma - Pon 10 Mar, 2014 18:03

Cześć Rafał :-)
Dobrze, że wróciłeś.

Kryształ - Pon 10 Mar, 2014 19:12

Emma napisał/a:
Cześć Rafał :-)
Dobrze, że wróciłeś.

Ja też się cieszę ,że tu jesteś :-)

agata1968 - Pon 10 Mar, 2014 22:34

Myślę,że fajnie jest tak być na mityngu z ludźmi forumowymi,przynależeć do tej samej grupy.Trzymaj się tego Kryształ,bo to cenne.
Pozdrawiam.

Kryształ - Sro 12 Mar, 2014 19:47

Siemka :-)
Jestem już , trochę wypompowany , ale jestem :-) Dzisiaj się wstępnie umówiliśmy z Adalbertem na piątkowy miting.Tak ,tak Agatko fajnie jest spotykać się z tymi samymi ludźmi i w realu i na forum.

czarnydiabeł - Czw 13 Mar, 2014 07:05

Kryształ napisał/a:
Siemka :-)
Jestem już , trochę wypompowany , ale jestem :-) Dzisiaj się wstępnie umówiliśmy z Adalbertem na piątkowy miting.Tak ,tak Agatko fajnie jest spotykać się z tymi samymi ludźmi i w realu i na forum.


Sami na mityng :evil: ? Nie ma tak dobrze, też przyjdę. ;-)

Adalbert - Czw 13 Mar, 2014 07:26

Bardzo się cieszę koledzy :-)
A może ktoś jeszcze mieszka w zasięgu Franciszkańskiej 1 w Zabrzu i ma wolny czas w piątek od 21:30?
Byłoby na prawdę milo.
Kryształ, słychać w Twoim głosie zapał do zmian i radość z utrzymywanej abstynencji, może to właśnie już Twój czas... czego Ci z całego serca życzę :-)

arnie - Czw 13 Mar, 2014 16:39

Adalbert napisał/a:
Kryształ, słychać w Twoim głosie zapał do zmian i radość z utrzymywanej abstynencji, może to właśnie już Twój czas... czego Ci z całego serca życzę

Ja też życzę i mocno i szczerze trzymam kciuki ale to już widziałem nie raz nie dwa tutaj więc spokojnie,powoli :-D

Emma - Czw 13 Mar, 2014 18:03

Weżcie Arniego na mityng też! :-D
przemienna - Czw 13 Mar, 2014 18:59

Adalbert napisał/a:
w piątek od 21:30?

Bardzo późno - o której kończycie?

Pozdrawiam krysztale :-)

agata1968 - Czw 13 Mar, 2014 23:45

Super godzina,też tak chciałabym.
Pozdrawiam Kryształka i chłopaków.

Kryształ - Pią 14 Mar, 2014 17:14

przemienna napisał/a:
Adalbert napisał/a:
w piątek od 21:30?

Bardzo późno - o której kończycie?

Pozdrawiam krysztale :-)

23:30
Ja również pozdrawiam dziewczynki :-)

Kryształ - Pią 14 Mar, 2014 17:16

arnie napisał/a:

Ja też życzę i mocno i szczerze trzymam kciuki ale to już widziałem nie raz nie dwa tutaj więc spokojnie,powoli :-D

Spokojnie , powoli do celu :-)
Pozdro

arnie - Pią 14 Mar, 2014 18:17

Jak przyjdą jakiekolwiek gorsze chwile,jakiekolwiek myśli to ich nie chowaj,tylko ładuj na zewnątrz,wywalaj je wszystkie-czy to tu czy na mitingach czy gdziekolwiek indziej byleby nie w wódę.One znowu przyjdą-bądż na nie gotowy i zamiast je wypierać-zmierz się z nimi -na trzeżwo!
Poz :-D

Kryształ - Pią 14 Mar, 2014 18:56

arnie napisał/a:
Jak przyjdą jakiekolwiek gorsze chwile,jakiekolwiek myśli to ich nie chowaj,tylko ładuj na zewnątrz,wywalaj je wszystkie-czy to tu czy na mitingach czy gdziekolwiek indziej byleby nie w wódę.One znowu przyjdą-bądż na nie gotowy i zamiast je wypierać-zmierz się z nimi -na trzeżwo!
Poz :-D

Wiem ,że to nieuniknione.Staram się robić tak żeby było dobrze :-)
Pozdro :-)

Kryształ - Sob 15 Mar, 2014 00:28

Na dzisiejszym mitingu pojawiło się 5 forumowiczów :-)
Czekaliśmy na Justynkę , ale chyba bidula nie była od popołudnia na forum :-D
Edit Pod mocnym aniołem już prawie całe przeczytane ,więc będąc dzisiaj na zakupach kupiłem sobie książkę , która kojarzy się z Czarnym diabłem , czyli "Inferno" ;-)

arnie - Sob 15 Mar, 2014 08:47

Kryształ napisał/a:
Edit Pod mocnym aniołem już prawie całe przeczytane

Książka choć doskonała-kpi z alkoholizmu,film wręcz przeciwnie.

drops - Sob 15 Mar, 2014 09:33

kto to był ta piąta osoba?
Kryształ - Sob 15 Mar, 2014 12:04

drops napisał/a:
kto to był ta piąta osoba?

