| Zaopiekuj się mną - nawet gdy nie będę chciał...cz.2 |
|
|
|
"JESTEM DO NICZEGO!"
"Straciłem klucz, zgubiłem twarz
Dom, w którym króluje alkohol, nie może obejść się bez przemocy, choć
różne są jej oblicza. Być może jesteś świadkiem rękoczynów między
dorosłymi, albo tego, jak obrywa starsze rodzeństwo. Być może Ty sam
jesteś ofiarą niepohamowanych w porę rąk. Cierpi Twoje ciało, ukrywasz
siniaki przed światem. Jeśli ktoś się dowie, oddadzą Cię do domu
dziecka, albo dostaniesz jeszcze więcej razów. Nigdy nie wiesz kiedy
spadnie na Ciebie następny cios. Przecież Twój oprawca potrafi niekiedy
być też uśmiechnięty i łagodny. Starasz się jak możesz "nie drażnić
rekina". Mama błaga, żebyś był grzeczny i schodził mu z drogi. Jeśli
więc znów dostałeś lanie, to zawdzięczasz to sobie - Ty zawaliłeś.
"Jak ja siebie nieraz nienawidzę!"
Jeśli nawet nigdy nie byłeś ofiarą przemocy fizycznej, to istnieje duże
prawdopodobieństwo, że poznałeś przemoc w jej mniej ewidentnej postaci:
psychicznego znęcania. Wyzwiska, na których dźwięk kuliłeś się w sobie.
Jadowita ironia wymierzona w Twoje poczucie godności i własnej
wartości. Szantaże emocjonalne w każdej możliwej odmianie. To chleb
powszedni w Twoim domu. Przekleństwa, krzyki i groźby - nie zostawiają
śladów na ciele, ale na zawsze zamieszkają w Twojej głowie.
Być może spotkała Cię największa z krzywd - przemoc seksualna ze strony
jednego z rodziców. Zły dotyk boli przez całe życie, to prawda, tak jak
i brak wsparcia ze strony reszty najbliższych.
"Jak mam uwierzyć w siebie? Jak mam odbudować niskie poczucie własnej wartości, które mój chory ojciec zniżył do poziomu gruntu? Jak mam odnaleźć w sobie siłę, by pokonać strach, który jest we mnie? Jak mam pokochać siebie z tym wszystkim, skoro nienawidzę ojca? Jak..." "Myślę sobie, że ten świat nie jest stworzony dla mnie, że to nie moja planeta, że nie trafiłem najlepiej w galaktyce, ale pewnie gdzie indziej byłoby tak samo, bo problem tkwi w mojej głowie..." Obojętnie ile masz lat, jedno wiesz na pewno: musisz zdać się na samego siebie. Jeśli koledzy dokuczają Ci w szkole, nie zwierzasz się rodzicom, po co? To by ich tylko rozdrażniło. Jeśli nie wiesz jak postąpić w danej sytuacji - nie szukasz u nich rady. Zbyt wiele słyszysz na co dzień pseudo-rad wystrzeliwanych w powietrze jak pociski karabinowe: masz być grzeczny, nie sprawiaj kłopotów, nie wychylaj się, ucz się, popatrz na X i bądź taki jak on. "Ciężko mi zapomnieć, jak moja mama (współuzależniona) przypominała mi od małego, że nie będzie ze mnie nic dobrego i będę taki, jak tata. A ja nie wiedziałem w ogóle o co chodzi? Czemu kobieta, która jest moją matką, mówi takie rzeczy? I w końcu sam w to uwierzyłem. Nie pamiętam, żebym poszedł z mamą na spacer, albo żeby pytała, jak mi minął dzień, czy wszystko jest OK." Z żalem, ale i ulgą, rezygnujesz z zapraszania kolegów i koleżanek do domu. Nie chcesz, żeby stali się świadkami domowej awantury, złośliwej wymiany zdań między rodzicami, albo powrotu "zalanego w trupa" ojca do domu. Wstydzisz się i to bardzo.
Ograniczasz
także chodzenie do domów swoich rówieśników, bo, po pierwsze: wypadało
by się potem zrewanżować, a po drugie: nawet nie umiesz "odpowiednio"
zachować się. Rodzice kolegi pytają: "I jak tam, co u Ciebie?", a ty
spanikowany potrafisz wyksztusić z siebie tylko wielkie kłamstwo: "W
porządku, dziękuję". Czujesz się skrępowany, czujesz się na
cenzurowanym, zastanawiasz się czy ludzie wiedzą, że Twój ojciec pije?
Czujesz się jak gorszy gatunek człowieka...
Dodaj jako ulubiony (11) | Zacytuj ten artykuł na swojej stronie | Drukuj | Email
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









Jeśli przeżyłeś tragedię i nie wiesz, co ze sobą zrobić. Jeśli masz jakikolwiek problem, z którym nie potrafisz sobie poradzić. Jeśli stoisz przed podjęciem ważnej decyzji i chciałbyś lepiej poznać siebie i swoje potrzeby i upewnić się w obranym kierunku Twojego życia, napisz do naszego 





