E@tronik | AKCJASOS | Akupresura | Cukrzyca | Uzaleznienia | Narkomania | Nasz Lubin | Prawo | Alkoholizmsos | Teczynki | Praca | Poradnik Pani domu | Zdrowie |
jasnyciemny waskastandardszeroka malasredniaduza
Start arrow Wszystkie artykuły arrow DDA arrow Nalegać na terapię?

Logowanie






Nie pamiętam hasła

Psycholog on-line

Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego psychologa on-line

Porady naszego psychologa udzielane są bezpłatnie.

Partnerzy

superja








Uroda
onlinenie ma użytkowników
Odwiedza nas 33 gości
akcjasos4Witamy Cię na stronach portalu alkoholizm.com.pl, jesteś tu bardzo mile widziana(ny), lecz wciąż gościem... proszę, pamiętaj o tym zabierając głos na forum, na czacie, w komentarzach itp. mamy nadzieje że znajdziesz tu wszystko co cie interesuje, na wstępie zapraszamy już do ponownego odwiedzenia serwisu i życzymy miłego dnia. Zarejestruj się w naszym portalu, dzieki temu będziesz mieć dostęp do wielu użytecznych narzędzi: dodawanie zdjęć do galerii, dodawanie własnych artykułów i wiele innych rzeczy. Do korzystania z portalu zalecamy przegladarkę Firefox lub Operę.

Jeżeli szukasz pomocy, tu ją znajdziesz - wejdź na Forum
Nalegać na terapię? Drukuj Email
nalegac_na_terapie
Koledzy z pracy mówią o nim: "Pan życia": pewny siebie, szybko awansuje. Ale to pozory. Tak naprawdę to duże, skrzywdzone dziecko. Nadwrażliwy dorosły mężczyzna, który miewa huśtawki nastrojów. Krzysztof - o którym opowiada Iwona - to DDA.
Spotykam się od pewnego czasu z mężczyzną, który jest DDA. Choć znamy się od niedawna, bardzo mi na nim zależy i chciałabym dowiedzieć się jak postępować z osobą, która boryka się z tego typu problemami, jakie mają Dorosłe Dzieci Alkoholików. Na razie cieszę się, że wspaniale się rozumiemy, nadajemy na tych samych falach. Czuję, że powinnam coś dla Krzysztofa zrobić. Chciałabym, żeby wiedział, że akceptuję go całego - wszystko, co go tworzy, w czym dorastał. Krzysztof pochodzi z rodziny, w której ojciec jest alkoholikiem. Często widział płaczącą matkę. Co prawda w jego rodzinie nie było przemocy fizycznej, ale dzieci były, niestety, odstawione na plan dalszy, a rodzice zajmowali się tylko swoimi problemami.
Bardzo dużo rozmawiamy ze sobą o tym, co Krzysztof przeżywał w przeszłości. Widzę, że cierpi, te wspomnienia ciągle wywołują łzy. To nadal bolesny obszar, skrywany przed całym światem. Nikt nie domyśliłby się, obserwując go, że ma takie problemy. Krzysztof w pracy wydaje się pewny siebie. Jest bardzo ambitny, więc szybko awansuje na coraz lepiej opłacane i bardziej odpowiedzialne stanowiska. Koledzy z pracy mówią o nim: „Pan życia". Ale to pozory. Gdy ja jestem z nim sam na sam widzę duże, skrzywdzone dziecko. Nadwrażliwy dorosły mężczyzna, który miewa huśtawki nastrojów. Wstydzi się przyznać, co doprowadziło go do łez. Wiele razy namawiałam go, by podjął terapię, ale on twierdzi, że sam sobie poradzi. Dać mu spokój czy nalegać? Jakich argumentów powinnam użyć? W jaki sposób z nim rozmawiać?

Iwona
Anna Dodziuk jest psychoterapeutką, superwizorem treningu psychologicznego i psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, specjalistką terapii uzależnień. Prowadzi warsztaty i szkolenia w Pracowni Psychoterapii i Psychoedukacji „Prometea" (www.prometea.pl).