Taki osobnik z kucykiem.

Kryształ - Sob 15 Mar, 2014 17:46

Jechałem dzisiaj samochodem mojej żony.Po wejściu do auta włączyłem wycieraczki wraz ze spryskiwaczem.Na moje szczęście zrobiłem to na postoju ,bo po poczuciu ostrej woni alkoholu zebrało mi się na wymioty.Wyszedłem szybko z auta , przewietrzyłem wnętrze i dopiero pojechałem.Jest to taki mój mały sukces , bo małymi kroczkami idę ku lepszemu.Zauważam coraz więcej złych rzeczy związanych z alkoholem , które kiedyś mi w ogóle nie przeszkadzały ,a teraz jest wprost przeciwnie.Gdy rano szedłem po bułki , to zobaczyłem kumpli od flaszki pod sklepem pijących piwo.Myślę sobie rany Boskie jest 7 rano ,zimno i pada deszcz ,a ci już Hejnał walą.Od razu mi się przypomniało ,że ja robiłem dokładnie to samo ,ale nie chce dalej brnąć w to /****/.Chcę być trzeźwy , i logicznie myślący.Chcę być razem z rodziną i z wami , bo jest mi tak dobrze i nie zamierzam wracać tam skąd przyszedłem.
Dziś nie piję.
Pozdro dla wszystkich :-)

agata1968 - Sob 15 Mar, 2014 18:35

Tak trzymaj Kryształ.
podpartyo - Sob 15 Mar, 2014 18:35

Kryształ napisał/a:
,bo po poczuciu ostrej woni alkoholu zebrało mi się na wymioty.Wyszedłem szybko z auta , przewietrzyłem wnętrze i dopiero pojechałem

Ataki , objawy choroby zaskoczą Cię jeszcze wielokrotnie . Mnie też się zdarzają.
Ważne żeby ze spokojem je rozpoznać i ze świadomością swej ułomności zareagować.
Co niniejszym uczyniłeś. :-)
Przyjdzie czas że takie sytuacje wywołają uśmiech zrozumienia na Twej twarzy.
A w parę chwil potem zapomnisz że coś związanego z alkoholem cię na chwilę zatrzymało....

przemienna - Sob 15 Mar, 2014 18:46

Kryształ napisał/a:
Czekaliśmy na Justynkę

Czekajcie, czekajcie, to się doczekacie :-D

Kryształ - Sob 15 Mar, 2014 19:14

podpartyo napisał/a:

Przyjdzie czas że takie sytuacje wywołają uśmiech zrozumienia na Twej twarzy.

Już widzę uśmiech zrozumienia na twarzy mojej żony gdybym jej auto obrzygał :lol: ;-)

Kryształ - Nie 16 Mar, 2014 14:21

U mnie ogólnie wszystko w porządku.Mam dobre samopoczucie , wstąpiła we mnie nadzieja na lepsze życie i na wprowadzanie w swoim życiu zmian.Dotychczas założenia , które sobie postawiłem konsekwentnie są realizowane przeze mnie.Jedyne co mnie martwi to to ,że bardzo szybko można mnie wyprowadzić z równowagi.Z pozoru błahego powodu dostaję białej gorączki.Dotychczas nie byłem w stanie uwierzyć , że bez alkoholu naprawdę można świetnie żyć.Paradoksalnie miałem cały czas przy sobie żywy dowód w postaci mojej żony na to ,że jednak alkohol nie jest do niczego potrzebny.
Dziś nie piję :-)

czarnydiabeł - Nie 16 Mar, 2014 14:39

Kryształ napisał/a:
Dotychczas nie byłem w stanie uwierzyć , że bez alkoholu naprawdę można świetnie żyć.


Chyba wszyscy tak mieliśmy, ja na pewno. Mam wrażenie, że po tych kilku miesiącach opada ze mnie jakaś kurtyna, która zniekształcała obraz rzeczywistości. I to jest piękne. Wierzę w to, że razem damy radę.

Kryształ - Nie 16 Mar, 2014 14:43

czarnydiabeł napisał/a:
Wierzę w to, że razem damy radę.

Hehe.Ja już nie mogę doczekać się piątku :-D Wyjeżdżam dzisiaj wieczorem i mam nadzieję , że się wszystko tak poukłada ,że na miting bez problemu zdążę , a najlepiej gdybym miał za sobą przespaną całą nockę :-P

czarnydiabeł - Nie 16 Mar, 2014 14:52

Kryształ napisał/a:
czarnydiabeł napisał/a:
Wierzę w to, że razem damy radę.

