E@tronik | AKCJASOS | Akupresura | Cukrzyca | Uzaleznienia | Narkomania | Nasz Lubin | Prawo | Alkoholizmsos | Teczynki | Praca | Poradnik Pani domu | Zdrowie |
jasnyciemny waskastandardszeroka malasredniaduza

Logowanie






Nie pamiętam hasła

Psycholog on-line

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partnerzy

superja








Uroda
onlinenie ma użytkowników
Odwiedza nas 42 gości
akcjasos4Witamy Cię na stronach portalu alkoholizm.com.pl, jesteś tu bardzo mile widziana(ny), lecz wciąż gościem... proszę, pamiętaj o tym zabierając głos na forum, na czacie, w komentarzach itp. mamy nadzieje że znajdziesz tu wszystko co cie interesuje, na wstępie zapraszamy już do ponownego odwiedzenia serwisu i życzymy miłego dnia. Zarejestruj się w naszym portalu, dzieki temu będziesz mieć dostęp do wielu użytecznych narzędzi: dodawanie zdjęć do galerii, dodawanie własnych artykułów i wiele innych rzeczy. Do korzystania z portalu zalecamy przegladarkę Firefox lub Operę.

Jeżeli szukasz pomocy, tu ją znajdziesz - wejdź na Forum
Współuzależnienie to.... Drukuj Email
zona_alkoholika1Nieodzownym aspektem uzależnienia od alkoholu jest ogrom cierpień
Dlatego szczególnie interesujące poznawczo i efektywne w praktyce klinicznej wydaje się rozumienie współuzależnienia jako zjawiska związanego z procesem adaptacji do chronicznego przebywania w sytuacji stresowej. Żeby, więc wystąpiło współuzależnienie musi powstać związek dwojga dorosłych ludzi, w którym istnieje wiele powiązań natury formalnej, materialnej, społecznej i emocjonalnej. W związku tym, jedna osoba z racji swego uzależnienia od alkoholu wprowadza w układ destrukcję, a druga osoba do tej destrukcji się przystosowuje. Jest to relacja silna, aczkolwiek nierówna, ponieważ jedna osoba wprowadza cały szereg szkodliwych dla drugiej zachowań, a druga przede wszystkim stara się sobie z tym poradzić czyli jej funkcjonowanie w związku opiera się głównie na reagowaniu na partnera.

Współuzależnienie można określić jako:

· utrwaloną formę uczestnictwa w długotrwałej i trudnej lub niszczącej sytuacji życiowej związanej z patologicznymi zachowaniami partnera,

· ograniczającą w sposób istotny swobodę wyboru postępowania,

· prowadzącą do pogorszenia własnego stanu,

· utrudniającą zmianę własnego położenia na lepsze.


Współuzależnienie obejmuje taki sposób reagowania na silnie stresową sytuację współżycia z alkoholikiem, bądź inną osobą działającą destrukcyjnie, który powoduje postępujące uwikłanie w tę sytuację. Osoba współuzależniona będzie próbowała wprowadzać zmiany, zmierzające jej zdaniem do poprawy sytuacji, jednak to, co będzie robiła, i tak będzie tę sytuację utrwalać i pogarszać. Trzeba zaznaczyć, że tak rozumiane współuzależnienie może dotyczyć jedynie osoby dorosłej: takiej, która dobrowolnie weszła w związek i zaczęła go współtworzyć, a potem – przynajmniej obiektywnie – może z niego wyjść, chociaż z dużymi trudnościami i po wielu komplikacjach. Dziecko nie może odejść, nie jest też w stanie zmienić tego układu.

Do tego, by u osoby dorosłej wystąpiło współuzależnienie konieczne jest jej uczestnictwo w osobistym związku z drugą osobą, która przez swoje zachowanie wprowadza do wzajemnych kontaktów destrukcję i uniemożliwia zaspokojenie podstawowych potrzeb związanych z życiem rodzinnym. Sam fakt uczestnictwa w takim związku, choć jest warunkiem koniecznym, nie jest wystarczający do rozpoznawania współuzależnienia. Decyduje o tym sposób, w jaki dana osoba reaguje na destrukcyjne postępowanie partnera i to jaką cenę będzie gotowa zapłacić za utrzymanie związku.

Czynniki decydujące o wystąpieniu współuzależnienia:

I – sytuacja stresowa, czyli to co dzieje się w związku,

II – minione doświadczenia życiowe i właściwości psychologiczne, z którymi dana osoba wchodzi w związek,

III – czynniki wynikające ze zmian psychiki związane z życiem w aktualnej sytuacji stresowej.

Wynik działania wszystkich tych czynników można określić jako globalną adaptację, sposób przystosowania się, który zależny od „w co się weszło”, z jakim obciążeniem i jak się w tym funkcjonuje.

Czynniki te i ich negatywny wzajemny wpływ mogą sprzyjać zamknięciu osoby w psychologicznej pułapce dostosowywania się do tego, co szkodzi (i tym samym wzmacnia destrukcyjnej siły układu), bądź chronić osobę przed współuzależnieniem.

