To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyŠ pe│n▒ wersjŕ tematu, kliknij TUTAJ
FORUM PORTALU ALKOHOLIZM.AKCJASOS.PL
warto rozmawiac...

Uzale┬┐nienie od alkoholu- alkoholizm - problemem alkoholika nie jest alkohol ...

Anonymous - Sob 05 Gru, 2009 09:04
Temat postu: problemem alkoholika nie jest alkohol ...
d┬│ugonosy napisa│/a:
Jerry,
w pocz┬▒tkowym okresie mojego niepicia miewa┬│em wiele podobnych "etanolowych" rozterek.
No bo naczyta³em siê i nas³ucha³em trochê zalecieñ...
i momentami nie wiedzia┬│em co robi├Ž w pewnych sytuacjach., np.:
By┬│a akurat zima, ja codziennie je┬╝dzi┬│em samochodem do pracy i musia┬│em u┬┐ywa├Ž alkoholowego (zimowego) p┬│yny do spryskiwaczy szyb.
Po u┬┐yciu tego specyfiku w aucie ┬Âmierdzia┬│o jak gdyby kto┬ rozla┬│ z dwie setki w├│dki.
I to mnie faktycznie dra┬┐ni┬│o.
Dodatkowa komplikacja polega³a na tym, ¿e dowiedzia³em siê, abym unika³ miejsc, które kojarzy³y mi siê jednoznacznie z piciem.
No to jak i gdzie w takim razie mia┬│em odt┬▒d tankowa├Ž m├│j samoch├│d, skoro wcze┬Âniej przez wiele lat, przy okazji zakupu paliwa na stacji kupowa┬│em te┬┐ alkohol… prawie zawsze.
:roll:

Takich zalece├▒ dla pocz┬▒tkuj┬▒cych trze┬╝wik├│w, kt├│rych nie bardzo jak umia┬│em/mog┬│em przestrzega├Ž, by┬│o znacznie wi├¬cej…
wiêc to mnie chwilami martwi³o.

Na szcz├¬┬Âcie nied┬│ugo potem przeczyta┬│em gdzie┬Â, ┬┐e problemem alkoholika nie jest alkohol…
i m├│j tok dalszego my┬Âlenia o moim problemie poszed┬│ tym tropem…
z ca┬│kiem dobrym efektem.
:-)


PS
¯yczê wszystkim pogodnej soboty - mimo niepogody
:-)

Powy┬┐szy post znajduje si├¬ w Hyde Parku . My┬Âl├¬ , ┬┐e warto us┬│ysze├Ž zdanie innych na powy┬┐szy temat .

Czy problemem alkoholika jest alkohol ?

jerry - Sob 05 Gru, 2009 10:51

Na szybko mog├¬ powiedzie├Ž, ┬┐e problemem jest nie tyle alkohol ile ... jego brak. Takie pierwsze skojarzenie na szybko w sobotnie przedpo┬│udnie.
Anonymous - Sob 05 Gru, 2009 11:04

O matko.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

No - w moim przypadku alkohol to jest problem sam w sobie. A ┬┐e alkoholik ma inne problemy? Przecie jest cz┬│owiekiem.

W og├│le uwa┬┐am, ┬┐e problemy s┬▒ fajne, bo mi┬│o je rozwi┬▒zywa├Ž. Z tej strony podchodzi├Ž, z tamtej - mo┬┐e tak, mo┬┐e inaczej, mo┬┐e si├¬ cofn┬▒├Ž, mo┬┐e skoczy├Ž?

Nie rozumiem, czemu alkoholicy boj± siê problemów.
:roll:

d┬│ugonosy - Sob 05 Gru, 2009 15:47

Jako┬ nie wydaje mi si├¬, aby ten w┬▒tek mia┬│ si├¬ szczeg├│lnie rozwin┬▒├Ž.

My┬Âl├¬, ┬┐e to stwierdzenie, kt├│re sta┬│o si├¬ tytu┬│em w┬▒tku, to taka oczywista oczywisto┬Â├Ž dla ka┬┐dego kto ju┬┐ jako┬ tam u┬Âwiadomi┬│ ju┬┐ sobie prawdziw┬▒ natur├¬ swoich problem├│w.