Hehe.Ja już nie mogę doczekać się piątku :-D


Też będę. Myśl pozytywnie a zobaczysz, że wszytsko się tak złoży, że się spotkamy w piątek.
Szerokiej drogi i do zobaczenia na mityngu. Trzymaj się. :-)

arnie - Nie 16 Mar, 2014 15:55

Przemyśl sobie co jest takiego w Tobie teraz czego nie było wcześniej tzn przed ostatnim zapiciem?Co się zmieniło?Co dokładnie-jakie są różnice,czy ostatnio jak mówiłeś że to twoje ostatnie,że się zmieniasz-w jaki sposób różniło się to od tego co masz teraz?Wcześniej nie miałeś przemyśleń że Ci o 7 rano robią żle?
Bądź czujny,nawet bardzo-widziałem u Ciebie wiele miodowych miesięcy stąd prośba o zwrócenie na siebie uwagi i ewentualna reakcja-mocniejsza niż zwykle.
Te Twoje stany wybuchy etc dobrze że o tym piszesz.
Pozd

Emma - Nie 16 Mar, 2014 17:38

Bardzo ważną rzecz napisałeś o wyprowadzaniu z równowagi. Wydaje się , że nie jesteś w mniejszości, a to właśnie jest aspekt, który dotyczy wszystkich alkoholików. I warto przyjrzeć się, jakie to są to sytuacje, konkretnie, bo to jest zagrożenie dla Twojej trzeźwości. Osobiście byłam bardzo nadwrażliwa na to co mąż do mnie mówi i jak zachowuje się, bałam się rodziców, irytowały mnie niedoskonałe zachowania niektórych ludzi, miałam uprzedzenia itp. Jak tylko było coś nie po mojej myśli, czułam złość.
Pisałeś kiedyś o sponsorze, może warto do tego tematu wrócić. Nie mówię , że dziś, ale w najbliższej przyszłości, aby przepracować swoje problemy.
Zdaje sobie sprawę, że to jest duża trudność, i nieprzyjemne, ale tylko tak można wyzdrowieć. Jak to mówią:prawda Cię wyzwoli, choć najpierw zaboli.
Nie chciałbym bardzo, abyś się znów stracił :-)

arnie - Nie 16 Mar, 2014 17:50

Emma napisał/a:
Nie mówię , że dziś, ale w najbliższej przyszłości, aby przepracować swoje problemy.

A ja mówię-właśnie dziś,od teraz-trzeba zrobić coś więcej w swoim temacie niż dotychczas.To jest właśnie to więcej.

Kryształ - Nie 16 Mar, 2014 17:51

Dziękuję wam Emmo i Arnie za wasze rady , postaram się to wykorzystać.Przed chwilką zakończyła się wizyta u mnie przyszłych nowożeńców.Podziękowałem im grzecznie za zaproszenie ,ale powiedziałem ,że na weselu mnie nie będzie.Trochę mi przykro z tego powodu ,ale chcę być trzeźwy. Przed ich przyjściem moja żona powiedziała mi ,że chciała by żebym tam poszedł i ,że ona będzie przy mnie i będzie mnie wspierać.Co ciekawe moja odpowiedź była zdecydowana i jednoznaczna: Nie idę , bo nie chcę znowu zacząć pić.
Emma - Nie 16 Mar, 2014 18:18

Jeśli mogę coś powiedzieć- to pochwalam Kryształ Twoją decyzję.
Poza tym nie jest powiedziane, że już nigdy na żadne wesele nie pójdziesz, ale to nie jest czas obecnie na takie spotkanie. Miałam 1,5 roku abstynencji i również nie pojechałam na wesele. To była bardzo mi bliska osoba, która liczyła na mnie i moją rodzinę, że będziemy na jej ślubie. Było mi żal, ale też ważniejsza była moja abstynencja. Nie byłam też gotowa na spotkanie z tymi osobami. /nie zawsze chodzi o sam alkohol/. Poprosiłam męża, aby pojechał z córką, bo niosła welon pannie młodej. Pzdr.

Kryształ - Nie 16 Mar, 2014 18:31

Na razie nie myślę o żadnych imprezach.Za dwa tygodnie miałem iść na urodziny , ale też już żonie powiedziałem ,że spędzę ten czas w domu.Na to wesele moja żona też pójdzie z dzieciakiem ,a ja sobie jakoś czas zaplanuje żeby się nie nudzić :-) Nie wiem co mi się stało ,ale ogarnia mnie niechęć do wszystkiego co związane z alkoholem.Nie wnikam w to jak to się stało ,bo mi taki stan odpowiada :-D
Pozdro :-)

agata1968 - Nie 16 Mar, 2014 18:42

Myślę,ża sama perspektywa piątkowych spotkań mityngowych z ludźmi realno/wirtualnymi jest bardzo mobilizująca.Na mnie to działało,choć ja spotykałam tylko tych realnych.Nikt z moich znajomych nie dał namówić się na forum.
Kryształ-prostujesz się,super.

czarnydiabeł - Nie 16 Mar, 2014 19:19

Kryształ napisał/a:
a ja sobie jakoś czas zaplanuje żeby się nie nudzić :-)


Coś mi się obiło, że jeździsz na rowerze... może coś zorganizujemy jak będzie pogoda? Może nawet w większym gronie? Są tu jacyś cykliści ze śląska?

arnie - Nie 16 Mar, 2014 20:41

Dziwi mnie postawa Twojej żony-nie wiem czy ona wie z czym Ty się naprawdę mierzysz.Jesli chcesz przestać-musisz zmieniać to co do tej pory nie zmieniałeś,bo właśnie chodząc między pijących popełniałeś błędy.
Robisz pierwsze kroki.
Trzymaj się.

