E@tronik | AKCJASOS | Akupresura | Cukrzyca | Uzaleznienia | Narkomania | Nasz Lubin | Prawo | Alkoholizmsos | Teczynki | Praca | Poradnik Pani domu | Zdrowie |
jasnyciemny waskastandardszeroka malasredniaduza

Logowanie






Nie pamiętam hasła

Psycholog on-line

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partnerzy

superja








Uroda
onlinenie ma użytkowników
Odwiedza nas 40 gości
akcjasos4Witamy Cię na stronach portalu alkoholizm.com.pl, jesteś tu bardzo mile widziana(ny), lecz wciąż gościem... proszę, pamiętaj o tym zabierając głos na forum, na czacie, w komentarzach itp. mamy nadzieje że znajdziesz tu wszystko co cie interesuje, na wstępie zapraszamy już do ponownego odwiedzenia serwisu i życzymy miłego dnia. Zarejestruj się w naszym portalu, dzieki temu będziesz mieć dostęp do wielu użytecznych narzędzi: dodawanie zdjęć do galerii, dodawanie własnych artykułów i wiele innych rzeczy. Do korzystania z portalu zalecamy przegladarkę Firefox lub Operę.

Jeżeli szukasz pomocy, tu ją znajdziesz - wejdź na Forum
Co zrobić żeby on nie pił?? Drukuj Email

Musimy sobie uświadomić, że możliwości bezpośredniego oddziaływania na drugiego człowieka są niewielkie. Możemy natomiast wpływać na innych w sposób pośredni, poprzez zmianę własnej postawy względem innych. Ta zmiana postawy wymusza często zmianę zachowania drugiej osoby , szczególnie wówczas, kiedy obie osoby są ze sobą związane /rodzinnie, emocjonalnie, finansowo/


Dzieje się to na podobnej zasadzie jak w zegarku, gdzie mechanizm / w naszym przypadku rodzina / składa się z poszczególnych trybów / żona, mąż, dzieci, dziadkowie /, które zazębiają się wzajemnie i chodzą w tym samym rytmie. Jak alkoholik / jeden z trybów / jest w stanie zmienić obroty innych trybów, tak samo członkowie rodziny / pozostałe tryby / mogą wymusić na nim zmianę obrotów. Szanse na powodzenie całej akcji są tym większe, im więcej członków rodziny /więcej trybów / uczestniczy w tym przedsięwzięciu. O tym jak to robić /a raczej czego nie robić, żeby nieświadomie nie pomagać alkoholikowi w kontynuacji picia/ mówią poniższe propozycje:

1.Nie zapominaj, że alkoholizm jest przewlekłą chorobą. Jeżeli chcesz pomóc w wyzdrowieniu, musisz zaakceptować ten fakt i przestać się wstydzić.

2.Nie traktuj choroby tak jakby była hańbą dla rodziny. Powrót do zdrowia jest w alkoholizmie możliwy, podobnie jak w większości innych chorób.

3.Nie postępuj z alkoholikiem jak z niegrzecznym dzieckiem, bo przecież nie robiłabyś tego, gdyby cierpiał na inną chorobę.

4.Nie gderaj, nie wygłaszaj kazań ani wykładów. Prawdopodobnie alkoholik wie już to wszystko, co starasz się mu powiedzieć. Może to przyjąć tylko do pewnej granicy, później przestanie słuchać. Jedyne, co osiągniesz, to zmusisz go do dalszych kłamstw i obietnic, których nie jest w stanie dotrzymać.

5.Nie przyjmuj obietnic, których nie jest on w stanie spełnić. Nie pozwalaj też okłamywać się i nie udawaj, że mu wierzysz. W przeciwnym razie doprowadzi to do przekonania, że potrafi Cię przechytrzyć, a potem do utraty szacunku do Ciebie.

6.Nie używaj szantażu w formie –„gdybyś mnie naprawdę kochał……”. Picie alkoholika nie może być kontrolowane „siłą woli”. Tego rodzaju apelowanie do sumienia wzbudza tylko w nim poczucie winy a niczego nie zmieni. To jest tak samo jakbyś mówiła: „Gdybyś mnie kochał nie przeziębiłbyś się”.

7.Nie używaj gróźb, chyba że przemyślałeś je dokładnie i jesteś w stanie je spełnić. Są oczywiście sytuacje, w których drastyczne akcje są konieczne dla ochrony dzieci czy we własnej obronie, natomiast puste groźby pozwalają alkoholikowi sądzić, że nie traktujesz poważnie tego co mówisz.

8.Nie sprawdzaj ile alkoholik pije, bo i tak nie masz szans dowiedzieć się o wszystkim.