Gdyby alkohol by┬│ tym zasadniczym problemem, czy te┬┐ zasadnicz┬▒ przyczyn┬▒ problem├│w alkoholika, to leczenie alkoholik├│w polega┬│oby na przyk┬│ad na trwa┬│ym zaszywaniu substancji powoduj┬▒cych torsje po wypiciu ┬│yka alkoholu…
ewentualnie, na terapii odwykowej oduczano by si├¬gania po butelk├¬ na zasadzie tresury Paw┬│owa…
i to by wystarcza┬│oby…
bo alkoholik, kt├│ry by nie pi┬│, automatycznie zaczyna┬│ by radzi├Ž sobie ┬Âwietnie w ┬┐yciu.

Jednak oczywi┬Âcie tak nie jest.
Bo ju┬┐ lepsz┬▒ intuicj├¬ mieli carscy urz├¬dnicy 100 lat temu, kt├│rzy karali alkoholik├│w przymusowymi robotami przez trzy miesi┬▒ce, a je┬Âli to nie pomaga┬│o to zarz┬▒dzali wysy┬│k├¬ delikwenta na Syberi├¬. ;-)

Anonimowi Alkoholicy uwa┬┐aj┬▒ przecie┬┐, ┬┐e tego, czego potrzebuje alkoholik, to przebudzenie duchowe uzyskane w wyniku rzetelnego wykonania okre┬Âlonych krok├│w.

Natomiast terapeuci opracowuj┬▒cy wieloetapowe programy odwykowe uwa┬┐aj┬▒, i┬┐ problemem alkoholika s┬▒ okre┬Âlone braki i b┬│├¬dy w sferze osobowo┬Âci, emocji, podej┬Âcia do ┬┐ycia, rozumienia samego siebie, itd… i praca terapeutyczna polega na porz┬▒dkowaniu tych sfer psychiki.

Ja my┬Âl├¬, ┬┐e jedni i drudzy m├│wi┬▒ zasadniczo o tym samym, u┬┐ywaj┬▒c jedynie innych poj├¬├Ž i proponuj┬▒c inne drogi do tego samego celu. Bo w istocie i jedni i drudzy proponuj┬▒ pomoc w odnalezieniu samego siebie przez cz┬│owieka, kt├│ry si├¬ pogubi┬│.

Wynika z tego jeszcze jeden wniosek:
Gdy kto┬ uwa┬┐a, ┬┐e alkohol jest dla niego problemem sam w sobie, to ta osoba po prostu nadal ok┬│amuje sam┬▒ siebie. A to k┬│amstwo (cz├¬sto nieu┬Âwiadomione lub nie w pe┬│ni u┬Âwiadomione) jest ucieczk┬▒ przed prawd┬▒ o samym sobie.

hej,
:-)

Marcin - Sob 05 Gru, 2009 16:11

Witam.
Czy to alkohol by┬│ bezpo┬Âredni┬▒ przyczyn┬▒ tego ,┬┐e sta┬│em si├¬ alkoholikiem ?? Ja uwa┬┐am ,┬┐e nie.
Jakby tak by³o to wszyscy, którzy pij± byliby-staliby siê alkoholikami

Pozdrawiam

Jagna - Sob 05 Gru, 2009 19:16

d┬│ugonosy napisa│/a:
My┬Âl├¬, ┬┐e to stwierdzenie, kt├│re sta┬│o si├¬ tytu┬│em w┬▒tku, to taka oczywista oczywisto┬Â├Ž dla ka┬┐dego kto ju┬┐ jako┬ tam u┬Âwiadomi┬│ ju┬┐ sobie prawdziw┬▒ natur├¬ swoich problem├│w.


d┬│ugonosy napisa│/a:
Gdy kto┬ uwa┬┐a, ┬┐e alkohol jest dla niego problemem sam w sobie, to ta osoba po prostu nadal ok┬│amuje sam┬▒ siebie. A to k┬│amstwo (cz├¬sto nieu┬Âwiadomione lub nie w pe┬│ni u┬Âwiadomione) jest ucieczk┬▒ przed prawd┬▒ o samym sobie


Nic doda├Ž nic uj┬▒├Ž Alkoholiku :)
To nie sam alkohol jest naszym problemem, ale nieumiej├¬tno┬Â├Ž radzenia sobie z emocjami i uczuciami. Czy to b├¬dzie alkohol, czy narkotyk, hazard, seks , zakupy...Dla osoby z tym problem ilo┬Â├Ž na┬│og├│w jest sta┬│a.