Kryształ - Czw 20 Mar, 2014 13:39

czarnydiabeł napisał/a:
Kryształ napisał/a:
a ja sobie jakoś czas zaplanuje żeby się nie nudzić :-)


Coś mi się obiło, że jeździsz na rowerze... może coś zorganizujemy jak będzie pogoda? Może nawet w większym gronie? Są tu jacyś cykliści ze śląska?

Jeżdże i możemy się kiedyś wybrać.Na razie jest gehenna :570:
arnie napisał/a:
Dziwi mnie postawa Twojej żony-nie wiem czy ona wie z czym Ty się naprawdę mierzysz.

Mnie nie dziwi.Człowiek , który praktycznie przez całe życie nic nie pije nie zrozumie alkoholika.

arnie - Czw 20 Mar, 2014 16:26

A może to niezrozumienie jest/było Ci trochę na rękę?
agata1968 - Czw 20 Mar, 2014 23:22

Kryształ,pozdrawiam.
Kryształ - Pią 21 Mar, 2014 02:43

arnie napisał/a:
A może to niezrozumienie jest/było Ci trochę na rękę?

Masz rację Arnie.Było mi to na rękę ,ale na szczęście już nie jest.W razie czego za chlanie mogłem winić żonę , a nie siebie samego , bo przecież jej powiedziałem , że ja nie mogę chodzić na takie imprezy :roll:
[quote="agata1968"]Kryształ,pozdrawiam.
Ja Ciebie również :-D
Męczy mnie grypsko od poniedziałku :-/
Na szczęście jest już wiosna :-)

jobael - Pią 21 Mar, 2014 09:32

arnie napisał/a:
Dziwi mnie postawa Twojej żony-

A mnie nie, bo żona nie musi wiedzieć z czym mierzy się Kryształ.
Być może dla niej /jak i dla większości/ chcieć to móc, więc po prostu nie pić,
albo wypić toast to normalna sprawa i tyle.
W mojej rodzinie też są tacy, którzy mówią .... eeeeee... przesadzasz.... nie chcesz nawet jednego?
Przecież syty głodnego też nie za bardzo rozumie.
Krysztale to przede wszystkim na Tobie spoczywa zadbanie o siebie, a reszta świata niech sobie myśli co chce.
Zdrówka życzę :)

Kryształ - Pią 21 Mar, 2014 09:46

jobael napisał/a:

W mojej rodzinie też są tacy, którzy mówią .... eeeeee... przesadzasz.... nie chcesz nawet jednego?

Ja też już słyszałem takie teksty ,że przecież nie muszę pić codziennie,ale jak się napiję podczas jakiś uroczystości to mi nie zaszkodzi.Po prostu zdrowy człowiek nie ma pojęcia o tej chorobie.Po drugie jakie ma mieć pojęcie, skoro my sami chlaliśmy latami i też nie widzieliśmy w tym żadnego problemu.
Pozdrawiam :-)

bezio67 - Pią 21 Mar, 2014 09:51

Kryształ napisał/a:
Człowiek , który praktycznie przez całe życie nic nie pije nie zrozumie alkoholika.

I nie musi :-)

Kryształ - Pią 21 Mar, 2014 14:00

Nerwowość i nagła impulsywność powoli mijają.Pozytywne efekty zaprzestania picia i palenia dodają mi pozytywnego kopa żeby trwać przy swoich założeniach i być ciągle po jasnej stronie mocy.Nie wiem tylko czy dzisiaj pojawię się na mitingu choć bardzo bym tego chciał.Kto wie może Justi w końcu do nas wpadnie? :-D
Dziś jest piątek i dziś nie piję :-D

czarnydiabeł - Pią 21 Mar, 2014 14:11

Kryształ napisał/a:
Nie wiem tylko czy dzisiaj pojawię się na mitingu choć bardzo bym tego chciał.

E tam, nie nawalaj ;-) . Też się wybieram.
Kryształ napisał/a:
Kto wie może Justi w końcu do nas wpadnie? :-D


Miło by było poznać.
Na tych naszych mityngach to już niedługo połowa uczestników będzie z forum :-D . Fajnie.

przemienna - Pią 21 Mar, 2014 14:18

Kryształ napisał/a:
Kto wie może Justi w końcu do nas wpadnie?