Pierwsza grupa czynników to sytuacja w małżeństwie i w rodzinie. Składają się na nią: struktura rodziny, sposób pełnienia ról i wypełniania obowiązków, zależności finansowe i materialne oraz więź emocjonalna między członkami rodziny. Niezwykle ważne są zachowania alkoholika (zwłaszcza to, czy występuje przemoc) i związana z nimi siła zagrożenia. Z drugiej strony istotna jest pozycja zawodowa i towarzyska jego partnerki, posiadanie przez nią zaplecza osób, które mogą udzielić pomocy i wsparcia oraz presja opinii środowiska, w którym żyje dana rodzina.

Powstawaniu współuzależnienia sprzyja: silna zależność emocjonalna i materialna, słaba pozycja zawodowa żony, izolacja rodziny i nacisk ze strony środowiska na utrzymanie małżeństwa za wszelką cenę. Agresywne zachowania alkoholika, wytworzenie w rodzinie atmosfery zagrożenia i niepewności może, również w paradoksalny sposób zmuszać partnerkę do dostosowywania się do destrukcyjnej sytuacji i tym samym utrwalaniu układu.

Druga ważna grupa czynników to „wyposażenie osobiste”, czyli to, co dana osoba wnosi do związku. Bardzo ważne są doświadczenia z dzieciństwa: czy doznała jakichś urazów, jak w ogóle zapisała się jej w pamięci własna rodzina, jakie są tego konsekwencje, jaki obraz świata ukształtował się z tego powodu. Liczą się też doświadczenia z poprzednich związków, a także przekonania na temat ról w rodzinie, stosunków między kobietą i mężczyzną, obowiązków rodzinnych. Ważne też są również cechy osobowości, funkcjonowanie emocjonalne, obraz samej siebie (poczucie własnej wartości, jakie są jej granice Ja, czy w ogóle posiada punkty oparcia w sobie i jakie). Bardzo istotne jest również, jakie ma umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach, czy potrafi rozwiązywać problemy, oceniać sytuację, radzić sobie z przykrymi emocjami, jak funkcjonować w układzie interpersonalnym, czy potrafi zadbać o siebie. Większe prawdopodobieństwo współuzależnienia występuje u osób, które same wychowały się w rodzinie dysfunkcyjnej i nie mają wzorów funkcjonowania dobrej, „zdrowej” rodziny. Bardzo ważne są tu przekonania, zamykające sens życia do pełnienia ról w rodzinie. Także niedojrzałość emocjonalna, obniżone poczucie własnej wartości, potrzeba przynależności do partnera i posiadania partnera, słabe granice Ja oraz deficyty intra- i interpersonalnych umiejętności radzenia sobie z problemami sprzyjają powstawaniu współuzależnienia.

Trzecia grupa czynników, to zmiany w funkcjonowaniu psychologicznym osoby będącej w patologicznym związku przez dłuższy czas. Mogą one również rozwijać się w różnych kierunkach. Wydaje się, że współuzależnieniu sprzyjają: w sferze intelektualnej zmiany w kierunku myślenia magicznego, zaprzeczania, przekonania, że „wszystko mogę i powinnam kontrolować”, zawężenie myślenia do jednego punktu widzenia, trudności w koncentrowaniu uwagi. W sferze emocjonalnej coraz silniejszy lęk, który w końcu generalizuje się na wszystko, zwłaszcza lęk przed nowością i zmianą. Osobie współuzależnionej trudno jest okazywać złość, najczęściej tłumi ją, przenosi na inne osoby lub na siebie samą. Charakteryzują ją zmiany nastroju, przywiązanie do tego, co już ma, i niemożność pogodzenia się ze stratami. W strukturze Ja – czy jej granice są uszkodzone (zatarte), czy samoocena będzie się obniżać coraz bardziej od wpływu na uczucia partnera. Ważne są też poczucie winy i poczucie krzywdy, które mogą występować naprzemiennie. Pojawia się, więc pytanie: czy współuzależnienione pacjentki mają ze sobą coś wspólnego? Co jest istotą współuzależnienia? Wydaje się, że jedynym wspólnym zjawiskiem jest coraz większe uwikłanie w destrukcyjny układ z alkoholikiem. Osoba współuzależniona nie tylko wchodzi w taki układ (jak dzieje się z dzieckiem), ale ten układ współtworzy. Dzieje się to nie przez świadomą realizację własnych potrzeb, lecz przez reagowanie na zachowanie tej drugiej, pijącej osoby. I to takie reagowanie, które uniemożliwia skuteczną zmianę czy wyjście z sytuacji, w efekcie umacnia i utrwala ten patologiczny układ. Dlatego możemy mówić o uwikłaniu. Tak, więc współuzależnienie ostatecznie sprowadza się do przystosowania w szkodliwy sposób do czegoś, co niszczy i tylko w tym sensie jest podobne do uzależnienia.