Przypomnia³a mi siê historia z mojej terapii zapobiegania nawrotom.
Ot├│┬┐ moja kole┬┐anka po rozmowie indywidualnej z terapeut┬▒ powiedzia┬│a " wiesz, On mi powiedzia┬│, ┬┐e alkohol wcale nie jest problemem w moim ┬┐yciu"
By┬│a zaskoczona, jakby uradowana, mia┬│a napisa├Ž wypracowanie.
Hmmm, tyle ┬┐e dla niej to by┬│o szersze otwarcie furtki do powrotu do picia.
Ona wci┬▒┬┐ nie zaakceptowa┬│a swojej choroby, st┬▒d nieprawdopodobna interpretacja tego sformu┬│owania.

Anonymous - Sob 05 Gru, 2009 20:20

Je┬Âli kto┬ zapija "problemy" - jego sprawa.

Ja pozostajê przy swoim:
"w moim przypadku alkohol to jest problem sam w sobie"

Gdyby szuka├Ž przyczyn nie w "emocjach", ale w samym alkoholu - mo┬┐e by┬│by wy┬┐szy procent "zaleczonych"?

Jagna - Sob 05 Gru, 2009 20:29

areo* napisa│/a:
Gdyby szuka├Ž przyczyn nie w "emocjach", ale w samym alkoholu - mo┬┐e by┬│by wy┬┐szy procent "zaleczonych"?


S± absolwenci takiego leczenia- alkoholicy po kilku-kilkunastu wszywkach esperalu(itp) którzy ostatecznie trafiaj± na terapiê, do AA b±d¼...ju¿ nigdzie nie trafiaj±, bo nie zd±¿±.

Czy samo niepicie- to trze┬╝wienie Areo? Ja mia┬│am przerwy w piciu- takie bez terapii, ale trze┬╝wieniem tego absolutnie dzisiaj nazwa├Ž nie mog├¬.

Anonymous - Sob 05 Gru, 2009 20:41

Ja nie trze¼wiejê ;-)

Jagna, w moim przypadku celem zaprzestania picia na┬│ogowego by┬│ powr├│t do takiego ┬┐ycia, jakie prowadzi┬│am przed popadni├¬ciem w alkoholizm. ┬»ebym mog┬│a ┬┐y├Ž aktywnie, pracowa├Ž, dzia┬│a├Ž na r├│┬┐nych niwach :-) , mie├Ž spokojn┬▒ rodzin├¬, zadowolonych xxxxxxx, bywa├Ž w towarzystwie tu i tam, czu├Ž si├¬ zdrowo... ot, popisa├Ž na forum r├¬k┬▒, kt├│ra si├¬ nie trz├¬sie.

Nigdy nie mia┬│am powa┬┐nych problem├│w psychicznych, wy┬│┬▒czywszy nieszcz├¬┬Âliw┬▒ mi┬│o┬Â├Ž, kiedy┬Âmy byli zmuszeni si├¬ rozsta├Ž. Nawet mi do g┬│owy nie przysz┬│o, ┬┐eby pi├Ž z tego powodu - jeszcze si├¬ nie uzale┬┐ni┬│am. No i zniszczenie firmy przez skarb├│wk├¬, ale z tego powodu raz si├¬ opi┬│am i amen :-) Tak i mi┬│o┬Â├Ž nowa przysz┬│a, i firma nowa...

