| Nalegać na terapię? |
|
|
Koledzy z pracy mówią o nim: "Pan życia": pewny siebie, szybko awansuje. Ale to pozory. Tak naprawdę to duże, skrzywdzone dziecko. Nadwrażliwy dorosły mężczyzna, który miewa huśtawki nastrojów. Krzysztof - o którym opowiada Iwona - to DDA.
Spotykam się od pewnego czasu z mężczyzną, który jest DDA. Choć znamy się od niedawna, bardzo mi na nim zależy i chciałabym dowiedzieć się jak postępować z osobą, która boryka się z tego typu problemami, jakie mają Dorosłe Dzieci Alkoholików. Na razie cieszę się, że wspaniale się rozumiemy, nadajemy na tych samych falach. Czuję, że powinnam coś dla Krzysztofa zrobić. Chciałabym, żeby wiedział, że akceptuję go całego - wszystko, co go tworzy, w czym dorastał. Krzysztof pochodzi z rodziny, w której ojciec jest alkoholikiem. Często widział płaczącą matkę. Co prawda w jego rodzinie nie było przemocy fizycznej, ale dzieci były, niestety, odstawione na plan dalszy, a rodzice zajmowali się tylko swoimi problemami. Bardzo dużo rozmawiamy ze sobą o tym, co Krzysztof przeżywał w przeszłości. Widzę, że cierpi, te wspomnienia ciągle wywołują łzy. To nadal bolesny obszar, skrywany przed całym światem. Nikt nie domyśliłby się, obserwując go, że ma takie problemy. Krzysztof w pracy wydaje się pewny siebie. Jest bardzo ambitny, więc szybko awansuje na coraz lepiej opłacane i bardziej odpowiedzialne stanowiska. Koledzy z pracy mówią o nim: „Pan życia". Ale to pozory. Gdy ja jestem z nim sam na sam widzę duże, skrzywdzone dziecko. Nadwrażliwy dorosły mężczyzna, który miewa huśtawki nastrojów. Wstydzi się przyznać, co doprowadziło go do łez. Wiele razy namawiałam go, by podjął terapię, ale on twierdzi, że sam sobie poradzi. Dać mu spokój czy nalegać? Jakich argumentów powinnam użyć? W jaki sposób z nim rozmawiać? Iwona Anna Dodziuk jest psychoterapeutką, superwizorem treningu psychologicznego i psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, specjalistką terapii uzależnień. Prowadzi warsztaty i szkolenia w Pracowni Psychoterapii i Psychoedukacji „Prometea" (www.prometea.pl).Droga Iwono, Wydaje mi się, że chciałabyś zrobić dla Krzysztofa więcej niż trzeba i można. Jeżeli płacze opowiadając Ci o swoim dzieciństwie, to najlepszy dowód, że dajesz mu dużo poczucia bezpieczeństwa. Może przy Tobie być sobą, nie musi nic udawać. Wracając do swojego cierpienia z dzieciństwa ma szansę odreagowania zamrożonych emocji. DDA potrzebują terapii właśnie po to, żeby skontaktować się ze swoimi uczuciami i nie płacić za odcięcie od nich trudnościami w bliskich związkach: dystansem, chłodem, niemożliwością porozumienia się. Jeżeli w Twojej obecności pozwala sobie na łzy, to właśnie świadczy o zdrowieniu i o Waszej bliskości. Obawiam się, że chciałabyś czegoś innego: żeby przestał płakać i przeżywać bolesne uczucia. Tylko że tak się nie da. Piszesz: „Nadwrażliwy dorosły mężczyzna, który miewa huśtawki nastrojów". I to miałaby w nim zmienić psychoterapia? Bezboleśnie nie bywa nawet w bajkach. Pewnego dnia Krzysztof zacząłby starać się dla Ciebie być pogodnym, rozluźnionym i wyciszonym - niezależnie od tego, jak czuje się naprawdę. Każdy ma w sobie duże skrzywdzone dziecko i każdy miewa huśtawki nastrojów, tylko zwykle ludzie je ukrywają. Krzysztof nie musi - ciesz się jego łzami, bo oznaczają uwalnianie się od cierpienia. A co do namawiania na terapię: zwykle nie jest ono zbyt skuteczne. Możesz czasem poinformować Krzysztofa o możliwościach uzyskania pomocy psychologicznej, możesz zaproponować, że poszukasz mu jakiejś grupy samopomocowej (np. dla DDA), możesz zasugerować lekturę, którą sama przeczytałaś i uważasz za uzdrawiającą. Ale uważaj, żeby nie robić tego za często, bo możesz wylać dziecko z kąpielą. Porozumienie i otwartość, jakie już macie, jest bardzo wartościowe i dobrze rokuje. Anna Dodziuk źródło charaktery.eu Dodaj jako ulubiony (28) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||||||||||||||||||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego 



Anna Dodziuk jest psychoterapeutką, superwizorem treningu psychologicznego i psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, specjalistką terapii uzależnień. Prowadzi warsztaty i szkolenia w Pracowni Psychoterapii i Psychoedukacji „Prometea" (www.prometea.pl).