Pozdrawiam chłopaki :-)

arnie - Pią 21 Mar, 2014 16:31

Kryształ napisał/a:
ale na szczęście już nie jest

I tego się trzymaj!
Co do żony ona nie musi rozumieć co się dzieje bo nikt nie zrozumie,nie ma nic do rozumienia w czymś co jest irracjonalne ale najbliższa osoba w/g mnie powinna wiedzieć najważniejsze rzeczy o naszym alkoholiżmie i z czym to się je-choćby po to by spalić za sobą wszystkie alkoholowe mosty.
Jeśli np ona,on wie tylko,że czasami coś tam za dużo,że w sumie może coś tam-to dla nas jest to super sprawa-dla tych co kombinują-bo nie trzeba się przecież grubo tłumaczyć bo w sumie nic się przecież nie stało :-D

agata1968 - Pią 21 Mar, 2014 17:38

Kilka razy byłam na zajęciach dla osób współuzależninych.Terapeutka zapraszała alko,a koalko zadawali nam pytania.Pamiętam,jak terapeutka powiedziała,że bliska osoba wcale nie musi wiedzieć,na czym polega alkoholizm.Może,ale nie musi.
Ja mam w domu dobrze-nikt nie pije alkoholu.
Kryształ,nie migaj się z mityngu,bo to już było...
Trzym się.

Kryształ - Pią 21 Mar, 2014 17:51

agata1968 napisał/a:

Kryształ,nie migaj się z mityngu,bo to już było...

Spokojnie , ja nic nie kombinuję. Grypsko mnie puszcza ,a nie chciałem nikogo pozarażać.
Kryształowi jest dobrze gdy jest trzeźwy :-)
arnie napisał/a:
I tego się trzymaj!

Yes Sir :-D
Pozdrawiam wszystkich :-)

agata1968 - Pią 21 Mar, 2014 17:52

No.
arnie - Pią 21 Mar, 2014 17:57

I bardzo mnie cieszy,że Tobie dobrze :-D Trzymam kciuki.
Kryształ - Pią 21 Mar, 2014 18:01

arnie napisał/a:
I bardzo mnie cieszy,że Tobie dobrze :-D Trzymam kciuki.

Mnie cieszy to ,że Ciebie to cieszy :-D
agata1968 napisał/a:

No.

Wygrałaś konkurs na post niosący najbardziej jasne przesłanie :-D

Emma - Pią 21 Mar, 2014 20:28

Ja za to pisze dłuższe posty, i zaraz Ci nagadam, w związku z tym mityngiem :evil: :-D
Kryształ - Sob 22 Mar, 2014 00:01

Emma napisał/a:
Ja za to pisze dłuższe posty, i zaraz Ci nagadam, w związku z tym mityngiem :evil: :-D

Dobra , dobra.Na następny piątek możesz podjechać i mi nagadać na żywo :-D

czarnydiabeł - Sob 22 Mar, 2014 07:48

Emma napisał/a:
Ja za to pisze dłuższe posty, i zaraz Ci nagadam, w związku z tym mityngiem :evil: :-D


Nic z tego ;-) , był na mityngu sam widziałem. :-D

Pozdrawiam. Dziśnie piję.

Kryształ - Sob 22 Mar, 2014 08:11

Już z samego rana mam podniesione ciśnienie.Jakaś pijana świnia mi złamała lusterko w aucie :evil:
gregor71 - Sob 22 Mar, 2014 16:05

Co Ty pieprzysz o pijanych świniach.Wytrzeźwiałeś już?
Kryształ - Sob 22 Mar, 2014 16:13

gregor71 napisał/a:
Co Ty pieprzysz o pijanych świniach.Wytrzeźwiałeś już?

Gregor weź mi chociaż ty jeszcze ciśnienia nie podnoś.
Jak mam inaczej nazwać matoła , który się schleje i demoluje cudze mienie?
Edit
Wiem już pewnie nazwać go osobnikiem nie do końca trzeźwym ,zachowującym się niestosownie.
Idę go przeprosić , że dostał w ryja i kupię mu za to piwo na kaca.

Emma - Sob 22 Mar, 2014 19:05

Pobiłeś go?
Kryształ - Sob 22 Mar, 2014 19:17

Emma napisał/a:
Pobiłeś go?

Rzekłbym, że wybiłem mu z głowy głupoty.Na tego kolesia nie ma innej rady.Już nie raz sąsiadom auta uszkodził.Zgłaszali to na policję ,ale oczywiście nic z tego nie wynikało ,bo gość nie ma z czego pokryć szkód.Jakiś rok temu źle trafił ,bo uszkodził auto kumpla i jak widać pomogło mu , bo było z nim trochę spokoju.Sąsiedzi się bardzo ucieszyli z tego faktu.Nie wiem czy zapomniał ,czy co ,ale na wszelki wypadek odświeżyłem mu pamięć. Nie może tak być ,że jeden tyra na okrągło żeby coś w życiu mieć , a drugi leci w pręta i jeszcze niszczy nie swoje rzeczy.

agata1968 - Pon 24 Mar, 2014 19:48

Jak to zrobiłeś?Użyłeś rozumu czy rąk?
g64 - Pon 24 Mar, 2014 21:02

Kryształ odpuść troszkę,bo czuć to z daleka jaki jesteś naładowany,taki stan nie wiele ma wspólnego z trzeżwością,rozumiem Cię doskonale,ale pomyśl to tylko lusterko,pozdrawiam
nico600 - Pon 24 Mar, 2014 22:58

agata1968 napisał/a:
Użyłeś rozumu czy rąk?
Stawiam na ręce,ale z drugiej strony troszeczkę Ciebie rozumiem.Ale troszeczkę.Do niektórych tylko takie argumenty przemawiają :-/
Emma - Wto 25 Mar, 2014 11:44

Jak się czujesz Kryształ? Pozdrawiam :-)
Kryształ - Pią 28 Mar, 2014 15:26

agata1968 napisał/a:
Jak to zrobiłeś?Użyłeś rozumu czy rąk?