Nic nie chc├¬ zmienia├Ž - samo ┬┐ycie niesie zmiany. ┬»adnych zmian. ┬»adnych zmian. Mnie jest dobrze - co tu zmienia├Ž?

Jagna - Sob 05 Gru, 2009 20:53

areo* napisa│/a:
ja nie trze¼wiejê ;-)


A chyba ┬┐e tak 8-)
areo* napisa│/a:
Nic nie chc├¬ zmienia├Ž - samo ┬┐ycie niesie zmiany. ┬»adnych zmian. ┬»adnych zmian. Mnie jest dobrze - co tu zmienia├Ž?


Istot┬▒ ┬┐ycia s┬▒ zmiany, wszystko p┬│ynie, a my mo┬┐emy si├¬ doskonali├Ž albo nie....Rozwija├Ž albo sta├Ž w miejscu, tyle ┬┐e niepij┬▒cy alkoholik jest jak na ruchomych schodach jad┬▒cych w d├│┬│, je┬Âli stanie w miejscu, to zjedzie z powrotem tam gdzie by┬│.
To nasz wyb├│r.
Czasami ┬┐yjemy w bylejako┬Âci, ale to nasza , znana bylejako┬Â├Ž i boimy si├¬ to zmieni├Ž.
Nic na si³ê, skoro Ci dobrze tak jak teraz :)
Mnie nie by┬│o dobrze, po co┬ tam pi┬│am.... Najpierw zrobi┬│am porz┬▒dek z tym "po co┬Â" a potem zachcia┬│o mi si├¬ jeszcze ponaprawia├Ž swoje usterki, ale nic na si┬│├¬- tylko tyle ile ja chc├¬ :)

d┬│ugonosy - Sob 05 Gru, 2009 21:27

areo* napisa│/a:
Nigdy nie mia┬│am powa┬┐nych problem├│w psychicznych
Tak z ciekawo┬Âci spytam, czy m├│wisz to na podstawie opinii psychiatr├│w, czy jest to jedynie Twoja samoocena?
No bo wiesz... w przypadku tego typu dolegliwo┬Âci zwykle nie mo┬┐na polega├Ž na zdaniu samego dotkni├¬tego chorob┬▒. ;-)

Gdzie┬ w innym w┬▒tku nazwa┬│a┬ si├¬ "rasow┬▒ alkoholiczk┬▒"...
ale z kolei czytaj┬▒c to co piszesz tutaj w tym w┬▒tku na sw├│j temat, zastanawiam si├¬ sk┬▒d Ci przysz┬│o do g┬│owy to okre┬Âlenie?
Nawet nie ┬┐e, "rasowa"...
tylko dlaczego "alkoholiczka" ?

Mo┬┐e po prostu tylko przytrafi┬│ Ci si├¬ w Twoim udanym i szcz├¬┬Âliwych ┬┐yciu taki alkoholowy epizod?
:-)

Anonymous - Sob 05 Gru, 2009 22:23

Cz├¬sto s┬│ysz├¬ lub czytam wypowiedzi , ┬┐e alkohol komu┬ zniszczy┬│ ┬┐ycie , ┬┐e alkohol kogo┬ doprowadzi┬│ do ruiny , ┬┐e gdyby nie alkohol , to ┬┐ycie by┬│oby pi├¬kne .
Nawet tu na forum s┬▒ takie wypowiedzi .
Dlatego za┬│o┬┐y┬│am ten w┬▒tek , by mo┬┐na by┬│o inaczej spojrze├Ž na problem i pewne rzeczy zrozumie├Ž , gdy┬┐ nie wszyscy odwiedzaj┬▒cy to forum s┬▒ lub b├¬d┬▒ na terapii gdzie mogliby dowiedzie├Ž si├¬ czego┬ wi├¬cej o chorobie alkoholowej .
Ja podobnie my┬Âla┬│am kiedy┬ . Dzi┬ wiem , ┬┐e zapija┬│am swoje emocje i problemy , kt├│rych nie potrafi┬│am rozwi┬▒za├Ž . Kiedy┬ my┬Âla┬│am , ┬┐e alkohol s┬│u┬┐y┬│ mi , przymila┬│ si├¬ , kusi┬│ , obiecywa┬│ , przynosi┬│ ulg├¬ mami┬│ , szepta┬│ - wi├¬c obdarzy┬│am go zaufaniem . By┬│ lekiem na ca┬│e z┬│o .
Jednak on nie pcha³ siê w moje rêce , nie wskakiwa³ mi do torby , nie wlewa³ mi siê sam.
To ja ┬┐y┬│am w u┬│udzie , ┬Âlepocie i zak┬│amaniu.
Dzi┬ alkohol nie jest mi potrzebny do niczego , bo nauczy┬│am si├¬ ┬┐y├Ž bez niego .

