| Alkoholizm - Do łóżka po drinku |
|
|
Najbardziej lubię uprawiać seks po jednym czy dwóch drinkach. Kiedy
jestem na lekkim rauszu, robię się lepszym kochankiem, moja dziewczyna
jest zadowolona, w ogóle jest nam o wiele lepiej w łóżku, niż wtedy,
kiedy kochamy się "na sucho". Czy to normalne? Obawiam się, aby nie
doprowadziło mnie to do uzależnienia od alkoholu!
I słusznie się obawiasz. Fundujesz sobie sytuację idealną do
uzależnienia. Mózg uwielbia być nagradzany, a orgazm i zadowolenie z
siebie w roli kochanka to nagroda pierwszorzędna. Poza uzależnieniem od
alkoholu robisz sobie jeszcze jedno - odzwyczajasz się od seksu
uprawianego bez wspomagacza. Jeśli napisałeś ten list, to znaczy mniej
więcej tyle, że twoja podświadomość zaczęła wysyłać ci alarmujące
sygnały: zrób coś z tym, zanim nie jest za późno. Zresztą - alkohol
tylko do pewnego momentu wzmaga odczucia i pozwala na większą sprawność
seksualną.
Mężczyźni sięgają po alkohol przed seksem najczęściej wtedy gdy: - wcześniejszy kontakt się nie powiódł na przykład przez przedwczesny wytrysk lub zanik erekcji i chcą sobie dodać odwagi przed następnym; - nie są pewni siebie w roli kochanka, raczej nisko oceniają swoje możliwości i zdolności seksualne; - traktują seks zadaniowo. Faktem jest, że alkohol obniża poziom lęku. Ale robi to tylko na chwilę. Barierę lęku można przełamać także na przykład przez stosowanie środków, które lekko uspokajają, a nie powodują uzależnienia. To ziołowe pastylki, syropy itp. W przypadku przedwczesnego wytrysku wskazane jest używanie bezpośrednio na członek kremów znieczulających, które opóźniają wytrysk, a także praktykowanie wraz z partnerką technik opóźniających. U młodych mężczyzn zarówno przedwczesny wytrysk, jak i zanik erekcji przechodzą najczęściej same wraz ze stabilizacją życia seksualnego, czasem wystarczy dosłownie jeden udany stosunek i powód do odczuwania lęku znika.
Trochę
trudniej samodzielnie wybrnąć z drugiej sytuacji. Można oczywiście
stosować - zamiast alkoholu - wszelkie inne dostępne, a mniej szkodliwe
środki wspomniane wyżej, można się rozluźniać medytacją, wcześniejszą
rozmową z partnerką, zmianą techniki seksualnej na bardziej relaksową.
Ale przede wszystkim trzeba odnaleźć sytuację, która doprowadziła do
tego, że mężczyzna musi się podeprzeć w seksie alkoholem. Chodzi o
różne sprawy: bolesne doświadczenie erotyczne, odrzucone uczucie,
strach przed spowodowaniem niechcianej ciąży, podejrzenie, że jest się
gejem, wymagania partnerki, bardzo wysokie ocenianie jej w roli
kochanki, kompleks onanistyczny. To najczęstsze przyczyny, już tych
jest, jak widać, sporo, a co dopiero mówić o całej reszcie. Zdarzają
się najróżniejsze doświadczenia indywidualne powodujące, że trzeba się
przed seksem czymś wesprzeć, rozluźnić. Już samo uświadomienie sobie
przyczyny, która to powoduje, zaczyna być początkiem nowej ery w życiu
seksualnym; więcej luzu, więcej komfortu, więcej rozkoszy, mniej
spięcia i lęku.
Potrzeba wspierania się alkoholem znika - oczywiście, o ile nie doszło już tymczasem do uzależnienia, wtórnych kłopotów z erekcją, obniżenia poczucia wartości i innych tego typu nieprzyjemności. Natomiast dotarcie do właściwych przyczyn, dla których mężczyzna traktuje seks zadaniowo, to już sprawa dla terapeuty, często wchodzą w takich w przypadkach w grę względy osobowościowe, nie tylko historia kontaktów seksualnych. Zakładam, że potrafisz ocenić, który sposób pomocy będzie dla ciebie najlepszy. Szkoda, żebyś coś z życia stracił. Seks to jest rozkosz, przyjemność, relaks i w ogóle coś pięknego, a nie powód do popijania.
za:logo24.pl/Eliza Nowicka, seksuolog
Dodaj jako ulubiony (14) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego 



Najbardziej lubię uprawiać seks po jednym czy dwóch drinkach. Kiedy
jestem na lekkim rauszu, robię się lepszym kochankiem, moja dziewczyna
jest zadowolona, w ogóle jest nam o wiele lepiej w łóżku, niż wtedy,
kiedy kochamy się "na sucho". Czy to normalne? Obawiam się, aby nie
doprowadziło mnie to do uzależnienia od alkoholu!