9.Nie szukaj schowanego alkoholu, bo zmusisz go do ciągłego wymyślania nowych kryjówek.

10.Nie chowaj i nie wylewaj alkoholu. To skłania alkoholika do bardziej desperackich prób zdobycia go. W końcu i tak znajdzie sposób, żeby się napić.

11.Nie rób wyrzutów, nie wdawaj się w kłótnie, szczególnie wówczas, kiedy znajduje się pod wpływem alkoholu.

12.Nie daj się namówić do wspólnego picia licząc na to, że wtedy będzie mniej dla niego. To nie skutkuje. Natomiast godząc się na wspólne picie, odwlekasz moment, kiedy on zdecyduje się poprosić o pomoc.

13.Nie bądź zazdrosna o metodę leczenia jaką alkoholik wybrał. Często wydaje się nam, że miłość do domu i rodziny powinna wystarczyć, aby zechciał przestać pić. Nie czuj się odrzucona, kiedy alkoholik zwróci się do innych ludzi o pomoc w zaprzestaniu picia i utrzymaniu trzeźwości. Nie byłabyś przecież zazdrosna o lekarza, gdyby ktoś potrzebował medycznej pomocy.

14.Nie oczekuj natychmiastowego wyleczenia. Tak jak w każdej przewlekłej chorobie okres leczenia i rekonwalescencji jest długi. Możliwe też są nawroty choroby.

15.Nie chroń alkoholika przed sytuacjami, w których się pije. On musi nauczyć się sam mówić „nie”. Ostrzegając innych, żeby nie proponowali mu alkoholu, pokazujesz że nie masz do niego zaufania.

16.Nie rób za alkoholika niczego, co mógłby robić sam. Nie usuwaj problemów, bez dania mu szansy stawiania im czoła. Pozwól mu je rozwiązać lub spraw , aby poniósł konsekwencje swoich własnych nieodpowiedzialnych zachowań / nieobecność w pracy, zaciąganie długów i inne skutki picia /. Dopiero wówczas będzie miał szansę zauważyć do czego doprowadziło go picie i być może zechce zmienić swoje postępowanie.

17.Daj mu miłość, wsparcie i zrozumienie podczas podejmowania prób zaprzestania picia i utrzymania trzeźwości.

Jeśli chcesz osiągnąć swój cel, musisz konsekwentnie stosować zasadę „twardej miłości”. Nie licz na natychmiastowy efekt. Dzisiejsza sytuacja w Twoim domu jest wynikiem wydarzeń, które gromadziły się przez lata. Teraz również do uzyskania zmiany potrzebne będą miesiące, a może nawet lata. Tylko osoby cierpliwe i konsekwentne stosujące powyższe rady mają szanse na sukces, który w końcu musi przyjść.



Dodaj jako ulubiony (32) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email

Komentarze (2)
RSS komentarzy
1. Dodane przez atina340 w dniu - 22-09-2009 12:01 - Zarejestrowany
 
 
o tak jeszcze jestem w wielkim szoku po wykonaniu testu na uzaleznienie. Drze z przerazenia po odkryciu prawdy.Stalam sie alkoholiczka z wlasnej glupoty!i tez za sprawa mego meza.Potrzebowal kompana do wypicia wodki wiec dlaczego nie!zgadzalam sie i tak przez okres pieciu lat uzaleznilam sie.Teraz wiem gdzie popelnilam blad. Zluda bylo myslenie ,ze moj maz jest kochany bo nie szuka towarzystwa do wypicia poza domem tylko pije w domu.Nie myslcie ,ze wypijalam jakies ogromne ilosci alkoholu.Zaczelo sie najpierw od lampki wina ,potem kieliszek ,dwa lub trzy wodki no a pozniej bylo coraz gorzej.Kilka razy urwal mi sie film.Maz na drugi dzien opowiadal mi ,ze bylam bardzo agresywna a ja z poczuciem winy przepraszalam go.W koncu picie stalo sie normalnym rytualem w naszym domu.Popijam wraz z nim i wydawalo sie byc wszystko ok?.... lecz nagle zaczelam czuc sie zle .Po spozyciu nie moglam spac w oczach mialam zapalona lampe ,czasem mialam uczucie ze nie oddycham i kontrolowalam siebie na ogol cala noc dopiero na nastepny dzien spalam spokojnie.A zeby calkiem pozbyc sie kaca jadlam sniadanie i wypijalam dwa ,tzy kieliszki wodki i ,,zdrowialamstawiam w domu samego .Po powrocie nie mam z kim rozmawiac ,on jest zazwyczaj pijany takze jakakolwiek rozmowa z nim konczy sie przewaznie klotnia.Maz wypija dziennie jedno ,dwa piwa i twierdzi ze pije je bo lubi a nie zeby musial .Mam mu wierzyc?Kiedys powiedzialam mu -jestes alkoholikiem na co on odpowiedzial przeciez chodze do pracy.Podpowiedzcie mi co mam zrobic jakich argumentow uzyc zeby zrozumial ze juz najwyzszy czas na pogodzenie sie z rzeczywistoscia alkoholizmu.Zmienilam tryb zycia zgodnie z zaleceniami w waszym portalu ale co dalej?Unikam alkoholu w kazdej sytuacji i pijacego towarzystwa .Mam depresje i zdaje sobie sprawe z tego ze powinnam sie leczyc i zaczac leczenie meza ale co robic kiedy stary porzadek go calkowicie zadowala?- Pomozcie.Moj maz powtarza jak masz problem to sie napij.Nie! NIE! Nie chce!Nie! :sigh
 