Powiem tak¿e , ¿e ¿ycie bez niego jest piêkne :mrgreen:

Alkoholik - Sob 05 Gru, 2009 22:35

┬úadnie Jolu to opisa┬│a┬Â.
Nic wiêcej nie trzeba w tym temacie.

ark - Sob 05 Gru, 2009 23:32

Napisa┬│a┬ Jobael, ┬┐e nauczy┬│a┬ si├¬ ┬┐y├Ž bez niego (alkoholu) . Ja te┬┐ , ale my┬Âl├¬ i czuj├¬ ,┬┐e w tym wszystkim chodzi o to , ┬┐e tak naprawd├¬ potrafili┬Âmy spojrze├Ž naszym problemom w twarz. Nie ucieka├Ž od nich , tylko je rozwi┬▒zywa├Ž , a gdy mam ┬Âwiadomo┬Â├Ž ,┬┐e dany problem mnie w danym momencie przerasta , zostawiam , odpuszczam , nie wbijam si├¬ w poczucie winy . Po prostu przechodz├¬ dalej , do┬Âwiadczam dalej tego co w danej chwili si├¬ wydarza a gdy nabior├¬ si┬│, wracam i pr├│buj├¬ znowu.
Jaki cel mamy w ¿yciu do osi±gniêcia ? ????
Dla mnie samo ┬┐ycie jest celem , pod┬▒┬┐anie za chwil┬▒ obecn┬▒, z pe┬│n┬▒ akceptacj┬▒ tego co si├¬ wydarza. Maj┬▒c ┬Âwiadomo┬Â├Ž , ┬┐e przesz┬│o┬Â├Ž by┬│a lekcj┬▒ ,kt├│r┬▒ mi pomog┬│a si├¬ obudzi├Ž , do ┬Âwiadomego ┬┐ycia.

Anonymous - Sob 05 Gru, 2009 23:33

:-) :-) Podstawowym problemem czynnego alkoholika jest brak mo┬┐liwo┬Âci, zdolno┬Âci do zmiany nastroju, regulacji uczu├Ž w spos├│b inny niz za pomoc┬▒ etanolu.
:-/ Po odstawieniu alkoholu i wej┬Âciu w trwa┬│┬▒ abstynencj├¬ przy pomocy TERAPII, pracy nad soba mo┬┐na si├¬ tych rzeczy nauczy├Ž. czyli jak zmieniac nastroje, regulowa├Ž uczucia, wyra┬┐a├Ž je, panowa├Ž nad sob┬▒ w spos├│b inny ni┬┐ przy uzyciu ┬Ârodka chemicznego.

Anonymous - Nie 06 Gru, 2009 12:10

Nie ma do tej pory ┬┐adnej przekonuj┬▒cej teorii, kt├│ra mog┬│aby wyja┬Âni├Ž istot├¬ alkoholizmu czy - przyczyny alkoholizmu. Nauka w tym przypadku odwo┬│uje si├¬ do czynnik├│w biologicznych (w tym geny odpowiadaj┬▒ce za metabolizm), psychologicznych, spo┬│ecznych.

Ka┬┐da z teorii odpowiada innej grupie, czyli jest prawdziwa w odniesieniu do jakiej┬ grupy alkoholik├│w, a z pewno┬Âci┬▒ jest grupa, do kt├│rej nie pasuje nic - albo wszystko pasuje, po cz├¬┬Âci...