Tego i tego :-)
Emma napisał/a:

Jak się czujesz Kryształ?

W porządku , właśnie wróciłem z trasy :-D
Na jutro jestem zaproszony na urodziny do szwagierki ,a za tydzień na imprezę firmową.
Za zaproszenia serdecznie podziękowałem.
Dziś nie piję.
Pozdro alkusy ;-)

Kryształ - Pią 28 Mar, 2014 23:01

Byłem dzisiaj na mitingu , ale niestety tylko na jego pierwszej części.Podjąłem się służby dyżurnego , z czego bardzo się cieszę , gdyż powinno mi to dać dodatkowej siły do trwania po jasnej stronie mocy.Szkoda ,że nie było dzisiaj Czarnego diabła.Pojawiła się za to dwójka innych forumowiczów :-D
Idę spać , bo jestem wykończony.

Emma - Pią 28 Mar, 2014 23:31

Kryształ napisał/a:
Podjąłem się służby dyżurnego


To jest piękny dziś news :-)

arnie - Sob 29 Mar, 2014 08:17

Oby tak dalej!
Pozdr :-D

Kryształ - Sob 29 Mar, 2014 12:22

Byłem dzisiaj na bazie i przy okazji fajnej pogody szef kupił dla wszystkich piwo.Oczywiście odmówiłem ,ale jak to zwykle przy takiej okazji bywa odmawiać musiałem kilkakrotnie.Po wszystkim szef chciał mi wręczyć piwo ,żebym sobie w domu je wypił ale też odmówiłem.Z racji wykonywanego zawodu nie będę mówił w pracy dlaczego nie piję , a pewnie i tak gdybym powiedział prawdę to popatrzono by na mnie jak na idiotę.Słoneczko świeci ,to wyskoczę na rower ,a jak żona pojedzie na urodziny to ja posiedzę na forum.
Pozdro :-)

jobael - Sob 29 Mar, 2014 14:18

Kryształ napisał/a:
Oczywiście odmówiłem, ale jak to zwykle przy takiej okazji bywa, odmawiać musiałem kilkakrotnie.Po wszystkim szef chciał mi wręczyć piwo, żebym sobie w domu je wypił, ale też odmówiłem.

Oby tak dalej :)
Kryształ napisał/a:
nie będę mówił w pracy dlaczego nie piję

I nie musisz.
Wystarczy, że przy odmowie nie będziesz wił się jak wąż, a spokojnie lecz
stanowczo - odmówisz.

Kryształ - Nie 30 Mar, 2014 08:55

Dzisiaj mamy piękną pogodę , więc wybieram się z synem na wycieczkę rowerową po lesie.
Idea życia bez alkoholu ma w mojej głowie coraz większe korzenie :-) Staram się wyłapywać jak najwięcej korzyści płynących z trzeźwego życia oraz obserwować destrukcyjne działanie alkoholu na przypadkowo spotkanych osobach.Bardzo się cieszę ,że odpuściłem wczorajszą imprezę gdyż dzisiaj doskonale się czuję fizycznie i psychicznie.
Nie zapomnijcie przestawić czasu :-D

agata1968 - Nie 30 Mar, 2014 22:37

Kryształ-szanuj i pielęgnuj w sobie to,co zauważyłeś.
Niedługo spotkanie....za parę miesięcy.Już się cieszę.

Kryształ - Pon 31 Mar, 2014 21:02

agata1968 napisał/a:

Niedługo spotkanie....za parę miesięcy.Już się cieszę.

Ja też się cieszę.Powoli ,małymi kroczkami tam dojdę :-)
Pozdro :-)

arnie - Pon 31 Mar, 2014 22:33

Kryształ napisał/a:

Ja też się cieszę.Powoli ,małymi kroczkami tam dojdę

I bardzo dobrze! :-D
Zmieniasz teraz to czego nie zmieniałeś dotąd-musisz to robić chcąc iść dalej.Trzymaj się tego!

Kryształ - Pią 04 Kwi, 2014 07:11

Witajcie :-)
Po ciężkim tygodniu jestem już w domu :-) Dzisiaj jest piątek , dzień , który daje mi wiele radości gdyż zobaczyłem się z rodziną, mam wolne ,a wieczorem jadę na miting :-D
Dziś moja pierwsza służba , więc radość z pójścia na moją grupę jest większa.Za chwilkę muszę zawieść dzieciaka do szkoły ,a potem mojego bolida do mechanika.
Dziś nie piję :-)

Rob123 - Pią 04 Kwi, 2014 09:54

Cześć Kryształ

Widać już u Ciebie zmiany na lepsze . Ja przynajmniej coraz chętniej czytam Twoje wpisy , z czym wcześniej bywało różnie :lol:

Fajnie ,że w końcu coś drgnęło. Ja też dzisiaj nie piję .