2. Dodane przez atina340 w dniu - 22-09-2009 12:01 - Zarejestrowany
 
 
o tak jeszcze jestem w wielkim szoku po wykonaniu testu na uzaleznienie. Drze z przerazenia po odkryciu prawdy.Stalam sie alkoholiczka z wlasnej glupoty!i tez za sprawa mego meza.Potrzebowal kompana do wypicia wodki wiec dlaczego nie!zgadzalam sie i tak przez okres pieciu lat uzaleznilam sie.Teraz wiem gdzie popelnilam blad. Zluda bylo myslenie ,ze moj maz jest kochany bo nie szuka towarzystwa do wypicia poza domem tylko pije w domu.Nie myslcie ,ze wypijalam jakies ogromne ilosci alkoholu.Zaczelo sie najpierw od lampki wina ,potem kieliszek ,dwa lub trzy wodki no a pozniej bylo coraz gorzej.Kilka razy urwal mi sie film.Maz na drugi dzien opowiadal mi ,ze bylam bardzo agresywna a ja z poczuciem winy przepraszalam go.W koncu picie stalo sie normalnym rytualem w naszym domu.Popijam wraz z nim i wydawalo sie byc wszystko ok?.... lecz nagle zaczelam czuc sie zle .Po spozyciu nie moglam spac w oczach mialam zapalona lampe ,czasem mialam uczucie ze nie oddycham i kontrolowalam siebie na ogol cala noc dopiero na nastepny dzien spalam spokojnie.A zeby calkiem pozbyc sie kaca jadlam sniadanie i wypijalam dwa ,tzy kieliszki wodki i ,,zdrowialamstawiam w domu samego .Po powrocie nie mam z kim rozmawiac ,on jest zazwyczaj pijany takze jakakolwiek rozmowa z nim konczy sie przewaznie klotnia.Maz wypija dziennie jedno ,dwa piwa i twierdzi ze pije je bo lubi a nie zeby musial .Mam mu wierzyc?Kiedys powiedzialam mu -jestes alkoholikiem na co on odpowiedzial przeciez chodze do pracy.Podpowiedzcie mi co mam zrobic jakich argumentow uzyc zeby zrozumial ze juz najwyzszy czas na pogodzenie sie z rzeczywistoscia alkoholizmu.Zmienilam tryb zycia zgodnie z zaleceniami w waszym portalu ale co dalej?Unikam alkoholu w kazdej sytuacji i pijacego towarzystwa .Mam depresje i zdaje sobie sprawe z tego ze powinnam sie leczyc i zaczac leczenie meza ale co robic kiedy stary porzadek go calkowicie zadowala?- Pomozcie.Moj maz powtarza jak masz problem to sie napij.Nie! NIE! Nie chce!Nie! :sigh
 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Komentarze

Czy duchowość jest ucieczką od...
ucieczka w duchowość
Wielka Księga przestrzega, że wśród alkoholików, którzy ledw...
11/09/11 12:20 Więcej...
przez jaras

Praca interwencyjna i psycholo...
Mam podobnie
Ja też, mam podobny problem, żona ma mnie w szachu gdyż wie ...
16/08/11 12:51 Więcej...
przez robertlit

Współuzależnienie
jestem w tej chwili w poczatkowej fazie dlugiej drogi leczen...
13/07/11 22:53 Więcej...
przez alanonka

żona alkoholika
Skoro nie widziałaś go pijanego i tego wszystkiego co alkoho...
04/07/11 19:14 Więcej...
przez aga75

Praca interwencyjna i psycholo...
A co jeśli przemocy doświadcza mężczyzna?Często muszę ucieka...
26/06/11 21:37 Więcej...
przez pawellll72

Reklama

Reklama


©2008 E@tronik