S┬▒ alkoholicy o bardzo bogatej emocjonalno┬Âci, znerwicowani, pogubieni, pragn┬▒cy szczeg├│lnej intensywno┬Âci prze┬┐y├Ž, depresanci, poranieni uczuciowo... dla nich alkohol jest ratunkiem, ucieczk┬▒ przed gwa┬│towno┬Âci┬▒ swojego JA.

S┬▒ alkoholicy - ugory, na┬│ogi-od┬│ogi. Tyle w nich ┬┐ycia duchowego, co w g┬│├│wce kapusty. Bezmy┬Âlnie trwaj┬▒, bezmy┬Âlnie pij┬▒. Dopiero praca nad sob┬▒, rozpocz├¬ta w momencie wej┬Âcia w ┬Âwiat AA czy podczas terapii, otwiera im bram├¬ do bogactwa prze┬┐y├Ž.

No i s± alkoholicy, którzy uzale¿nili siê, bo za du¿o pili.

Dwie pierwsze grupy koniecznie wymagaj┬▒ wsparcia grupy czy leczenia psychiatrycznego (w tym farmakologicznego), psychologicznego... pracy nad sob┬▒ itd. Alkoholizm nie jest ich g┬│├│wnym problemem.

Natomiast w przypadku zniszczenia naturalnej bariery, kt├│ra broni nieuzale┬┐nionych przed zapiciem si├¬ na ┬Âmier├Ž, kt├│re to zniszczenie nast┬▒pi┬│o w wyniku nieostro┬┐nego stylu picia - trzeba zaprzesta├Ž spo┬┐ywania alkoholu. Innego wyj┬Âcia nie ma. Poza tym nie musi to by├Ž opcja zerowa, ale bliska zeru.

Je┬Âli jeste┬Âmy szcz├¬┬Âliwi, mamy przyjaci├│┬│, mamy cele, ku kt├│rym d┬▒┬┐ymy - i je┬Âli mamy swoj┬▒ filozofi├¬ ┬┐yciow┬▒, kt├│ra nadaje ┬│ad naszym poczynaniom - nic nam nie potrzeba opr├│cz trze┬╝wo┬Âci. Pojmowanej w spos├│b tradycyjny, a nie w sensie aowskim.
:-)

ela_102 - Nie 06 Gru, 2009 12:29

areo* :-)
Cytat:
Nic nie chc├¬ zmienia├Ž - samo ┬┐ycie niesie zmiany. ┬»adnych zmian. ┬»adnych zmian. Mnie jest dobrze - co tu zmienia├Ž?


No wiêc s± zmiany?
Czy ich nie ma?
Czy dziej± siê bez Twojego udzia³u, ale jednak je akceptujesz? uznajesz?
Przecie┬┐ to tylko zaprzeczanie czemu┬ co jednak dopuszczasz ;-)
Albo karlejsz, albo siê rozwijasz jak mówi± autorytety, nie koniecznie alkoholowe, ale to zawsze zmiany. Wte czy Wetwe ;-)

bez zlo┬Âliwo┬Âci oczywi┬Âcie z pozdrowieniami :lol:

Anonymous - Nie 06 Gru, 2009 13:52

Czas niesie zmiany - taka jego natura.
Ka┬┐dy dzie├▒ jest inny.
Ale ja jestem ta sama - w sensie odbioru ┬Âwiata.

To trochê tak, jak pisa³ stary ju¿ wówczas poeta, Mickiewicz:

Nad wod┬▒ wielk┬▒ i czyst┬▒
Sta³y rzêdami opoki,
I woda toni┬▒ przejrzyst┬▒
Odbi┬│a twarze ich czarne;

Nad wod┬▒ wielk┬▒ i czyst┬▒
Przebieg┬│y czarne ob┬│oki,
I woda toni┬▒ przejrzyst┬▒
Odbi┬│a kszta┬│ty ich marne;

Nad wod┬▒ wielk┬▒ i czyst┬▒
B³ysnê³o wzd³u¿ i grom rykn±³,
I woda toni┬▒ przejrzyst┬▒
Odbi┬│a ┬Âwiat┬│o, g┬│os znikn┬▒┬│.