Kryształ - Pią 04 Kwi, 2014 10:13

Kryształ napisał/a:
a potem mojego bolida do mechanika.

No i jak zwykle nie może być zbyt kolorowo.Właśnie dzwonił mechanik i powiedział ,że chyba silnik klęknął :-/ Jest jeszcze iskierka nadziei , że po regulacji zaworów wszystko wróci do normy ,ale to się wkrótce okaże.
Rob fajnie ,że u Ciebie wszystko w porządku :-)

podpartyo - Pią 04 Kwi, 2014 10:28

Kryształ napisał/a:
No i jak zwykle nie może być zbyt kolorowo.Właśnie dzwonił mechanik i powiedział ,że chyba silnik klęknął :-/ Jest jeszcze iskierka nadziei , że po regulacji zaworów wszystko wróci do normy ,ale to się wkrótce okaże.


Nic dodać nic ująć....
Nam też zadzwoniło we łbach że "silnik się rozpada"
Wielu z nas wylądowało w warsztatach....
Jednym starczyła regulacja.
Innym potrzebny był generalny remont, ( mój silnik po remoncie jeszcze ciągle nie ma pełnej mocy.... no góra do trzeciego biegu a i ten czasem nie wchodzi :-/ ale ciągle coś tam grzebię pod maską... :-) )
A inni olali i zajeżdżają swe motory do rozpadu..... :-(
A takie fajne mieli bryki..... :-(
Tak się kończy jazda na gównianym paliwie....

podpartyo - Pią 04 Kwi, 2014 11:03

W powyższym moim poście nie chodzi oczywiście o samochody.... tylko o nas , a to "paliwo" to nic innego niż wódka.
Kryształ - Pią 04 Kwi, 2014 15:51

podpartyo napisał/a:
W powyższym moim poście nie chodzi oczywiście o samochody.... tylko o nas , a to "paliwo" to nic innego niż wódka.

Myślę ,że wszyscy załapali o co Ci chodziło :-D
Ja osobiście się poddałem chiptuningowi w formie mitingów,a do tego zaopatruję się w paliwo ekologiczne-wodę mineralną , niegazowaną :-)

Kryształ - Sob 05 Kwi, 2014 07:46

Pierwsza służba ogarnięta :-) Wojtuś jeszcze raz nasprowadzasz tylu ludzi na miting to pogadamy inaczej ;-) Na szczęście dobrzy ludzie mi pomogli i wszystko udało się zrobić tak jak być powinno.Bardzo się cieszę , że dane mi jest być w wspólnocie :-)
Pozdrawiam Was wszystkich i piszcie więcej w różnych tematach , bo coś ostatnimi czasy jest ospała atmosfera na forum.
Pozdrawiam i dziś nie piję :-D

bezio67 - Sob 05 Kwi, 2014 07:50

Pierwsza i najważniejsza. Fajnie. Teraz to służyć już chyba będziesz częściej :-) Są bardzo pomocne. Po czasie doświadczysz ich zbawienne działanie. Supcio :-)
Kryształ - Nie 06 Kwi, 2014 04:42

Wczoraj odbyła się impreza firmowa na , którą nie poszedłem z czego się z resztą bardzo cieszę.Jednak w nagrodę miałem dzisiaj bardzo realistyczny sen w ,którym napiłem się alkoholu.Po wypiciu żałowałem tego i myślałem o tym ,że znów będę musiał na forum pisać złe nowiny.Jednak po chwili się obudziłem i z ulgą odetchnąłem gdyż okazało się , że nie piłem na jawie.
Pozdrawiam :-)

arnie - Nie 06 Kwi, 2014 09:12

Kryształ napisał/a:
Po wypiciu żałowałem tego i myślałem o tym ,że znów będę musiał na forum pisać złe nowiny.Jednak po chwili się obudziłem i z ulgą odetchnąłem gdyż okazało się , że nie piłem na jawie.

A to jest chyba dobry znak :-D Trzym się,trzym!!!

gregor71 - Nie 06 Kwi, 2014 10:49

Kryształ napisał/a:
Ja osobiście się poddałem chiptuningowi w formie mitingów

Tunnig sie robi,by poprawić osiągi i takie tam dynamiki,w prawidłowo jężdżącym aucie.

Tobie jest potrzebny remont kapitalny.Najlepiej z rozebraniem na części i ponownym,powolnym,spokojnym złożeniem właściwie wszystkich trybików i wymianą wadliwych podzespołów.
Oddaj się w ręce Sponsora,mechanika i wspólnie sklejcie Ciebie.

Kryształ - Nie 06 Kwi, 2014 10:51

arnie napisał/a:

A to jest chyba dobry znak :-D Trzym się,trzym!!!