Droga Iwono,
Wydaje mi się, że chciałabyś zrobić dla Krzysztofa więcej niż trzeba i można.
Jeżeli płacze opowiadając Ci o swoim dzieciństwie, to najlepszy dowód, że dajesz mu dużo poczucia bezpieczeństwa. Może przy Tobie być sobą, nie musi nic udawać. Wracając do swojego cierpienia z dzieciństwa ma szansę odreagowania zamrożonych emocji.
DDA potrzebują terapii właśnie po to, żeby skontaktować się ze swoimi uczuciami i nie płacić za odcięcie od nich trudnościami w bliskich związkach: dystansem, chłodem, niemożliwością porozumienia się. Jeżeli w Twojej obecności pozwala sobie na łzy, to właśnie świadczy o zdrowieniu i o Waszej bliskości.
Obawiam się, że chciałabyś czegoś innego: żeby przestał płakać i przeżywać bolesne uczucia. Tylko że tak się nie da. Piszesz: „Nadwrażliwy dorosły mężczyzna, który miewa huśtawki nastrojów". I to miałaby w nim zmienić psychoterapia? Bezboleśnie nie bywa nawet w bajkach. Pewnego dnia Krzysztof zacząłby starać się dla Ciebie być pogodnym, rozluźnionym i wyciszonym - niezależnie od tego, jak czuje się naprawdę. Każdy ma w sobie duże skrzywdzone dziecko i każdy miewa huśtawki nastrojów, tylko zwykle ludzie je ukrywają. Krzysztof nie musi - ciesz się jego łzami, bo oznaczają uwalnianie się od cierpienia.
A co do namawiania na terapię: zwykle nie jest ono zbyt skuteczne. Możesz czasem poinformować Krzysztofa o możliwościach uzyskania pomocy psychologicznej, możesz zaproponować, że poszukasz mu jakiejś grupy samopomocowej (np. dla DDA), możesz zasugerować lekturę, którą sama przeczytałaś i uważasz za uzdrawiającą. Ale uważaj, żeby nie robić tego za często, bo możesz wylać dziecko z kąpielą. Porozumienie i otwartość, jakie już macie, jest bardzo wartościowe i dobrze rokuje.

Anna Dodziuk
źródło charaktery.eu

Dodaj jako ulubiony (28) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email

Komentarze (2)
RSS komentarzy
1. Dodane przez Lulu w dniu - 06-03-2009 14:32 - Zarejestrowany
 
 
hmm..pojawiło się we mnie pojęcie akceptacji. Czy Krzysztof może czuć sie/czy jest akceptowany taki jaki jest? 
Czy tak naprawdę ta terapia ma go zmienić w Kogoś Kim nie jest? Akceptacja leczy- myślę (mi pomogła i samo mi przeminęło-depresja, poczucie odmienności), dzięki temu, że czułam się w porządku z tym co we mnie jest. Nacisk raczej wywołuje złość i brak poczucia zrozumienia a może i akceptowania. Tak mi się wydaje. 
;)
 
2. Dodane przez dorn69 w dniu - 14-01-2009 23:38 - Zarejestrowany
 
 
Nalegać na terapię?
...w lipcu2008 podczas odbywanych rekolekcji ignacjanskich dotarło do mnie ,[poprzez czytaną lekturę na ten temat]ze jestem DDA.Od września 2008r,rozpocząłem psychoterapie indywidualną.Czym chciałbym podzielić się z p.Iwoną,że nic na siłę....do terapii nie można nikogo zmusić...czy wymusić,każdy musi do tego sam dojrzeć,podjąć sam decyzję.Pewnie wcześniej w zyciu bym sie nie zdecydował na terapię,gdybym sam nie zauważył tego jaki mam problem,oraz to ,że mozna sobie dać pomóc. 
Rozumiem troskę Pani o chłopaka,ale na początek myślę jakaś książka lub artykuł o DDA,b. wiele jest w internecie.Serdecznie pozdrawiam.Powodzenia!
 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
Polska adaptacja JoomlaPL.com Team
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Komentarze

Czy duchowość jest ucieczką od...
ucieczka w duchowość
Wielka Księga przestrzega, że wśród alkoholików, którzy ledw...
11/09/11 12:20 Więcej...
przez jaras

Praca interwencyjna i psycholo...
Mam podobnie
Ja też, mam podobny problem, żona ma mnie w szachu gdyż wie ...
16/08/11 12:51 Więcej...
przez robertlit

Współuzależnienie
jestem w tej chwili w poczatkowej fazie dlugiej drogi leczen...
13/07/11 22:53 Więcej...
przez alanonka

żona alkoholika
Skoro nie widziałaś go pijanego i tego wszystkiego co alkoho...
04/07/11 19:14 Więcej...
przez aga75

Praca interwencyjna i psycholo...
A co jeśli przemocy doświadcza mężczyzna?Często muszę ucieka...
26/06/11 21:37 Więcej...
przez pawellll72

Reklama

Reklama


©2008 E@tronik