A woda, jak dawniej czysta,
Stoi wielka i przejrzysta.

Tê wodê widzê doko³a
I wszystko wiernie odbijam,
I dumne opoki czo┬│a,
I b┬│yskawice - pomijam.

Ska┬│om trzeba sta├Ž i grozi├Ž,
Ob┬│okom deszcze przewozi├Ž,
B┬│yskawicom grzmie├Ž i gin┬▒├Ž,
Mnie p┬│yn┬▒├Ž, p┬│yn┬▒├Ž i p┬│yn┬▒├Ž.

Tote¿ p³ynê, odzwierciedlam... mimo ¿e dla alkoholików s³owo "p³ynê" ma paskudne konotacje.

Alkoholik, czego si├¬ nie dotknie, spaskudzi├Ž potrafi. Nawet s┬│owo. A s┬│owo "p┬│yn┬▒├Ž" jest kwintesencj┬▒ ludzkiego istnienia.

P┬│yn┬▒├Ž jest przyjemnie :-)

ela_102 - Nie 06 Gru, 2009 14:03

areo*:
Cytat:
Ale ja jestem ta sama - w sensie odbioru ┬Âwiata.


Bêdê jednak "upierdliwa" pomimo, ¿e poetycznie siê zrobi³o.
Tw├│j odbi├│r ┬Âwiata si├¬ nie zmienia?
Ja znalaz┬│abym na to liczne dowody, pocz┬▒wszy od tego, ┬┐e inaczej widzia┬│a┬ go dzieci├¬cymi oczami,potem m┬│odzie├▒czymi, a sko├▒czywszy na tym, ┬┐e zmieniasz zdanie, co do ludzi, pogl┬▒d├│w jednak w czytelny na forach spos├│b.

To nie jest wynik zmiany ┬Žwiata, lecz wynik zmian w Tobie.
tak s±dzê.

Anonymous - Nie 06 Gru, 2009 14:37

Teoria ewolucji za czynnik wszelkich zmian gatunkowych uznaje konieczno┬Â├Ž dostosowania si├¬ do panuj┬▒cych, a niezale┬┐nych od nas warunk├│w. ┬»eby si├¬ dostosowa├Ž, czyli w miar├¬ harmonijnie koegzystowa├Ž z innymi lud┬╝mi, musimy trafnie rozpozna├Ž sytuacj├¬, oceni├Ž, zareagowa├Ž.

Poniewa┬┐ nie jeste┬Âmy wszechwiedz┬▒cy, mylimy si├¬ i pope┬│niamy pomy┬│ki. Dowiadujemy si├¬ po czasie o takich cude├▒kach, ┬┐e - szcz├¬ka si├¬ je┬┐y...

Za czynnik sta┬│y, czyli niezmienny, uwa┬┐am w tym przypadku: fajnie jest przyzna├Ž si├¬ do b┬│├¬du, zastanowi├Ž, co nas zwiod┬│o - i nie mie├Ž zbytnich pretensji do siebie, ┬┐e┬Âmy si├¬ znale┬╝li w malinach. Jak te┬┐ przeprosi├Ž, kogo trzeba, unika├Ž tego, kogo trzeba - i nie przejmowa├Ž si├¬ tym, na co wp┬│ywu nie mamy. To chyba o czym┬ podobnym g┬│osi Desiderata - o ile pami├¬tam.

┬»eby rozpoznawa├Ž ┬Âwiat i cieszy├Ž si├¬ nim - trzeba zachowa├Ž przejrzysto┬Â├Ž. Przejrzysto┬Â├Ž jest czym┬ sta┬│ym. A metody zachowania tej┬┐e przejrzysto┬Âci - hm, zale┬┐┬▒ od tego, jaka jest dolina, kt├│r┬▒ p┬│yniemy.

No, to starczy tej poezji.
Bardzo mi przyjemnie by┬│o zabra├Ž g┬│os w dyskusji - pozdrowienia dla ka┬┐dego :lol:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group