Szczerze mówiąc to też to odebrałem za dobrą monetę :-) Pozytywna informacja jest także taka ,że usterka w moim aucie nie okazała się na szczęście poważna i autko mam już naprawione :-) .Za oknem świeci słonko ,ale jest dość chłodno jak na razie.Później jadę z synem na wycieczkę rowerową.Jak wspaniale jest spędzać czas z własną rodziną :-D

gregor71 napisał/a:
Oddaj się w ręce Sponsora,mechanika i wspólnie sklejcie Ciebie.

Grzesiu tym razem robię wszystko na spokojnie, na to też przyjdzie czas :-)
Pozdro :-)

Emma - Nie 06 Kwi, 2014 11:59

Kryształ napisał/a:
tym razem robię wszystko na spokojnie, na to też przyjdzie czas


Zgadzam się z tym. Jak to mówią "pomalutku krasnoludku". Bylebyś nie pił :-)

Kryształ - Nie 06 Kwi, 2014 18:39

Weekend ,weekend i po weekendzie :-/
Miło spędziłem wolny czas ,ale niestety obowiązki wzywają.Idę szykować toboły i fruuuuuu w trasę.Mam nadzieję ,że jak przyjadę to będzie naskrobane tyle postów ,że będę miał zajęcie na cały następny weekend :-D
Powodzenia Alkusy :-)

agata1968 - Nie 06 Kwi, 2014 20:02

Trzymaj się trzeźwo kolego.
Adalbert - Nie 06 Kwi, 2014 20:08

Kryształ napisał/a:
tylu ludzi na miting
Haha, rzeczywiście jest nas coraz więcej, ale to dobrze, bo to znaczy, że mimo późnej pory ludzie dobrze się czują na Origo.
Ty sobie świetnie poradziłeś z pierwszą służbą, aż miło było patrzeć :-D
Szerokiej drobi i może do usłyszenia :-)

Kryształ - Czw 10 Kwi, 2014 21:31

Witajcie :-)
Wpadłem tak na spontanie , bo jestem na chwilkę w domu.U mnie wszystko ok ,ale dzisiaj miałem trochę zły dzień , gdyż żeby się odbył rozładunek ,to musiałem popracować trochę na mojej naczepie z magazynierem- czynnym alkoholikiem.Zapach wódy mnie drażnił , ale oddech człowieka po grubym melanżu o mało nie spowodował u mnie wymiotów.No cóż jakoś to przeżyłem.
Dziś nie piję i nie palę :-D
Pozdro i zmykam ,bo jutro szykujemy z Adalbertem grubszy numer :lol:

Adalbert - Pią 11 Kwi, 2014 07:03

Kryształ napisał/a:
jutro szykujemy z Adalbertem grubszy numer
Haha, rzeczywiście, ale nie zaparkuj swojego bolidu pod Lublinem :-D
Do zobaczenia :-)

Kryształ - Sob 12 Kwi, 2014 00:49

Nasz plan wypalił :-D Żeby pojawić się na mitingu musiałem zostawić ciężarówkę na parkingu przy autostradzie ,a nasz niezłomny Wojtek , który zaoferował swoją pomoc musiał po mnie podskoczyć , a po mitingu mnie odwiózł na parking.Jestem zmęczony ,ale jak zawsze było warto wpaść na Origo :-D
Wojtuś jeszcze raz dzięki :-)

jobael - Sob 12 Kwi, 2014 11:39

Kryształ napisał/a:
a nasz niezłomny Wojtek , który zaoferował swoją pomoc musiał po mnie podskoczyć ,

No i skacze cały czas :-P

Fajnie to wymyślił.
Pozdrawiam Was obu :)

Kryształ - Sob 12 Kwi, 2014 15:42

jobael napisał/a:

Pozdrawiam Was obu :)

Dzięki i wzajemnie :-)
Dzisiaj jak na sobotę przystało wstałem jak nowo narodzony , bez zbędnego kaca :-) Ogarnąłem kilka spraw , poszedłem z dzieciakiem do fryzjera , a później pojechaliśmy na krótką wycieczkę rowerową.Synek był zadowolony i już pytał czy jutro znowu pojedziemy.Bardzo mnie to ucieszyło , bo muszę nadrobić stracony czas , który zmarnotrawiłem na moje pijaństwo.
Trzymajcie się ciepło :-)

Kryształ - Wczoraj 21:36

Witajcie.
Udało mi się wpaść na noc do domu, więc postanowiłem także wpaść na forum.Szczerze mówiąc to w tygodniu brakuje mi mitingów i pobytu na forum ,ale staram się to rekompensować sobie telefonami do Adalberta :-) Po rozmowie z drugim alkoholikiem od razu lepiej się czuję i jakoś łatwiej jest przetrwać ten czas spędzany poza domem.
Pozdrawiam wszystkich :-)

Adalbert - Wczoraj 21:48

Kryształ napisał/a:
staram się to rekompensować sobie telefonami do Adalberta
służy to obu stronom :-)

Pozdrawiam :-) :-) :-)

Kryształ - Wczoraj 21:52

Cieszę się ,że tu wpadłeś :-D
Do zobaczenia w piątek :-)

arnie - Wczoraj 22:28

Również pozdrawiam :-D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group