Jeżeli nie dostrzegamy takich zjawisk, to nie mamy podstaw do rozpoznawania współuzależnienia. W związek, który przekształca się w patologiczny, może wejść zarówno osoba z problemami osobistymi i zaburzeniami emocjonalnymi, jak i osoba zdrowa. O tym, czy stanie się współuzależniona, będzie decydowało tylko to, czy potrafi zmienić lub opuścić ten układ czy też się do niego przystosuje. Pozostaje nadal pytanie, dlaczego osoba współuzależniona nie potrafi się uwolnić od takiego układu? Dlaczego powtarza te same zachowania, chociaż widzi, że nie przynoszą one pozytywnych rezultatów? Dlaczego nie stać ją na dystans wobec własnej sytuacji małżeńskiej? Dlaczego trwa w układzie nawet wtedy, gdy to zagraża jej zdrowiu lub życiu?

Wyjaśnienie tych problemów wymagać będzie jeszcze wielu badań i analiz klinicznych. Wydaje się, że często współuzależnienie widziane oczyma osoby współuzależnionej, to uporczywe, często rozpaczliwe, realizowanie jedynej możliwej do zaakceptowania wizji życia, tzn. „życia we dwoje”. To „we dwoje” wyznacza cenę i wartość egzystencji kobiety (kobiety, bo o wiele częściej właśnie przedstawicielki tej płci znają taką koncepcję na życie).

Zaspokajanie potrzeb emocjonalnych często odgrywa tu drugoplanową rolę. Osoba współuzależniona usiłuje zrealizować system przekonań i wartości, często wpisany w strukturę Ja już w dzieciństwie. Jest to związane z poczuciem tożsamości osoby współuzależnionej jako kobiety, gdzie głębokie przekonanie „wartościowa kobieta to taka, która ma męża (partnera)” przekształca się w „jestem kobietą, która powinna umieć utrzymać przy sobie męża” i to za wszelką cenę. Dużą rolę odgrywa tu potrzeba przynależności do osoby partnera oraz jej przeciwstawny biegun, czyli potrzeba posiadania partnera. Realizacja tych potrzeb stanowi podstawowe źródło satysfakcji, zadowolenia i uśmierzania lęku u osób współuzależnionych. Natomiast rezygnacja z tych potrzeb wywołuje silny lęk i poczucie bezsensu życia.

Funkcjonowanie, wzmocnione całym systemem przekonań własnych i środowiskowych na temat powinności, wartości i celów egzystencjalnych kobiety jako partnerki, nastawione jest na realizację tego programu życiowego. Często tylko częściowo uświadamianego sobie przez osobę współuzależnioną. W związku z tym nie potrafi ona ani tego programu zmodyfikować, ani tym bardziej się go wyrzec.

Pułapka polega na tym, że program ten ma być zrealizowany z partnerem, alkoholikiem, który ma zupełnie inną, egzocentryczną „pijaną” wizję życia. Dochodzi do starcia tych dwóch postaw, (w których są też elementy uzupełniające się i nagradzające trwanie w związku). W rezultacie powstaje układ, który powoduje u osoby współuzależnionej w wyniku frustracji większości potrzeb poczucie bezsilności i własnej wartości, stany depresyjne, zaburzenia emocjonalne i psychosomatyczne, uszkodzenia granic Ja i konsekwentne usztywnianie zachowań i schematów myślenia.


Dodaj jako ulubiony (21) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email

Komentarze (2)
RSS komentarzy
1. Dodane przez J23zg w dniu - 25-07-2009 09:30 - Zarejestrowany
 
 
"Tylko wtedy gdy zdasz sobie sprawe ze jestes gotowy przegrac, masz wielka szanse odniesc zwyciestwo."
 
2. Dodane przez ania34 w dniu - 01-03-2009 19:12 - Zarejestrowany
 
 
Jestem osobą współuzależnioną. Opis jak najbardziej pasuje do mnie. Tylko co zrobić, by podjąć leczenie i zdrowienie. Jak na nowo wytyczyć granicę, gdzie jest moje Ja. Jak walczyć z depresją ? Jak zmnienić swoje życie ? Ratunku, wydaje się ,że krzyczę to w przerażającą pustkę samej siebie.
 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Komentarze

Czy duchowość jest ucieczką od...
ucieczka w duchowość
Wielka Księga przestrzega, że wśród alkoholików, którzy ledw...
11/09/11 12:20 Więcej...
przez jaras

Praca interwencyjna i psycholo...
Mam podobnie
Ja też, mam podobny problem, żona ma mnie w szachu gdyż wie ...
16/08/11 12:51 Więcej...
przez robertlit

Współuzależnienie
jestem w tej chwili w poczatkowej fazie dlugiej drogi leczen...
13/07/11 22:53 Więcej...
przez alanonka

żona alkoholika
Skoro nie widziałaś go pijanego i tego wszystkiego co alkoho...
04/07/11 19:14 Więcej...
przez aga75

Praca interwencyjna i psycholo...
A co jeśli przemocy doświadcza mężczyzna?Często muszę ucieka...
26/06/11 21:37 Więcej...
przez pawellll72

Reklama

Reklama


©2008 E@tronik